Dlaczego dzieci kłamią? Bo uczą się tego od nas!

Można czasami usłyszeć stwierdzenie, że coś musi być prawdą, bo przecież dziecko, by nie skłamało. Niestety, jak się okazuje, jest to bardzo błędne założenie. Dzieci bowiem kłamią, i to nierzadko. Fantazjują, przeinaczają fakty, opowiadają zmyślone historie. U rodziców, każde przyłapanie malucha na mówieniu nieprawdy budzi niepokój. Często wtedy zadają pytanie: dlaczego tak się stało? Jak to jest możliwe, że ich ukochana pociecha umie, patrząc im prosto w oczy, bez najmniejszego problemu skłamać?

Kłamstwo czy dziecięca fantazja?

iStock_000040311832LargeJednak zanim zaczniemy się zastanawiać: dlaczego?, warto najpierw zrozumieć, czym tak naprawdę jest kłamstwo. O kłamstwie możemy mówić wtedy, gdy ktoś świadomie i celowo wprowadza innych w błąd. Kilkuletnie dziecko nie zawsze potrafi oddzielić świat rzeczywisty od świata bajek, często zaciera mu się granica pomiędzy tym, co realne, a tym co stanowi jedynie literacką fikcję, dlatego nieraz będzie zmyślało i opowiadało nieprawdziwe historie. Jego umiejętność odróżniania dobra od zła jest jeszcze bardzo słabo rozwinięta.

Mówienie nieprawdy wynika zaś z wybujałej wyobraźni i niedojrzałości emocjonalnej. Jest nieświadome i nie stanowi środka do osiągnięcia konkretnego celu, więc nie można tego rozpatrywać w kategorii kłamstwa. Nie zmuszajmy kilkulatka, by wyznał, że historyjki, które opowiada, to bujda.

Tłumaczenie i robienie wyrzutów, że przecież wcale nie był wczoraj z babcią na grzybach, nie potrafi jeździć samochodem a jego najlepszy, wyimaginowany przyjaciel nie istnieje – nie ma żadnego sensu. Tego typu dziecięce fantazje stanowią bowiem naturalny etap w rozwoju dziecka i nie należy się tym niepokoić. Z upływem lat zdobywa ono jednak coraz większą wiedzę o otaczającym go świecie i panujących w nim zasadach, coraz łatwiej jest mu odróżnić dobro od zła, oddzielić fikcję od świata realnego. W końcu zaczyna rozumieć, czym jest kłamstwo i w pełni świadomie się nim posługiwać.

Co ciekawe, fakt, że dziecko zaczyna kłamać, stanowi potwierdzenie jego prawidłowego rozwoju. Do mówienia nieprawdy potrzebne są bowiem konkretne umiejętności. Przede wszystkim zdolność postrzegania ludzkich zachowań w kategorii zła i dobra a w konsekwencji podejmowanie działań w oparciu o poznane zasady moralne, nie zaś w wyniku bezmyślnego naśladownictwa dorosłych.

Powody naszych kłamstw

Maluchy potrafią upierać się przy swoich racjach, nawet jeśli fakty ewidentnie świadczą przeciwko nim. Czasami zupełnie nie chcą przyznać się do błędu. Zamiast tego wymyślają coraz to nowsze historie i jeszcze bardziej plączą się w swoich zeznaniach. Jednak czy przyczyn tego typu zachowania należy szukać tylko w naturze dziecka? Czy my, dorośli, nie zachowujemy się czasami identycznie?

Jak się okazuje, dzieci często mówią nieprawdę z tych samych powodów co dorośli. Mogą kłamać ze strachu przed konsekwencjami swoich czynów, obawiając się kary, z potrzeby zwrócenia na siebie uwagi, z braku akceptacji, z chęci uzyskania czegoś.

Kłamstwem próbują poradzić sobie z sytuacją, która ich przerasta. Zmyślają w chwilach stresu, z ciekawości, ze wstydu, dla zabawy, z lenistwa. Czasami opowiadają różne nieprawdziwe historie, by zaimponować rówieśnikom, zyskać ich akceptację, bujdą wyrażają swoje ukryte marzenia i pragnienia, chęć zmiany rzeczywistości.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Ela, dziennikarka, miłośniczka gór i fotografii a od niedawna szczęśliwa mama małego Gagatka, będącego dla niej nieustannym źródłem inspiracji. Na co dzień stara się łączyć pracę z trudną sztuką bycia rodzicem. Nie lubi słowa "poświęcenie" w odniesieniu do macierzyństwa. Wierzy, że dziecko nie ogranicza nas a wzbogaca nasze życie.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Uka Uka

    Oczywiście, że uczymy dzieci kłamać, od samego początku, np. kłamiąc w sprawie przedszkola, by dziecko się dostało, ściągając nielegalne filmy, czy wymigując się od wizyty u nielubionej cioci…kłamiemy co chwilę