Dzieci, które rodzą się bez krwi

Dziecko „duch”, czyli Hope, po porodzie miała 20% krwi. Dzięki czujności matki dziewczynka, która urodziła się „śmiertelnie blada”, przeżyła.

Jennifer Juarez to 27-letnia mama z Kalifornii. Trzy tygodnie przed planowanym dniem porodu zaniepokoiła się nagłym zmniejszeniem aktywności dziecka w brzuchu. Maluch, który miał w zwyczaju „fikać koziołki” od rana do wieczora, nagle poruszał się niewiele, prawie wcale. Wcześniej ciąża rozwijała się prawidłowo, bez żadnych komplikacji. Przyszła mama odnotowywała nawet do 10 ruchów w ciągu pół godziny.

Jak podaje zagraniczny serwis ABS 13, gdy Jennifer zauważyła, że dziecko niemal się nie porusza, udała się do położnej i zakomunikowała, że coś złego się dzieje z jej maluszkiem. Lekarze zdecydowali się po zbadaniu pacjentki na wykonanie cesarskiego cięcia. Przeczucie i niepokoje przyszłej matki były uzasadnione. Na świat przyszła Hope – jak określił lekarz „upiornie blada”.

hope_juarez2_19f3dm8-19f3dmdGdy lekarze spróbowali po ukłuciu pięty pobrać krew, nie było to możliwe. Szybko zorientowano się, że problemem jest krwotok matki i dziecka (FMH, Fetal-Maternal Hemorrhage), rzadkie schorzenie, które powoduje, że krew dziecka przenika do krwiobiegu matki.

Dr Marielle Nguyen poinformował rodziców, że to cud, że dziecko przeżyło po tak dużej utracie krwi. Podobny przypadek odnotowano w 2012 roku, kiedy na świat przyszła Olivia Norton również okrzyknięta „cudownym dzieckiem”, kiedy urodziła się ze znacznym ubytkiem krwi. Podobnie jak w przypadku Hope, życie dziewczynki uratowała transfuzja krwi od razu po porodzie.

Dzisiaj Hope jest zdrowym sześciotygodniowym dzieckiem. Matka dziewczynki apeluje do rodziców, by nie ignorowali swoich przeczuć i w razie zauważenia zatrzymania aktywności płodu, udali się na badania. Choćby na wszelki wypadek. Jest to szczególnie wskazane, jeśli dziecko nie porusza się po zjedzeniu przez matkę posiłku czy wypiciu słodkiego soku.

Więcej na ten temat.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. JaJunior JaJunior

    oi przed porodem lepiej nie czytać takich strasznych rzeczy, choć dobrze że wszystko się udało

  2. Marysia Marysia

    Bardzo ciekawe, jednak matka wie dużo, niestety często nie wierzy w siebie.

  3. monika06 monika06

    jak zawsze niezawodna matczyna intuicja!

  4. Dominka Dominka

    Brzmi jak nasza historia. Gdy w 38 tc dzidzia nagle przestała dokazywać, a fikała przy każdej okazji, mąż zapakował nas do auta i zawiózł do szpitala. Przy badaniu okazało się, że wszystko jest ok, serduszko biło, dzidzia była aktywna. Lekarka z izby przyjęć postanowiła przyjąć nas na wszelki wypadek na obserwację. Na oddział przedporodowy trafiłam bez żadnych objawów porodu. Niunia urodziła się siłami natury, kilka godzin później. Bielusieńka jak lody śmietankowe. Doszło u nas do przetoczenia krwi córci do mojego krwiobiegu. Po porodzie córeczka natychmiast została zabrana na oddział noworodkowy, gdzie przetoczono jej krew i otoczono troskliwą opieką. Maleńka z dnia na dzień wyglądała coraz lepiej. Dzisiaj jest zdrowym, dokazującym bobasem. Wiem, że na to, że jest z nami złożyło się i szczęście, i jej silny organizm, łatwy i szybki poród, przytomna położna, i lekarze, którzy woleli dmuchać na zimne. Oczywiście rodziliśmy w Polsce. Oczywiście w państwowym szpitalu. Patrzę na córcię i dziękuję w duchu losowi, że postawił na naszej drodze tych wszystkich ludzi, dzięki którym ona jest z nami, zdrowa, rozwijająca się prawidłowo, uśmiechnięta, dokazująca.

    • sosrodzice sosrodzice

      Dominiko, dziękujemy za ten komentarz! Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Córeczki!

  5. Mala MI Mala MI

    Ciekawa historia…dobrze, ze piszecie, moze rzeczywiscie ktos bardziej o siebie zadba no i o dziecie swoje tez.

  6. Ewelina Ewelina

    Moja córka również miała podobny start. Urodziła się z hgb 3,8. Bardzo blada. Osobiście nie miałam możliwości jej zobaczyć w tym stanie… długa historia. Do dziś nie wiem za wiele. Tyle co sobie poczytam w internecie o właśnie takich przypadkach.