Jak przemycić warzywa w posiłkach?

Kanapka

iStock_000021618331LargeOczywiście maluch może protestować przed podawaniem kanapki z sałatą, czy startą marchewką, jednak często kilkakrotne proponowanie tego samego posiłku przynosi oczekiwany rezultat. Gdy rodzic się nie poddaje, zachęca (nie mylić z przymusza) do jedzenia warzyw, z czasem i dziecko je ze smakiem.

Sos

Warzywa można przemycić też w sosach. Wystarczy, że dodamy do sosu drobno posiekaną paprykę, cukinię, cebulę lub pora. Takim sosem możemy polać spaghetti, które dzieciaki zazwyczaj lubią i gotowe.

Czy przemycać?

Istnieje wiele opinii na ten temat. Niektórzy są zdecydowanymi przeciwnikami takich wybiegów. Zalecają raczej, by zawsze na talerz dziecka nakładać surówkę czy inne warzywa. Jeśli pojawią się protesty, należy powiedzieć, że dziecko nie musi ich jeść, ale na talerzu mają być one ułożone, by danie wyglądało kolorowo.

Można również spróbować przygotowania kalafiorowej owieczki, brokułowego pudelka, szparagowych robali, zamiast jajka i pomidora przygotować muchomorka, itd.

Może warto sprawdzić, czy dziecko nie protestuje przed jedzeniem warzyw ze względu na łagodny smak większości z nich? Być może przekona się, gdy podamy je z bardziej zdecydowanymi w smaku sosami, na przykład czosnkowym?

Ponadto przemycanie warzyw w diecie niejadka niesie jeszcze jedno ryzyko. Gdy dziecko zorientuje się, że jest w ten sposób oszukiwane, może z nieufnością podchodzić nawet do ulubionych posiłków i akceptowanych potraw.

Z drugiej strony przemycanie warzyw może być skutecznym sposobem „na chwilę”, w przypadku dzieci, u których obserwuje się skutki zbyt monotematycznej diety, które z różnych powodów wcześniej nie miały zbyt wiele możliwości do smakowania warzywnych posiłków.

Co o tym sądzicie?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. monika06 monika06

    gdy corka zaczela rozszerznie diety nie bylo zadnych problemow, a nawet chetnie zjadala wszystkie warzywa,
    jako roczniak byl juz problem-to be, tamto be itd
    teraz ma 2 lata nadal mam problemy z warzywami ale powoli sie do niektorych przekonuje, o „przemycaniu” nie ma mowy-zostaje mi tylko ciagle probowanie, bo moze tym razem….a tu dalej niewiele,
    czasami potrafi mnie zaskoczyc, gdyz robiac sos pomidorowy z pulpetami, wzrzucam prawie wszystkie warzywa, miksuje, a dodam, ze to jedyna rzecz, ktora zje, to ostatnio byl grymas bo wrzucilam koperek, a nie bazylie;(
    mysle, ze „przemycanie” nie jest az, tak zle tylko trzeba to robic z umiarem, pamietac o nieustannym „podstawianiu” warzyw na talerz, moze w koncu cos sie uda;)
    a najwieksza frajda jest wtedy, gdy corka przygotowuje ze mna posilki, probuje obierac warzywa, poznaje zapachy, kolory, nazwy a ja wtedy duzo „podjadam” i zachwalam ich walory smakowe, na wiele rzyczy sie juz takim sposobem skusila-choc wczesniej byly be- to bede dalej taka droga szla, myslac, ze bedzie jeszcze lepiej

  2. helka1 helka1

    U moich dzieci na szczęście nie ma problemu ostatnio z jedzeniem. Korzystam od niedawna z przepisy.ancymonki – moim zdaniem tam są dania takie stricte dla dzieci. Dużo owoców i warzyw jest właśnie przemyconych do dań i bardzo dobrze ;)

  3. Renia Renia

    Ja przemycam seler w plackach ziemniaczanych( 1/3 to seler), starty na grubych oczkach, wymieszane z jednym jajkiem i maka kukurydziana, zeby byli chrupiace.Usmazone klade na recznik papierowy, ktory wciaga nadmiar tluszczu.
    Seler mozna dodac tez w niewielkiej ilosci do ciasta marchewkowego, scieram na drobnych oczkach, dodaje kakao zeby bylo ciemniejsze i serwuje jako ciasto czekoladowe.

Polecane tematy