Dziecko nie chce myć zębów? Są na to sposoby

Zazwyczaj początki mycia zębów nie są proste. Prędzej czy później pojawia się bowiem etap buntu, kiedy dziecko zaciska mocno zęby i nie pozwala na żadne manewrowanie szczoteczką. Gdy głębiej się nad tym zastanowić, nie ma w tym nic dziwnego.  Maluch broni swojej niezależności i chce uniknąć czegoś, co dalekie jest od zabawy i odbierane jest jako przykry obowiązek. Jak uniknąć konfliktów oraz przejść etap buntu suchą stopą?

Daj wybór

Dziecko lubi wybór. Większość rodziców tę prawdę odkrywa dość szybko, jednak z różnych powodów jej nie wykorzystuje. Tymczasem warto wybrać się z maluchem na zakupy i pozwolić mu wybrać szczoteczkę, a najlepiej co najmniej dwie, dzięki czemu każdego poranka i wieczoru będzie można odwrócić uwagę od niemiłej czynności poprzez poproszenie malucha, by wybrał, którą ze szczoteczek chce myć zęby danego dnia.

Dobra szczoteczka i odpowiednia pasta

Szczoteczka powinna mieć miękkie włosie, a pastę należy dobrać odpowiednio do wieku dziecka. Więcej na ten temat tutaj. Sam zabieg należy wykonać ostrożnie, by niepotrzebnie nie podrażnić delikatnych dziąseł dziecka. Czasami po prostu rodzice szczotkują zęby zbyt energicznie (wcale nie zdając sobie z tego sprawy), co spotyka się z buntem malucha. Innym sposobem jest stosowanie przez dłuższy czas specjalnej silikonowej nakładki na palec, którą niektóre dzieci lepiej akceptują niż klasyczną szczoteczkę.

Konsekwencja

Wbrew temu, co się sądzi, odpuszczenie mycia zębów dzieciom w wieku kilkunastu miesięcy nie jest dobrym pomysłem. Oczywiście można kilka razy pozwolić na to, by dziecko zęby umyło samo lub nie umyło ich wcale, jednak takie wyjątki będą działały na naszą niekorzyść. Dlatego lepiej nie decydować się na nie zbyt często…
Konsekwencja w tym zakresie pozwoli nam wyrobić dobre nawyki. Jednak uwaga: nie oznacza ona wprowadzania nerwowej atmosfery, grożenia palcem i kwaśnych min, ani tym bardziej stosowania przemocy, czyli mycia zębów na siłę.

Myj zęby przy dziecku

Choć zdania są na ten temat podzielone, to większość ekspertów i rodziców podkreśla, że umożliwianie dzieciom oglądania, jak rodzice korzystają z toalety, myją włosy, czy szczotkują zęby, sprawia, że maluch ma rzadziej problem z poddaniem się tej czynności. Poprzez obserwację, nabiera pewności, że dana czynność higieniczna jest ważna i wykonują ją nie tylko dzieci, ale również rodzice.

Myjcie zęby przed lustrem

Na wiele dzieci dobrze działa mycie zębów przed lustrem, kiedy maluch jest w stanie wszystko widzieć oraz obserwować następne kroki rodzica. Dodatkowo jeśli pozwolimy córce lub synowi potrzymać z nami szczoteczkę, najpewniej będzie bardziej skłonny umyć zęby, mając poczucie, że ma kontrolę nad ruchami rodzica. Innym sposobem jest używanie dwóch szczoteczek. Jedną myją zęby dziecku rodzice, a drugą wręczają maluchowi, by sam manewrował nią po zębach.

Pozwól dziecku samodzielnie myć zęby

Jednak z zastrzeżeniem, by po samodzielnym szczotkowaniu, umyć zęby wspólnie. Zgodnie z badaniami bowiem dzieci do ósmego roku życia rzadko są w stanie dobrze oczyścić zęby, dlatego rodzice powinni kontrolować ten zabieg i czuwać nad jego przebiegiem, a w razie potrzeby „poprawiać”.

Pozwól sobie umyć zęby

Podaj dziecku własną szczoteczkę z pastą, sama/sam sięgnij po dziecięcą szczoteczkę i pastę i myjcie zęby sobie nawzajem. To doskonały sposób na pokazanie maluchowi, że ta czynność higieniczna może być przyjemna oraz da się zamienić na wspólną zabawę. Dzieci zazwyczaj z entuzjazmem przyjmują możliwość mycia zębów rodzicom.

Dobry przykład

Już dwulatki bardzo silnie utożsamiają się z rówieśnikami i obserwują, co robią inne dzieci. Dlatego często dobrze działa na malucha możliwość obejrzenia kultowej piosenki Fasolek o pewnej szczotce, która myje zęby. Teledysk, na którym maluchy myją ząbki i wyraźnie są z tego powodu zadowolone, działa w wielu przypadkach cuda. W drugą stronę niektóre mamy podkreślają, że w przypadku ich dzieci pomogło pokazanie zdjęć dzieci z próchnicą…Metoda dość drastyczna, ale podobno może być skuteczna.

Można również kupić książeczki dla dzieci, w których opisane są czynności higieniczne lub spróbować pobawić się w mycie zębów misiom, lalom i innym zabawkom. Dobrym pomysłem może być zakup zestawu Dentysta Play Doh, który oprócz wyrywania zębów pozwala na zabawę w ich szorowanie.

Dla starszych dzieci (około 4-letnich) warto wybrać książeczkę „Moje zęby” Iwony Randuntz wydawnictwa Debit, która tłumaczy, jak pielęgnować zęby, dlaczego trzeba chodzić do dentysty i czemu zęby wypadają.

Mycie na czas

Niekiedy wieczory wyglądają tak samo. Rodzice proszą, by dziecko przyszło umyć zęby, a to ucieka, mówi, że przyjdzie, by ten moment przesuwać w nieskończoność w czasie. Ten problem można rozwiązać poprzez włączenia stopera, który odmierzy czas, w jakim chcielibyśmy umyć zęby. Gdy się uda, nie szczędźmy dziecku pochwał, przytulasków i całusków, niech dziecko czuje, że zrobiło coś ważnego.

Szczoteczka elektryczna

Gdy dziecko ma ponad dwa lata, można spróbować mycia zębów szczoteczką elektryczną (zwłaszcza jeśli rodzice myją zęby takimi szczoteczkami). Co prawda szczoteczki elektryczne poleca się zazwyczaj dla maluchów, które skończyły trzy lata, to nic nie zaszkodzi, jeśli spróbujemy tej zmiany, jeśli dziecko wyraźnie protestuje przeciwko innym metodom. Tym bardziej, że dźwięk takiej szczoteczki pozwoli przygotować malucha do wizyt u dentysty.

Zakazany owoc

To, że dzieci najczęściej sięgają po to, co zakazane, to pewne, dlatego niektóre mamy radzą, by wykorzystać ten przekór na własną korzyść. Podczas mycia zębów wskazać na szczoteczkę i powiedzieć, że to nie jest czas na mycie zębów. Niekiedy uda się za pierwszym razem, innym: potrzeba będzie kilka „podejść”. Skutki mogą pozytywnie zaskoczyć, dziecko z większą ochotą podejdzie do codziennej dotąd nielubionej czynności mycia zębów.

Tablica/zeszyt motywacyjny

Dla dzieci trzyletnich i starszych warto założyć tablicę/zeszyt motywacyjny i po każdym umyciu zębów nagradzać malucha odznaką/naklejką. Ta metoda jeszcze lepiej sprawdza się, gdy dziecko ma rodzeństwo i w pozytywnym sensie może rywalizować z drugą osobą.

Idź do dentysty

Z dzieckiem około trzyletnim warto iść do dentysty, specjalisty z dobrym podejściem, który wytłumaczy maluchowi, na czym polega mycie zębów, wręczy szczoteczkę i jako ekspert w danej dziedzinie sprawdzi się w pokazie instruktażowym najlepiej.  Wiele gabinetów ma w swojej ofercie spotkanie, na którym stomatolog wyjaśnia rodzicom i maluszkowi wszelkie niejasności i podkreśla znaczenie codziennego mycia ząbków w profilaktyce próchnicy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Natalia Natalia

    O tak! Moja młodsza siostra będąc małym dzieckiem również nie chciała myć zębów. Chodziłam po różnych sklepów i szukałam odpowiednich przyborów. W końcu znalazłam szczoteczkę z przyjemnymi,miękkimi włóknami w kolorze różowym i niby było ok,ale nadal nie myła ząbków pastą,to właśnie był 2 problem,ale w końcu znalazłam pastę o smaku truskawkowym i było o niebo lepiej. Wzięliśmy się jeszcze za czytanie różnych książeczek i wymyślanie historyjek o zwierzątkach które nie myły ząbków. :)) Bardzo ciekawy artykuł dla każdej mamusi,która ma problem ze swoją pociechą i myciem ząbków.

  2. monika06 monika06

    u nas właśnie zaczyna się etap „siama” i jeśli chodzi o ząbki równiez;) mała niby chętnie chce jak narazie je szczotkować lecz wyywa mi szczoteczke z ręki i wciska w gardło, ale nie odda;( kiedy trzymamy ja razem to jakoś idzie;) mówię że tam na ząbkach była zupka, tam marchewka, tam znowu chrupki i tak wyliczam jedzenie a wtedy mała siedzi i nawet nam szybko wszystko bez protestów idzie;)
    codziennie się przekonuje że bez cierpliwości anielskiej nie udało by mi się chyba nic jeśli chodzi o moje własne dziecko;)

    • Dorota Dorota

      U nas bywały etapy, że była tragedia, ale teraz znowu jest dobrze. Na kolejnych „fochach” testujemy nowe sposoby :) I tak…do 18 urodzin ;)

  3. Wioleta Wioleta

    u nas mycie zębów mały wyssał z mlekiem:))) Nie pamietam ile miał miesięcy gdy dostał pierwszą szczoteczkę, na pewno jeszcze nie miał ząbków. Początkowo była sylikonowa a od pierwszego ząbka z włosiem. Generalnie mały przyzwyczaił się do mycia zębów bo od „zawsze” je mył , problem czasem pojawiał się gdy ząbkował i za nic w świecie nie pozwolił sobie nawet zblizyć szczoteczki do ust, więc wtedy darowaliśmy sobie. Teraz myje sam , nie da sobie rządzić , trudno trzeba się pogodzić – dziecko dorasta, ważne, że ” jakoś je myje”.Myślę, że duży wpływ na bezproblemowe mycie zębów ma mąż który myje zęby właściwie po każdym posiłku ( to ze strachu przed stomatologiem) a że synuś chce być jak tata więc właściwie ciągle obaj chodzą ze szczoteczkami.

  4. maciek maciek

    dzieciom trzeba wprowadzać elementy zabawy do każdej dziedziny życia:) wspólne wybieranie szczoteczki jest dobrym pomysłem, o chwaleniu też nie wolno zapominać:)

  5. brano brano

    My robiliśmy sobie zabawę – dziecko myło nam zęby, a my jemu. Do tego pasta ajona, która mega się pieni ;-)
    No i radzę stosować pasty bez fluoru – chyba już wszyscy dokładnie wiedzą, że fluor jest szkodliwy?

  6. Ania Ania

    U nas nic nie pomaga! :( Mały ma 18 mc i od miesiąca płacze przy każdym myciu. Muszę spróbować jeszcze sposobu z misiami i pokazać teledysk. Śpiewanie, zabawa, wybór, różne past i szczoteczki, wspólne mycie, mycie nawzajem…. nie pomogło. Już nie wiem co robić, może go boli, bo mu akurat trójki wychodzą… Fakt, że garnie się do naszej elektrycznej, ale tą się boję mu myć ząbki. Naprawdę dwulatkowi można myć szczoteczką elektryczną zęby? Ale są jakieś specjalne końcówki, czy jak?

    • lara lara

      Mój synek używa Sonicare dla dzieci, ale ona jest od 4. roku życia – bardzo ją lubi, bo jest kolorowa i wydaje melodyjki, więc sam chętnie myje zęby :) Nie wiem, co ci poradzić, może faktycznie bolą go dziąsełka, bo wychodzą ząbki.

  7. Anna Anna

    Moi znajomi znaleźli następujący sposób, aby zmotywować dziecko do mycia zębów i umilić mu czas spędzany w łazience: zamontowali telewizor wbudowany w lustro i w czasie mycia zębów wyświetlają dziecku bajki. Podobno sposób działa. Ja nie wiem, nie próbowałam :)

  8. momets momets

    Używajcie systematycznie ajony, szczotkujcie, doprowadzicie zęby do normalności. Ale wiadomo, że niczego z dnia na dzień się nie zrobi. Wiem jak to wyglądało u mnie, co ma znaczenie. Najważniejsze, że przede wszystkim widać ciągłą poprawę, z zębami nie mam żadnych problemów i po prostu jakoś to idzie – oby tak dalej.