Imię dla dziecka – czym się kierować przy wyborze?

Oczekujemy narodzin dziecka. Chcemy dać mu nie tylko dobre, godne życie, wykształcić i wychować na porządnego człowieka, ale również chcemy ofiarować mu coś wyjątkowego. Imię, które będzie mu towarzyszyło każdego dnia, przez całe życie. Tylko – czym się kierować przy jego wyborze? Które imię będzie najlepsze, najodpowiedniejsze? Które zapewni naszemu dziecku kolegów, zagwarantuje osiągnięcie sukcesu? Czy w ogóle imię ma na to wpływ? Spróbujmy prześledzić kryteria i metody wybierania imienia dla dziecka.

Przodkowie

Statystycznie najczęstszym kryterium wyboru imienia dla dziecka jest kierowanie się tradycją, gdzie rodzice decydują się poszukać imienia wśród imion przodków. Nadajemy imię po dziadku, babci, rzadziej po tacie czy mamie. Często imię „rodowe” bywa tym drugim. Chcemy w ten sposób podziękować krewnym za wkład, jaki mieli w wychowanie nas samych, chcemy kontynuować tradycję rodzinną lub nadajemy dane imię przez sentyment. W najgorszym wypadku decydujemy się na wybór konkretnego imienia, bo tak „wypada” lub rodzina od nas tego oczekuje. Takie przypadki niestety również się zdarzają.

Moda

Coraz częściej można spotkać się z wyborem imienia modnego, a więc nadawanego najczęściej w danym okresie. Imiona stają się modne pod wpływem wykreowania postaci filmowej lub serialowej, ale również dzięki popularnemu aktorowi czy piosenkarzowi. Pamiętamy przecież, jaki renesans przeżyło imię Amelia po premierze francuskiego filmu z Audrey Tautou w roli tytułowej (przypomnę, że był to rok 2001).

Nasze pokolenie przesycone jest wręcz Annami, Barbarami, Katarzynami, Pawłami, Piotrami czy Tomkami i Jakubami. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych właśnie takie imiona były modne. Z jednej strony są plusy, z drugiej minusy posiadania „typowego, modnego” w danym okresie imienia. W niewielkiej grupie osób o podobnym wieku spotyka się kilka o tym samym imieniu. Efekt jest taki, że Twoje imię nie towarzyszy Tobie na co dzień, gdyż, aby Was od siebie odróżnić, reszta grupy musi wprowadzić pseudonimy, ksywki, które będą Was indywidualizować. Czy zatem jest to dobry sposób?

W obecnych czasach, już od prawie dekady króluje wśród dziewcząt imię Julia. Jest do tego stopnia popularne, że w grupach przedszkolnych, w jakich miałam okazję pracować na 15 – 20 dzieci (mniej więcej połowa to były dziewczynki) potrafiłam spotkać nawet 4 Julie! Jeśli to imię jest najpopularniejsze wśród dziewczynek od prawie dekady, to jak będzie wyglądał rynek pracy za 20 lat? Pani w sklepie to Julia, w banku również, przy biurku obok także i w wielu innych miejscach. Jaki to ma sens? Czy nadawanie dziecku popularnego imienia w tym przypadku ma pomóc w życiu, czy wyrządzi jedynie krzywdę?

Skojarzenia

Innym kryterium wyboru imienia może być dobre (lub negatywne) skojarzenie. W dzieciństwie spotkaliśmy miłą Panią o danym imieniu, na studiach był to nasz ulubiony wykładowca będący wówczas naszym autorytetem… Najczęściej wymieniając imiona, to właśnie skojarzenie z kimś, kogo znamy jest najczęstsze i decyduje o naszym wyborze.

Jest jednak coś w tym, że jak wymawiamy np. Grzesiek, to od razu myślimy sobie: „eeee, znałam/znałem jednego Grześka. Był, jakiś taki nudny. Nie chcę by moje dziecko też takie było…” itp. Przypisujemy przeważnie konkretne cechy danym imionom. Są one w naszej głowie na tyle ściśle związane z imieniem, że przeważnie nie potrafimy się od tego „odciąć” i spojrzeć na imię zupełnie obiektywnie. Czy jednak takie skojarzenia i przypisywanie określonych cech jest zupełnie bezpodstawne?

Etymologia

To bardzo silne kryterium, coraz bardziej popularyzowane i coraz częściej wykorzystywane.

Etymologia – ze starogreckiego – źródłosłów (etymos: rdzeń każdego słowa, pierwotne, początkowe znaczenie; logos: przyczyna), to dział językoznawstwa badający pochodzenie wyrazów, zmiany ich znaczenia i formy w miarę upływu czasu. Zadaniem badań etymologicznych jest odtworzenie wyrazu, wykrycie przypuszczalnego pierwotnego znaczenia, wyjaśnienie jego dalszego rozwoju semantycznego i objaśnienie struktury morfologicznej. Badania etymologiczne opiera się często na analizie porównawczej.

Dzięki licznym stronom zawierającym imiona i ich etymologię możemy dowiedzieć się, co oznacza wybrane imię, skąd pochodzi, jak jest stare, jakie cechy ze sobą niesie, jakich ma „patronów”, a także, kiedy obchodzi imieniny, jakie są najpopularniejsze zdrobnienia oraz jakie wybitne osobistości nosiły i noszą takie imię. Możemy również poznać predyspozycje zawodowe dla danego imienia. I tak Antonina (bardzo popularna dziś Tosia) sprawdzi się jako kustosz muzeum czy bibliotekarka, a Marek świetnie  nadaje się na dziennikarza lub pracownika służb mundurowych.

Wiele osób wierzy w to, że imię może nieść ze sobą zwiększoną szansę na sukces życiowy. Do tego stopnia, że cechy charakteru również przypisują nadanemu imieniu, a nie własnym genom! Osobiście uważam, że „coś w tym jest”. Niekoniecznie odbierałabym kluczową rolę genom, ale zwracałam i zwracam na to uwagę. Może przyczyną jest fakt, że w moim środowisku wyjątkowo etymologie imion pasowały do osób mi znajomych, łącznie ze mną samą. Oczywiste jest, że opisy są tak konstruowane, żeby pasowały do niemalże wszystkich posiadaczy danego imienia, sprawiając wrażenie absolutnie wiarygodnych i rzeczowych. Mimo tej świadomości, wierzę w to, że imię może nieść ze sobą określone predyspozycje czy cechy.

Oryginalność

Innym kryterium jest chęć nadania oryginalnego imienia, niemalże za wszelką cenę. Tak usilnie staramy się, aby nasze dziecko miało wyjątkowe i niepowtarzalne imię, że wyszukujemy go wśród neologizmów lub imion pochodzenia obcego. I tak coraz popularniejszy staje się Nicolas, zamiast naszego polskiego Mikołaja. Imię przecież to samo. A jednak wolimy nadać wersję „mniej spotykaną” wśród rówieśników. Czy jednak naszemu dziecku łatwiej będzie iść przez życie z takim imieniem? Jeśli zawód rodziców wiążę się z częstymi wyjazdami zagranicznymi lub wręcz zmianami miejsca zamieszkania, wówczas nadanie międzynarodowego imienia wydaje się być logiczne. Jeśli rodzina jest wielonarodowościowa lub wielowyznaniowa, wówczas również jest to dla nas jasne i sensowne. Co innego jak rodzina jest rdzennie polska, a wykonywane zawody ograniczają podróżowanie w obrębie powiatu czy województwa. W takim przypadku dawanie synowi na imię np. Kilas (imię pochodzenia Greckiego) zdaje się być zbędnym „kombinowaniem”.

Jeszcze inną grupę stanowią rodzice, którzy chcą nadać dziecku wyjątkowo oryginalne imię, sięgając często po neologizmy, czy nazwy własne określające las, jezioro, rzekę czy zjawisko atmosferyczne. Stąd właśnie często poruszane są w mediach tematy, jakie imiona można nadawać dzieciom, a na jakie Urząd się nie zgodzi. Stąd kryteria urzędowe, często nierozumiane przez rodziców. No bo „co w tym dziwnego, że chcę dziecku dać na imię jak ulubiona rzeka czy jezioro z poprzednich wakacji, nad którym to dziecko po wielu latach udało się stworzyć? Kwestia sporna i nie zawsze rozumiana, zarówno wśród urzędników jak i wśród rodziców. W mojej ocenie to chyba nie do końca jest przyjemnie mieć na imię Tęcza lub Dżesika (forma spolszczona niedopuszczona przez Radę Języka Polskiego). O ile dorośli ludzie zaakceptują takie imię, o tyle dzieci bywają brutalne i prawdopodobieństwo bycia wyśmianym jest ogromne. A czy właśnie to mieliśmy na celu, dając dziecku tak na imię, aby było wyśmiewane i wytykane palcami i przez to znienawidziło swoje imię?

Inne

Pozostaje jeszcze, podejrzewam, że bardzo liczna grupa rodziców, którzy nie kierowali się żadnym z powyższych kryteriów. Jakie zatem jeszcze występują?
Szperając po forach, natknęłam się na wybory imienia:

  • W drodze losowania – Jedno z rodziców kartkowało kalendarz, drugie powiedziało w wybranym momencie „STOP” i spośród tych 2 – 3 jakie w danym dniu występują wybierano imię dziecka. Niektóre wpisy mówiły, że jeśli występowały imiona męskie, a dziecko miało być dziewczynką, to przerabiano na damską wersję imienia i takie nadawano. Ciekawy sposób, choć dość ryzykowny. Bo jakie imię nadać chłopcu jeśli w danym dniu imieniny obchodzi np. Halina?
  • Na konkretną literę, bo taka jest tradycja rodzinna. Z historii jest to sposób zaczerpnięty od … hodowców zwierząt rasowych! Niegdyś koniom w ten sposób nadawano imiona, zasada ta panowała w wyższych sferach. Od jakiegoś czasu występuje wśród hodowców psów i kotów. Nie mniej, to również ciekawy sposób wyboru imienia.
  • Nadawane w dniu narodzin. Wówczas dziecko jednego dnia obchodzi swoje urodziny i imieniny. Jest to na pewno dobry sposób pod kątem oszczędności portfela rodziców. Wszak kupić jeden prezent rocznie z okazji jubileuszu jest taniej niż dwa.
  • Nadawane wraz z przyjściem na świat dziecka. Rodzice po narodzinach spoglądając na dziecko. nadają mu imię, które jak twierdzą dziecko „samo sobie przyniosło”. Rodzice wybierający ten sposób twierdzą, że jak spoglądają na dziecko, od razu widzą jak ono ma na imię. Niedługo rodzę, może też spojrzę na dziecko pod kątem przyniesionego przez siebie imienia? Tylko co zrobię jeśli mąż „zobaczy” inne imię niż ja?

Kryteriów, jakimi kierujemy się przy wyborze imienia dla naszego dziecka jest mnóstwo. Jestem pewna, że można by je multiplikować bez końca. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, żeby pamiętać, że imię towarzyszyć będzie naszemu dziecku przez całe życie. Nie tylko prywatnie, ale i zawodowo. Warto zadbać, by czuło się z nim wyjątkowo, jednak wydaje mi się, że nie za wszelką cenę. W pogoni za oryginalnością i wyjątkowością możemy bowiem wpaść w pułapkę doszukiwania się zbyt oryginalnego imienia, które w konsekwencji może sprawić, że życie naszego dziecka będzie trudniejsze, mniej przyjemne czy wręcz narażone na niebezpieczeństwo.

Nie dalej jak rok temu w Internecie głośna była sprawa pobitego chłopca na tle rasistowskim. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo takich przypadków codziennie notuje się wiele, gdyby nie fakt, że chłopiec był rdzennym Polakiem, a jedynie rodzicom „podobało się żydowskie imię”. Pech chciał, że nowi koledzy w nowej szkole nie darzyli sympatią Żydów (w rozumieniu absolutnie stereotypowym) i ów Nataniel z oczywistych dla nich względów musiał ponieść karę za swoje (domniemane) pochodzenie!

Kiedy się urodziłam, imię Julia było nie tylko niepopularne, ale uważane za babcine i obciachowe. Niestety w szkole podstawowej miałam nauczycielkę, która skutecznie zniechęciła mnie do mojego imienia, nucąc bez przerwy piosenki o Julii, czy zadając w kółko to samo żenujące pytanie „Julio, gdzie jest Twój Romeo?”. Dopiero w wieku dorosłym zaczęłam akceptować to imię. Dziś jest ogromnie popularne, uważane za piękne. Czasy się zmieniły, moda się zmieniła. Jak widać to, co było popularne za kilka lat odchodzi do lamusa, a to, co uważane było za obciachowe, potrzebowało kilku, kilkunastu lat, aby stać się najbardziej popularne i gloryfikowane. Weźmy i ten aspekt pod uwagę przy wyborze imienia dla naszego dziecka.

A Wy Drodzy Rodzice – czym kierowaliście się przy wyborze imienia dla Waszego dziecka? Czy jest wśród Was ktoś, kto nie kierował się żadnym z wyżej wymienionych sposobów? Z jakimi Wy kryteriami spotkaliście się w Waszym otoczeniu?

Najpopularniejsze imiona w 2011 roku (na podstawie danych z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych)

1. Lena 8074

2. Maja 7664

3. Zuzanna 7569

4. Julia 6332

5. Wiktoria 6092

6. Amelia 5497

7. Aleksandra 5364

8. Oliwia 5195

9. Natalia 5066

10. Zofia 3914

 

1. Szymon 7897

2. Jakub 7096

3. Filip 6768

4. Kacper 6514

5. Michał 5467

6. Mateusz 5272

7. Bartosz 4966

8. Wojciech 4340

9. Adam 4101

10. Jan 4034


Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. OlkaG OlkaG

    Ja jestem mamą Julii i Szymona. Imiona popularne, ale kompletnie się nad tym nie zastanawiałam, kiedy nadawałam je dzieciom. (Swoją drogą moja Julia urodziła się jeszcze przed tym „juliowym” boomem) Te imiona podobały mi się już od dawna, chyba jeszcze zanim zaczęłam planować dzieci. Są proste, polskie, ładnie się komponują z naszym trudnym nazwiskiem i są ponadczasowe. To dla mnie najważniejsze kryteria. Moda bowiem przemija bardzo szybko, a imię zostaje z nami na całe życie.

  2. kwiatuszek kwiatuszek

    wybrałam imię Tymek, moim zdaniem ładne :)

  3. bela bela

    Zapytałam kiedyś znajomą położną o najdziwniejsze imię z jakim się spotkała. Było to imię Desanka.

    • Dorota Dorota

      Rzeczywiście dziwne imię…ciekawe, co zainspirowało rodziców ;) Choć dla mnie już dość oryginalne jest „zwykłe” imię Amanda :)

  4. anka484 anka484

    imie desanka? bardzo dziwne rzeczywiście ale powiem wam że przy wyborze imienia przyda się też zdrowy rozsądek. Bardzo często u nas w Polsce nadawane są imiona amerykańskie tyku kevin. Dla mnie to takie beznadziejne…

    • Julia Julia

      No właśnie Anko484, pęd do nadania dziecku super, ultra oryginalnego imienia często zamienia się w jakąś dziwną manię i efektem są właśnie takie imiona.
      To podobnie jak przywołany przeze mnie przykład Nicolas’a zamiast naszego Mikołaja… Zastanawiam się PO CO tak udziwniać?
      A Kevin? No cóż, widać ktoś nie ma jeszcze przesytu Polsatowskim hitem świątecznym ;)

      • OlkaG OlkaG

        Jak pisałam: trend przeminie szybko, a imię pozostanie… I będzie się później taki Dżastin czy Nicolas wstydził…

  5. Paula Paula

    Zaskoczyły mnie te wyniki. Zawsze sądziłam, że Lena,Zuzanna czy Zofia do popularnych nie nalezą, podobnie jak Wojciech czy Szymon…No cóż, za moich czasów były Kasie, Anie, Piotrusie, Pawełki i Marcinki, a teraz trochę zmieniły się gusta. Kino, telewizja, czy media też mają na to swój wpływ, chociażby w przypadku imion Amelia czy Oliwia. A co do kryterium, mi jeszcze jedno przychodzi – intuicja;)A wygląda to tak – koncentrujemy się na dziecku, na tej cudownej istocie, którą wspólnie powołaliśmy do życia i wówczas imię samo spływa do głowy;) Ktoś próbował?

    • Dorota Dorota

      A może jest też tak trochę, że imiona, które często się słyszy zaczynają się podobać? Na zasadzie reklam, że niby drażnią, denerwują i czasami męczą, a potem i tak podświadomie kupimy to, co „widzieliśmy” najczęściej? ;)

      • OlkaG OlkaG

        U mnie na pewno tak nie było, bo imiona dla dzieci miałam w głowie już dawno, dawno, jeszcze zanim dzieci zaplanowałam:) A wtedy mody na Julki i Szymków nie było.

        • Julia Julia

          Podejrzewam, że należysz OlkoG do tej nielicznej grupy :) zapalonych „fanek” danego imienia i wiernie się go trzymałaś i trzymasz. I super! Bo to znaczy, że nie wyczerpałam kryteriów jakimi się kierują rodzice nadając imię. Jest jeszcze Twoja postawa – od zawsze sympatia do danego imienia :)

          • OlkaG OlkaG

            Można tak powiedzieć Julio:) Są takie imiona, które po prostu podobają mi się od zawsze. I fakt, czy są w danej chwili modne, czy nie, nie robi na mnie żadnego wrażenia.

    • Julia Julia

      Paula, czyli intuicja to pokrewny sposób do wymienionego przeze mnie, że „dziecko samo sobie imię przyniesie”? :)

      • Paula Paula

        Dokładnie, tylko, że zapraszamy „intuicję” do zadziałania kiedy dziecko jeszcze jest w brzuszku. Oczywiście za tą intuicją mogą stać inne kwestie, tradycja, moda, skojarzenia, ale podobno można to tak wypracować, żeby metoda okazała się jak najmniej tendencyjna. To zależy też od indywidualnej otwartości na dialog z prawą półkulą, no i oczywiście zaufanie do własnej intuicji, jeśli coś takiego w ogóle się w sobie dostrzega.

        • OlkaG OlkaG

          Tylko niektórym intuicja podpowiada Dżessikę, Brajana albo Alikię… I co wtedy?:)

          • Paula Paula

            No cóż, OlkaG, jeśli takie imię spływa do kogoś w okamgnieniu i jeszcze brzmi dla niego przyjemnie, to co zrobić, taka intuicja:D…Właściwie to osobiście nie nazwałabym tak swojego dziecka, ale nie przeszkadza mi to, kiedy inni mają na to ochotę. De gustibus non disputandum es. Aczkolwiek, jeśli kogoś pociągają niezwykłe imiona, niech najpierw sprawdzi, co one oznaczają, np. Klaudia, oznacza z łaciny: kulawa, a Dominik – pies pana..

          • OlkaG OlkaG

            No mi też nie przeszkadza, choć według mnie są trochę krzywdzące dla dziecka. Intuicja powinna podpowiadać raczej pozytywne rozwiązania:)

            • Maribeth Maribeth

              Good luck! I think thats a very manageable amount. I enjoyed The Yellow Wallpaper but it helps to know the background to that one, not because its differcult to read but because of the authors life.I am readin the Do;81&2#7nt look now book at the moment on and off and even though I don’t normally like short stories, I am really enjoying this one.

  6. angel angel

    Wszystko przez wpływ telewizji na nasze życie. Pomyślcie co by było gdyby wszystkie matki nadawały imiona dzieciom od bohaterów brazylijskich filmów. Na świecie byłby ogrom dzieci o imieniu Antonio, Esmeralda itp.

    • Julia Julia

      Zauważ jednak jak silny wpływ miały wspomniane telenowele jeszcze 15-20 lat temu. Isaura (czy też polski odpowiednim Izaura, w ostateczności Izabela) były wyjątkowo popularne w czasie emisji serialu. Podobnie jak wyświetlana była „Dynastia”.
      Niestety filmy i seriale miały i mają wpływ na „modę”.

    • Jodie Jodie

      And this is just the inventory we can see. We know banks are refusing to foreclose in many cases because they do8n1&2#7;t want to take the hit to their balance sheets and look too distressed themselves. It also misses the pent up demand from sellers who cannot stomach taking the loss, and are playing the waiting game by either feeding the alligator or renting out. The bottom might be in a year or two, after the wave of option arms reset. – Rate this comment: 0  0

  7. ewanka ewanka

    Mam takich znajomych którzy mają 6 dzieci. Każdemu dziecku dali nie typowe imię. Jak przypomnę sobie to wam napisze ;-)

  8. bela bela

    Imiona dzieci różnych „gwiazd” : Orina, Vesna, Alikia Ilia, Koko, Kaszmir, Nikon, Gerald i Herald… Niektóre aż cieżko wymówić..
    Tu znajdziecie jeszcze więcej: http://nocoty.pl/gid,14873923,kat,1013545,title,Wyjatkowe-imiona-dzieci-gwiazd,galeria.html

    • OlkaG OlkaG

      Nikon – jak aparat:) A Koko kojarzy mi się z .. kurą:)

    • Julia Julia

      Amerykanie to dziwny naród, wiemy to nie od dziś. Tam można nadać dziecku na imię dowolne słowo lub wręcz słowotwór. Znane są przecież takie jak Dakota, Brooklin, Niagara etc…

  9. Ewa Ewa

    Jak podawałam imię dziecka na porodówce- zanim jeszcze się Niunia urodziła- to położna skomentowała „no wreszcie jakieś normalnie imię…” – HANNA :) :*

    • Julia Julia

      Moja Łucja za każdym razem robi furorę w przychodni. Jest jedyna na całą przychodnię! Pielęgniarki i pediatrzy za każdym razem mówią „jakie piękne, polskie imię” :)
      Teraz, za drugim razem ciężko nam będzie „dorównać” samym sobie ;)

      • Ania Ania

        My mamy Ludwika i jest podobnie. Jest malutki to mówimy Ludwiś. Nie żałujemy wyboru. Teraz ma być drugi synek i pustka w głowie co do imienia.

  10. Ania Ania

    Mieszkam w Kanadzie, i wracajac do komentarzy o Amerykanach, w Kanadzie jest tak samo – kiedy chodzilam jeszcze do szkoly, byla tam jedna dziewczyna ktora miala na imie Sunshine (promyk slonca) – to dla mnie bylo wlasnie dziwne. Wiele jest tu osob ktore maja na imie jak rzecz (Apple = jablko). Znam jedno malzenstwo nowo-przybylych Niemcow ktorzy miesiac temu nadali swojej coreczce imie Ayana, ktore jest imieniem tutejszych Indian, bo chcieli w ten sposob nawiazac do swojego nowego kraju zamieszkania… Wielu Polakow tu zyjacych nadaje dzieciom tutejsze modne imiona jak Emma, lub z angielska pisownia. A moj synek urodzil sie tez tu w Kanadzie 4 lata temu, ale z jego imieniem nie kierowalam sie moda, ale tym aby to bylo imie zarowno polskie, jak i miedzynarodowe, normalne, proste w uzyciu, aby mogl sie nim poslugiwac wszedzie gdzie bedzie: Patryk – ale z pisownia polska, nie angielska… Na drugie ma Jan, tez pisane po polsku. No coz… wkoncu jest Polakiem :) Jak narazie to wszedzie chca go pisac jako Patrick, ale twardo walcze i ich poprawiam. Przeciez jezyk polski nie jest w niczym gorszy od angielskiego, i wlasnie bedac z dala od Polski doceniam to co polskie.

    • sosrodzice sosrodzice

      Aniu, gratulujemy postawy i dziękujemy za udział w dyskusji :)

    • Chris Chris

      beautiful card as always x such a lot of work goes into your creations they are a pleasure to look at x congrats on your puiotcabiln in the copic book and thanks for a chance to win Paula x

  11. Tamara Tamara

    Ja mam dość rzadkie imię i powiem szczerze jakoś i to nie przeszkadzało, wręcz czasem bywłam dumna z tego, że jestem „jedyna” :-) moje pociechy maja na imię Zuzanna, Aleksandra i Zbigniew. Też jestem zdziwiona , bo okazuje się , że córki mają bardzo popularne imiona, choć wśród rówieśników brak jest tych imion…. Co do Zbyszka – to niestety jest nieobecne to imię aktualnie u małych dzieci, ale zawsze chciałam mieć Zbyszka i koniec Zuzę też , Ola była alternatywą dla wcześniejszej Zuzi, więc Ola też musiała być :-) wydaje mi się , że imię jest w dzisiejszych czasach często wybierane aby było bardziej oryginalne, bardzie coś tam , bardziej coś tam, a rodzice ci nie patrzą na to, że jesteśmy w Polsce, mamy piękne polskie imiona, na co nam Koko, Alika itd. I trzeba też naszym dzieciom przekazać coś polskiego i dlatego popieram Anię i tak trzymaj Patryk to Patryk

  12. marysia marysia

    ja mam corke JULIE ur 2012 r. wybierajac imie nie patrzylam za modą, bo nawet nie spodziewalam sie popularnosci tego imienia, gdybym miala mozlwosc byc moze i bym zmienila, ale na jakie? kiedy JUlia jej pasuje najbardziej?

    • katarzyna katarzyna

      moja córka ma na imię Konstancja ;) większość osób uważa,ze brzydkie, trudne i nie odpowiednie dla malutkiego dziecka. Nam rodzicom sie podoba i to sie liczy… A kierowałam sie głównie tym by nikt nie zdrabnial imienia. A zdrobnienia od Konstancji są mało znane.

  13. Monika Monika

    My wybraliśmy imiona Joasia i Adaś – powód: takie nam się podobały

    • Rosa Rosa

      Design Delights of Milan | Wanndrmeloe: The ultimate travel … The gray marble foyer is banded with brass, and the polished wood staircase has a zig-zag balustrade. Sliding doors of nickel silver with mirror glass inserts divide the dining room from the winter garden. Be sure to make a reservation .

  14. Monika Monika

    Ja noszę pod sercem synka. Spośród wymienionych w artykule kryteriów, ja kierowałam się etymologią. Poza tym ważne było dla mnie to, by imię pasowało do nazwiska, które zaczyna się na S, dlatego odpadają imiona kończące się bezdźwięcznie, np Tomasz, Łukasz, natomiast pasują te, które mają końcówki -ał, -an. Mąż z kolei, brał pod uwagę te imiona, które dobrze się kojarzą. W związku z tym spośród propozycji imion dla naszego synka najbardziej spodobał się Rafał (archanioł, patron lekarzy, ogólnie bardzo pozytywna postać)

  15. Deandra Deandra

    Definitely. I’ve been there. I personally can do that for 3-6 months, any more and I go insane or it becomes very copdnerurotuctive. In the meantime try to get half a day off here and there to get away and keep yourself sane

Zobacz również