Jak podnieść samoocenę dziecka?

Jak to się dzieje, że jedno dziecko jest pewne siebie, śmiałe, otwarte na nowości, cierpliwe i konsekwentne a inne ma poczucie niższości, jest święcie przekonane o tym, że los pozbawił je talentów, i w sumie do niczego się nie nadaje? Dlaczego jeden maluch szybko się poddaje i złości przy każdym niepowodzeniu a drugie dziecko konsekwentnie dąży do celu, kiedy się nie udaje, porażki traktuje jak najlepszą motywację do dalszych prób?

Gdzie tkwi sekret wysokiej samooceny dziecka?

Siła przekazu

Poczucie własnej wartości to dar, nie do przecenienia, który prowadzi przez życie, stanowiąc klucz do sukcesu u dorosłych już osób.

Rodzice są głównym źródłem dobrego postrzegania i samooceny dzieci. Stanowią lustro, w którym maluch każdego dnia się przegląda, szukając aprobaty i potwierdzenia swojej wartości, ale również zidentyfikowania słabszych stron, nad którymi należy popracować.

Niestety niektóre dzieci otrzymują skrzywiony obraz siebie i towarzyszy im poczucie beznadziei, które następnie prowadzi do problemów z zachowaniem. Praca nad samooceną dziecka stanowi wtedy klucz do rozwiązania innych problemów.

To wielka odpowiedzialność, która może rodziców przerastać i przytłaczać.

Prawda jest bowiem taka, że dziecko nigdy nie będzie o sobie dobrze myśleć, jeśli my sami nie wykonamy potężnej pracy nad swoją percepcją i oceną zdarzeń. Musimy nauczyć się patrzeć na dziecko jak na osobę, która na co dzień testuje swoje umiejętności i ma generalnie dobre zamiary, choć nie zawsze widać to po efektach działań.

Maluch z wielką dosłownością traktuje komentarze, zapamiętuje wszelkie krzywe spojrzenia, prychnięcia, poczucie niższości, jakiego doświadczył – i gdy zdarzają się one od czasu do czasu (nikt nie jest od nich wolny), problemu nie ma. Złe doświadczenia są równoważone przez wielką miłość, jakiej doświadcza.

 

^80C5093C83D001925C962DA4949704E6CC178718E23D812FA0^pimgpsh_fullsize_distr

Problem zaczyna się pojawiać, gdy „trafi” się nam „wyjątkowo wrażliwy” maluch, obdarzony świetną pamięcią, jego wychowywanie może być naprawdę dużym wyzwaniem. Niebezpieczne dla samooceny dziecka są sytuacje, kiedy w porę nie wyjaśnimy „małych” wątpliwości, pozostawimy dziecko samo z problemami, które ono zinterpretuje w niekorzystny dla siebie sposób.

Dziecko do ukończeniu 7-8 lat wszelkie komunikaty odbiera bezkrytycznie, wierzy w nie w pełni.

Jest coś jeszcze – dzieci w naturalny sposób czują się odpowiedzialne za szczęście rodziców. Gdy widzą ciągle niezadowoloną mamę i zagniewanego tatę (a może tak być z różnych powodów) – zazwyczaj obwiniają siebie. Nie biorą pod uwagę, że winna jest „praca”, stres rodziców, zmęczenie, itd.

Jak zatem dbać o samoocenę dziecka?

Popracuj nad swoją pewnością siebie

Rodzicielstwo „wyciąga” z nas te najlepsze, ale również te najgorsze cechy. Jest wielką szkołą charakterów. Wydaje się, że zawsze jest coś do zrobienia, a praca nad samym sobą nigdy nie ustaje.

I znowu należałoby zacząć od siebie…

Wielu ekspertów podkreśla, że prostym sposobem na podniesienie pewności siebie dziecka jest praca nad samym sobą, uwolnienie się od przeszłości, wybaczenie własnym rodzicom błędów, jakie popełnili, zaprzestanie rozpamiętywania przeszłości i własnych niepowodzeń.

Posiadanie dziecka staje się bowiem okazją do tego, by stać się rodzicem, jakiego zawsze chciało się mieć. Człowiekiem wolnym od uprzedzeń i odpornym na „działanie duchów z przeszłości”.

Nie chroń na siłę

„Jednym z głównych zadań rodziców jest budowanie i ochrona samooceny swoich dzieci”, powiedział badacz psychologii Stanford University Carol Dweck, który szczególnie starannie analizuje drogi do sukcesu. Niestety, jak dodaje, wielu rodziców dzisiaj wierzy, że dobrym rozwiązaniem jest ignorowanie złych zachowań dzieci, przymykania oka na niedociągnięcia albo co gorsza obarczanie winą o nie kogoś innego.

Kiedyś rodzice byli bardziej skłonni w trakcie przegranego meczu powiedzieć: „będzie okazja jeszcze wygrać, tym razem przeciwnik okazał się lepszy”, dzisiaj częściej mówi się o tym „że sędzia był niesprawiedliwi, boisko źle przygotowane, trener niewystarczająco się starał, itd”. To niesie spore niebezpieczeństwo w percepcji dziecka – głównie niskiej odpowiedzialności i poczucia braku wpływu na to, co się dzieje.

Celem rodzica powinno być uczenie dziecka, jak żyć w świecie pełnym pułapek, niewolnym od ryzyka, ale w taki sposób, by na siłę nie zasłaniać się przed każdym niepowodzeniem, podejmować wyzwania. Niepowodzenia są bowiem wpisane w sukces.

poczucie pewności siebie

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. aba aba

    dzieki za ten artykul