Jak naprawdę wyglądają odczyny poszczepienne?

Gdy idziemy z dzieckiem na szczepienie, jesteśmy informowani, że w miejscu wkłucia może pojawić się niewielki obrzęk. Lekarz mówi również o niewysokiej gorączce, ewentualnie drażliwości. Rzadko przedstawiane są nam bardziej poważne skutki, o których głośno mówią mamy dzieci, które ich doświadczyły. Wiele wprost alarmuje i prosi o wzmocnienie ich siły przekazu.

Nie sposób w jednym artykule wymienić wszystkich przypadków. Poniżej przykładowe, warto mieć je na uwadze. One się zdarzają i to częściej niż wskazują na to oficjalne, niedoszacowane statystyki.

Obrzęk w miejscu wkłucia

Zdecydowana większość dzieci po przyjęciu szczepionki nie ma poważnych skutków ubocznych, a na pewno nie pojawiają się takie, które są widoczne „gołym okiem”. Czasami jest jednak inaczej…

„Niewielki” obrzęk w miejscu wkłucia może być całkiem spory…I nie znikać przez tygodnie.

„Córka- obecnie 4 lata.
Szczepiona 5w1, po każdym szczepieniu obrzęk w miejscu wkłucia, zaczerwienienie z wyraźnymi granicami, kończyna gorąca przez 5 tyg. Według lekarzy „to normalne”. „Nic więcej” się nie działo. Szczepienie MMR, w 6 dobie gorączka 40 stopni przez 3 dni a następnie wysyp plam na całym ciele łącznie ze skórą na głowie między włosami i podeszwami stóp, potem przez 5 tyg powiększone węzły chłonne. „To nic takiego”. To było jej ostatnie szczepienie.”

obrzęk po szczepionce

Reakcja po szczepieniu MMR w 13 miesiącu życia – odra poszczepienna

„Mała Ania wszystkie szczepienia znosiła dobrze. Do czasu MMR. 4.08.2015 dostała szczepionkę MMR (odra, świnka, różyczka) – Priorix. Trzy dni później wystąpiła wysypka, która szybko znikła. Tydzień po szczepieniu Ania dostała gorączki i znów pojawiła się wysypka. Ania dostała Antybiotyk, po którym nie było poprawy. 4 dni później antybiotyk został zmieniony. Dodatkowo wystąpił kilkugodzinny niedowład rączek, który całe szczęście szybko minął. 24.08. zdiagnozowano u Ani zapalenie płuc. Pod koniec sierpnia trafiła do szpitala. Przeprowadzono serię badań, lekarze nie ukrywali, że mają do czynienia z odrą poszczepienną. Ania zostałaby wypisana ze szpitala, ale gorączka i wysypka pojawiała się i znikała. Lekarze podejrzewali chorobę układu immunologicznego – Kawasaki. Ania została przewieziona do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie była dalej diagnozowana. W międzyczasie złapała szpitalną bakterię i szpitalne zapalenie płuc. Dostała kolejny już trzeci antybiotyk. Wyniki krwi pogorszyły się, u Ani wystąpiła anemia, 17.09. miała przetaczaną krew, po czym dostała czwarty antybiotyk!! Znów pojawiła się gorączka, lekarze podjęli decyzję o podaniu immunoglobuliny przeciwko Kawasaki. Ania dostała także sterydy i aspirynę, zaczęła wymiotować. Po serii immunoglobulin na rączkach i nóżkach Ani pojawiły się wybroczyny (zdjęcia pod spodem).

Odra poszczepienna

Odra poszczepienna

odra poszczepienna

Problem ze zgłaszaniem NOP-ów po szczepieniu

Mamy 25.09. Anulka nadal jest diagnozowana w CZD. Wybroczyny bledną. Lekarze myślą o zrobieniu biopsji skóry i pobraniu szpiku do badań. Co jeszcze czeka naszą Anulkę?? Jedno szczepienie, a życie Ani zamieniło się w walkę z nieznaną chorobą, którą lekarzom jest ciężko zdiagnozować.”

„Moja córka po szczepieniu Euwax B w wieku 3 miesięcy dostała ataków bezdechu z zasinieniem ust. Incydent powtórzył się dwa razy. Pierwszy raz 13 dni po szczepieniu, drugi raz tydzień po pierwszym i bezdechu. Została zabrana karetką do szpitala powiatowego. Po 3 dniach wysłali nas do domu. Za drugim razem byliśmy w szpitalu Szpital Dziecięcy im. prof. dr. J. Bogdanowicza. Zrobiono wszystkie badania: dziecko zdrowe. Po kryjomu zasugerowano, że dziecko może tak po szczepionce… Oczywiście w papierach żadnej wzmianki (tylko dalej szczepić).

Po miesiącu od szczepienia dziecko zachorował na chorobę kawasaki (dostałyśmy zwolnienie ze szczepień na 3 mies). Tak wiec w przeciągu miesiąca byłyśmy 3 razy w szpitalu. W końcu udałyśmy się do naszej przychodni, aby zgłosić NOP. Pan dr nie wiedział, co to jest NOP (posłużyłam się skrótem), po wytłumaczeniu, okazaniu dokumentacji ze szpitala i przeproszeniu, że dopiero z tym przychodzę, bo non stop w szpilach, lekarz się tym zajął. Po wpłynięciu papierów do powiatowego sanepidu stwierdzilim że oni nie wiedzą, jak się zgłasza NOP-y i kazali lekarzowi zadzwonić do Głównego Sanepidu w Warszawie. Warszawka stwierdziła że „LEPIEJ” tego nie zgłaszać, bo to dawno było i w sumie powinien lekarz zgłosić, który pierwszy widział dziecko po bezdechu (w szpitalu powiatowym). Tak wiec nawet jeśli rodzic chce zgłosić NOP w Polsce, jest to niemożliwe..dlatego tak mały odsetek jest zgłaszania”

Autyzm

„Mój synek od początku miał słabą odporność. Kiedy miał 2 msc trafiliśmy do szpitala, przez nietolerancję laktozy i azs. Podawane były sterydy i antybiotyki, bo mały zachorował na oddziale. Do 13 msc życia pięknie się rozwijał… Dużo mówił, rozumiał, był ciekawy świata. Kiedy Julek skończył 13 msc, poszliśmy na szczepionkę MMR. Julek zaraz po wyjściu z przychodni zasnął. Spał 7 godzin, nie budził się nawet na jedzenie. Kilka dni później Julek nie był już taki sam… Inaczej się bawił, przestał mówić, nie patrzył na nas, nie witał już taty, kiedy wracał z pracy, pojawiła się wybiorczość jedzenia i dużo innych wtedy dziwnych dla mnie rzeczy… Nigdzie tego nie zgłaszałam, jako młoda matka byłam zielona w temacie. W wieku dwóch lat u małego zdiagnozowano autyzm dziecięcy. Ja jestem pewna w 100%, że to przez MMR. Niedługo czeka nas bilans 4-łatka i obowiązkowa szczepionka”.

Oficjalne stanowisko jest takie – odra/różyczka poszczepienna zdarza się, ale niezwykle rzadko. Osoby pracujące w służbie zdrowia mówią, że to „sytuacja jak jeden na milion”. Ponadto większość ekspertów uważa, że szczepionki nie powodują autyzmu. Rodzice dzieci, które ucierpiały na skutek szczepień sądzą inaczej. Podobnie jak wielu specjalistów, którzy dogłębnie poznało temat.

A Wy, jakiego jesteście zdania? Czy szczepionki są skuteczne? A może są niebezpieczne?

Wszystkie zdjęcia i opisy doświadczeń rodziców pochodzą z profilu FB Reakcje mojego dziecka na szczepienie – publikowane za zgodą administratora.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. izulka izulka

    w ogole nie byly i nie sa skuteczne. skuteczna jest higiena, dobre czyli zdrowe odzywianue, korzystaniwme ze skonca i ruch. szczepuonki upośledzaja uklad odpornosciowy. kiedys podawano 3-4 szczepionki i jako tako radzilusmy sobue z nimi. teraz podaje sie ponad 12 szczepionek i organizm ‚wysiada”.

  2. Monic Monic

    KOleżanki córka szczepiona na ospę zachorowała, szczepiona na grypę zachorowała, mój syn po szczepionce miał drgawki przez pół roku dobrze że minęły, dziewczynki dużo lepiej znoszą szczepienia bo mam dwie starsze córki szczepione zgodnie z kalendarzem, ale syna już więcej nie zaszczepie bo żaden lekarz nie zagwarantuje że synowi nic się nie stanie

  3. Mili Mili

    Autyzm po MMR, padaczka do kompletu… Nikt nie wie dlaczego… Drugie dziecko w wieczór po euvax b bezdech atak astmy… Rano szpital antybiotyk.. tak szczepienia działają… Na korzyść lekarzy i koncernów których zyski rosną wprost proporcjonalnie do ilości dzieci chorych, których nawiasem mówiąc przybywa z dnia na dzień…