Moje dziecko mnie bije – dlaczego? Jak reagować?

Gdy dziecko uderza Cię ręką, kopie, gryzie, trudno zachować spokój. To pod wieloma względami skomplikowane doświadczenie – rozczarowujące i frustrujące, które sprawia, że w jednej chwili czujesz, że coś zrobiłaś nie tak, że zawiodłaś jako rodzic.

Jesteś tylko człowiekiem i odczuwasz złość i strach, że właśnie maluch przekroczył niewyraźną granicę, a Twoje ciało wysyła naturalne dla takiej chwili odpowiedzi: walcz albo uciekaj.

Dodatkowo gdy cios był bolesny, zachowanie spokoju jest niemal niemożliwe. Z łatwością przechodzisz się do nielubionego poziomu, w którym warczenie, krzyk, groźby trafiają szybko i spontanicznie. Twoje dziecko staje się dla Ciebie wrogiem. Mózg działa w odruchowy sposób, dociera do jego pnia impuls, który pociąga za sobą falę niekorzystnych reakcji, których się wstydzisz sama przed sobą. Możesz stracić samokontrolę i wpaść w furię.

Dlaczego dzieci biją?

indeksIncydenty agresji skierowane w stronę opiekuna zdarzają się zazwyczaj młodszym dzieciom i przedszkolakom. Bardzo ważne jest, by zareagować na nie w odpowiedni sposób, by problemy nie przeniosły się na okres późniejszy, kiedy rozwiązanie ich może być znacznie trudniejsze.

Dzieci biją rodziców, bo są złe, smutne. W ten sposób próbują również manipulować rodzicem, by zmienił zdanie co do podjętej decyzji.

Spróbuj nie brać zachowania dziecka osobiście. Wielu maluchów przechodzi przez etap bicia, gryzienia, kopania rodziców. Jest to typowe zachowanie dla pewnej grupy wiekowej, co nie znaczy, że jest ono łatwe.

Co zrobić, gdy dziecko Cię bije?

To trudne, ale nie wolno odpowiadać przemocą. W ten sposób rozpoczniemy łańcuch zdarzeń, które trudno będzie zatrzymać. Jeśli dziecko nas uderzyło i próbuje to zrobić kolejny raz, trzeba jednoznacznie mu pokazać, że nie może tego zrobić, zatrzymując w połowie drogi jego rękę lun nogę. Najprawdopodobniej rozwścieczone dziecko, nie poprzestanie na tym, dlatego będzie trzeba je utrzymać w pozycji, w której ręce, nogi i usta będą znajdywały się przed Tobą. Najbezpieczniej będzie złapać dziecko w pasie w pozycji, w której maluch będzie obrócony plecami do Ciebie.

  • Zaakceptuj wszystkie uczucia dziecka, podkreślając, jak można je wyrażać.
  • Ustaw wyraźne granice dotyczące zachowania dziecka.
  • Panuj nad własnymi emocjami.

W tym domu nie bijemy

Ustal jasne zasady – w naszym domu nie bijemy nikogo. I trzymaj się tego bez wyjątków. Jeśli dziecko nie może podnieść na Ciebie ręki, to Ty również nie możesz tego robić.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Asia Asia

    Pamiętam jak się czułam jak moja dwulatka pierwszy raz mnie uderzyła…naprawdę trudno zapanować nad sobą i nie oddać dziecku, żeby poczuła jak to jest

  2. MałaMi MałaMi

    Niestety ja też znam to uczucie :/

  3. Abc83 Abc83

    Moja 2 letnia córka też podnosi na mnie rękę… Na początku próbowałam mówić stanowczo że nie wolno bić ale dostawałam 2 gi raz. Nie mówiąc o piszczeniu który wyprowadza mnie z równowagi. Zaczęłam ją bić po tej rączce którą mnie biła ale widzę że to nie pomaga. Myślałam że zda sobie sprawę że nie wolno bić. Ale agresja rodzi agresję to nie jest dobry sposób… Muszę bardziej panować nad sobą. Dawać dziecku przykład bo kocham ją najbardziej na świecie również drugą córkę. A podnoszenie na mnie ręki chyba zaczęło się od tego jak mąż uderzył mnie w tyłek przy córce…. Mówiłam żeby tego nie robił przy córce i dlaczego ale można gadać…. Już nie mam sił.

  4. Karola Karola

    Witam moj 6 latek od dwoch miesięcy bije krzyczy ucieka przeklina juz poprostu wstyd mi wychodzic na plac zabaw sama wychowuje dziecko jest mi ciezko ludzie patrza sie na mnie jak moje dziecko mnie bije a ja tylko sie modle aby wrocic do domu z Synkiem kocham go ale sama juz nie daje rady boje sie ze bede miala problemy

  5. Ela Ela

    Tak jasne rodzice muszą zawsze nad sobą panować jak roboty….. a nie ludzie

  6. HeidiBreslau HeidiBreslau

    Rozmawianie i tłumaczenie 2 i pół latkowi? Zabawne. Dobijają mnie lemingowe coachingowe wszędzie powtarzane BZDURY. Jestem trenerem psów i z mojego doświadczenia wiem (mam synka)że traktowanie go DOKŁADNIE jak moich psów daje najlepsze efekty. Podstawowa zasada: bawimy się razem wtedy kiedy przewodnik stada-mama- ma na to czas i chęci, przytualnie- tak samo. Oczywiście respektujemy niechęć drugiej strony,zły humor -nie zmuszamy. Jeżeli dzieciak bawi się sam i jest akurat zajęty bo wymyślił ładowanie makaronu- nie przeszkadzamy. Pozwalam synkowi na każdą zabawę w domu czy na ogrodzie,która nie stanowi zagrożenia. Ma odpowiedni strój,ciepły,niepotliwy i wodoszczelny. Jeżeli akurat uważa,że ma ochotę tarzać się w błocie-proszę. Potem -przy mojej pomocy- odkurza to co nabrudził, lub płucze w wannie kalosze i kombinezon. I jeszcze mamy zadadę- co leży poza jego pokojem rowalone porzucone-jakieś miśki klocki auta-to znak dla mamy że Wojtuś się znudził i wędruje do piwnicy. Tak mu kilka razy tłumaczyłam i tak robię. Piwnica to nie śmietnik i to nie musi być out na amen. Mały to wie ale naprawdę nie rozrzuca. Jest grzeczny,fajny, nie jest aniołkiem ale naprawdę lubię spędzać z nim czas. A z tego co widzę wiele mam to cierpiętnice które jak tylko mogą podrzucają maluchy w każde bezpieczne miejsce żeby się uwolnić. I patrząc na ich dzieci-specjalnie się nie dziwię,np. 30 razy proszą żeby dzieciak się zbierał z jakiejś sali zabaw. A on ma to w nosie. Jestem przeciwna wychowaniu bezstresowemu bo wychowacie jakąś sietotę.Zapewnicie dziecku różowe dzieciństwo a potem co-meega szara rzeczywistośč?