„Duchowe położnictwo- intymność narodzin”

Kiedy dowiedziałam się, że na poczcie czeka na mnie przesyłka z książką Iny May Gaskin, poszłam po nią najszybciej jak to było możliwe. Chęć przeczytania książki była tak silna, że paczkę rozpakowałam już na ulicy. Po przeczytaniu kilku pierwszych stron, niezmiernie się zdziwiłam.

duchowe położnictwoO autorce…hipisce

Kilka dni wcześniej wpisałam w wyszukiwarkę imię i nazwisko autorki i wiedziałam, że jest to znana na całym świecie położna, nagrodzona nawet nagrodą Right Livelihood Award zwaną „alternatywnym Noblem”. Wiedziałam też, że jest propagatorką porodów naturalnych, że praktykuje w ośrodku stworzonym przez położne, który jest najbezpieczniejszym miejscem do porodu w Stanach Zjednoczonych. Myślałam więc, że przeczytam książkę o tym, jak dobrze jest rodzić bez znieczulenia, w pozycjach wertykalnych, w wodzie, czy nawet w domu. Zdziwiłam się. Nie wiedziałam tego, że Ina May Gaskin jest szaloną hipiską! Przewracając kolejne strony książki, moje zdziwienie ustępowało, a zastępowało je uczucie szacunku, ciekawości i radości.

Kilka słów o książce

Ina May Gaskin została położną z potrzeby. Podróżując po całym kraju, szukała miejsca, w którym społeczność hipisów mogłaby osiedlić się na stałe. W karawanie samochodów podróżowało wiele par, a także kobiet ciężarnych. W związku z tym Ina May, nie będąc jeszcze certyfikowaną położną, rozpoczęła swoją przygodę z położnictwem. Pierwsze porody odbierane były w samochodach kempingowych, zmierzających do Tennessee, gdzie powstała „Farma”. Pierwszy poród odebrany przez Inę May miał miejsce na parkingu przed Uniwersytetem, na którym jej mąż wygłaszał wykład!

Duchowość i intymność

„Duchowe położnictwo” złożone jest z kilku działów. Znajdują się tu poruszające historie porodów kobiet z „Farmy”, wskazówki dla ciężarnych, rozdział poświęcony dziecku, a także instrukcje dla położnych, które z chęcią przeczyta każda ciężarna. Zdziwienie, które towarzyszyło mi na początku książki związane było z tym, że Ina May nie napisała zwykłego poradnika. Nie jest to pozycja, która powie Ci dokładnie, jak rozwija się dziecko w poszczególnych tygodniach ciąży, jakie pozycje przyjmować podczas porodu i jak poradzić sobie z nawałem mlecznym. Poradników takich na rynku jest bardzo wiele. Książek takich jak ta, nie spotkałam. Autorka pisząc  tekst, zwraca uwagę na dwa aspekty porodu, zawarte zresztą doskonale w tytule „DUCHOWE położnictwo- INTYMNOŚĆ narodzin”. Duchowość i intymność porodu, daje się odczuć w każdej opowieści porodowej i na każdej stronie książki.

Ina May zwraca uwagę na to, jak ważne jest duchowe podejście do porodu, jak ważne są osoby, które otaczają kobietę podczas tego wydarzenia, jak ważna jest energia uwalniana podczas porodu i jak ważny jest szacunek dla rodzącej, dziecka i samego procesu . Wydanie dziecka na świat, to według Iny May, świętość. I takiego podejścia jej zazdroszczę. Kilka porodów opisywanych w książce odbywało się w szpitalu. Czytając książkę Iny May, porównać więc możemy różne porody i różne traktowanie kobiet.

Wielkim plusem książki, o którym muszę wspomnieć, są polskie przypisy. Bez nich pozycja nie byłaby tak wartościowa. Informacje zawarte w książce są bowiem czasem nieco przestarzałe lub po prostu nieadekwatne do polskich realiów. Często też zdarza się, że działania podjęte przez położne z „Farmy”, kłócą się z przepisami polskimi (chodzi głównie o sytuacje, w których poród wysokiego ryzyka prowadzony jest w domu). Przypisy świetnie wyjaśniają wszelkie sporne kwestie i doskonale uzupełniają publikację.
Książkę Iny May polecam wszystkim kobietom. Jest to pozycja, która na pewno nie raz zagości w Waszych rękach. Szczególnie zachęcam do przeczytania „Duchowego położnictwa” kobiety, które chcą świadomie przeżyć swój poród, a także tym, które porodu się boją. Przeczytanie tej książki pokazuje głębszy sens narodzin i uspokaja.

Gaskin pozostawiła  w moim sercu obraz porodu naturalnego, doskonałego i duchowego. Mam nadzieję, że położnictwo będzie zmierzało w tym kierunku.

Dziękujemy wydawnictwu Virgo za udostępnienie egzemplarza książki.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Paulina- jestem studentka 3 roku położnictwa na Collegium Medicum w Bydgoszczy. Kierunek wybrałam z przypadku, ale zanim się zorientowałam, położnictwo stało się moją pasją. W przyszłości chciałabym pracować na sali porodowej. Moim marzeniem jest, aby każda kobieta traktowała swój poród i macierzyństwo jako najpiękniejszy okres w swoim życiu. Mam nadzieje, ze napisane przeze mnie artykuły pomogą przyszłym i młodym mamom, poradzić sobie z nową sytuacją, w której się znalazły.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.