Dzieci powinny wrócić do szkół. Wszystkie! Tak twierdzą rodzice

Od kilku dni do szkół chodzą dzieci z klas 1-3. Póki co do końca stycznia. Jak twierdzi strona rządowa, „zobaczymy, jak będzie rozwijać się pandemia”. Padł pomysł, żeby zbadać nauczycieli 1-3 ponownie pod koniec stycznia, by zobaczyć, ilu z nich zaraziło się po otwarciu placówek. I na tej podstawie zdecydować, czy starsze roczniki wrócą do szkół. Czy to dobry pomysł?

Ciągła niepewność

Na pewno dobrym pomysłem nie jest wprowadzanie ciągłego poczucia niepewności wśród dzieci i rodziców.

Jeśli stan epidemii trwa od kilku miesięcy, rząd twierdzi, że posiada dane na temat rozwoju sytuacji, powinien z tych informacji korzystać. Jeżeli upublicznia swoje wyliczenia i zapowiada, co będzie działo się w zależności od stopnia wykrytych zakażeń, to dobrze byłoby stosować się do ustalonych przez siebie zasad gry. Zmiana zarządzania z niewiadomych powodów co najwyżej prowadzi do frustracji, na pewno nie do zrozumienia.

Niska jakość nauczania i brak zrozumienia

To, że w polskiej szkole nie dzieje się najlepiej, wiadomo nie od dzisiaj. Jednak od stosunkowo niedawna dramatyczny poziom edukacji oglądamy jak pod mikroskopem. Wszystko przez zdalne nauczanie, które odkryło najważniejsze słabe punkty polskiej szkoły.

Rodzice mający możliwość poobserwowania, jak wyglądają lekcje, z jednej strony nie kryją podziwu, jak wielu nauczycieli doskonale radzi sobie w tych trudnych warunkach, z drugiej strony są jednak rozczarowani. Widać bowiem ogromne zdenerwowanie po stronie pedagogów, pośpiech i często niezrozumiałe decyzje. Brakuje czasami zrozumienia i empatii.

„Mam 3 córki na zdalnym i niestety niektórzy nauczyciele nie potrafią zrozumieć, że łączność z internetem może szwankować, głupio jak dla mnie komentują, np. gdy dziecko nie może włączyć mikrofonu. I znowu interwencja u wychowawcy.
My rodzice mamy być wyrozumiali dla nauczycieli, a dlaczego niektórzy z nich nie są wyrozumiali dla uczniów i ich rodzin?” Angelika
zdalna szkoła

Dzieci powinny wrócić do szkół! (?)

Rodzice pragną dla swoich dzieci jak najlepiej. To, co obserwują przez ostatnie tygodnie nie napawa ich optymizmem.

Dzieci stały się wyobcowane, czasami nadpobudliwe, rozdrażnione. Straciły entuzjazm i chęć do nauki. Narzekają na ból głowy, oczu, pleców.

Nauka zdalna ogranicza na wielu poziomach. Rodzice, którzy muszą pracować poza domem, martwią się o swoje dzieci zamknięte przez wiele godzin przed komputerem. Jak to wpłynie na ich zdrowie? Niestety prognozuje się, że nie najlepiej…

Dlatego nie cichną apele, by do szkół wróciły starsze roczniki szkół podstawowych i młodzież ze szkół średnich. Kiedy będzie to możliwe?

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.