Efekt motyla, czyli po co blog młodemu tacie?

Blogi rodzicielskie to niewątpliwie domena kobiet, na „polskim” podwórku mamy ich setki, jeśli nie tysiące, wiele z nich jest chętnie odwiedzanych i komentowanych.

Wśród nich można wyróżnić kilka stron prowadzonych przez ojców, gdzie prezentowane są poglądy na temat opieki i wychowywania dzieci. Blogi ojców wyróżnia męska perspektywa, która pozwala się względem wielu spraw zdystansować i spojrzeć na nie szerzej.

Co o najciekawszej wędrówce – jaką jest dojrzewanie do ojcostwa – mówi Kamil, Autor BlogOjciec? I po co mężczyźnie blogowanie?

 

blog ojciec

sosrodzice.pl: Bliscy/znajomi wiedzą o blogu?

Kamil z BlogOjciec: Przez pierwsze pół roku nie wiedzieli, bo pisałem tylko pod pseudonimem. Tyle czasu sobie dałem, żeby nauczyć się pisać (uśmiech – dop. sosrodzice.pl). W pewnym momencie jednak ujawniłem się i teraz wiedzą już chyba wszyscy zainteresowani.

sosrodzice.pl: Jak reagują – blogujący tata to nadal rzadkość czy już norma?

Kamil z BlogOjciec: Bliscy reagują pozytywnie na sam koncept zaangażowanego taty, natomiast co do blogowania to w dalszym ciągu jest to dla większości taki trochę zawód-zabawa, którego nie powinno się do końca traktować poważnie.

sosrodzice.pl: Jak Pan odnajduje się w tej dość specyficznej tematyce? W nurtach, wojenkach, nieporozumieniach, morzu emocji, z którymi wiąże się podejmowanie tematów około rodzicielskich? Męska perspektywa pomaga?

Kamil: Męska perspektywa pomaga na pewno nieco chłodniej podchodzić do pewnych zjawisk i nie przejmować się czymś przez całe tygodnie. Ktoś mnie nie lubi? Trudno. Ktoś się ze mną nie zgadza? Trudno. Ja nie piszę dlatego, żeby być lubianym przez wszystkich, tylko po to, żeby przekazać jakąś swoją wizję, którą uważam za słuszną i o której lubię myśleć, jako składającej się w dużej części z szukania złotego środka i zdrowego rozsądku.

sosrodzice.pl: Jest hejt, rzeczowa krytyka? Czy raczej nie?

Kamil: Hejtu nie ma, bo usuwam każdy zalążek. Nie mam czasu na dyskusje z ludźmi, którzy nie są otwarci na dialog. Natomiast rzeczowa krytyka się pojawia i zdarza się, że zmusza mnie do powiedzenia słowa przepraszam, za co każdemu takiemu czytelnikowi jestem bardzo wdzięczny, bo to niesamowicie mnie rozwija.

blog ojciec

sosrodzice.pl: Za co trzeba było na przykład przeprosić?

Kamil: Za ADHD na przykład. Napisałem o tym, gdy nie miałem zbyt dużego pojęcia o czym piszę. Później napisałem drugi tekst na ten temat, w którym przepraszałem za pierwszy i wyjaśniałem swoją zmianę stanowiska. Teraz powoli dojrzewam do tego, aby napisać trzeci, bo w drugim też nie miałem racji.

sosrodzice.pl: A poczucie satysfakcji? Może misji?

Kamil: Pojawia się. Szczególnie w sytuacjach, gdy ktoś opisuje swoją drogę jako rodzica i okazuje się, że dzięki jakiemuś wpisowi na moim blogu udało mu się lepiej zrozumieć własne dzieci i w efekcie nawiązać z nimi silniejszą więź. Każda taka historia jest dla mnie motorem napędowym do działania, bo ja od dziecka wierzę w efekt motyla (chociaż wtedy nie wiedziałem nawet jak to się nazywa) i jestem przekonany, że jeśli dzisiaj dokonamy niewielkiej chociaż zmiany na lepsze, to może ona mieć niesamowite wręcz znaczenie dla naszej przyszłości.

sosrodzice.pl: Jakie tematy uważa Pan za obecnie najważniejsze?

Kamil: Dla mnie takim najważniejszym tematem jest całkowite pozbycie się przemocy wobec dzieci. Tej fizycznej i tej psychicznej. Prawo już jej zakazuje, ale praktyka niestety jest jeszcze bardzo niedoskonała. Niemniej jeśli chcemy dokonać tej zmiany, to musimy ze wszystkich sił takie sytuacje piętnować.

sosrodzice.pl: Piętnować, bez próby zrozumienia, dlaczego rodzice świadomie lub nieświadomie sięgają po przemoc?

Kamil: Nie wyraziłem się odpowiednio. Bardziej chodziło mi o to, aby sprzeciwiać się przemocy wobec dzieci, ale jednocześnie tłumaczyć, dlaczego to robimy – edukować, tłumaczyć i starać się nie tylko wpłynąć na pojedyncze zachowanie rodzica, ale na jego całą postawę. Przemoc nie jest już koniecznością w procesie wychowania, tak jak kiedyś uważano i nie uczy ona dzieci żadnych pozytywnych zachowań (uczy za to mnóstwa negatywnych, w tym kłamstwa, oszustwa czy przemocy właśnie). Na szczęście ilość badań pokazująca niebezpieczeństwa przemocy wobec dzieci jest ogromna, a ilość świadomych tego rodziców również się zwiększa, więc mimo tego, że jeszcze długa droga przed nami, to wydaje mi się, że idziemy w dobrym kierunku.

sosrodzice.pl: Tematy tabu – istnieją?

Kamil: Poronienia, aborcje, śmierć własnego dziecka – to są wszystko tematy, które były tabu, ale na szczęście już nie są. Na szczęście, bo mówienie o nich, jakkolwiek trudne by nie było, bardzo pomaga wszystkim tym, którzy mierzyli się z podobnymi sytuacjami i to często są tematy, które wręcz należy poruszać, jeśli tylko mamy coś wartościowego do dodania w dyskusji.

sosrodzice.pl: Co zaskoczyło Pana w trakcie tworzenia bloga i podczas interakcji z Czytelnikami?

Kamil: Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak wiele zależy od szczegółów. Odpowiedni tytuł, odpowiednie zdjęcie, odpowiedni układ tekstu – to wszystko wpływa na ilość czytelników i nawet na całkowity odbiór tekstu. Zaskoczyło mnie to, bo wcześniej uważałem, że wartościowe treści niosą się same. Niestety nie zawsze tak jest.

sosrodzice.pl: Najważniejszy wpis, który dał poczucie, że naprawdę warto?

Kamil: Tekst, który napisałem po śmierci trzylatki w rozgrzanym samochodzie. Ilość hien, która rzuciła się na ojca, który właśnie stracił swoje dziecko i przez wiele miesięcy nie potrafił sobie z tą stratą poradzić była niewyobrażalna. Szczególnie, że naukowcy się zgadzają w tym temacie – on nie był winny – to była kwestia tego jak działa nasz umysł i jak czasami nas „okłamuje”.

To właśnie ten tekst pokazał mi, że blog jako medium może dokonać rzeczywistej zmiany w świecie i uważam, że tamten tekst takiej zmiany w postrzeganiu tamtej sytuacji dokonał.

sosrodzice.pl: Zdarzył się taki, który się nie udał lub taki, którego Pan dzisiaj by już nie napisał?

Kamil: Kilkanaście? Tak bym strzelał. Kilka usunąłem, bo nie pasowały do obecnej tematyki (na początku pisałem na każdy temat), a do kilku się odniosłem w późniejszym czasie i opisałem, że byłem w błędzie. Opisałem jak to się stało, że się zmieniłem i dlaczego to zrobiłem. To bardzo ważne, żeby się rozwijać i umieć przyznawać do błędów. Staram się być transparentny i to jest częścią tej drogi.

sosrodzice.pl Plany na przyszłość?

Kamil: Książka, którą zaczynam pisać to jest pierwszy krok do mojego marzenia, które mam od wielu lat w sobie. Jednak owego marzenia pozwolę sobie jeszcze nie zdradzać (uśmiech – dop. sosrodzice.pl).

Powodzenia! Dziękujemy za rozmowę

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Anna Anna

    ciekawy wywiad…pana nie znam, bloga też…pisze, ze jego blog jest najpopularniejszy, skad to wie?

  2. Marta Marta

    hmmm…trzeba się zapoznać