Ikea wycofuje znane lampki!

Miliony bardzo popularnych dziecięcych lampek Ikea zostało wycofanych ze sprzedaży. Wszystko po tym, jak zmarło dziecko zaplątane w kabel: pisze „Edmonton Journal”. Ikea prosi wszystkich rodziców, którzy kupili lampki z serii „Smila” o zgłoszenie się do sklepu w celu odebrania zestawu umożliwiającego przymocowanie kabla do ściany.Kablem od lampki Ikea kilka dni temu udusiło się 16-miesięczne dziecko. Drugie 15-miesięczne zostało ledwo odratowane. Dwa nieszczęśliwe sytuacje miały miejsce w Europie.

lampki_ikea_640Na całym świecie sprzedano ponad 23 milionów wspomnianych lampek.

Ikea wycofuje produkty. Jednak czy tragedii można było zapobiec?

Oto oświadczenie Ikea:

„Ikea prosi wszystkich klientów posiadających lampę ścienną SMILA by niezwłocznie sprawdzili miejsce jej montażu, ze zwróceniem szczególnej uwagi na sposób zamocowanie przewodu, upewniając się, że znajduje się poza zasięgiem dziecka przebywającego w łóżeczku lub kojcu i jest bezpiecznie zamocowany do ściany. Luźno zwisający przewód lampy może doprowadzić do uduszenia niemowląt i małych dzieci.”

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Aska Aska

    E tam, głupota rodziców…współczuję tragedii, jednak to niestety wina rodziców, że tak zamontowali, że dziecko dało radę się okręcić, przecież ten kabel jest dość krótki, wiec lampka musiala byc bardzo nisko!

  2. HelowaMama HelowaMama

    Straszne! Tyle, że to nie jest wina lampek. Każdy sznurek, kabel może być przyczyną takiej tragedii. A wystarczy chwila nieuwagi. Musimy być czujniejsi i przewidujący! Spodziewać się najlepszego, przygotować na najgorsze. Tak sobie myślę…gniazdka mam zaślepione, ale kilka niebezpiecznych kabli można by znaleźć.

  3. Emilia Emilia

    Dokładnie – NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ rodziców, jak można nie zwrócić na coś takiego uwagi. Też miałam dziecku kupić taką lampkę ale ma nocną stojącą i postawiona w takim miejscu żeby jej nie sięgnęła, w dzień kabel wyjmujemy z gniazdka i zwijamy wokół lampki żeby mała nie sięgnęła. Teraz to trzeba bezmyślnym rodzicom na pudełkach pisać drukowanymi literami że kable też są niebezpieczne dla dziecka :/

  4. ewanka ewanka

    Nie ma to jak winę zrzucić na rzecz martwą, która nie może się wytłumaczyć.