Dziecko idzie do przedszkola

Pierwsze dni w przedszkolu to spore przeżycie dla rodzica i małego dziecka. Dlatego warto się do tego ważnego wydarzenia przygotować i nie popełniać podstawowych błędów.

Nie pytaj, czy dziecko się boi

Maluchy widzą rzeczywistość tak jak my. Nieświadomie pochłaniają wszystkie nasze lęki oraz wątpliwości. Dlatego zamiast pytać, czy dziecko się boi, czy będzie tęsknić za mamusią, lepiej przedstawić wizję wyjścia do przedszkola jako atrakcyjną. Warto podkreślić to, co może maluchowi się spodobać: obecność rówieśników, możliwość zabawy nowymi zabawkami, itd.

Pobawcie się w przedszkole

Dziecko uczy się przez zabawę. Dlatego zanim maluch stanie się przedszkolakiem, warto pobawić się z nim w przedszkole. Podczas zabawy można przemycić wiele cennych informacji, pokazać, jak funkcjonuje przedszkole, jakie panują w nim zasady. Można również sięgnąć po książeczki, które opowiadają o pierwszych dniach w przedszkolu, stworzone właśnie po to, by przygotować malucha do adaptacji w nowym dla niego miejscu.

Możecie także wybrać się w okolicę przedszkola i pokazać maluchowi to miejsce. Pobawcie się tam. Może nawet uda się Wam skorzystać z placu zabaw w przedszkolu. Być może w okolicy spotkacie inne dzieci, które znajdą się z Waszym maluszkiem razem w grupie. W domu malujcie, lepcie z gliny, śpiewajcie. Róbcie wszystko to, co maluch będzie następnie robił w przedszkolu.

Przystosujcie plan dnia

Na stronach internetowych większości przedszkoli można zapoznać się z planem dnia. Warto to zrobić, by zobaczyć, na ile jest on podobny do Waszych domowych rytuałów. Być może uda się Wam lekko zmodyfikować plan dnia dziecka, by przyzwyczaić malucha do nowych zasad.

Jeśli nie jest to możliwe, ze względu na zbyt duże rozbieżności, warto poprzestać przynajmniej na początku na stosowaniu porannego rytuału, który da maluchowi poczucie bezpieczeństwa. Można ustalić, że zawsze przed wyjściem do przedszkola opowiecie dziecku historię lub pięć minut pobawicie się w tę samą grę.

Uczcie się samodzielności

Warto wspierać potrzebę samodzielności dziecka już od samego początku, gdy maluch wykazuje chęć do zrobienia czegoś „sam”. Dlatego już około pierwszego roku życia warto uczyć dziecko samodzielnego jedzenia, około drugich urodzin, gdy dziecko jest już na to przygotowane, postarać się rozstać z pieluszką. Następnie warto skupić wspólne starania na nauce ubierania się i mycia.
Nie utrudniajmy zadań dziecku. Zrezygnujmy z zapinanych pod szyją bluzek, wybierajmy odzież łatwą w założeniu i wygodną. Najlepsze będą luźniejsze spodnie na gumkę i bluza wkładana przez głowę. Pozwólmy wybrać, jakie rajstopki założy maluch lub jaką koszulkę będzie nosić danego dnia w przedszkolu. Niech dziecko decyduje w pewnym sensie o sobie.

Zajęcia adaptacyjne w przedszkolu

Równolegle z przygotowaniami w domu, warto zapisać malucha na zajęcia adaptacyjne, które pozwolą oswoić dziecko ze zmieniającą się rzeczywistością.  Najczęściej planowane są one na soboty. Maluszki mogą przyjść do przedszkola z rodzicami i w ich obecności pobawić się z innymi dziećmi. Z czasem można zostawić dziecko na godzinkę lub dwie pod opieką pań w przedszkolu, by czekać na kolejny etap: czyli wyjście do przedszkola w dzień powszedni.
Jeśli dziecko do tej pory przebywało z mamą lub z tatą w domu i bardzo rzadko zostawało z kimś innym, warto poprosić o pomoc ciocię lub babcię. Niech maluch wie, że dobrze bawić się można nie tylko z rodzicami, ale także z innymi członkami rodziny. Pierwsze rozstania nie powinny być długie – powinny trwać godzinę-dwie, z czasem ten okres można wydłużyć.

Pożegnajcie się szybko i czule

Nikt nie lubi długich pożegnań, także dziecko. Im dłużej bowiem trwają całuski i uściski, tym jest trudniej się rozstać. Dlatego pożegnanie powinno być czułe, ale możliwie krótkie. Należy opanować własny stres i niepokój, który natychmiast przeniesie się na dziecko. Dobrze również pozwolić maluchowi zabrać do przedszkola przedmiot, który doda mu odwagi: ulubionego misia, czy samochodzik.
Nawet jeśli pojawią się łzy, dajcie buziaki i wyjdźcie. To trudne, ale to jedyna dobra taktyka. Możecie być pewni, że dziecko nie będzie długo rozpaczać i szybko zapomni o swoim smutku. Emocje dziecka są gwałtowne, ale tak szybko jak się pojawiają, tak szybko mogą minąć.

Doceniajcie wszystkie sukcesy

Maluch został pochwalony przez panią w przedszkolu, namalował obrazek, ułożył puzzle. Doceńcie wszystkie postępy! Chwalcie swoje dziecko, jednak nigdy nie koloryzujcie. Możecie również pochwalić córkę lub synka przy innych osobach.
Dotrzymujcie słowa

Dziecko powinno wiedzieć, że może na Was liczyć. Dlatego bądźcie słowni. Nie oszukujcie malucha. Nie mówcie, że mamusia będzie tu za ścianą, jeśli nie możecie dotrzymać słowa. Nie wymykajcie się po cichu do domu, jeśli obiecujecie, że nigdzie się nie ruszycie.  Nawet jeśli maluch miałby się rozpłakać, niech wie, że jesteście z nim szczerzy. To bardzo ważna lekcja!
Odbierajcie malucha zawsze wtedy, kiedy obiecaliście. Jeśli Wasze przyjście ma być zaplanowane po obiedzie, pojawcie się o czasie, jeśli po podwieczorku, nie spóźniajcie się. Jeśli nie uda Wam się dotrzymać obietnicy, przeproście i przyznajcie się do błędu. Tylko w ten sposób dziecko będzie miało poczucie, że świat nie wymyka się mu spod kontroli i może liczyć na najważniejsze osoby w jego życiu.

Rozmawiajcie z wychowawcami w przedszkolu

Gdy dziecko idzie do przedszkola, to nadal rodzice są odpowiedzialni za jego wychowanie. To jasne, jednak pewien wpływ zaczynają mieć osoby trzecie. Dlatego warto rozmawiać z wychowawcami w przedszkolu i pytać nie tylko o obiad, ale o czynności, jakie maluchowi sprawiają trudność, o kontakty z innymi dziećmi, itd. Dzięki temu razem będziecie mogli poradzić sobie z ewentualnymi kłopotami.

Każde dziecko inaczej przeżywa adaptację

Każde dziecko jest inne. Dlatego w każdego przypadku adaptacja przebiega inaczej. Jeden maluch może dostosować się do nowego trybu właściwie z dnia na dzień, a w przypadku drugiego może to trwać to nawet kilka tygodni. W jednym i drugim wypadku to norma. Każde dziecko ma prawo w indywidualny sposób przechodzić adaptację.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. ewanka ewanka

    Ja tam nie miałam problemów z dziećmi :-) nawet nie zauważyły że poszłam sobie :-( inne machały, płakały w oknach, a moje szalały z radości, że mają dużo kolegów i koleżanek :-)

    • ola K ola K

      Ewanka, i nie wiadomo czy sie cieszyć, czy trochę smucić :)

  2. Bożena Bożena

    Świetny artykuł :) Mam czteroletnią córkę Amelkę,więc jest on w sam raz dla mnie ;)

  3. Aga Aga

    Przedszkole – kolejny krok w wychowywaniu. Szkoła – to dopiero wyzwanie ;)

Polecane tematy