Celiakia to dzisiaj nie wyrok. Choć diagnoza może powodować skrajne emocje, lęk, niepokój i zagubienie, to chorzy zgodnie przekonują, że jest to najlepsza z chorób przewlekłych. Dlaczego? Bo jako jedyna nie wymaga stosowania żadnych leków, których zażywanie nie jest wolne od skutków ubocznych. Poza tym zastosowanie diety bezglutenowej wyklucza chorobę. Nie ma glutenu, nie ma problemu.
Nie oznacza to, że jest łatwo. Bo nie jest. Zwłaszcza w Polsce, która nie ułatwia normalnego życia osobom z celiakią.

Nastawienie
Diagnoza: „celiakia” może być szokiem. Zwłaszcza dla osób, w których rodzinie nie było tego problemu. Nagle okazuje się, że trzeba zmienić swoje podejście do przygotowania posiłków, menu, a wraz z nim styl życia. Trzeba walczyć z własnymi niepokojami i nastawieniem otoczenia, które często odbiera stosowanie diety jak „fanaberię”, wymysł współczesnych czasów, a rodziców chroniących dzieci przed częstowaniem ciastkiem w piaskownicy jak „mamuśki” i „tatuśków”, którzy nie dadzą dziecku zjeść czegoś słodkiego.
Poza tym istnieje ryzyko, że małe dziecko słyszące o tym, jak „biedne” jest „jak wiele mu nie wolno” poczuje się gorzej, będzie się buntować, w obawie przed wykluczeniem przez grupę. Z tego powodu tak istotne jest odpowiednie nastawienie najbliższych, którzy muszą pokazać w nowej diecie zalety, podkreślać jej znaczenie oraz odnaleźć w sobie pokłady kreatywności, które pozwolą na przygotowanie ciekawych, nieustępujących pod względem jakości i atrakcyjności posiłków od zawartości talerza osoby zdrowej. Dorośli dla dobra dziecka muszą zachować spokój i otoczyć dziecko opieką, tłumacząc, jak ważne jest stosowanie diety.
Celiakia
7 sposobów, jak uchronić dziecko od śmieciowego jedzenia
Sposób na ranne ptaszki, czyli gdy dziecko budzi się za wcześnie
Komentarze