Dylematy codziennych zakupów

Aby dobrze zacząć dzień potrzeba zdrowego i pożywnego śniadania, choć sprawa wydaje się prosta potrafi nastręczyć trudności. Niby wszyscy wiemy, że potrzeba chleba, warzyw i dodatków czyli serów, może jogurtu, wędliny. Na półkach zatrzęsienie towarów i dopada nas pytanie, co jest dla mnie dobre? Jak na nie odpowiedzieć? Zawsze niech będzie podstawą i pomocą pytanie, czy moja praprababka przeniesiona w czasie uznałaby ten produkt za jedzenie.

Dobry chleb

Podczas gdy dla niej chleb to była mąka, woda, zakwas lub drożdże i sól, nam serwują w chlebie gumę guar, kwas askorbinowy, emulgatory różnej maści, błonnik ziemniaczany lub jabłkowy czy ekstrakt słodowy (on nadaje ciemny bursztynowy kolor niektórym wypiekom). Wybierając produkt dla siebie, zwróćcie uwagę na skład, a najlepiej znajdźcie blisko domu piekarnię z prawdziwego zdarzenia wypiekającą tradycyjne chleby lub zabawcie się sami w piekarza.  Dobry chleb dziś to: mąka (najlepiej razowa), woda, sól, drożdże lub zakwas żytni.

Warzywa

Z warzywami może jest mniejszy problem, możemy iść na targ i kupić sezonowe warzywa lub zimą korzystać z dobrodziejstw spiżarni. Problemem są gotowe mieszanki surówkowe, opakowane w plastikowe przezroczyste pudełka. Nawet gdy jesteście zabiegani, mało zaawansowani kulinarnie –  niech was one nie kuszą. Dlaczego? Po pierwsze nie wiemy, kiedy dany produkt został zrobiony, po drugie: witaminy są bardzo wrażliwe i wystawienie ich na działanie promieni słonecznych prowadzi do ich znacznych strat. No ale to raczej temat dotyczący obiadu.

Dobre warzywa dziś: zwracaj uwagę na sezonowość, nowalijki w marcu to wytwór chemii nie przyrody , niech to nie będą truskawki czy pomidory zimą, sięgajcie przede wszystkim po produkty regionalne, unikniecie produktów dojrzewających dzięki ingerencji człowieka jak np. banany (te owoce zrywane są jeszcze zielone a następnie przechowywane są w dojrzewalni, gdzie mogą być traktowane etylenem w celu przyspieszenia dojrzewania i uzyskania atrakcyjnego koloru).

Masło czy margaryna?

Masło czy margaryna, oto jest pytanie? Choć żywieniowcy i lekarze różnie w różnym czasie wypowiadali się na ten temat, z punktu widzenia prababki odpowiedź jest jedna: masło, byle prawdziwe bez dodatku oleju. Ten tłuszcz dostarczyć nam może witamin w tłuszczach rozpuszczalnych. Jeśli dbacie o zdrowie, używajcie go jednak w małych ilościach, nie hurtowo. Szukając masła, spójrzcie na skład: min.82% tłuszczu i żadnych dodatków.

Płatki

Czasem na naszym stole pojawiają się płatki, mamy przygotowują mieszanki z dodatkiem suszonych owoców, ziaren i do tego jogurt. Jeśli samodzielnie nie przygotowujecie płatków, zadbajcie choć o to, by nie zmieniały one koloru mleka. Te, które zmieniają są raczej wysoko przetworzone i naszpikowane rafinowanym cukrem oraz dodatkami chemicznymi. Najlepsze płatki? Płatkowane ziarna zbóż, czyli np. błyskawiczne płatki orkiszowe.

Jogurt

A co do jogurtu? Najlepszy naturalny. Co ma w składzie? Mleko i żywe kultury bakterii. A co znajdziemy na półce sklepowej? Jogurty naturalne mają niepotrzebny dodatek mleka w proszku, zagęszczających pektyn, dodatkowych białek mleka. Po co? Mnie nie pytajcie, to dalekie od zdrowej prostej żywności.
Największy problem stanowią jednak jogurty smakowe, których najlepiej unikać, bo ilość składników użytych do ich przemysłowego wytworzenia jest wręcz zadziwiająca. Co znajdziemy w nich oprócz mleka i kultur bakterii? Przede wszystkim cukier, skondensowane słodzone mleko, pektynę, gumę ksantanową, aromaty, syrop ze skarmelizowanego cukru, puder truskawkowy, ale również np. w jogurcie truskawkowym sok z czarnej marchwi. Można się zdziwić, czytając etykiety. Jeśli więc szukacie jogurtu na śniadanie, wybierajcie naturalny jogurt zawierający mleko i żywe kultury bakterii.

Wędlina

Czas na wędlinę. Ci którzy ją jedzą, niech zastanowią się po pierwsze nad jej kształtem, gdy jeszcze stanowi bryłę w sklepie, bo czy ktoś widział świnię z szynką kształcie szerokiego walca? W każdym plastrze wędliny widać albo włókna mięśniowe jak w porządnym kawałku mięsa albo okrągłe dziurki – pęcherzyki powietrza zamknięte w substancjach uzupełniających wagę bloku wędliny. A czy ktoś widział świnkę z misiem w przekroju uda?
Prawdziwa wędlina jest zrobiona z większej ilości mięsa niż sama waży, pamiętajcie o tym, robiąc zakupy. Następnym razem gdy na etykiecie zobaczycie wytworzono z 63% mięsa, będziecie wiedzieć czy tego właśnie chcecie czy raczej nie. Dobra wędlina może pochodzić jedynie od dobrze karmionych zwierząt, zwracajcie więc uwagę na pochodzenie mięsa.
Pamiętajcie jedzcie te produkty, których składniki potraficie sobie wyobrazić w stanie surowym lub rosnące w naturze.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Z wykształcenia technolog żywności, dietetyk i diet coach. Z zamiłowania propagatorka zdrowej kuchni i slow foods. Z połączenia wykształcenia i pasji stworzyła Gabinet Dietetyczny Fit & You gdzie przekazuję swoją wiedzę wraz z pozytywną energią. Prywatnie mama fantastycznego młodego mężczyzny (rocznik 2000).

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. miraga_ miraga_

    A ja bardzo bym chciała wiedzieć, czy w każdej margarynie roślinnej są tłuszcze utwardzane. Używam ich do pieczenia domowych ciast i nie chciałabym truć nimi całej rodziny. Np. czytałam skład margaryny Kasi i tam nie było napisane w składzie, że są takie tłuszcze. Chyba, że określa się jeszcze jakimś innym mianem.