Grypa? Myj ręce!

Kobieta z kataremKlasyczna grypa czy tak zwana grypa żołądkowa atakuje pozornie na ślepo, ale w praktyce określone grupy osób. Nie odpuszcza z roku na rok w trakcie żadnego z sezonów.

Na obie choroby bardzo łatwo zachorować i poczuć konsekwencje tego stanu: grypa przez co najmniej tydzień skutecznie wyłącza z życia towarzyskiego, kładzie na łopatki, powoduje wysoką gorączkę, bóle mięśni. Niestety również zabija…tysiące osób każdego roku, wcześniej zdrowych dzieci i dorosłych.

Co można zrobić? Podstawa to mycie rąk, odpowiednio często i dobrze oraz uczenie dzieci, by również od najmłodszych lat dbały o higienę.

Jak rozprzestrzenia się wirus?

By zrozumieć, jak zapobiec chorobie, warto przyjrzeć się temu, jak rozprzestrzenia się wirus grypy. Żyje on w niewielkich kropelkach śliny i śluzu. Rozprzestrzeniany jest, gdy chora osoba dotykając okolic nosa, przenosi dłonie na inne przedmioty. Wiele badań udowodniło, że wirus grypy może skutecznie bytować na telefonie, pilotach, klawiaturze komputera oraz innych często dotykanych przedmiotach.

Druga osoba zaraża się, gdy po dotknięciu przedmiotu „z wirusem” skieruje dłonie do nosa, oczu lub ust.

Wirusy mogą się rozprzestrzeniać również w powietrzu, po kichnięciu, czy kaszlnięciu. Dlatego tak ważne jest, by podczas tych czynności zasłaniać usta i najlepiej myć po nich ręce.  Jeszcze lepiej, gdy osłonimy ręce chusteczką higieniczną, następnie ją wyrzucimy i umyjemy dokładnie dłonie.

Czym myć dłonie?

Lekarze sugerują, że najlepszy jest klasyczny sposób: mydło i ciepła woda. Niektórzy stosują również wszelkie płyny i żele antybakteryjne, jednak używając ich, trzeba się liczyć z tym, że mogą nie był w pełni skuteczne. Takie wnioski niesie chociażby badanie wykonane w 2011 roku przez American College of Preventive Medicine, że bakterie wywołujące grypę żołądkową mogą być na nie oporne.

Daj czas na wyzdrowienie

Choć żyjemy w trudnych czasach, to trzeba jasno podkreślić, że zdrowie jest najważniejsze. Dlatego też niedopuszczalne jest oddawanie chorych dzieci do przedszkoli, czy wysyłanie ich w złym stanie do szkół. Również rodzice, gdy czują, że bierze ich grypa, powinni pozostać w domu. Zbyt wiele bowiem ryzykuje się, ignorując infekcje. Konsekwencje tego widzimy każdego roku: niestety w ogromnej liczbie powikłań pogrypowych.

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Wioleta Wioleta

    Ojj z tą grypą to wcale nie jest tak łatwo…sama właśnie przechodzę, prawie tydzień katar, kaszel, wysoka gorączka, najpierw syn potem, ja i mąż, sterty antybiotyków i chusteczek do nosa. I wydawało by się, że nareszcie po tygodniu spokój….ale jednak nie, grypa nie dała za wygraną dotakowo pojawiły sie biegunka i wymioty, znów wracamy do przychodni a tam wszyscy z takimi samymi objawiami…..teraz tylko żałuję, że nie zaszczepiliśmy się, była by oszczędność nie tylko zdrowia ale i portfela

    • Dorota Dorota

      Prawda, grypa jak już złapie…to ech…My przeziębieni, więc nie tak źle…choć to kichanie, chusteczki…Nas też dopadło :/ Nic tylko czekać do wiosny :)

  2. zila zila

    No jednak mimo wszystko teraz jest masakryczny rok pod względe, pogody. Sama chodzę prawie cały czas chora, a najgorsze, że nie chcę zarażać dzieci i zupełnie nie wiem jak to zrobić, skoro mieszkamy razem na 48 metrach.