Gdy dziecko jest na diecie….

Dieta eliminacyjna to wyrzeczenia. Każdego dnia. Nie ma znaczenia, ile masz lat. Jednak im masz ich mniej, tym łatwiej i trudniej zarazem. Łatwiej, bo najpewniej nie przyzwyczaiłaś się jeszcze do „klasycznych smaków”. Trudniej, bo w otoczeniu możesz liczyć na mniejszą empatię. Bo zawsze jesteś trochę inna. A tak bardzo chcesz być taka sama, dlatego każdy, nawet najdrobniejszy sygnał zrozumienia, tak bardzo cieszy.

To nie tylko cukierek

Urodziny w przedszkolu czy szkole. Stary jak świat temat. Przy jego okazji niektórzy zwracają uwagę na zatrważającą ilość cukru na stole. Inni na organizowanie festiwalu pokazowego, kto więcej, kto lepiej. Sytuacja całkiem inaczej wygląda z perspektywy dziecka, które nie może wszystkiego zjeść. A musi, wbrew sobie, żyć w świecie glutenowym (choć glutenu nie toleruje), mlecznym (bo ma alergię), pełnym możliwej obecności orzeszków (choć ma na koncie reakcję anafilaktyczną).

Rodzice dzieci na diecie wykluczającej jeden lub kilka składników to prawdziwi bohaterowie. Pieką babeczki, minitorciki, smażą pączki na tłusty czwartek, przynoszą słodycze do pudełka zostawionego w szkole czy przedszkolu. To wszystko jest ważne. I naturalne, bo dbanie o dziecko to obowiązek przede wszystkim mamy i taty. I nikt się go nie wypiera. Nikt nie jest też roszczeniowy.

Tu nie o rodzica chodzi, ale o dziecko. To ono gdy dostanie cukierka, które może zjeść, czuje radość. Nieporównywalną do wielkości tego, co trzyma w dłoni.  To ono gdy otrzymuje paczkę na mikołajki, w której są produkty dla niego bezpieczne, nie czuje się ominięte. W tym przypadku wcale nie chodzi o cukierka, lizaka, czy batonika. Raczej o pamięć, zrozumienie i troskę, o to, by każdy mógł się czuć…po prostu dobrze. Bo dostać od mamy coś słodkiego to jedno, ale od kolegi, który pamięta, to drugie.

gdy dziecko jest na diecie

Chcę tak jak inni

Dziecko na diecie musi się kontrolować. Wie, że pewne produkty mu szkodzą. Tymczasem często musi się mierzyć z zachętami (i to o dziwo nie tylko ze strony dzieci, które mogą pewnych rzeczy nie rozumieć, ale od dorosłych). „Zjedz, to tylko kawałek, nie zaszkodzi Ci.”, „Weź kawałek, na pewno będzie Ci smakowało, mama się nie dowie”.

I w ten prosty sposób częste domowe rozmowy, uświadamianie, informowanie o zagrożeniu zostają wystawione na próbę. Pojawia się pokusa, zachęta, by spróbować, posmakować i sprawdzić…. O ile to „tylko” celiakia, być może skończy się „jedynie” biegunką. Jeśli to silna alergia, może mieć znacznie poważniejszy finał…w szpitalu, żeby nie napisać inaczej.

Nie wiesz, jak to jest

Pomyśl, jakbyś się czuła na weselu, na które zostałaś zaproszona, a 90% dań, które przed Tobą stoją zawiera truciznę. Inni je jedzą, bo dla nich one nie są groźne. Ty wiesz, że jeśli zjesz, mocno to odchorujesz, a być może skończy się to znacznie gorzej. I teraz wyobraź sobie, że masz dużo mniejszą odporność na tę trudną sytuację, bo jesteś dzieckiem. A być może nastolatką, która pragnie być taka, jak inni… I ma już dość ciągłego pomijania! I tłumaczenia, dlaczego czegoś nie je…i słuchania, jaka jest biedna, bo nie może.

Nie jest łatwo przygotować pizzę bezglutenową, na szczęście da się. W internecie jest mnóstwo przepisów. Są też gotowe, smaczne, pizze w sprzedaży, w wielu sklepach. Wystarczy iść i kupić. Gorzej może być z ciastem bez mleka. Jednak i tu wystarczy trochę pogłówkować. I postarać się. Czasami się uda coś przygotować. Istnieją też gotowe bezpieczne słodycze wolne od powszechnych alergenów. To niewiele, by przy okazji zakupów, wrzucić jedną paczkę do koszyka.

Istnieją też sytuacje, kiedy alergia jest tak silna, że rodzice nie chcą ryzykować. Panicznie boją się pomyłki…Wtedy zawsze przygotowują posiłki samodzielnie, proszę tylko o zachowaniu czystości w trakcie ich podgrzewania. To nie jest fanaberia. To konieczność. I naprawdę dobrze to rozumieć. Mieć choć odrobinę empatii…To nic nie kosztuje. A tak wiele zmienia.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mama celiaczka Mama celiaczka

    Trafione w punkt