„Moje dziecko napisało list do Świętego Mikołaja. Chce mieć szczęśliwą rodzinę”

„Rozwód to zawsze ostateczność. Niestety dzieci cierpią na nim najbardziej. I to ja piszę, mama, która rozwiodła się z ojcem swoich dzieci. Piszę i płaczę, bo trzymam w dłoni list od moich dzieci, które zażyczyły sobie od świętego Mikołaja…szczęśliwej rodziny. Nie chcą prezentów, chcą mamy i taty razem przy wigilijnym stole. Płaczę, bo wiem, że nie potrafię im tego dać, że choćbym stanęła na głowie, to niemożliwe.

Zrobiłam zdjęcie listu i wysłałam do Eks. W odpowiedzi długa lista wyzwisk. Napisał, że ma na to…i że mam mu odebrać prawa, że nic go to nie interesuje. Dzieci na świat się nie prosiły. To nie ich wina. Mam jednak żal do siebie, bo choć kocham dzieci najmocniej na świecie, to mogłam wybrać lepiej, mogłam zdecydować się na lepszego ojca dla nich. Tego, co się stało… jednak nie cofnę.

Tak bardzo chciałabym, żeby było inaczej. Choć byłoby nadal ciężko… Wiem jednak, że lepsze dla naszych dzieci, byłyby święta, które mogłyby spędzać raz ze mną, raz z byłym mężem. Wiem, jakbym się czuła, gdyby jechały do niego i jego obecnej partnerki. A ja zostawałabym sama, tęskniąc za nimi… Byłoby mi koszmarnie smutno. Jednak w głębi serca umiałabym się pocieszyć, miałyby kontakt z własnym ojcem. Widziałyby, że są dla niego ważne… Teraz gdy piszą, dzwonią, on nie odbiera. Widzę za każdym razem to smutne spojrzenie w oczach córki i syna. To rozczarowanie…To złamane serce. To przygnębienie i wyję w środku, a na zewnątrz staram się pokrzepiająco uśmiechać.

Staram się mądrze tłumaczyć, ale to mnie przerasta…

Napisałam do Was, bo być może jakiś ojciec, który odmawia kontaktów ze swoimi dziećmi, zrozumie, że popełnia największy błąd w swoim życiu. Może jakaś mama, która celowo utrudnia spotykanie się swojego eks z dziećmi również zrozumie, że robi źle. Dzieci potrzebują obojga rodziców. I choć ja staram się zastąpić również nieobecnego tatę, którego nie ma w życiu dzieci, bo sam tak wybrał, to wiem, że nigdy mi się to tak naprawdę nie uda, że moje dzieci zawsze będą nosiły w sercu pustkę, której ja nie mogę zapełnić….” Karolina

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.