Druga ciąża – jaka jest?

Mówi się, że druga ciąża wymaga dużo większej odwagi niż pierwsza. Oczywiście zakładając, że jest planowana i nie pozostaje dziełem przypadku. Głównie dlatego, że kobiety, które się na nią decydują są świadome kryjących się za nią konsekwencji. Mają w pamięci jeszcze nieprzespane noce oraz stopień zaangażowania, jakiego wymaga małe dziecko. Dlatego z tych wszystkich przyczyn oraz często z wielu innych, decyzja o zajściu w drugą ciążę jest odwlekana, a wiele par podkreśla, że dużo prościej byłoby „wpaść” niż zdecydować się w pełni świadomie.

Druga ciąża: jest inaczej

Druga ciąża jest inna. Pod wieloma względami. Lekarze, którzy na co dzień mają kontakt z kobietami spodziewających się dziecka podkreślają, że wynika to ze zmian w samych mamach. Łatwo to ocenić już po prostym fakcie. Zaprzyjaźniony położnik dla zobrazowania tego faktu powiedział: „kobieta w pierwszej ciąży zazwyczaj bez trudu, nawet obudzona w nocy, jest w stanie dokładnie co do dnia określić wiek ciąży, matkom chodzącym w ciąży po raz kolejny przychodzi to już zdecydowanie trudniej.  Przy kolejnych ciążach często mylą tygodnie a nawet miesiące oraz nie przykładają już tak dużego znaczenia do wszystkich dat określających stopień zaawansowania ciąży”.

Czym różni się jeszcze druga ciąża? Nie ma też tyle czasu na rozmyślanie o brzuchu, jak w pierwszej. Jest w końcu drugie dziecko, na którym trzeba koncentrować uwagę. Dlatego też wiele kobiet twierdzi, że druga ciąża mija szybciej.

Mniej dotkliwe objawy?

Wiele kobiet podkreśla, że w drugiej ciąży miały mniejszy problem z sennością, mdłościami, złym samopoczuciem. Tak, jakby Matka Natura zadbała o to, by można było, mimo odmiennego stanu, zajmować się starszym dzieckiem.

Ponadto w kolejnej ciąży zazwyczaj kobiety są bardziej wyczulone na sygnały pochodzące z ciała i szybciej odczuwają ruchy rosnącego w brzuchu dziecka.

Spokojniej

W drugiej ciąży kobieta jest ponadto zazwyczaj zdecydowanie spokojniejsza. Będąc już mamą, nie wertuje tak wielu poradników, nie przegląda tak często stron internetowych dotyczących rozwoju płodu. Nie ma też tak dużo pytań i wątpliwości, jak w pierwszej ciąży, kiedy wiele terminów budziło niepokój, a wiele badań łączyło się ze strachem.

Teraz jej myśli w mniejszym stopniu dotyczą rozwoju dziecka, ale w większym, czy da sobie radę jako matka dwójki dzieci oraz jak przygotować starszego malucha na przyjście na świat nowego członka rodziny.

Relacje między partnerami

Pierwsza ciąża to błogi stan, który mija na mitycznym oczekiwaniu na upragnione dziecko. Tuż po porodzie maluszka młodzi rodzice przeżywają często szok, obserwują rzeczywistość, która nijak ma się do wyobrażeń.  Często są przytłoczeni zbyt wielką ilością obowiązków, przeżywają kryzys.

Przy drugim dziecku wizja rodzicielska jest już bardziej realna, z tego powodu nie powoduje już tak często rozczarowań, jak w pierwszym przypadku. Przyszli rodzice są już bardziej spokojni. Mężczyzna wie, że kobieta może być częściej rozdrażniona, nerwowa, śpiąca. Potrafi podejść do zmian z większą wyrozumiałością i pomóc w dojrzalszy sposób przejść wszystkie trudności. Jest też często bardziej pomocny przy porodzie, wie, jak akcja porodowa wygląda i co robić, by partnerce rzeczywiście przynieść ulgę.

Rodzice w drugiej ciąży często nauczeni doświadczeniem obiecują sobie, że w przypadku drugiej ciąży i przy drugim dziecku nie popełnią tych samych błędów, co w pierwszej. Są zazwyczaj bardziej wyluzowani i pewni, że mimo trudności, dadzą sobie radę. Często jednak dalekie od rzeczywistości wizje dotyczą tego, jak dzieci będą się ze sobą bawić i dobrze dogadywać. Nie zawsze udaje się bowiem tak pokierować ich wychowaniem, by było tak w rzeczywistości.

Bardziej dynamicznie

W drugiej ciąży jest o tyle trudniej, że czas i uwagę, którą w pierwszej ciąży miało się tylko dla siebie, teraz trzeba dzielić między siebie oraz dziecko, wymagające uwagi, zainteresowania, opieki, co jest szczególnie trudne, im młodsze jest dziecko. Trudno dbać o to, by nie dźwigać, nie przemęczać się, kiedy maluch domaga się zabawy w chowanego, berka oraz tulenia i również noszenia.

Można oczywiście zaproponować zabawy bardziej statyczne: oglądanie książeczek, albumów ze zdjęciami, ale trudno oczekiwać, że nawet przy pomocy innych będzie się miało tyle czasu dla siebie i na odpoczynek, ile by się chciało.

Inna historia

Każda ciąża może być inna, choć doświadczenia wielu osób oraz badania pokazują, że jeśli pierwsza była łaskawa, druga zazwyczaj też taka jest, a jej przebieg często jest nawet łagodniejszy. Inna sprawa dotyczy tego, czy dolegliwości z pierwszej ciąży powtórzą się w drugiej. Tutaj też dużo zależy od indywidualnych predyspozycji oraz od tego, jak kobieta jest przygotowana do drugiej ciąży. Istnieje nawet teoria, że jeśli kobieta znajduje się w złej sytuacji psychicznej, ma problemy materialne czy w związku, to ciąża ma trudniejszy przebieg. Niektórzy nawet twierdzą, że powodem wymiotów na początku ciąży może być nawet podświadoma obawa o przyszłość jej i dziecka.

Inne historie dotyczące pierwszej i drugiej ciąży to również nadzieja, że jeśli pierwsze dziecko urodziło się przez cesarskie cięcie, to drugie tak nie musi. Pod tym względem wszystko jest możliwe. Nie jest również powiedziane, że jeśli za pierwszym razem nie udało się karmienie piersią, to, że przy drugim też będzie to niemożliwe.

Brzuch bardziej przeszkadza

Brzuch w drugiej ciąży bardziej przeszkadza nie tylko dlatego, że przeważnie jest większy i szybciej widoczny, ale głównie dlatego, że ze względu na posiadanie drugiego dziecka w drugiej ciąży kobieta jest najczęściej bardziej aktywna, co jest szczególnie zauważalne wtedy, kiedy między ciążami nie minęło zbyt wiele czasu.

W drugiej ciąży jest też zazwyczaj większy problem z oddychaniem oraz wiele kobiet narzeka, że trudniej zrzucić dodatkowe kilogramy.

Łatwiejszy poród

Oczywiście nie jest to regułą, jednak statystycznie drugi poród jest łatwiejszy i trwa krócej. To dlatego przy jego okazji ginekolodzy zalecają wybrać się do szpitala już przy pierwszych skurczach, a nie tak jak w przypadku pierwszej ciąży czekać na rozwój akcji porodowej w domu.

Doświadczenie wielu mam potwierdza, że drugi poród przebiega w krótszym czasie. Wiele nawet podkreśla, że gdyby się nie pospieszyły, nie zdążyłyby dojechać na porodówkę. Z drugiej strony ginekolodzy podkreślają, że jeśli kobieta rodzi w odstępie powyżej ośmiu lat, zasada ta nie obowiązuje i należy ją traktować jako pierworódkę.

To teraz jeszcze statystyki. Pierwszy poród statystycznie trwa od 12-14 godzin, natomiast już drugi około 8 godzin. To dlatego, że „szyjka macicy posiada pewną pamięć” i rozszerza się szybciej niż przy okazji pierwszego porodu, często dochodzi do jej skrócenia i rozszerzenia jeszcze przed rozpoczęciem akcji porodowej. Ponadto sama kobieta ma wiedzę, jak należy przeć. Dlatego faza II porodu, która przy pierwszej ciąży trwa zazwyczaj około godzinę, przy drugiej już tylko 20 minut. Niestety, jeśli dziecko jest większe lub znajduje się w nieodpowiedniej pozycji, nawet jeśli to poród kolejny, nie oznacza to, że będzie on krótszy od porodu pierwszego.

Pytania może budzić nacięcie krocza. Czy jeśli przy pierwszym porodzie kobieta miała nacięte krocze, musi być tak przy drugim porodzie? Odpowiedź daje nadzieję, że nie będzie to konieczne. Zwłaszcza dlatego, że tkanki pochwy są zazwyczaj bardziej rozciągliwe i dzięki temu można urodzić bez dodatkowej ingerencji. Szczególnie wtedy, kiedy przy pierwszym porodzie nie zdecydowano się na cięcie.

O czasie?

Lekarze podkreślają, że skłonność do rodzenia po terminie lub porodu przed czasem jest zazwyczaj obserwowana przy kilku ciążach tej samej kobiety. Inaczej: to, kiedy urodziła kobieta w pierwszej ciąży ma zazwyczaj wpływ na to, kiedy urodzi w kolejnej. Choć istnieją też dane statystyczne (co znowu regułą nie jest!), że drugi poród przebiega zazwyczaj nieco wcześniej niż pierwszy.

A jak było u Was? Jesteście przed decyzją o drugim dziecku? Przechodziłyście już drugą ciążę? Podzielcie się doświadczeniami!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. agaimisia agaimisia

    tez słyszałam, że druga ciąża łatwiejsza bo mniej więcej wiadomo czego się spodziewać. poród nie boli itp, itd. I co? Nic się nie sprawdziło, ciąża przyniosła kilka niespodzianek nie miłych niespodzianek i z obawą czekaliśmy dnia porodu. Poród miał być łatwiejszy a guzik prawda, bolało jak diabli, córka była uparta dość że 10 dni po porodzie to jeszcze nie była chętna do współpracy. Krzywo weszła w kanał rodny, blokowało ją kilka razy, później popękałam ale najważniejsze było to, że urodziła się zdrowa i podejrzenia z okresu ciąży się nie sprawdziły. Oba porody przebiegały zupełnie inaczej i u mnie przynajmniej nie sprawdziło się to, że poród drugi jest łatwiejszy nawet wydaje mi się, że nawet gorszy niż pierwszy. U kilku moich koleżanek właśnie drugi okazał się trudniejszy od pierwszego

  2. ewanka ewanka

    Moja druga ciąża była zaplanowana, w równe dwa lata po pierwszej urodziłam. Było łatwiej urodzić (w 8 miesiącu) ogólnie wiedziałam wszystko co i jak nie byłam ze stresowana. Szczerze polecam ;-)

  3. Ewa Ewa

    Jestem przed decyzją o drugim dziecku :) ale myślę, że minie jeszcze „dłuższa” chwila nim ona zapadnie ;)

  4. Julia Julia

    U mnie panuje remis.
    Druga ciąża przebiegła zdecydowanie bardziej burzliwie i nerwowo od pierwszej. Za to poród był błyskawiczny.
    Podejrzewam jednak, że na szybkość i łatwość drugiego porodu miały wpływ dwa czynniki dodatkowe – dziecko o prawie 900 g mniejsze od pierwszego i zaledwie 15-miesięczny odstęp między porodami.
    Tak więc ostatecznie nie jestem miarodajnym okazem :)

  5. Ula Ula

    To ja powiem jeszcze inaczej ponieważ jestem po środku :) .Jestem już w 36 tyg.drugiej ciąży i wszystko jest inaczej niż w pierwszej . Ciąża jest cięższa -gorsza -dla mnie.W pierwszej nie miałam żadnych wymiotów ,nie wiedziałam co to zaparcia,zgaga ani problem ze snem.Miałam mase siły i hormony mi nie wariowały . Poród sam w sobie nie był ciężki ,wody zaczeły mi odchodzić spokojnie bez żadnego chlustania o godz.22.00 ,po 23 byliśmy w szpitalu ,pierwsze skórcze zaczeły się ok.03.30 choć wyglądałam wtedy komicznie bo chodząc po sali porodowej zginałam się co jakiś czas jakbym miała jakieś tiki nerwowe podbrzusza ;). Potem było najgorzej, kazali mi cały czas leżeć ,podpięta byłam do ktg od 4.00 a rozwarcie tylko na 2 palce ból zaczął się okropny bo się wszystko rozszerzało i szykowało do porodu ,ale niestety też atmosfera którą zapewniła mi obsługa zmiany szpitala sprzyjała mojemu stresowi :( i to bardzo bo byłam zostawiona sama sobie . Prosiłam o znieczulenie w kręgosłup (bo w tym szpitalu było darmowe),to słyszałam że od 4 palcy dopiero można a ja miałąm cały czas 2.Więc jak jużpersonel nie zniósł moich krzyków przyszło dwóch i jeden lekarz wstrzyknął mi epo w kręgosłup bo myślał że psychicznie mnie to uspokoi a ja nadal wszystko czułam bo to nie było żadne przecież znieczulenie.O godz.7 był mąż i zaczeła się też nowa zmiana więc dostałam już trzecią oksytocynę i dopiero ta pielęgniarka powiedziała mi jak oddychać by mniej bolało i że krzyk jeszcze bardziej nasila ból.Wtedy też powiedziała mi że ja mam już rozwarcie na 9p.i już rodzę a ja byłam nieprzytomna bo na oczy to nic nie widziałam -tylko zarysy postaci.Była godzina 7,30 gdy zaczęłam rodzić ,miałam nacięte krocze choć nikt się nie pytał ani nie informował o godz.8,00 pojawił się mój synek :).Potem nic się jużnie liczyło. A w tej ciąży ?… jest mi ciężko ,mało śpię bo nie mogę zasnąć ,zgaga to masakra jakaś a że nie chce brać proszków to często odwiedzam sedes i są wymioty kwasem żołądkowym :( masakra ,nic nie pomaga na zaparcia czasem mimo nawet lekarskich zaleceń tylko lewatywa coś daje. Ciągle jestem zmęczona i spać mi się chce,mniej przytyłam ale brzuch dużo większy mam i wnerwiam się na samą siebie że tak często mam rozchwianie emocjonalne ;) . W pierwszej ciąży synek był o tydzień mniejszy ale urodziłam terminowo dokładnie tego dnia co wyszło z usg i kalendarza a teraz lekarz powiedział ,e dzidziuś jest o tydzień większy a termin porodu różni się usg od kalendarza o tydzień.Mimo tego ,że już przyzwyczaiłam się do tych swoich dolegliwości ciążowych to i tak mam obawy co do porodu ponieważ wszystko przeżywam inaczej a różnica ciąż to tylko 3 lata więc nie wiele .Na pewno rodzę w innym szpitalu i jak się okazuje z rankingu to najlepszy państwowy szpital w W -wie ,ale sytuacja pokaże czy będzie to miało znaczenie ;) . Nigdy nie byłam na szkole rodzenia i nie miałam płatnej pielęgniarki .Jeszcze tylko parę tygodni i okaże się jak będzie,ale myślę pozytywnie .Pozdrawiam mamuśki obecne i przyszłe.:)

  6. sylwia sylwia

    3 tygodnie temu urodziłam drugiego synka i mogę coś już napisać na ten temat. W I ciąży zdecydowanie miałam gorsze samopoczucie. Wymiotowałam od 7 tc do 6 miesiąca, co 10 razy lądowałam przez to w szpitalu bo nie przyjmowałam nawet wody. Zmuszałam się do jedzenia całą ciążę.Doszły do tego inne dolegliwości jak skurcze i skracająca się szyjka. Od 17 tc nosiłam pessar i musiałam się oszczędzać. Takie dolegliwości jak ból kręgosłupa,. zaparcia czy zgaga to pikuś. Od 6 miesiąca już tylko leżałam. Urodziłam przedwcześnie, same wody mi odeszły w 34 tc. Mój synek tydzień leżał na intensywnej terapii – wewnątrzmaciczne zapalenie płuc.Teraz jest zdrowy jak ryba:) 4 lata trwało zanim zapomniałam o 8 miesięcznym koszmarze. II ciąża zaczęła się zdecydowanie łagodniej, tylko lekkie mdłości na początku. Jednak i tutaj powtórzyły się przedwczesne skurcze(17tc), pessar i obowiązkowe oszczędzanie się. Na wymioty byłam 3 razy w szpitalu. W 32 tc. dostałam skierowanie do szpitala na celeston i zostałam tam do 36. Urodziłam drugi raz przedwcześnie tylko,że tym razem już bezpieczniej- mój synek urodził się na początku 37 tc i poradził sobie znakomicie:)Jest zdrowy. Tutaj był problem z zahamowaniem wzrostu płodu. Synek był chudziutki jak na 36 tc. Podsumowując wszystko, wyszedł remis. Wiele komplikacji powtórzyło się za drugim razem, ale każda ciąża była inna.Cieszę, się, ze mamy to już za sobą;)

    • Dorota Dorota

      No tak, wcale się nie dziwię. Ja nawet mimo dość lekkiego przebiegu też się cieszę, że mam to za sobą ;)

  7. mama3dzieci mama3dzieci

    1 ciąża- bez dolegliwości poród w 38 tyg trwał 7g15 min ,lekkie nacięcie krocza :) ,2 ciąża – wymioty,bóle głowy i zgaga ,poród w 41 tyg ,wody odeszły o 24g ,po 4 godzinach rozwarcie na 8p bolało mocniej ale skończyło się przez CC z powodu zanikania tętna ..3 ciąża po 5 latach -okropne zawroty głowy wymioty i ciągłe zmęczenie,przedwczesne skurcze od 16 tyg na lekach podtrzymujących aż do 34 tyg,poród w 39 tyg ciąży zaczęło się w piątek o 20g a zakończyło w sobotę o 11g siłami natury (poród twarzyczkowy ) okropnie bolesny :( krocze nacięte bardzo mocno!!!najbardziej bolesny poród był 3 ale każda ciąża była inna

  8. ssss ssss

    Moja druga ciąża jest troszkę łatwiejsza, mniej intensywnie wymiotowałam, za to rozłożyło się to na okres dłuzszy w czasie. W pierwszej ciąży bolały mnie krzyże do końca, miałam skurcze łydek, a w drugiej poza kilkoma skurcami łydek, i bólami krzyzy moze przez miesiac, nic mi nie dolega. Troszke mniej przytyłam, brzuch mam duzo mniejszy. Chociaz w obu ciazach przytyłam mało – w pierwszej 9,5kg. W drugiej (do 31tyg) 6,5kg. Generalnie druga ciaża jest łatwiejsza, szybciej leci, ma mniej objawów ubocznych. Pierwzy poród – ponad 30 godz sn, z nacięciem na moja własną prośbę, a drugi…Będzie za 2 miesiące – mam nadziej ze bedzie krótszy i łatwiejszy. Połóg – co to takiego? Zagoiłam sie w tydzien. 2 tyg po porodzie ważyłam jak przed ciążą i błyskawicznie brzuch mi się wchłonął i nie zostało żadnych znaków po ciąży, no moze poza nacięciem krocza i niedokłądnym zyciem

  9. Ania Ania

    Obecnie jestem w 35 tc z niecierpliwością czekam na drugą córcię ale mam poważne obawy przed porodem.
    w pierwszej ciąży chodziłam na szkołę rodzenia, wiedziałam, że to będzie trwać… w 37 tc odeszły mi wody na zakupach w tesco po chwili dostałam skurcze, wróciłam do domu, rozpakowałam zakupy, zajrzałam do torby czy wszystko mam, uszykowałam kolacje, wzięłam prysznic w końcu jak już wszystko zrobiłam w domu pojechałam do szpitala oddalonego ok 30 km. po dotarciu do szpitala 1 cm rozwarcia…. maskara a tuż przed szpitalem miałam skurcze co 2 minuty, więc miałam nadzieje że uda mi się tej nocy urodzić. urodziłam po 20 godzinach (od pierwszych skurczy) bez znieczulenia, nacięcie krocza, czyszczenie macicy (nie urodziłam całego łożyska) no i szycie….
    mam nadzieję, że teraz będzie szybciej chociaż z tego względu, że czuję się o wiele lepiej w tej ciąży i o wiele więcej się ruszam ale przerażenie jest większe, wolałabym nie wiedzieć co mnie czeka….

  10. Kama Kama

    Jestem teraz w drugiej ciąży. U mnie stanowczo jest gorsza. Od drugiego trymestru czułam się gorzej i ciąża okazała się zagrożona bo skróciła się szyjka. Mam pessar. Jestem mega zmęczona i czekam już na rozwiązanie. Liczę na to że chociaż poród będzie szybki i łagodny bo przy pierwszym były komplikacje i skończyłam pod nożem. Cóż, jeszcze miesiąc i wszystko się okaże.

  11. inga inga

    Mój syn za pół roku skończy 7 lat. Od czasu jego urodzenia z absolutną pewnością powtarzam każdemu z osobna: 2 dziecko??? Nie nigdy, przenigdy!!! Tymczasem dopada mnie jakiś kryzys wieku średniego (niebawem kończę 33 lata) i od jakiegoś czasu mój syn wykazuje nadmierne zainteresowanie dzidziusiami. Ja natomiast przyłapuję się na myślach „dlaczego nie?” I co tu robić???

    • Kasia Kasia

      Nie wiem na co czekasz…pózniej możesz w ogóle nie zajść w ciąże

  12. Mama Mama

    Jestem w 3 ciazy . 1 dziecko cesarka o 2 mies wczesniej 2 dziecko 36 tc naturalny ciaza obecna 40 tc termin na 15 lipca bole brzucha na dole miednicy i gorsze samopoczucie od 3 tygodni

Zobacz również