Gąsienica-grzechotka-gryzaczek Adorablne worm

Jest to jedna z zabawek niewiadomego pochodzenia, która już samym opisem może wprowadzać w błąd. Dlaczego? Na opakowaniu producent umieścił informację, że zabawka nadaje się dla dzieci od szóstego miesiąca życia. Na odwrocie natomiast znajduje się niewielka naklejka, która tłumaczy, że zabawka przeznaczona jest dla dziecka, które ukończyło rok. Niektóre źródła, zwłaszcza strony zagraniczne sugerują, że gąsienica przeznaczona jest dla dzieci powyżej 18 miesiąca…Co bardziej odpowiedzialny sprzedawca zabezpiecza się podając na opakowaniu informację, że zabawka przeznaczona jest dla starszych dzieci. Niestety informacji tej nie znajdziemy wszędzie…a to doprowadza do nieporozumień i sprawia, że wielu rodziców kupuje zabawkę po to, by się zawieść.

Zabawka jest ciężka oraz nieporęczna. Dla małych rączek dziecka, które dopiero zaczyna siadać nie nadaje się w ogóle. Gdy przez przypadek wypadnie z rąk, uderzenie może być bardzo bolesne. Dziecko mające sześć miesięcy nie poradzi sobie z przekręcaniem poszczególnych elementów, w czym musi pomóc rodzic. Stąd zabawka dla kilkumiesięcznego maluszka jest nie tylko niepraktyczna, ale również niebezpieczna.

Zabawka ma wiele możliwości. Rodzic jest w stanie zaproponować maluszkowi sporo atrakcji oddziałujących na wiele zmysłów. Głowa gąsienicy obraca się o 360 stopni, dając charakterystyczny dźwięk chrobotania. Drugi segment natomiast ma wbudowane lusterko, podczas jego poruszania również dochodzi do charakterystycznego chrobotania. Trzeci segment został wyposażony w kolorowe kuleczki, które podskakują podczas potrząsania zabawką. Czwarty element został wyposażony w ruchome elementy, obręcze i koła, które są na stałe przymocowane do zabawki i posiadają różne wypustki. Obręcze są tak skonstruowane, by zastępować gryzak. Piąty segment posiada ruchome półkole oraz też obraca się wokół własnej osi, wydając dźwięk chrobotania. Ostatni element to ogon gąsienicy, który także się obraca.

Tyle w teorii. Jak sprawdza się zabawka w praktyce? Niestety nie najlepiej. Już po kilku miesiącach (zabawka kupiona, gdy córka miała pół roku, nie była używana przez nią, ale prezentowana w zabawie przez nas oraz podawana córce z dużą ostrożnością, by nie zrobiła sobie nią krzywdy!), poszczególne segmenty przy obracaniu przestały radośnie chrobotać (a to właśnie ten dźwięk był najbardziej entuzjastycznie odbierany przez córkę). Dodatkowo ruchome obręcze, które miały służyć za gryzaczki nijak nie spełniały tej funkcji. Zakładając przy tym, że zabawkę poleca się dla dzieci powyżej roku, trudno oczekiwać, że maluch będzie w pełni z niej korzystał – w formię wspomnianego gryzaka. Ponadto – tak jak wyżej – zabawka jest ciężka i nieporęczna. Namalowane na „głowie” gąsienicy oczy oraz usta są o tyle nietrwałe, że się zmazują. Zabawka jest trudna w czyszczeniu. Łatwo dostaje się do niej woda, co powoduje, że niektóre jej elementy pokrywają się od środka nalotem.

Plusem jest cena (około 15 złotych). Chociaż to słaby argument, żeby zabawkę kupić. Warto dołożyć kilka złotych i wybrać zabawkę przystosowaną do wieku dziecka i bezpieczną, a nie taką, którą będziemy się bać wręczyć maluchowi i która nie sprawi tyle radości, ile naprędce wykonana „domowa grzechotka”, czyli plastikowa butelka z grochem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mania mania

    brzmi strasznie…widziałam, że zabawkę można kupić na allegro…

  2. anusia12346 anusia12346

    dostaliśmy ją i jest BEZNADZIEJNA nie bawiliśmy się nią jest ciężka i nie przyjemna