Do restauracji tylko bez dzieci. Poznańska restauracja z zakazem

Od wielu lat toczy się społeczna debata, gdzie warto zabierać dzieci. Tworzone są hotele tylko dla dorosłych, na drzwiach wielu kawiarni widnieje informacja, że dzieci nie mają do nich wstępu. Jedni mówią, że to konieczność, inni, że to fanaberia. Do te pierwszej grupy zaliczają się właściciele restauracji Parma i Rukola caffe &ristorante Poznań, którzy w sobotę, 24 sierpnia zamieścili wpis na FB, tłumaczący, czemu nie chcą widzieć u siebie więcej rodzin z małymi dziećmi. Jakie mają argumenty?

Wpis ten brzmi tak:

„Ostatnio trwa debata na temat :
👉🏻”do restauracji, z dziećmi czy bez?’’
No właśnie, długo trwała u nas rozmowa na ten temat, zdania są podzielone, sami mamy dzieci, mamy znajomych co przychodzą do nas rodzinami.  Mamy tez sporo stałych gości i przyjaciół, którzy swój wolny wyczekany czas spędzają w Parmie, relaksując się, ładują baterie na ciężkie dni w pracy.  Już pomijamy fakt wjeżdżających wózków, na których zwyczajnie nie ma miejsca, ale jak można przyjść do miejsca publicznego i niszczyć czyjeś mienie ?
Dzieci. Tak dzieci to tylko dzieci ale nie przychodzą tu samowolnie, przychodzą dzięki swoim rodzicom lub opiekunom którzy są odpowiedzialni za nich.
Drodzy Państwo,
post pisany bez emocji, bardzo przemyślany.  Zapraszamy dzieci do naszego lokalu, ale w granicach wiekowych +6.
Możecie się na nas obrazić, możecie nas hejtować, trudno.  Nie pozwalamy na takie zachowania – tak, nie wszystkie dzieci są takie same, ale nie będziemy robić selekcji. Pozdrawiamy ,
Parma i Rukola”

Do postu załączone są również zdjęcia. Poniżej wybrane, wszystkie możecie zobaczyć tutaj.

restauracja dzieci

Post bardzo szybko polubiło ponad 9 tysięcy osób.

Zdania wyrażane przez internautów są jednak podzielone.Przede wszystkim zwraca się uwagę na to, że problemem nie są dzieci, ale niektórzy rodzice, którzy pozwalają na tego typu zachowania swoim podopiecznym.

Basia poruszyła ważną kwestię: „A ja zapytam gdzie jest krzesełko dla dzieci? Łatwo zmywalne i bez pokrowca? Odstrasza mnie taka polityka. Karanie ogółu za eksces jednostki. Bo co – trzeba było trochę się wysilić i posprzątać? Ciekawe jaki napiwek rodzice zostawili…„.

Od razu odpowiedziała jej Małgorzata: „Strzelam, że krzesełko dla dzieci znajdzie Pani w miejscach dedykowanych dla rodzin z dziećmi, a takich jest mnóstwo. Odstrasza mnie polityka, w której rodzice uważają, że każdy lokal ma obowiązek zapewnienia takich udogodnień dla dzieci. Swoją drogą, dlaczego w tym wypadku „trzeba się trochę wysilić i posprzątać”, a na drugim końcu szali mamy matki, które narzekają, że mają tyle sprzątania w domu przy dzieciach?”.

I od razu pytanie – lokal gastroniczny, według Was, ma obowiązek zakupu krzesełka do karmienia, co sądzicie? Czy nie wystarczyłoby zainwestowanie kilkudziesięciu złotych, by rozwiązać powyższy problem? A może rodzice powinni chodzić z małymi dziećmi tylko do miejsc wprost dedykowanych maluchom?

Wśród komentarzy padają także stwierdzenia, że rodzice powinni się wstydzić, bo ich obowiązkiem było posprzątanie po dzieciach. Ktoś inny stwierdził, że post ma na celu tylko łapanie zasięgu w sieci i nic poza tym.

A Wy co sądzicie na ten temat? Właściciele lokalu gastronomicznego mają rację?

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Justi Justi

    Każdy rodzic powinien posprzątać po swoim dziecku, to nie obowiązek restauracji, to rodzice powinni się wstydzić że zostawiają po swoich dzieciach taki bałagan.

Polecane tematy