Jak uspokoić niemowlę bez smoczka?

Smoczek nieraz ratuje rodziców z opresji. Czasem wystarczy włożyć go do ust płaczącemu niemowlakowi i następuje błoga cisza. Wydaje się, że bez tego cudownego wynalazku wychowanie dziecka jest niemożliwe. Jednak bywają dzieci bezsmoczkowe, które za żadne skarby nie pozwolą na włożenie do ust uspokajacza. Jak wtedy radzą sobie rodzice? Albo co w sytuacji, gdy ukochany smoczek się zgubi a maluch jest niespokojny?

Gdy maluch nie chce smoczka

Nie będę tutaj opisywać pochwał czy negatywnych opinii na temat podawania dzieciom smoczka. Każdy kij ma dwa końca i większość z nas wie, jakie są plusy i minusy używania smoczka. Poza tym to temat na inny i szerszy artykuł.

Jednak rodzice bezsmoczkowych dzieci doskonale wiedzą, że łatwo nie ma. Maluch najczęściej „wisi” całymi dniami przy piersi, co może w pewnym stopniu ograniczać mamę. Problem pojawia się również wtedy, gdy dziecko ma zły dzień, ząbkuje, zastaje sam z tatą, babcią, opiekunką – wymaga uspokojenia a nie bardzo jest czym.

smoczek

W takiej sytuacji pomocne może okazać się:

  • przytulanie malca,
  • głaskanie delikatnie po główce, rączce,
  • mówienie do dziecka spokojnym opanowanym głosem,
  • delikatne kołysanie,
  • ciche śpiewanie, nucenie,
  • położenie dziecka do łóżeczka i włączenie karuzeli,
  • noszenie w chuście,
  • zajęcie dziecka zabawą, robieniem min, pokazanie zabawki (np. piszczącej , grającej itp.),
  • położenie malca na brzuchu rodzica,
  • włączane urządzenia o cichym, jednostajnym dźwięku np. suszarki do włosów, odkurzacza.

Może niektóre metody nie są odkrywcze, ale warto o nich pamiętać, zwłaszcza w sytuacji kryzysowej. Wtedy cenny okazuje się spokój i opakowanie – to od niego zależy skuteczność zastosowanych metod.

Dobrze jest znaleźć swój niepowtarzalny sposób na uspokojenie niemowlęcia taki, który nasz maluch zaakceptuje. Czasem mogą to być całkiem niespotykane czynności, byleby działały i były bezpieczne. Czytając na forach opinie mam, pomysłów jest bez liku np. włączanie dziecięcych piosenek, głaskanie czółka dziecka nawilżaną chusteczką, zakrycie twarzy tetrową pieluszką, przytulanie do pidżamy mamy.

Niektóre z nich wydają się dziwne, ale najważniejsze, że są skuteczne. Warto również poszukać dla malca jakieś uspokajacza, który będzie mu zawsze towarzyszył a w razie czego można się do niego przytulić, w tym zakresie sprawdzi się: tetrowa pieluszka, maskotka, poduszeczka, kocyk, coś, co będzie dziecku dobrze się kojarzyło.

Jak uspokoić niemowlę gdy nie ma smoka w zasięgu ręki?

Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy ulubiony smoczek nagle gdzieś się zawieruszy, a maluch jest marudny. W domu można pozwolić sobie na chwilę płaczu, jednak np. na zakupach nieoczekiwana sytuacja doprowadza do stresu i niepotrzebnych napięć.

Wtedy warto wypróbować kilka sposobów na uspokojenie bezsmoczkowych mam, ale dodatkowe czynniki stresogenne mogą to znacznie utrudnić.

Maluch domaga się nie tylko uspokojenia, ale znanego i uwielbianego smoczka. W takiej sytuacji może pomóc przytulenie, podanie butelki lub piersi, delikatne głaskanie, kołysanie. Niektóre mamy w takich momentach ratują się, wkładając do ust dziecka swój mały palec, jednak zanim zdecydujemy się na taki krok, należy zadbać o jego czystość.

Większemu maluchowi można podać coś do zjedzenia np. biszkopta, chrupka. Jeśli natomiast maluch jest niespokojny i głośno domaga się smoczka, np. w kościele, lepiej nie przedłużać stresującej sytuacji, wyjść i próbować na spokojnie uspokoić dziecko.

Czego unikać podczas uspakajania niemowlęcia?

Uspokojenie niemowlęcia nie musi źle się kojarzyć. Wystarczy znaleźć odpowiedni sposób , który pozwoli radzić sobie w trudnych sytuacjach.

Zazwyczaj płaczu dziecka towarzyszy stres rodziców jednak nigdy:

  • nie potrząsaj nerwowo dziecka – to jest groźne,
  • nie zostawiaj malca płaczącego i samego poza łóżeczkiem – jeśli potrzebujesz chwili wytchnienia, a nie masz komu przekazać malca, pozostaw dziecko na chwilę w bezpiecznym miejscu – łóżeczku, kojcu,
  • nie pozwól, by maluch zbyt długo płakał,
  • nie zmuszaj dziecka do ssania smoczka, być może po prostu nigdy go nie zaakceptuje.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ola Ola

    Nas położna przyuważyła w szpitalu :P Naczytałam się w ciąży, że bez smoczka to super i unikałam go po cesarce jak ognia :P Podeszła raz położna i mówi tak: Niech im Pani da te smoczki. To nie jest nic złego. Pani będzie miała trochę spokoju a i maluszki będą spokojniejsze :) Przy okazji będą mogły poćwiczyć odruch ssania. Od tamtej pory mamy smoki. Obecnie juz tylko do zasypiania, później wyciągam ;)

  2. Emilia Emilia

    Polecam nosidło zamiast smoczka :)

    • Ola Ola

      Proszę mi wierzyć, że perspektywa naszenia bliźniaków jakoś mnie przeraża :) U nas sytuacja była na tyle dobra, że moje dzieci nie musiały być bujane, noszone, wożone… Córka karmiona piersią, syn butlą, po jedzonku odkładane i spały. I tak jest po dziś dzień. O 12 kaszka, do lozeczka i sen. Wieczorem kąpiel, mleko i spanie. Bez kołysania i bujania :) Do zaśnięcia tylko smok ;)

      • sosrodzice sosrodzice

        Pani Olu, gratulujemy, wysyłamy informację e-mailem :)

  3. Jadzia Jadzia

    Jestem wielką zwolenniczką smoczka niech mi nikt nie mówi, że smoczki są be, dobrze używane, rozsądnie stosowane są świetne

  4. Kasia Kasia

    Moj synek w ogole nie uzywal smoczka. Nie chcial. Po przyjsciu ze szpitala probowalam bo nie dalo sie go odlozyc do lozeczka zwby sie nie obudzil. Niestety mial od razy odruch wymiotny. Zrezygnowalismy ze smoczka a po paru dniach i tak sie wszystko uregulowalo i nie trzeba go bylo w zaden sposob specjalnie uspokajac. Coreczka podobnie miala niechcec do smoczka ale nie tak duzo i teraz go uzywa.Najczesciej gdy odstawiam ja od piersi zeby sie nie obudzila i gdy jedziemy samochodem bo jej jadacy samochod nie usypia.

  5. Dorota Dorota

    Po synku został mi cały stosik smoczków, każdy użyty parę razy i tak po prostu synek nie chciał. Może to że karmiłam i moja pierś była pocieszycielem, a może mój syn miał taki charakter, nie wiem ale ważne że przetrwaliśmy i daliśmy radę. Największą pomocą był mąż taki bonus od życia.

  6. Gizela30 Gizela30

    Moje dwie corcie nie chciały smoka.Starsza troszke dała popalic na początku zasypiała tylko bujana w wozku bez względu na porę dnia czy nocy na szczescie nie była płaczluwym dzieckiem więc smok nie był aż rak potrzebny ale po 2 miesiącu życia bujanieminęło jak ręką odjął☺wieczorem by£a kąpiel potem mleczko i mała lądowała w łóżeczku.Przesypiała całe noce.Teraz mamy 10 miesięczną Julkę która równiez nie chce smoka jest ciężej bo juz umie pokazac co potrafi…ale najlepszym sposobemna uspokojenie jest przytulenie i szeptanie do uszka oraz glaskanie za uszkiem☺w najgorszym wypadku podaje corce kubeczek z piciem i odkladam do lozeczka mała sama sie uspokaja wtedy.

  7. Madoja Madoja

    u nas funkcjonuje smoczek tylko na noc do spania i czekam na moment kiedy bedzie go coraz mniej w nocy, w ciagu dnia nie ma czegos takiego jak smoczek syn ma rok,starsza sorka pozbyla sie smoczka po pierwszch urodzinach.Jesli chodzi o pytanie to przytulasy w buziaki wystarczaja.

  8. Marika Marika

    Moze i ze smoczkiem jest latwiej,szybciej uspokoic dziecko.zadne moje dziecko nie chcialo smoka,wiec zostalo noszenie,spiewanie,pokazywanie roznych rzeczy…

  9. Małgosia Małgosia

    Mnie sie udalo z corka – nie chciala smoczka wogole nawet mleka z butelki tez nie dopiero z niekapka. Moze podzialaly tez geny bo oboje z mezem bezsmoczkowi bylusmy :) Na poczatku uspokoic sie mogla wiadomo przy cycu i bujaniu po jqkims czasie ssac dwa palce ku mojej obawie nabycia zlego zgryzu nie trwalo to dlugo a i tak polozna powiedziala zeby kilkumiesiecznej pozwolic skoro sama na to wpadla a teraz u dwulatki widze ze gdy sie zdenerwuje ale jeszcze lub juz nie lamentuje ti wola picie ;) i wtedy kubek i przytulenie dziala

  10. Agata Agata

    Moja córka ssala smoka, ale nie musiałam jej nosić na rękach i pierwsze miesiące usypiala sama w łóżeczku.

  11. Magda Magda

    Ja wychowałam troje ze swojej czwórki bez smoka. Da się:)

  12. Anna Anna

    Smoczek to poprostu sylikonowy sutek. Wiec zamiast dawac mu cos sztucznego poprostu przytulić i dac pierś :) dzieci sa mądrzejsze niż nasza „intuicja”

  13. Brygida Brygida

    Tez mam bezsmoczkowcow….przytulam,(za)gadam,śpiewam, dam ewentualnie coś słodkiego -np.biszkopt) ale smoczek….zbędne a później kombinować żeby oduczyć….

  14. Kasia Kasia

    Syn w ogóle nie ciągnął smoczka, od momentu gdy się prawie nim udławił mając miesiąc czasu, a córa ma 2 lata prawie, wstyd się przyznać jeszcze ciągnie smocza czasem. Przez 2 lata zuzyla tylko 2 smoczki, w tym ze ten drugi ciągle ma. Smoczka zaczęła ciągnąć w momęcie gdy non stop wisiała przy cycku. Gdy wyciągnęła pierś do krwi, dałam jej smoczek. Próbuje teraz ją już odzwyczajac ale brak pomysłów, może wy mamy coś podpowiecie jak się go pozbyć?

  15. Maja Maja

    Ja mojej zabrałam smoczka jak miała 2 lata i 2m.
    Sama przegryzła lekko i mówiła ze się popsuł. Może spróbuj lekko nadciąć .
    Najpierw sama odkładała mówiła ze popsuty i chciała wyrzucić do kosza. Pierwsza noc bez , druga z płaczem i smok w ustach i w ręce , trzecia znowu płacz , zero snu w południe – było cieżko ale warto . Tydzień męki i poskutkowało . Pózniej aby lepiej. Powodzenia . x

  16. Monika Monika

    Fantastyczny pomysł zaczerpnięty od „telewizyjnej niani” – u nas sprawdził się znakomicie – wieczorem maluch KONIECZNIE OSOBIŚCIE zawiesza smoczek np na klamce od szafy, dużym kwiatku itp, a po przebudzeniu znajduje tam prezent od „smoczkowej wróżki” ( trochę na zasadzie wróżki – zębuszki ;-))
    My najpierw kilka dni o tym wydarzeniu opowiadaliśmy, ponieważ synek był do niunia wyjątkowo mocno przywiązany. Generalnie trochę pomarudził przy tym pierwszym zasypianiu, ale znalezienie prezentu (czegoś, o co od pewnego czasu prosił) ucięło temat na amen. Polecam

  17. Kasia Kasia

    Wczoraj „niechcący” myszka zabrała mośka. Szczerze wcale się tego nie spodziewałam ale noc była normalnie przespana prawie cała, pobudka była tylko na piciu. Poszukiwań smoczka nie było. Myślałam że będzie wielki płacz i lament. No ale jeszcze drzemka w dzień więc się okaże co będzie dalej

  18. Ewelina Ewelina

    A mojego smyka uspokaja smyranie po pleckach Emotikon grin no I cycuś oczywiście

  19. Marta Marta

    Moja kruszka sama zrezygnowała gdy wyszły dwa ząbki i teraz zamiast smoczka ma moje ucho, jak tylko czegoś jej brakuje, czy chce spać to rączka od razu wędruje w stronę ucha

  20. Kate Kate

    Odruch ssania smoczek super sprawa dla matek co nie karmią długo ale no wlasnie jest ale zeby jak królik tak wiec smoczek max do 1.5 roku i out

  21. Dagmara Dagmara

    Moja zamiast smoczka ma pierś :) zawsze uspokaja w ciagu sekundy

Zobacz również