Domowe sposoby na brak apetytu u dziecka

Mówią, że zdrowe dziecko samo się nie zagłodzi. Je tyle, ile potrzebuje. Na pewno? To dlaczego tak wielu rodziców martwi zbyt mały apetyt u dziecka? Przesadzają i chcą na siłę „roztyć” własne dziecko?

Skąd ten niepokój o zawartość talerza u dziecka?

Może z faktu, że rodzice zwyczajnie zdają sobie sprawę, że chęć do jedzenia mówi wiele o aktualnym stanie zdrowia malucha. I tak po ludzku – optymalny apetyt (ani za duży, ani za mały) uznaje się za pożądany.

Poza tym istnieją inne powody niepokoju.

Po pierwsze rodzic może mieć wątpliwości, czy dziecko na pewno jest zdrowe i rzeczywiście je tyle, ile potrzebuje (a co jeśli nie jest zdrowe i mama czy tata o tym nie wiedzą, na przykład cierpi na jakąś chorobę układu trawiennego, nietolerancje żywieniowe, alergie, boli je brzuch, itd, które hamują apetyt i prawidłowy wzrost dziecka). Po drugie rodzice to wprawni obserwatorzy i zazwyczaj szybko „wyłapują” wszelkie nieprawidłowości: mogą zauważać, że dieta malca nie jest taka, jak być powinna, bo dziecko, które nie je zbilansowanych posiłków….częściej choruje, ma osłabioną odporność i wirusy oraz bakterie, które dla innego malca są nieszkodliwe, u niego wywołują od razu poważne infekcje. Po trzecie rodzic może widzieć, że ich córka czy syn jest wyraźnie szczuplejszy od rówieśników, niższy…mimo że ma wysoką mamę, tatę…

Można się zatem martwić za małym apetytem u dziecka?

Tak.

Naturalne staje się także poszukiwanie powodów braku apetytu u dziecka i najlepszych rozwiązań.

Producenci nie próżnują i widząc możliwość zarobku, dają rozwiązania na tacy, syrop typu Apetizer, Apetycik czy inne. Na szczęście nie trzeba się na nie decydować, są skuteczniejsze metody, na przykład domowe sposoby na brak apetytu u dziecka. Oto one.

 

brak apetytu u dziecka

Brak apetytu u dziecka: olej z pestek dyni

Olej z pestek dyni powstaje w trakcie tłoczenia na zimno, jest bogatym źródłem kwasów omega 3 i 6. Można go dodawać do zup, sosów, sałatek, ma lekko orzechowy smak i zielono-brązowy kolor. Jest lekkostrawny i ma bardzo korzystne właściwości zdrowotne.  Świetnie radzi sobie z problemami trawiennymi oraz korzystnie wpływa na apetyt u dzieci.

Olej z pestek dyni pomaga w walce z alergiami skórnymi u dzieci. Jest cennym naturalnym lekiem także w sezonie infekcji – pomaga w infekcjach dróg oddechowych, polecany też jest do eliminowania pasożytów u dzieci.

Brak apetytu u dziecka: imbir i kolendra

Imbir zawiera olejki eteryczne, które błyskawicznie poprawiają trawienie, jak również wspomagają usuwanie gazów z jelit, wytwarzanych w procesie fermentacji. Przyprawa ta błyskawicznie radzi sobie z problemem wzdęć. Dodanie imbiru do potrawy ma również inną korzyść – pozwala uzyskać aromatyczny zapach i orzeźwiający smak.

Najlepsze efekty pobudzające apetyt uzyskamy, włączając imbir do codziennej diety, przyprawiając nim posiłki. Można również dodać starty imbir do herbaty – wsypując pół łyżeczki startego imbiru do szklanki. Świetnym pomysłem jest połączenie mocy imbiru z właściwościami kolendry, która szybko pobudza apetyt, i o czym nie wszyscy wiedzą – korzystnie wpływa na poziom witaminy D w organizmie.

Brak apetytu u dziecka: surowa rzodkiewka z odrobiną twarogu, ogórek i pomidor

Silne właściwości pobudzające apetyt ma surowa rzodkiewka, na przykład podana z twarogiem lub świeży ogórek.  W pewnym stopniu pomóc może także pomidor, który pozwala poradzić sobie z niestrawnością i poprawia apetyt. Warto pamiętać o pomidorze, gdy przygotowujemy kanapki, a także w trakcie przyrządzania sosów i zup.

Brak apetytu u dziecka: przyprawy, które pomagają się pozbyć gazów: koper, mięta, czarny pieprz, cynamon

Brak apetytu u dziecka może wynikać z odczuwania ciężkości wynikającego z gromadzonych się gazów. Wzdęcia są niekorzystne również z innego powodu, ponieważ utrudniają trawienie, z tego powodu tak istotne jest, by je wyeliminować, co w błyskawiczny sposób może pobudzić apetyt.

Pomocne może być zwiększenie konsumpcji niektórych przypraw, które pozwalają usunąć gazy i w ten sposób wspomagają trawienie. Pod tym względem warto zwrócić uwagę głównie na: koper, kolendrę, miętę, czarny pieprz, cynamon. Warto przyprawy te na stałe włączyć do kuchni – dodając je do zup, dań jednogarnkowych czy posypywać nimi warzywa lub kanapki.

Bardzo cenne właściwości w tym temacie wykazuje mięta pieprzowa, która zwiększa łaknienie i pobudza kubki smakowe. Można ją spożywać nie tylko jako przyprawa do potraw, ale także podawać dziecku w formie herbatki.

Brak apetytu u dziecka: winogrona, jabłka, jagody

Nie wszyscy wiedzą, że skutecznie można pobudzić apetyt, sięgając po sezonowe owoce. Szczególnie cenne pod tym względem są winogrona, jabłka i  jagody, które posiadają składniki wspomagające trawienie i tym samym przyczyniają się do poprawy apetytu.

Brak apetytu u dziecka – zadbaj o ruch

Dzieci powinny mieć dużo możliwości do nieskrępowanej aktywności fizycznej, najlepiej na świeżym powietrzu. Maluchy, które się ruszają, potrzebują więcej energii z pożywienia, ponadto większość zwyczajnie głodnieje po wyjściu na plac zabaw. Ruch pobudza działanie układu trawiennego, usprawnia funkcjonowanie całego ciała, a do tego wzmacnia mięśnie i pozwala zadbać o prawidłowy rozwój malucha w każdym wieku.

Brak apetytu u dziecka – podjadanie i słodycze

Trudno oczekiwać, że dziecko będzie miało ochotę na właściwe posiłki, jeśli między nimi zjada mnóstwo „drobnych” przekąsek. Warto uporządkować codzienne zwyczaje żywieniowe i proponować dziecku 5 posiłków – 3 większe i 2 dodatkowe. Oprócz tego dobrze zwrócić uwagę na to, co dziecko pije – słodkie soczki czy „wody” smakowe mogą odbierać apetyt, zamiast nich wystarczy czysta woda.

Słodycze warto maksymalnie ograniczyć, najlepiej przygotowywać je samodzielnie, wykorzystując do tego celu świeże lub suszone owoce. Jest to ważne nie tylko wtedy, kiedy chcemy pobudzić apetyt u dziecka, ale również jeśli zależy nam na lepszej odporności i zachowaniu malucha – dodatki stosowane w słodyczach nadmierne pobudzają i stanowią ważną przyczynę zaburzeń zachowania.

Brak apetytu u dziecka często jest wynikiem infekcji, wynika ze stresu, zmian, które maluch przeżywa. Jeśli problem nie mija, maluch narzeka na ból, nie rośnie, jego waga się nie zmienia lub dziecko chudnie, należy skonsultować się z lekarzem.  Przyczyna z łaknieniem może być poważniejsza i należy ją odszukać.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ewa Ewa

    Syropy/tabletki na apetyt to czysty marketing- to tzw suplementy diety, producenci nie mają obowiązku robić badań na ich skuteczność. Ja bym nie dała.
    Coraz głośniej mówi się o tym,że dzieci które są niejadkami przez dłuższy czas mogą mieć problemy z SI (Integracja sensoryczna), tutaj może sprawdzić to neurologopeda.
    Jeśli już próbowałabym rozmawiać z dzieckiem, aby dowiedzieć się dlaczego nie je. Tylko nie wtedy gdy jesteśmy przy jedzeniu, bo to nic nie da . Podejrzewam,że i dla dziecka i dla mamy samo jedzenie to obecnie duży stres.
    Można się ciekawych rzeczy dowiedzieć i je zmienić-że w szkole nie ma czasu,bo coś sie dzieje na przerwach,że nie lubi samo,że coś mu nie odpowiada w diecie,ze się je zmusza do jedzenia.
    Polecam też przeczytać ksiązkę Jasper’a Juula „Uśmiechnij się.siadamy do stołu”.Może ona jakoś naprowadzi na rozwiązanie.
    Wyeliminować słodycze, słodkie napoje, chipsy itp. Ja sama jak w biegu zjem batonik, zapiję sokiem z kartonu z cukrem to już mi się normalnie jeść nie chce:( dlatego już tak staram się nie robić.

  2. Kamila Kamila

    Powiem na wlasnym przykładzie. Nie chcialam jeść bo po 1 od malego wszyscy we mnie „wciskali” ( za mamusie , za babcie, a zobacz jaka bajeczka itp) a wcale nie wygladalam jak szkielet. normalne szczupłe dziecko. Po 2 zawsze po jedzieniu źle sie czułam. Dopiero jak mnie zdiagnozowali i wykryto celiakię, zaczęłam jeść to co mogę zaczęłam jesc śmielej i więcej. Ale to trwało długo zanim się do tego przekonałam. Być może problem jest w głowie. Dziecko czuło się zle po posiłku i nadal ma to zakodowane ze jak zje to będzie zle. A moze jakos pasożyt? Bakteria?

  3. Karolina Karolina

    Mam taki problem .Moja 9 letnia córka miała infekcje gardła trochę zatoki . Wydzielina spływa po tylniej stronie gardła .Lekarz przepisał leki trochę pomogły . Później laryngolog.Spowrotem lekarz domowy je od 2 tyg. same jogurty grafiki 2 dziennie nic nie chce więcej jeść mówi że nie może piję wodę krzyki próżny nic nie pomaga schudła jest słaba nie chodzi do szkoły boję się że zemdleje.Nie wiem już co mam robić .Boję się o nią .Jest blada .Ma jeszcze trochę kataru.Pani doktor zapisała antybiotyk ale wszystko wyplowa bo jest strasznie niedobry .Pomocy . Myślę że psychiczne się zablokowała.Przed przeziębieniem zakrztusiła się w szkole jabłkiem ale laryngolog nic złego nie stwierdził….nie mam już siły……