Gra Bulik, producent Pilch

Pierwsze spojrzenie na tę grę nie zachwyciło mnie. Ot zwykła płyta, otoczona bandami, kilka kolorowych krążków oraz guma. Niezrażona przeszłam jednak do sprawdzania jej sposobu działania. I co? I nawet nie wiem, kiedy minął kwadrans.  Za chwilę do zabawy dołączył mąż oraz córka. Mimo że gra przeznaczona jest dla dzieci od lat 5, zajmuje również naszą dwulatkę, która testuje ją na swoje sposoby.

Jak to działa?

W grze biorą udział dwie osoby. Każdy po swojej stronie ustawia pięć żetonów. Żetony dostępne są w dwóch kolorach: niebieskim oraz czerwonym. Zadaniem gracza jest przy pomocy specjalnej gumy (której długość w wygodny sposób może być regulowania: w konstrukcji ścianek zabawki jest specjalne nacięcie, w które można włożyć koniec gumki) przebicie krążków na drugą stronę przeciwnika. Kto zrobi to szybciej, ten wygrywa. W grze liczy się refleks, wprawa oraz sprawne palce.

Gra Bulik trochę przypomina mi grę w kapsle lub nawet Cymbergaja. Jednak różni się od nich tym, że jest wykonana z drewna, jest ekologiczna, w swojej prostocie inspirująca oraz dająca ciekawą rozrywkę dla całej rodziny. Zabawka nie musi świecić, grać ani być mocno kolorowa, by wzbudzić zachwyt wśród dzieci.

Czy jest to trudne?

Przyznam, że gra w Bulik do najłatwiejszych nie należy, ale po chwili treningu można opanować tę sztukę. Dla męża z kolei gra okazała się dziecinnie prosta. Córka wymyśliła swoje zasady. I każdy był szczęśliwy.

By jednak rzetelnie zrecenzować produkt, zaprosiliśmy do domu znajome starsze dzieci (w wieku około 6 lat), które również z dużym entuzjazmem podeszły do gry i które w przeciwieństwie do naszej dwulatki grały w nią zgodnie z zasadami. :)

Czy są wady?

Niestety tak. Zabawka jest dość droga (około 200 złotych). Ponadto jest raczej głośna. Przerzucanie żetonów na drugą stronę nie pozostawia obojętne dla uszu. Mimo to, polecam.

Plus za trwałość, bardzo dobre wykonanie, pomysł oraz za emocje, które przynosi zabawa w Bulik.

 

Dziękujemy producentowi gry za udostępnienie zabawki do testowania.
Jesteś producentem, dystrybutorem tego produktu? Możesz pobrać powyższą grafikę i fragment recenzji, umieszczając je wraz z odnośnikiem u siebie na stronie.W razie pytań prosimy o kontakt - kontakt@sosrodzice.pl.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mama Kasi Mama Kasi

    Super sprawa. Szkoda, że tyle kosztuje…

  2. Monik Monik

    się podoba :)

  3. Wioleta Wioleta

    Fajna zabawa dla całej rodziny;) Przede wszystkim wymaga ruchu co jest przecież bardzo ważne dla maluchów. Mnie się bardzo spodobała, cena dość spora ale jednak jest to drewno a nie zwykły plastik;)

  4. xxx xxx

    Też chętnie bym spróbowała tej gry razem z rodzinką. czasami nie mamy pomysłu na zabawy.

  5. HelowaMama HelowaMama

    Raju! Ja rozumiem,że bycie eko kosztuje, ale 200 złotych za kawałek drewna to już gruba przesada. Zastanawiam się ile wynosi koszt produkcji. Za dwieście złotych można kupić kilka gier, które w równie ciekawy sposób zajmą rodzinne wieczory ( również drewnianych, nie mam na myśli plastykowej tandety). Nie będą co prawda takie markowe, ale na marce akurat dzieciom najmniej zależy.