Jajka Farmio, czyli gdzie ta natura?

Przyznam się, że jajka Farmio gościły na naszym stole. Do czasu, gdy zaskoczona zauważyłam, że nie są to takie „naturalne jaja” jak mogłoby się wydawać. Znana reklama i opakowanie wprowadza w błąd – przynajmniej w odczuciu wielu osób, które dotąd zaprotestowały na kilku stronach przeciwko praktykom Farmio (o tym poniżej). W podstępny sposób producent promuje produkt jako naturalny. A ma on tyle z naturą…co nic. Też tak sądzicie? Przeczytajcie!

farmio-jaja-wolne-od-gmo

Pani, „baba wprost ze wsi”, reklamuje Farmio jako jajka wprost od szczęśliwych kur, które karmione są ziarnami bez GMO. Dodaje „Po mojemu to wbrew naturze”. Tylko co tu jest tak naprawdę wbrew naturze?


Może to, że jaja Farmio nie pochodzą od szczęśliwej kury, ale z hodowli klatkowej (oznaczenie 3 na jajkach) ? Przynajmniej większość z nich? (według wielu badań konsumenckich jaja „3” jako najtańsze są również najpopularniejsze, sprzedaje się ich najwięcej).

Skąd jednak tyle kontrowersji? Kury z hodowli klatkowej stłoczone są w klatkach. Nie mogą rozprostować skrzydeł, nigdy nie widzą słońca, zagęszczenie jest tak duże, że powoduje agresję a nawet kanibalizm. Niektóre kury są gołe od szyi aż do kupra. Wydziobywanie piór to typowy objaw choroby ptaków związanej  z ogromnym stresem. Wiele ptaków umiera w klatkach.

Niestety należy dodać, że niska cena jajek i mięsa drobiowego jest możliwa do osiągnięcia właśnie tak – poprzez hodowle na wielką skalę.

Z drugiej strony problem tego artykułu nie koncentruje się na samym fakcie hodowli, ale na niejasnościach, niedopowiedzeniach, które wprowadzają klienta w błąd – o czym informują konsumenci, blogerzy, komentujący na profilu FB Farmio.

Przedstawianie jajek Farmio jako produktu wprost z natury to delikatnie mówiąc mijanie się z prawdą – tak twierdzą. Poza tym należałoby dodać, że informacji o 3 w oznaczeniu na jajkach Farmio trudno szukać na stronie producenta. Możemy poczytać, jak wybierać jajka. Na witrynie na każdym kroku jesteśmy informowani, czym jest GMO, że jaja badane są na obecność antybiotyków, brak jednak informacji kluczowej – w jaki sposób hodowane są kury i jak uzyskuje się jajka Farmio (brak wyraźnej informacji o pochodzeniu jaj klatkowych). Nic dziwnego, w końcu nie ma się czym chwalić!

Jednak to nie wszystko niejasności. Zanim jajka Farmio zostały rozpromowane pod nazwą Farmio były znane jako jajka BjoBjo, jednak po protestach osób, które zauważyły, że producent sugeruje, że są to ekologiczne jaja, nazwę zmieniono i dodano informację, że jajka pochodzą z chowu klatkowego (wcześniej takiej informacji nie można było znaleźć). Więcej na ten temat.

O sprawie można dowiedzieć się tutaj:

Zajrzyjcie też do tego artykułu:

http://16zasad.pl/jajka_bez_gmo_farmio/

A tu możecie przeczytać rozważania, czy GMO na pewno jest takie szkodliwe…Do przemyślenia. Nadal toczą się debaty na ten temat. Jest sporo wątpliwości. „Żeby była jasność, wszystkie jaja na rynku są wolne od GMO, bo nie ma w tej chwili w produkcji ras kur genetycznie modyfikowanych, takie oznaczenie wprowadza niepotrzebną panikę, a produkty wszystkich hodowców są wolne od genetycznej modyfikacji – komentuje sprawę Piotr Lisiecki z Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz” – przeczytamy na onecie.

Gdyby niejasności dla kogoś było jeszcze mało na koniec warto dodać, że w niektórych większych marketach można otrzymać również jaja Farmio z wolnego wybiegu i ściółkowe (wprowadzone tuż po jajkach klatkowych – o czym dowiemy się, śledząc fanpejdż Farmio). Tej informacji nie znajdziemy jednak w materiałach na blogu 16zasad, czy w pliku wideo zaprezentowanym powyżej…

Czy to jednak coś zmienia?

Oferta Farmio obejmuje jaja z wolnego wybiegu, ściółkowe i świeże (czyli „trójki”) – dowiadujemy się na podstronie „oferta” Farmio.

Jeśli chcemy korzystać z dobrodziejstw natury, to rzecz jasna jaja klatkowe, czyli „świeże” (piękny wybieg z tą nazwą, prawda?), odpadają. Tych na pewno nie daje szczęśliwa, uśmiechnięta kura z reklamy i tych na pewno nie zna „baba ze wsi”.

Co warto zauważyć…te nie zostały nazwane „klatkowe”, ale „świeże”….W przeciwieństwie do jaj „z wolnego wybiegu” i „ściółkowych”, o których pochodzeniu informuje już wielki napis na opakowaniu a nie tylko niewielka pieczątka na samym jajku…Czy nie warto byłoby zmienić opakowania tak, by nikt nie miał wątpliwości?

Na profilu FB Farmio wiele osób zwracało uwagę, że czuje się oszukanych po zakupie jaj tej marki.

Na profilu FB Farmio wiele osób zwracało uwagę, że czuje się oszukanych po zakupie jaj tej marki.

Z danych Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie wynika, że ponad połowa Polaków nie zwraca uwagi na to, co kupuje, nie czyta składu produktów, informacji umieszczonych niewielkim druczkiem, nie analizuje i nie porównuje. Wierzy marce i zapewnieniom producenta.

Co o tym sądzicie?

Producent ma rację i nie wprowadza w błąd, promując jaja Farmio jako wolne od GMO, czy mówiąc o naturze w reklamach, sugeruje, że są to jajka biegające wolno po podwórku?

jaja farmio

 

Zapraszam również tutaj: Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy, działającej przy Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy stwierdził, że reklama Farmio nie wprowadza w błąd i jest zgodna z prawem. Stronie zaskarżającej praktyki Farmio przysługuje prawo do odwołania od decyzji z dnia 10 września 2014 roku.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Paula Paula

    Musiałabym chyba przymierać głodem, żeby kupić jajka w sklepie. Cieszę się, że mam taką możliwość i zarówno jajka jak i mięso drobiowe mogę kupować ze sprawdzonego miejsca. Nie wierzę nawet w te sklepowe ze znaczkiem „0”.

  2. zuza zuza

    ale zaraz, gdzie tu wprowadzenie w błąd? Ja też nie lubię być robiona w balona i wnikliwie sprawdzam, co kupuję, ale w tym spocie jest informacja tylko i wyłącznie o sposobie KARMIENIA kur – że dostają paszę bez ziaren modyfikowanych genetycznie. A to, że sobie sami dopowiadacie resztę – no cóż…

  3. Iga Iga

    ewidentnie naciągane…jajka bliskie natury?
    niby co to oznacza, że powstają od kur stłoczonych w ciasnych klatkach?
    żart

  4. dominho dominho

    W pełni zgadzam się z zuzą. To nie wina producenta, że ktoś stwierdzenie ”kura karmiona pasza wolną od GMO” rozumie jako „kura z wolnego wybiegu”

  5. Oli Oli

    To nie chodzi o to! Oni mówią, że to jest natura!
    A gdzie ta natura?
    GMO jest mniej szkodliwe niż hodowanie kur w ciasnych klatkach!
    Ludzie, zacznijcie myśleć.
    To jest manipulacja językowa i takie rzeczy trzeba tępić

    • alik alik

      Jjak mozna napisac „GMO jest mniej szkodliwe niż hodowanie kur w ciasnych klatkach!”
      Dla pani wiadomosci GMO TO SKAŻENIE GENETYCZNE !!!

  6. mama mama

    nie kupię już farmio.

  7. Optymista Optymista

    Nie wiem, kto tu kogo wprowadza w błąd. Farmio owszem oferuje „trójki”, ale ma też jaja z wolnego wybiegu i ściółkowe. W duzych sklepach można kupić wszystkie rodzaje. Dlaczego w powyższym komentarzu nie ma o tym ani słowa? Każdy można wybrać, co mu odpowiada, dlatego krytyka zawarta w komentarzu nie tylko mnie nie przekonuje. Może jest zainspirowana przez konkurencję?

  8. kalinka kalinka

    A ja mam to szczęście i szczerze polecam zaprzyjaźnić się z panią ” ze wsi”, dzięki której co tydzień mam dostawę świeżych pysznych jajek ( sklepowe śmierdzą rybią paszą), tylko takie jajka podaję moim dzieciom i mam pewność , że pochodzą od szczęśliwych kurek :)

  9. _normal _normal

    Nie wiem jak wygląda zawartość czegokolwiek w ich jajach i ich mięsie, ale uległem przed Świętami reklamie i kupiłem trochę ich jajek, i kurczaka. Jaj nikt nie chce jeść, mają smak jakby były karmione zaoliwionymi wiórami stalowymi, kurczak porozrywany jakby się bił ze swym mordercą. Poza reklamom ta firma to ….

  10. Konsument Konsument

    Jajko z klatki musiałoby zabijać ludzi od razu po zjedzeniu żeby był dowód na szkodliwość takiego jajka na ludzki organizm. Lecz proces powolnego trucia jest niezauważalny dla społeczeństwa rozkłada się na kilka kilkanaście lat. Podwyższony cholesterol (ten zły) znajduje się w każdym jajku klatkowym – prosta przyczyna , mała ilość ruchu u kur utrzymywanych w systemie bateryjnym , nie trzeba być chińskim uczonym żeby dostrzec zależność – kura która ma mało ruchu odkłada cholesterol w organizmie, następnie cholesterol jest przekazywany do jajka.

    Problem tkwi głębiej – na świadomym oszukiwaniu konsumentów przez nieuczciwych hodowców. Praktyka wygląda następujaco: utrzymuje się powiedzmy 400 tys. kur w chowie bateryjnym(klatkowym), do tego trzyma się powiedzmy 6 tys. ptaków w chowie ściółkowym i pieczątkuje się jajka z chowu klatkowego jako ściółkowe. Nikogo nie interesuje że kury trzymane w chowie ściółkowym mają 4000% nieśności!!!!! Bo jakim cudem od 6000 kur na ściółce można uzyskać dziennie powiedzmy 300 tys jajek??????????????? Niestety słuzby odpowiedzialne za nadzór nad tym mają to gdzieś. Jes dla nich niczym oszukiwanie i świadome wprowadzanie do obrotu towaru niezgodnego z oznaczeniem. Biorąc pod uwagę długofalowe skutki zdrowotne na społeczeństwo ( otyłość, choroby przewlekłe) i koszty ponoszone przez państwo na walkę z tymi skutkami taka działalnośc powinna być eliminowana i dotkliwie karana.

    • Franki Franki

      ale baran z ciebie! piszesz pierdoły! cholesterol to jest mit już dawno obalony!

  11. Arek Arek

    Prosze czytać wyraźnie oznaczenie; jaja są oznaczone 1-PL-33000xxx, (po PL następuje akapit w pieczątce) to 3 jest już oznaczeniem weterynarza nie klasy jaj, Pani artykuł to wprowadzanie ludzi w bład.

    Arek

  12. Johnny Johnny

    Genetycznie Modyfikowana żywność to czyste zło a reszta jest mniej istotna. Tak bardzo martwimy się o zwierzęta a jednoczesnie co raz mniej siebie ludzi szanujemy bo jak nazwac inaczej wiekszosc smieci zywnosciowych ktore produkowane sa dla naszej konsumpcji. Chciwosc i zysk przysłaniają szlachetne cechy człowieka. Zdrowa żywność dla ludzi po primo a potem w kolejnosci nastepne problemy swiata !

  13. Kris Kris

    Te jajka to kompletna porażka w smaku nie przypominają jajek metalicznochemiczny posmak porażka ostatni raz kupiłem zepsułem sobie cały żurek

Zobacz również