Do sklepów tylko bez dzieci? Do odwołania?

W ciągu kilku ostatnich dni otrzymaliśmy od Was sygnały, że jesteście wypraszane ze sklepów spożywczych z dziećmi. Z obawy przed koronawirusem na matki z małymi dziećmi patrzy się wilkiem. Bo dzieci mogą nieświadomie zarażać. Jednak pytacie, co ma zrobić samotna matka, która musi iść do sklepu i nie może zostawić maluszka samego w domu?

Czy można w czasach epidemii wychodzić z dziećmi z domu?

Na ten moment wychodzenie na spacery jest nie tylko, że dozwolone, ale zalecane. Jednak spacerować należy poza skupiskami ludzi, na świeżym powietrzu. Do sklepów nie należy wchodzić z małymi ani  większymi dziećmi. Lepiej unikać także placów zabaw, ławek w parku.

Najlepsze na spacer są miejsca odosobnione, poza miastem, bez tłumów ludzi.

To oczywiste?

W sytuacji, w jakiej jesteśmy, lepiej ograniczać ryzyko. Strach jest tak duży, że, jak informujecie, o swoje bezpieczeństwo boją się sprzedawcy, dlatego słyszycie uwagi, by nie wchodzić do sklepów z dziećmi.

Niestety czasami zrobienie zakupów, gdy w domu są maleńkie dzieci bywa trudne. Zwłaszcza jeśli nie ma osoby, która mogłaby zostać się nimi zaopiekować. W tym celu warto skorzystać z pomocy bliskich, sąsiadów, czy grup wsparcia, które oferują swoją pomoc w mediach społecznościowych.

W tych trudnych chwilach dobrze również wykazać się zrozumieniem. Łatwo kogoś oceniać, nie znając sytuacji. Pisze o tym przykładowo Jaga: „mieszkam poza miastem, ale w dużej dzielnicy. Moja Mama mieszka 30km ode mnie, teście zamknęli się w domu, bo się boją, na sąsiadów nie ma co liczyć, a tu te organizacje nie sięgają”.

Kay z kolei podkreśla: „Również jestem samotną matką z dzieckiem, mieszkam w Warszawie, sama moja rodzina najbliższa mieszka 200km stąd. Nie stać mnie na opiekunkę,w obecnej sytuacji znajomi siedzą w domu, więc z kim mam zostawić swoje dziecko. Pomyślcie trochę o innych, a nie tylko patrzycie na czubek własnego nosa. Gdybym miała wybór, to z chęcią zostawiłabym córkę w domu pod opieką.

Agnieszka dodaje: „Ciekawe co zrobić, jak się jest samotnym rodzicem. Ja zostawiam dziecko w samochodzie pod sklepem, ale jak ktoś nie ma auta i ma malucha to co?

Co o tym sądzicie?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Graża Graża

    Mieszkam w dużym mieście. Dzisiaj jest ciepło. Tłumy ludzi na ulicach pod blokami, na boiskach i placykach mnóstwo dzidci , w parkach , w lasach ogniska, grille robią . Szlaki w górach zamknięte dla turystow. Rezerwację odwołane, zalecane spacery i tłumy wszędzie. Bosko. To po co zamknęli galerie, reastauracje? Ludzie bez pracy zostali, bo dużo osób ma zleceniowki. To jest absurd co się dzieje. U mnie mamusie co dziennie z dziećmi do sklepu biegają. Przecież nie można żyć bez lizaczka dla bąbelka.