Etykiety, etykiety – zmora codziennych zakupów

Ogromna część ludzi zakupy robi odruchowo. Tymczasem świadome zakupy wymagają do nas zwolnienia tempa i poczytania etykiet. Uzyskamy dzięki temu mnóstwo cennych informacji, a gdy wybierzemy już „nasze” produkty, czas pobytu w sklepie znacznie się skróci, a my będziemy cieszyć się zdrowiem.

Analizując kolejne elementy układanki, jaką jest etykieta, sprawdźmy, co można wyczytać z opakowania np. produktu Zdrowy błonnik firmy Granex.

Biorąc do ręki pudełko, czy folię pierwsze co powinno zwrócić naszą uwagę to data przydatności do spożycia. I zaczynają się pierwsze schody, bo dlaczego na jednych produktach mamy wpisane najlepiej spożyć do, a na innych najlepiej spożyć przed. Czy to nie to samo? Otóż nie. Pierwsze sformułowanie czyli najlepiej spożyć do … daje nam informację, że po tej dacie produkt staje się dla nas niebezpieczny, ponieważ rozwinąć się mogą drobnoustroje chorobotwórcze i spożywanie produktu po tej dacie nie powinno mieć miejsca. Inaczej się ma z informacją najlepiej spożyć przed… , ta wskazuje na datę, po której właściwości organoleptyczne (np. konsystencja, smak, itp.) produktu mogą się zmienić i producent nie bierze za to odpowiedzialności. Jednakże produkt ten nadal jest zdatny do spożycia.

W naszym przykładzie datę tę opisano jako datę minimalnej trwałości czyli jest to przypadek drugi.

Kolejnym elementem „etykietowej układanki” jest skład. Ważne, że kolejność umieszczonych tu składników nie jest dowolna. Zgodnie z rozporządzeniami producent musi zachować kolejność od składnika, którego jest najwięcej do takiego, którego jest najmniej. Szybko wyeliminujemy więc produkty z dużą zawartością cukru czy soli. Czytając skład, dowiemy się też czy np. jogurt, który chcemy zakupić jest owocowy, bo dodano do niego wsad owocowy czy też jakieś aromaty i barwniki. Pamiętajmy również im więcej składników w „prostym” jedzeniu, tym dalsze ono od natury. Jogurt niech zawiera mleko i żywe kultury bakterii –  to wszystko czego potrzebuje.
Z opakowania błonnika dowiemy się, że produkt zawiera w składzie ziarna zbóż: głównie żyto (41%), ale również ziarno słonecznika, mąkę z amarantusa oraz sól.

Czas na rozszerzenie naszej wiedzy o wartość odżywczą produktu, który chcemy kupić. Zwykle informacja dotyczy 100g produktu i warto zwrócić uwagę, czy produkt zawiera taką gramaturę, czy też jest go więcej, bo wówczas trzeba będzie tę wartość powiększyć lub zmniejszyć. Informacje podawane w tej części dotyczą wartości energetycznej, składników odżywczych oraz dodatków. Wartość energetyczna daje nam informację jaką część zapotrzebowania naszego organizmu pokryjemy, zjadając produkt i jest to ważna informacja np. dla dbających i sylwetkę czy sportowców. Dalej mamy składniki odżywcze czyli białka, węglowodany i tłuszcze. Informacje cenne dotyczą węglowodanów, gdzie często wydzieloną informację stanowi ta dotycząca zawartości cukrów. Jak wiadomo bardzo upraszczając, węglowodany złożone są dobre a proste złe, w haśle cukry dostajemy informację o tych prostych. Im ich mniej, tym lepiej dla naszego organizmu. Uwagę zwróćcie również na tłuszcze, gdzie wydzielana jest informacja o tłuszczach nasyconych (to one są odpowiedzialne za podnoszenie poziomu cholesterolu, zwiększanie ryzyka nowotworów, sprzyjanie otyłości). Tak więc znowu im mniej, tym dla nas korzystniej. Pozostałe informacje dotyczą zawartości błonnika i sodu. Tego pierwszego powinno być w diecie ok. 30g na dzień a sodu do 2g (co odpowiada 5g soli kuchennej).

A co z naszym produktem, czyli Zdrowym błonnikiem: ma on w składzie 56,1g/100g węglowodanów przy 2g cukrów (OK.) oraz 3,7g/100g tłuszczy w tym 0,5g tłuszczy nasyconych. Błonnik to 15,5g/100g (super) i 0,2g sodu/100g też ok.

Jest jeszcze jedna informacja ciekawa to GDA, czyli % dziennego zapotrzebowania na podstawie diety 2000 kcal/dzień dla osoby dorosłej. Znajdziemy ją z przodu produktu. I da nam obraz, jaki procent dziennego zapotrzebowania na kaloryczność bądź wszystkie składniki uzupełnimy, spożywając dany produkt przygotowany zgodnie z propozycją.
Produkt Zdrowy błonnik przedstawia szczegółowe dane dotyczące GDA dla 30g produktu i wynoszą one:
Kcal 89/4% dziennego zapotrzebowania dla diety 2000 kcal/dz.; cukry 0,6g/1%; tłuszcz 1,1g/2%; kwasy tłuszczowe nasycone 0,2g/1%; sód 0,1g/4%; błonnik 4,7g/19%.

Dlaczego warto czytać etykiety? Będziemy dzięki temu wiedzieć czy mamy do czynienia z „prawdziwą żywnością”.

Z wykształcenia technolog żywności, dietetyk i diet coach. Z zamiłowania propagatorka zdrowej kuchni i slow foods. Z połączenia wykształcenia i pasji stworzyła Gabinet Dietetyczny Fit & You gdzie przekazuję swoją wiedzę wraz z pozytywną energią. Prywatnie mama fantastycznego młodego mężczyzny (rocznik 2000).

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mama mama

    Więcej takich artykułów! Świadomość w tym temacie jest wciąż niewielka. Ludzie robią zakupy w pośpiechu, wrzucając do koszyka pierwszy lepszy lub tańszy produkt. Dbajmy o zdrowie.