Jak reagować na brzydkie słowa?

Nie da się odseparować dzieci od negatywnych bodźców. Maluch prędzej czy później, czy to na placu zabaw, czy w przedszkolu, ale również w domu, usłyszy przekleństwo. Jak reagować, gdy pada nieoczekiwane słowo? O tym jest poniższy artykuł.

Dziecko, które odkrywa moc języka, zauważa również, że wymawiane słowa wywołują różne reakcje. Wie, czego może się spodziewać, gdy przyjdzie z uśmiechem na ustach i powie „kocham cię, mamo”, czy z dumą pokaże namalowany rysunek. Jako bardzo uważny obserwator zauważa również, że są słowa, które padają przy innych okazjach: zdenerwowania, stresu, czy jako sposób na rozładowanie emocji. Dziecko identyfikuje wyrazy, które pojawiają się szybko, równie prędko znikają, mają stanowczy i mocny wydźwięk. Z czasem ta wiedza sprawdzana jest w praktyce.

Dlaczego dziecko przeklina?

double portraitTo oczywiste, że nie zawsze jesteśmy w stanie poświęcić dziecku 100% uwagę. Nic dziwnego, że maluch sprawdza możliwości skupienia na sobie spojrzeń i dochodzi w tych staraniach do perfekcji.

Wypowiadanie brzydkich słów jest właśnie sposobem zwrócenia na siebie uwagi. Im metoda ta okaże się skuteczniejsza, tym maluch będzie po nią częściej sięgać. Ma on bowiem świadomość, że mimo początkowego niezadowolenia, cel zostaje osiągnięty, a o to mu właśnie chodzi.

Drugą przyczyną wymawiania brzydkich słów jest chęć sprawdzenia reakcji rodzica czy opiekuna. Gdy maluch zauważa, że to, co robi wywołuje silne emocje, szybko zapamiętuje cenną lekcję. Eksperymentuje i sprawdza zachowania dorosłych, im z ciekawszą reakcją spotyka się, tym częściej sięga po „tajną broń”. Nie tylko w gronie najbliższych, ale również szerszym: w najmniej oczekiwanym momencie na uroczystym obiedzie, na spacerze, w kinie, teatrze, kościele.

Przeklinanie często traktowane jest jak zabawa. Maluch, który zauważa, że mówiąc brzydkie słówka, wzbudza ogólną radość, będzie spełniał się w tym bez ustanku, nawet jeśli z czasem śmiech zamieni się w groźne spojrzenia.

Przeklinanie jest również wynikiem obserwacji. Dziecko, które uczy się przez naśladowanie, w ten sposób zdobytą wiedzę sprawdza w praktyce. Pozwala zbliżyć się do świata dorosłych. Prawie w identyczny sposób jak zdobywana niezależność w trakcie chodzenia, biegania czy samodzielnego jedzenia mówienie brzydkich słów daje mu poczucie panowania nad sytuacją.

Jak reagować na brzydkie słowa?

Najważniejsza jest nasza pierwsza reakcja. Dziecko, które ma dwa-trzy lata wypowiada przekleństwa, nie znając ich znaczenia. Dlatego zamiast grozić palcem, nachylać się i tłumaczyć, że tak nie wolno, czy co gorsza wybuchać śmiechem, najlepszym sposobem jest zignorowanie sytuacji, czyli puszczenie mimo uszu tego, co maluch powiedział. Poświęcenie nowym słowom zbyt wiele uwagi (niezależnie czy reakcja będzie pozytywna, czy negatywna) spowoduje, że słownik na stałe poszerzy się o wypowiedziane wyrażenia.

Co innego, gdy dziecko ma już cztery-pięć lat, w tej sytuacji często ignorowanie pozostaje nieskuteczne i należy z maluchem porozmawiać na temat wypowiadanych słów, tego, dlaczego nie należy ich mówić. Warto zacząć od sprawdzenia, czy dziecko wie, co oznaczają dane słowa. Jeśli nie, wytłumaczyć to i powiedzieć, że ich mówienie sprawia rodzicom przykrość. Ponadto dobrze przy powtarzających się incydentach, pytać, co dziecko miało na myśli, co chciało powiedzieć, uzmysławiając bezsensowność stosowania przekleństw.

Po kary sięgajmy w ostateczności. Źle zastosowane mogą wywołać efekt odmienny od zamierzonego.

Oczywiście podstawa to dobry przykład. Jeśli sami przeklinamy, trudno będzie oduczyć mówienia brzydkich słów dziecka.

A Wy, jakie macie doświadczenia?

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mama Kasi mama Kasi

    Najprościej nie reagować, ale…my się roześmialiśmy przy siostrzeńcu i niestety potem mieli podobno z tym niezły problem. Że dzieciak miał i ma super pamięć, to wiadomo problem stał się duży. Jednak ignorowanie, nie dawanie się sprowokować, sprawdziło się …choć po czasie :)

  2. Olka k Olka k

    Artykuł zdecydowanie dla mnie: ostatnio usłyszłam cholercia, a to kuzwa…i do diabla :D było mi trudno zachować kamienną twarz lol

  3. Marlena Marlena

    No tak, przeklinanie takich pampersów jest słodko śmieszne..Ja natomiast zwrócę uwagę na co innego: kompletnie nie wierzę, że to bierze się z podwórka. To rodzice przeklinają a potem zrzucają winę na wszystko tylko nie na siebie, bo oni nie są odpowiedzialni za to, co się dzieje.

    • HelowaMama HelowaMama

      Znam chłopca, którego mama klnie jak szewc, a on w życiu nie powiedział żadnego niecenzuralnego słowa! I byłam świadkiem sytuacji w której mały chłopiec podśpiewywał wesoło ( siedząc w spacerówce!) kuwa, kuwa- bo przed chwilą przesnuł się bok niego kwiat miejscowej młodzieży razem ze swoim niewybrednym słownictwem. Dzieci nie chłoą tylko tego, co widzą i słyszą w domu. Uczą się wszędzie i bez przerwy- również przekleństw.

  4. monika06 monika06

    nasza niespelna dwulatka tez kilka razy uzyla „podworkowej laciny” ale ja jakos nie reagule na to, traktuje to jako normalne slowa i temat zamkniety, jak sie znowu pojawia tez nie reagujemy i swieto;( najgorzej wlasnie smiac sie lub dopytywac co powiedzialas itd. zgadzam sie tez z tym ze dziecko co slyszy w domu pozniej samo tak mowi;(nasza corka zwykle podczas wizyt u dziadkow czy naszego kuzynostwa, wujkow nasluchuje takich slowek a pozniej w domu powtarza;(

    • Dorota Dorota

      I niestety nie da się tego uniknąć :) Tu się kończy „moc” rodziców ;)

  5. koza koza

    nie reagować nic a nic. jedyny sposob. niestety przy dzieciach trzeba sie nauczyc milczec, nie slyszec, nie widziec

  6. AgnieszkaMG AgnieszkaMG

    Również staram się nie reagować i czekać aż dziecko zapomni. Gorszy problem z otoczeniem, najlepiej wszystkich przeszkolić. Niestety są i tacy żartownisie w rodzinach, którzy specjalnie dziecko szkolą i przypominają by mieć ubaw.

  7. Ela Ela

    Marlena jestes w bledzie. Moj ma trzy lata ostatnio w jego slowniku pojawily sie slowa. Łate fak jestes gownem na kazde pytanie odpowiada gowno. Zastanow sie w jakich sytuacjach moge chodzic i moweic łate fac cokolwiek to znaczy jestem w takim wieku ze predzej bym powtarzala kur… ma..c lub ja pier….le. uslyszal to poza domem. To samo z tym gownem.