Halloween: pretekst do zabawy czy dziwaczne święto?

Dlatego też warto zaangażować malucha i starszą latorośl do przygotowania ozdób, oddających klimat Halloween. Pomogą one stworzyć odpowiednią atmosferę w tym wyjątkowym dniu oraz uczynić wieczór i noc bardziej upiornymi.

Oprócz wspomnianego pomarańczowego warzywa możecie pokusić się o sporządzeniu lampionów z… makaronu do lazanii. Surowe prostokąty wystarczy pomalować farbami, a boki połączyć z sobą za pomocą zgrzewarki. W centralnym miejscu ustawia się podgrzewacz lub niewielką świeczkę i to w zasadzie wystarczy, by cieszyć się niebanalnym gadżetem. Dobrym pomysłem okażą się również girlandy z białego papieru, któremu ówcześnie nadano kształt duchów, tudzież upiornych zjaw.

Jeśli planujecie spędzić Halloween w gronie kilku osób, namówcie pociechy do stworzenia oryginalnych zaproszeń. Niech w ruch pójdą kartoniki lub kartki wyrwane ze szkolnych bloków. Pozwólcie dzieciom nie tylko na to, by wyjątkowość kolorowych przedmiotów tkwiła w ich samodzielnym wykonania, ale aby zaproszenia wyróżniały się także odręcznym pismem. Może dzięki temu uda się tradycyjną korespondencję uchronić od zapomnienia?

Szef kuchni poleca paluchy wiedźmy i oczne gałki krokodyla

1Macie Tadka Niejadka w rodzinie? Może znajdziecie drogę do serca stroniącego od domowych posiłków młodego człowieka poprzez zaproszenie go do kulinarnych eksperymentów? Z nieskomplikowanych przekąsek polecam przygotowanie krwawego popcornu. Rolę szkarłatnej polewy z powodzeniem odegra spożywczy barwnik albo z braku lepszej alternatywy… keczup. Konsumpcja takiej ,,potrawy” będzie pretekstem do próbowania nowych smakowych połączeń.

DSC_0016Jeśli drzemie w Was cukiernicza dusza, spróbujcie zachęcić pociechę do wzięcia udziału w konkursie na… najbrzydszy, najbardziej przerażający, albo wręcz przeciwnie upiornie śmieszny wypiek. Zapewne internet okaże się w tym przypadku doskonałym źródłem inspiracji. Kto choć raz nie widział różowego jeża z ludzką szczęką ten nie wie na czym polega kuchenna beztroska. Sporym wyzwaniem okażą się również kruche ciasteczka pod postacią paluchów wiedźmy. Warto przyozdobić je całymi migdałami, imitującymi zaniedbane paznokcie. Jednakże największym wyzwaniem będzie przygotowanie jadalnych i co najważniejsze słodkich, oślizgłych i zimnych ocznych gałek, albo babeczek, zamiast lukrem ozdobionych imitacją mózgu…

5752_10201465197057770_1611280812_n

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Ewa, 27 lat. Na swoje szczęście czekała 5 zim. Stara się pogodzić bycie mamą z egoistycznymi przyzwyczajeniami. Czyta, szuka informacji, słucha rad doświadczonych mam, próbuje znaleźć złoty środek i wychować córkę na dobrego człowieka. Póki co, widzi małą kopię siebie, która sprawia, że pełną piersią, czuje, że żyje.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. HelowaMama HelowaMama

    Halloween to dziwaczne święto, które jest…doskonałym pretekstem do zabawy! Lubię i nie widzę w tym nic złego. Już szykujemy kostium:)

  2. Dorota Dorota

    Nie obchodzę Halloween, ale nie mam nic przeciwko. Jak jest u Was?

  3. Scoto Scoto

    A wg mnie halloween to inny sposób na pokazanie śmierci i wszystkiego co z tym związane. Polacy traktują Święto zmarłych jako coś smutnego, śmierć ma się kojarzyć ze stratą, z bólem i strachem a przecież to nieodłączny element życia i mimo wszystko, mimo, że cierpimy po stracie bliskich, nie musimy tak do tego podchodzić. Póki wiemy gdzie jest granica dobrego smaku i umiemy oddzielić zabawę i moment, gdy nie ma dla niej miejsca nie ma powodu by odmawiać sobie czegoś takiego jak halloween. ;)

  4. Exit Exit

    Uwielbiam Halloween (o wiele bardziej niż Walentynki i kilka innych swiat). Szkoda, ze w naszym kraju nie potrafimy sie bawić tego dnia. Pamiętam lata, gdy dzieciaki były młodsze i ze znajomymi tu w Polsce urzadzalismy akcje w iście amerykańskim stylu (nie dzieciaki, ale my dorośli z naszymi dziećmi) i nie patrząc na zgorszone miny niektórych ludzi bawilismy cudownie (przebieranki, nieziemskie konkursy i inne takie)
    W tym roku pewnie beda tylko dynie, horry, moze ponury smakołyk i jakies nagrobki na podwórku. Corka bedzie chyba świętować ten dzien w szkole (zostają na noc), ale za kilka lat znów objawimy światu nasza ponura strone (no chyba, ze w tym roku ktos jednak zaproponuje jakas imprezę)

    • Dorota Dorota

      Exit, nie potrafimy się bawić, bo chyba kultura jest trochę inna. Nie sądzisz? Nasz polski sposób bycia jest trochę inny niż ten „amerykański”. My zbyt często nosimy głowę wpatrzoną w ziemię, oni nawet jak jest źle, to tryskają energią i nosem zamiatają hmury. Dlatego jest jak jest ;)
      Mnie chyba nie przekonuje pomysł straszenia, oprawa halloween…Od kiedy tylko pamiętam nienawidzę horrorów…nie lubię się bać ;) Może dlatego nie przekonuje mnie ten dzień?

      • Exit Exit

        Wiem, wszystko wiem i rozumiem:)
        Poprostu brakuje mi takiego momentu w naszym polskim kalendarzu, zeby wszyscy mogli zaszaleć. Jakos tak wyszło, ze z okazji Halloween przygotowywalismy najfajniejsze imprezy. Najpierw były spotkania organizacyjne, potem wspólne szykowaniu wszystkiego (a robiliśmy wszystko z wielkim rozmachem), potem zachwyt dzieci, zabawy, ktorych wymyslanie uruchamialo w nas niekończące pokłady kreatywności, potem okazja do spotkania sie na oglądaniu zdjęć. Stad moj wyjątkowy sentyment do tego dnia.
        A horrory dla odmiany zawsze lubiłam, tylko nie takie siekanki, gdzie lata zombi z siekierą, a takie z jakas tajemnica w tle, gdzie napięcie wynika z fabuły, a nie jest mierzone ilością urwanych kończyn.

  5. krola krola

    dla mnie przebieranie dzieci za wiedźmy, czarownice i zombie jest okropne… może jestem trochę staroświecka, ale impreza dla dzieci u znajomych z malowaniem buziek a la czaszki, a la krwawe blizny było naprawdę upiorne i nie widziałam w tym nic zabawnego juz zdecydowanie lepszą alternatywą są Andrzejki, kapanie przez klucz, ustawianie butów…