Dziecko nie ma apetytu? No to Apetizer lub Wzrostan

Istnieje pogląd, że zdrowe dziecko je dokładnie tyle, ile potrzebuje. Kluczowe w tym zdaniu jest słowo „zdrowe”.

I tu jest problem, płaszczyzna zapalna, na której żerują firmy farmaceutyczne – czy dziecko na pewno potrafi ocenić, ile powinno jeść. A jeśli nie jest zdrowe? Jeśli coś przeszkadza mu w prawidłowym żywieniu? To przecież, ja mama, czy tata muszę mu pomóc, prawda?

Nie od dzisiaj wiadomo, że producenci wszelkiego rodzaju medykamentów karmią się lękami rodziców. I tak tworzą tabletki na wszystko. Gdy dziecko nie je tyle, ile rodzicom wydaje się, że maluch powinien, to tabletka. Na wszelki wypadek. By uzyskać cel.

Jak zgłodnieje to przyjdzie?

apetizer-syrop-apetyt-100mlApetyt dziecka to kwestia indywidualna, sterowana przez hormony.

Niestety często apetyt jest kontrolowany także przez choroby, na przykład:

  •  robaki, szczególnie glistę, która zmniejsza apetyt – jedynym sposobem na poradzenie sobie z problemem jest wykonanie badań i usunięcie pasożyta,
  • chorobę trzewną – celiakię, bywa, że dziecko ma nierozpoznaną nietolerancję glutenu i do jedzenia podchodzi z rezerwą, bo posiłek kojarzy z bólem brzuszka.

Mały apetyt dziecka może być spowodowany postawą rodzica. Tak, tak….

Dziecko szybko wyczuwa stres podczas posiłków i odmawia jedzenia, bo kojarzy je z przymusem, czymś nieprzyjemnym. Z czasem zaczyna się buntować i nie robi tego, na czym rodzicom najbardziej zależy. To naturalny etap rozwoju, a nie reakcja wymierzona w mamę i tatę.

Suplement diety, czyli co?

Warto uzmysłowić sobie, czym tak naprawdę jest suplement diety. Nie jest to lek, który wprowadzany jest na rynek po serii badań klinicznych, co ma poważne konsekwencje i warto o tym wiedzieć. Więcej.

Poza tym trudno zaprzeczyć, że spożywanie suplementów diety od najmłodszych lat jest niepokojące. Jak odeprzeć zarzuty przeciwników takich działań, twierdzących, że firmom farmaceutycznym zwyczajnie opłaca się tworzyć armię konsumentów już od najmłodszych lat?

Co zamiast syropku na apetyt Apetizer i na rośnięcie – Wzrostan?

wz1Zamiast bezrefleksyjnie i na wszelki wypadek podawać suplement diety na apetyt czy na „szybkie rośnięcie”, dobrze skonsultować się z pediatrą, sprawdzając, czy dziecko się prawidłowo rozwija – rośnie, przybiera na wadze, osiąga kolejne stadia w określonym czasie.

Jeśli okaże się, że maluch jest zdrowy, warto skupić się na jakości jedzenia nie na ilości. Postarajmy się podawać dobrej jakości produkty spożywcze o stałych porach, bez stresu, napięcia. Włączmy dzieci w przygotowanie posiłku, zaproponujmy, by maluch sam skomponował posiłek, na przykład rysując go na papierowym talerzyku, czy wyklejając go, korzystając z rysunków w gazetkach promocyjnych. Pokażmy własnym przykładem, że posiłek to miły czas dla rodziny, kiedy nikt się nie spieszy i nie denerwuje.

Warto pamiętać, że dzieci miewają etapy niejedzenia. Są one w 100% naturalne i nie powinny niepokoić.

Z rad praktycznych od mam niejadków warto wypróbować:

  • zmniejszyć porcję na talerzu, by nie przytłaczały malucha i w ten sposób ułatwić dziecku zjedzenie wszystkiego i poproszenie o dokładkę,
  • podawać kolorowe, urozmaicone posiłki,
  • pozwalać dziecku pomagać w kuchni,
  • rozmawiać o zdrowym żywieniu,
  • czytać bajki terapeutyczne z jedzeniem w tle,
  • nie podawać dziecku „tego, co lubi, byle coś zjadło”,
  • Polska jest jedynym krajem w Europie, gdzie dozwolone są reklamy leków i suplementów diety – pod rozwagę.

Zanim podamy dziecku jakikolwiek preparat, warto się skonsultować z pediatrą, do którego mamy zaufanie. Sprawdźmy podstawowe wyniki, oceńmy wzrost dziecka i jego wagę na siatkach centylowych, monitorujmy te zmiany i…nie martwmy się na zapas.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    Napiszę to, choć może mnie zjecie – matki, które dają dziecku te g…to są mega głupie albo zdesperowane. sama nie wiem co gorsze

  2. olka olka

    niedługo lek na lepszy kontak z dzieckiem…bleee

  3. anna anna

    Jako male dziecko byłam niejadkiem….wujek mi z Niemiec przywiózł jakis syrop suplement.Zaczęłam po nim jeść a w zasadzie żreć…..ibdobdzis tak mam ze dużo potrafię zjesc.Uważam że to źle…jak moje dzieci nie mają czasem apetytu.Trudno nie wmuszam a na pewno nie daje syropu.

  4. ja&ja ja&ja

    Moje dziecko malo je, od zawsze tak było ale nie zamierzam kupowac jej takich syropow skoro rośnie, jest szczpula i tesciowa marudzi ze mam je kupic apetizer bo znajomego dziecku pomógł ale nie poddam sie presji…