„High need baby”, czyli szczególnie wymagające niemowlę

Spokojne niemowlę? Znasz tylko z opowieści… Na co dzień walczysz z kolkami, ulewaniem, głośnym niezadowoleniem przy niezliczonej liczbie okazji? Masz wrażenie, że rodzicielstwo idzie Ci jak po gruzie?

Wyjścia na spacer mijają na proteście i przerywanym płaczu? Inne dzieci leżą w gondolce i podziwiają obłoki i liście na drzewie, Twoje głośno krzyczy, chce być ciągle noszone?  Gdy pojawiają się goście, maluch marudzi? Gdy jesteście z kolei sami, jest bardzo absorbujący, zdaje się nie dawać Wam ani chwili spokoju? Czujesz się jak żywy smoczek? Nic nie jesteś w stanie zrobić przy dziecku?

Chodzisz niewyspana, zmęczona, coraz częściej się kłócisz z partnerem i obwiniacie o to, co się dzieje?  Czy to jednak Wasza wina? Dlaczego dziecko zachowuje się w taki sposób, jakby robiło Wam na złość? Co tak naprawdę się dzieje?

Taki temperament

high need babyTwoje dziecko jest wyjątkowo wrażliwe wymagające czy inaczej – wybredne, nie dlatego, że jesteś złą mamą czy niedoświadczonym ojcem: warto to zaznaczyć na samym wstępie. Ono po prostu takie jest. Słabe pocieszenie? Oczekiwałaś czegoś innego? Wiem…

Wiem również to, że niestety obwinianie się i użalanie nad sobą nie jest najlepszym pomysłem. Przeciwnie: kompletnie do niczego nie prowadzi, a czasami nawet odbiera siły i optymizm, tak przecież niezbędne do opiekowania się dziećmi.

High-need baby – termin, który wszystko wyjaśnia?

Problem z wymagającymi, wrażliwymi dziećmi, które nie wybaczają żadnych błędów, niedociągnięć, niepewności został dokładnie opisany przez pediatrę Dr Williama Searsa oraz jego żonę, autorów popularnych poradników dla rodziców, prywatnie rodziców ośmiorga dzieci.

Czwarte dziecko państwa Searsów, córka już w kilka chwil po narodzinach pokazała „pazurki” i wprowadziła w stan osłupienia rodziców, którzy dotąd nie spotkali się z tak głośnym protestem oraz ustawicznym angażowaniem ich uwagi. Hayden ciągle wisiała na piersi, domagała się noszenia, przytulania, wspólnego spania. Nie było możliwości położenia jej choć na chwilę samej, co stanowiło dla wszystkich wielkie wyzwanie a jednocześnie zaskoczenie. Searsowie próbowali różnych metod, słuchali doradców, którzy nakazywali małą zostawić, by sobie trochę popłakała…

Na szczęście Hayden nie była ani pierwszym, ani ostatniej dzieckiem i o tyle Searsowie mieli łatwiej. Nie dali sobie wmówić, że zachowanie noworodka jest wynikiem ich błędów, złych postępowań, zaniedbań.

Szybko zrozumieli, że dziecko nie staje się high need baby, ono się takie rodzi. Jest „nieodkładalne”, absorbujące i w dłuższej perspektywie wyjątkowo męczące, a te cechy w przyszłości stają się atutami.

Po czym poznać high-need baby -” trudne” niemowlę?

High-need baby to dziecko, które od razu rzuca się w oczy. Pod wieloma względami jest odmienne od pozostałych maluszków. Można napisać o nim tak: jest bardziej wrażliwe, zdecydowanie bardziej wymagające i nieprzewidywalne. Rodzic nie wie, co zdarzy się za chwilę nie wspominając o tym, co czeka go kolejnego dnia. Nie może być pewny absolutnie niczego.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mirka Jaworska Mirka Jaworska

    Rany! Jakbym widziała mojego pierwszego synka! Jota w jotę cały On! Teraz jest pod trzydziestkę i to co dalej napisane to też się zgadza! :) . Natomiast to jak dał mi popalić w niemowlęctwie – pamiętam do dziś! :) .

  2. Aśka Aśka

    Dziękuję za ten artykuł!! Mój synek ma już trzy lata i jest wspaniałym chłopcem, bardzo wrażliwym i czułym, a do tego inteligentnym zdolniachą. Dzisiaj wypełnia mnie duma myśląc o nim ale pamiętam jak wyglądało nasze życie trzy lata temu… Stosunkowo wcześnie jak na dzisiejsze standardy mieliśmy dziecko (23 i 25 lat), na szkole rodzenia przedstawiono nam sielanke, wszystkie dzieci, które odwiedzaliśmy były ‚książkowe’ i gdy bardzo szybko okazało się, że Mikuś jest inny byliśmy zupełnie zagubieni. Rodzina wmawiala nam, że jest chory albo, że po prostu nie umiemy zająć się dzieckiem, gdzieś popełniamy błędy. To był koszmar! W rezultacie zaszyliśmy się w domu, unikaliśmy rodziny i znajomych, bo mieliśmy dość krytyki i wstydziliśmy się, że mamy takie dziecko… Gdybym przeczytała wtedy taki artykuł to na pewno dodał by mi otuchy i wiary w to, że kiedyś będzie dobrze :) najważniejsze, że jest!

  3. xxx xxx

    Bardzo lubię tę stronę właśnie za takie artykuły

  4. Dziadova Dziadova

    Kropka w kropkę moja córa! Całe szczęście ma już dwa lata i nie wisi na mnie całą dobę, więc umiem wziąć oddech. No i po skończeniu roku coś pyknęło – pojawiło się dużo radości, że jest samodzielna, szybko się uczy, dużo potrafi i daje od siebie.

    I jak miło przeczytać w końcu coś ludzkiego (…ciągłe ,,dziecko powinno/nie powinno” jest sto razy gorsze nawet niż ten ciągły płacz ;)

  5. Anemones Anemones

    Jak dobrze, ze znalazłam ten artykuł! Mój Franuś też pasuje do tego zestawienia. Cały czas pamiętam jak przez pierwsze miesiące jego życia każdego dnia chciało mi sie płakać ze zmęczenia i bezsilności, bałam sie nawet, ze wpadnę przez to w depresje. Przez długie miesiące na myśl o kolejnym ewentualnym dziecku wzdrygałam sie. A jednak jak tylko Franuś zaczął chodzić (właśnie tuż przed końcem pierwszego roku) to okazało sie, ze jest niesamowity. Szybko sie uczy, chce jak najszybciej być samodzielny! Jest energiczny, wesoły, gadatliwy, ciekawski, zawsze cały blok wie, ze wychodzimy na spacer. Już teraz jestem z niego bardzo dumna, chociaż nie skończył jeszcze dwóch lat i nie wyobrażam sobie teraz mieć cichego, flegmatycznego dziecka. :-)

  6. Aleksandra Aleksandra

    Dobrze że w końcu dotarłam do tego artykułu . Cały czas myślałam że że mną lub moim dzieckiem jest coś nie tak, że nie potrafię się zorganizować, że 7 miesięczne dziecko jest nadmiar rozpieszczone i komentarze nerwu niecierpliwy. A teraz chociaż wszystko się wyjaśniło.

    • Dorota Dorota

      Ja też się cieszę, że do nas trafiłaś :)

  7. PP PP

    Mój synek! 100%, jak on nie cierpiał być zawijany w kocyki, rożki, chustę … jako noworodek, a co sie wszyscy dziwili. Drzemki … tak 20-40 min i koniec. Wszytsko praktycznie się zgada. Ma 2 latka i jest coraz fajniejszym bardzo wesołym i ciekawym świata chłopcem <3 . Jednak co przeszliśmy to przeszliśmy, oj wymęczył rodziców.

  8. mama wyjątkowego mama wyjątkowego

    Witam rodziców,
    właśnie znalazłam odpowiedź na pytanie , które mnie męczyło od 5 miesięcy – co jest nie tak z moim dzieckiem lub ze mną? mam synka , który tak daje nam w kość , że zastanawiam się już nad wizytą u jakiegoś psychologa. Wszystkie moje wyobrażenia na temat macierzyństwa legły w gruzach zaraz po narodzinach małego. Już w szpitalu dawał takie koncerty że było mnie wstyd gdy o 3 w nocy darł się na cały oddział. Pierwszy spacer , który miał być pięknym rodzinnym przeżyciem zamienił sie w koszmar gdy po kilku minutach okazało się że mój synek nie lubi jeździć w wózku – niestety do dzisiaj wychodząc z nim na spacer nie wiem co się wydarzy. Jeden raz tak się rozdarł, że mnie obcy ludzie na ulicy zaczepiali srogim wzrokiem ( jak na wyrodną matkę ) co ja temu dziecku zrobiłam , że tak płacze? no tak w takich momentach chce mi sie płakać z bezsilności. Przez pierwsze dwa miesiące gdy zabieraliśmy sie za kąpiel małego , najpierw musieliśmy zamykać okna w mieszkaniu , żeby wrzask naszego syna nie spowodował, że ktoś wezwie policję myśląc , że go mordujemy. Oczywiście od początku śpi w łóżku, bowiem łóżeczku mu nie pasowało. A w nocy śpi z piersią w buzi inaczej się budzi i drze. Rady całego otoczenia- teściowej, znajomych, szwagierek i innych ciotek dobra rada – doprowadzają do szału. Jak słyszę kolejny raz , że powinnam robić tak , a nie powinnam robić tego to mam ochotę powiedzieć , żeby sobie te rady w d… wsadzili , bo u nas ani butla na noc nie działa, ani jazda samochodem, ani…….. wiele innych pomocnych rad ;) Człowiek ma dość fizycznie i psychicznie ale gdy malec się do nas uśmiecha tym swoim czarującym uśmiechem, to wszystkie złe momemnty odchodzą w zapomnienie,… na chwilę, … bo za chwilę znów jest wrzask :D Życze wszystkim rodzicom high need babies wytrwałości i spokoju, bo to jest nam potrzebne.

  9. Ewelina Ewelina

    To ja napisze tak. Moja mala ma pol roku i poki co kazda noc przespana. Czasem sie budzi w nocy na jedzenie ale rzadko. A w dzien jakby jej nie bylo.:-) pozdrawiam.

  10. Ewelina Ewelina

    Ja mam rocznego synka. Porod i ciaza super! Maly od urodzenia spi sam. Spacery uwielbia. Smoczka nie chcial. Od 6 miesiaca jest na mm i je tylko raz w nocy. Je wszystko co podam. Chodzi od 9 miesiaca. Potrafi bawic sie sam. Placze tylko gdy mocno sie uderzy. Jest mega towarzyski. Od 7 tygodnia zycia podróżuje 700km w jedna strone. Jezdzimy z nim wszedzie:) przespal juz nie jedna impreze:) pozwala mamie robic zakupy. Takie dzieci czesto sie rodza, ale wiecej pisze sie o tych wymagajacych. Pozdrawiam!!!

  11. Weronika Weronika

    Mam takiego małego konsekwentnego bobasa. Trzy miesiące się oswajaliśmy z humorami, donośnym protestami i szybko pojawiającym się płaczem. Nie ignorujemy nigdy jego potrzeb, ale prawdą jest, że czasem po prostu musimy postawić swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Kładziemy wtedy brzdąca do bujaczka i jemy obiad mimo protestów, że on chce być na rękach. Tłumaczymy mu wtedy, że bez obiadu nie będziemy mieć sił żeby go nosić. Mimo, że on jeszcze jest taki malutki, to wydaje się to czasem rozumieć i jak nas widzi, jak go głaskamy i mówimy do niego, to się uspokaja. Po tych 3 miesiącach przyzwyczailiśmy się do sytuacji i staliśmy się bardziej elastyczni z planami. Teraz jest trudno, ale czas bardzo pomaga. Nie będzie łatwiej, ale dzięki temu jak jest to oboje nauczyliśmy się odpuszczać.

  12. Lidia Lidia

    Ja nie raz słyszałam „ojej jak on płacze” albo po jednym kwilnięciu dobre dusze leciały z pomocą, a ja się na ten płacz uodpornilam. Jeżeli dziecko było najedzone, wyspane, przebrane i nie działa mu się krzywda to jak trochę popłakał (a raczej podarł się) to nic mu się nie stało. Niestety nie da się być na wyłączność 24h na dobę.

  13. Weronika Weronika

    Ja w sklepie pare razy usłyszałam, że płuca ma zdrowe. Od mamy regularnie słyszę: „co wrzośnie, to przyrośnie”. Oprócz tego na zakupach regularnie ktoś chce pomagać, to wózek za mną poprowadzić, to rzeczy do koszyka powkładać, albo dzieciucha ponosić. Codziennie się przekonuje, ile życzliwości jest w narodzie. Ile ludzi można poznać dzięki temu! Nie ma tego złego…

  14. Agnieszka Agnieszka

    Prawda..moja córeczka była taka wymagająca. Pierwszy rok z żadną nocą nieprzespana w całości, drugi rok w naszym łóżku, do tego potrzeba ciągłego noszenia, szybki płacz itp. Dzisija ma 4.5roku. Jest jedną z bardziej komunikatywnych i otwartych dziewczynek w przedszkolu. Uczestniczy w zajęciach dodatkowych i oddaje się im w pełni dostając nagrody za zaangażowanie. Wytrzymuje nawet swojego młodszego braciszka który tak daje do wiwatu ze mimo 2 lat nikt nie chce się nim zajmować i opiekowac

  15. Anna Anna

    Ja trafilam na taki egzemplarz ;) na szczescie ma juz 2.5 roku i jest o niebo lzej. Ale pierwsze 9 mcy nie wspominam najlepiej:P

  16. Monika Monika

    Moja mała , tez tak dawała czadu. Niestety mam porąbanych sąsiadów , którzy wymyślali moje błędy ( bo mała wyła o byle co) . Do półtora roczku córki chodziłam jak zombie

  17. Justyna Justyna

    To o mnie i najstarszym synku :(najmłodszy może nie jest takim 100% hnb ale tez daje w kość. Spokojne niemowlę miałam tylko raz

  18. Agnieszka Agnieszka

    Moj najmlodszy jest w sumie ok, dopoki nie przychodzi czas na spanie. I wtedy zaczyna sie koszmar – tak trwa juz prawie 3 lata. Od razu uprzedzam – sprobowalismy wszystkiego, mamy rutyne, w ruch (z rozpaczy) poszly nawet krysztalki on spac nie musi I BASTA!

  19. Basia Basia

    Oj moja córka ewidentnie 2,5 roku i niewiele się zmieniło mały żywiołek

  20. Katarzyna Katarzyna

    nam tez przytafil sie hnb, ale wydaje mi sie, ze czesto nasze problemy wynikaly z tego, ze my samy bylismy „high need parents”. Mielismy inne oczekiwania a rzeczywistosc byla calkiem inna. Chcielismy miec dziecko, ktore spi cala noc a nie spalo, ktore nie placze- a ktore plakalo bez powodu, ktore slucha- a ktore nigdy nie sluchalo. Kiedy zmienilismy swoje wlasne oczekiwania i bylismy miej zestresowani, to nasz synek tez sie zmienil…

  21. Karolina Karolina

    95% pasuje do mojego malucha :D przez pierwszy rok splam max 2 godz na dobę . Teraz ma 21 miesięcy i zdolniacha jest . Jak miał 18 miesięcy to siadk sam na rowerek biegowy odbil sie nogi w gore zaczol śmigać sam :) podpatrzy cos raz i zaraz powtarza . Rany klote cięte i szarpane to u nas codzienność:) nasz pies tez ucieka przed antkiem .. :) nie ma.rzeczy ktora by go wystraszyla. Jedyne co to mama musi być zawsze :) jak wyjde zaraz jest” mama mama ” szukanie mnie po katach :) jest najcudowniejszym dzieckiem pod słońcem :) aha no i teraz mam luksus śpię po 4 godz na dobę

  22. Katarzyna Katarzyna

    Hnb istnieją i warto o tym mówić, sama jestem mama takich bliźniąt, ale no właśnie. Odnoszę wrażenie,ze artykuł przedstawia hnb jako dziecko dazace do celu uparcie uprzykszajac przy tym rodziców życie. W artykule autorka powołuje się na doświadczenie Searsow, ale zapomina wspomnieć o tym, ze oni jako pierwsi opisali przypadki hnb i wykazali,ze są to dzieci nade wszystko potrzebujące bliskości i czucia rodzica. Potrzeby dzieci hnb sa względnie nieskomplikowane – one po prostu potrzebują być przyklejone/przyssane do rodzica. Chusty tu się świetnie sprawdzają.
    Nie każde hnb jest nadreaktywne, nieskoordynowane czasowo z niczym, przebodzcowane. Tu trzeba spojrzec bardzoej holistycznie – dziecko hnb, bez zaspakajanych potrzeb bedzie nadreaktywne, bo poziom stresu, ktory wzrastya w trakcie placzu, nie pozwala pozniej sie wyciszyc. PZrzy dzeciach, ktire nie lubia dotylu, docisku, skrepowania, nie potrafua sie wyciszyc wartk poszulac przyczyn w napieciu miesniowm czy zaburzeniach SI. To nie jest takie czarno-biale.
    Ponadtk filozofia rodzicielstwa bliskości, która z powodzeniem propagują Searsowie pięknie sobie radzi w rodzinie gdzie jest dziecko hnb, szkoda,ze to rowniez pominieto. Im więcej zrozumiemy z perspektywy dziecka, tym mniej doznamy własnych frustracji. Z calym szaacunkiem dla autoki i portalu, który bardzo lubię

  23. Emilia Emilia

    Skądś to znam … moje dziecko jest kochane i bardzo mądre, ale jest też bardzo towarzyskie, nie lubi być samo i jeszcze bardziej absorbujące, do tego raczej niejadek, noce przesypia średnio co drugą, w ciągu dnia nie jestem w stanie nic zrobić poza zajmowaniem się dzieckiem, wyjście z domu na cały dzień czy nawet pół odpada bo zmienia się w małego gremlina gdy tylko coś zmienię w rytmie dnia, tzn drzemka nie o tej godzinie co zawsze i nie w swoim łóżku, obiadu też nie zje poza domem, więc mamy raptem godzinę czy dwie rano i popołudniu a to naprawdę niewiele, w tym czasie małe szybkie zakupy i spacer wokół domu. Zazdroszczę mamom, które żyją bez zegarka w ręku … ma rok i 3 miesiące. Oczywiście nie zamieniłabym na żadne inne dziecko na świecie :-) czasami tylko zastanawiam.się czy to ja mam taki egzemplarz czy jak to jest, że inne mamy się ze wszystkim wyrabiają a ja nigdy

  24. Katarzyna Katarzyna

    Mój pierwszy synek budził sie do poltora roku 12-20 razy w nocy, dłużej spał tylko po spacerze. Był mega absorbujacy. Jak jechaliśmy autobusem z centrum miasta do miejsca zamieszkania darl sie non stop 50 minut. Nie moglam go wziąć na ręce bo kierowca co chwilę hamowal i ludzie na siebie lecieli. Ja jak mały spal miałam wybór : albo sama isc na chwilę spać, albo zjeść jak bylo gotowe a jai nie to ugotować i nie zdarzyć w spokoju zkesc, bo jak nakładałam na talerz to się budził , mogłam też iść sie umyć… Ale 2 rzeczy nie mogłam zrobić w trakcie jednej drzemki. A jak nie spał i mnie nie widział to sie darł. Drugie dziecko na szczęście mniej wymagające się okazało

  25. Anita Anita

    Coś w tym faktycznie jest. Jak bym czytała o moich dzieciach☺ Jedno i drugie dawało mi popalić. Córka ma juz 9 lat i wyrosła na ambitna,konsekwentną dziewczynkę. Od przedszkolaka jest komunikatywna, zdecydowana i zawsze ma swoje zdanie. Synek ma 3 latka i jeszcze pokazuje pazurki ,powiem szczerze ze jest jeszcze lepszy niz siostra ale zyję nadzieją, ze wkrótce nastąpi przemiana na lepsze

  26. Agnieszka Agnieszka

    Nam też się taki trafił. Pierwszy rok to był koszmar-12 m wycięte z życiorysu. Dziś ma 19m i jest lepiej ale niestety ze spaniem nadal problem

  27. Ela Ela

    Ja tez mam takie dziecko i do głowy mi nie przyszło wymyślanie ze to jakieś high need. Wg mnie termin wymyślono po to zeby rodzicom było łatwiej takie dziecko znieść. W tv widzimy dzieci bezproblemowe, śpiące wszędzie i bez trudu, koleżanki tez mówią tylko o blaskach posiadania potomstwa. A taka prawda ze dzieci to nie zabawka, ze trudno je wychować, ze maja swoje potrzeby. Nie ma dzieci high need, sa po prostu dzieci. Niemowlaki płaczą, chcą byc z mama i pic mleko z piersi, po co dorabiać jakieś teorie?

    • Ela Ela

      P.s. Moje dziecko ma teraz dwa lata i cztery miesiące. Od miesiąca nie karmie piersia, do dzis wieczorem płacze ze chce mleczko. Noce przespane policzę na palcach jednej ręki, nie ma swojej kołderki bo i tak spi odkryta. Na myśl o drugim dziecku widze siebie jako zombi prze dwójce niespoacych łobuzów. I naprawdę nie uważam ze high need baby istnieje. Takie są dzieci i to normalne.

  28. an an

    I ja mam ten typ. Teraz ma 2,5 roku, więc już jest z górki;). Niemniej do dziś mamy 5 pobudek w nocy;). Jeżeli ktoś ma taki typ dziecka, to proszę wziąć też pod uwagę zaburzenia integracji sensorycznej. My jesteśmy właśnie po diagnozie. Okazało się, że syn ma problem z dotykiem.

  29. Monika Monika

    My cały czas powtarzamy, że po takich rodzicach nie mogły się urodzić grzeczne dzieci ;) zresztą, kiedyś przestaną płakać a zaczną pyskować ;) no i nie będzie trzeba ich wozić w wózku, tylko gonić uciekających w centrum na rowerze

  30. Ania Ania

    Z high need baby wyrósł mądry, inteligentny, wrażliwy czterolatek. Rada jest jedna – dostroić się do dziecka i nauczyć się je rozumieć. To trwa chwilę.

  31. Ewelina Ewelina

    Jak dobrze wiedzieć, że nie jest się samemu…

  32. Niewyspana Niewyspana

    O ludzie! Ktoś napisał artykuł o moim synku!! haha Brakuje tylko: „boi się wszystkiego”. Jak to dobrze, że ja to przeczytałam!! A tak mniej więcej kiedy można się spodziewać przejścia w tą lepszą fazę? hihi bo u nas 10,5miesiąca i końca nie widać :p
    Pozdrawiam wszystkich rodziców takich dzieci!! Współczuje Wam, ale jednocześnie cieszę się, że jest nas więcej, bo mnie to pociesza, że nie jestem sama i skoro ktoś to przeżył tzn. że się da :D

Zobacz również