Do czego potrzebna jest położna środowiskowa- czyli co nieco o wizytach patronażowych

Każda z nas, już od najmłodszych lat posiada swoją położną rodzinną. Wybór położnej odbywa się na takich samych zasadach, jak wybór lekarza i pielęgniarki POZ (Podstawowej Opieki Zdrowotnej). Wypełniając druk wyboru położnej rodzinnej objęte jesteśmy opieką od urodzenia, aż do starości ( nie każdy wie, że zadaniem położnej rodzinnej jest ciągła opieka nad kobietą w KAŻDYM okresie jej życia). Położna rodzinna sprawuje więc opiekę nad noworodkiem (obu płci, dopiero po ukończeniu przez malucha 6 tygodni, opiekę nad dziećmi płci męskiej obejmuje pielęgniarka POZ), następnie w razie potrzeby odbywa spotkania z kobietą w ciąży i po porodzie, a także zajmuje się kobietami chorymi na schorzenia ginekologiczne i onkologiczne, które wymagają opieki położnej w środowisku domowym.

Wybór położnej rodzinnej

Tak jak wspomniałam położną POZ wybieramy, wypisując druk wyboru położnej rodzinnej. Druk ten możemy wypisać w każdej chwili i w każdej chwili możemy zmienić swoją położną rodzinną. Zmiana ta jest bezpłatna (możemy zmienić lekarza, pielęgniarkę i położną rodzinną do 2 razy w roku bezpłatnie). Warto wiedzieć, że wybór  zespołu POZ nie musi opierać się na rejonizacji. Jeżeli wolisz lekarza, czy położną z odległej przychodni, możesz go wybrać. Pamiętaj też o tym, że nie musisz wybierać lekarza, pielęgniarki i położnej w jednej przychodni. Korzystaj z wyboru. Twój lekarz POZ może należeć do jednej przychodni, a położna może pracować w zupełnie innym ZOZ ( Zakładzie Opieki Zdrowotnej).

Wizyty patronażowe

Najlepiej zgłosić się do położnej już w ciąży, wtedy  po porodzie wystarczy tylko zadzwonić, aby uzyskać fachową pomoc. Jeżeli nie masz swojej położnej, lub nie wiesz, kto nią jest, zadzwoń do swojej przychodni lub lekarza POZ,  a oni na pewno wskażą właściwą osobę. Pamiętaj też o tym, ze wizyty patronażowe to Twój przywilej, a nie obowiązek. Możesz z nich skorzystać, ale nie musisz.

Położna ma natomiast obowiązek pojawienia się w Twoim domu, jeżeli zgłosisz taką potrzebę. Pierwsza wizyta położnej rodzinnej powinna odbyć się do 48h od wypisu ze szpitala. Położna zobowiązana jest do odbycia co najmniej 4 wizyt patronażowych.  Pamiętaj, żeby zarezerwować sobie dla położnej przynajmniej 1-2 godziny czasu, bowiem dobra wizyta nie będzie trwała krócej jak godzinę (szczególnie ta pierwsza). Wizyty położnej są bezpłatne ( finansowane przez NFZ).

Położna obejmie opieką zarówno Ciebie jak i maluszka, który właśnie przyszedł na świat.

Najpierw zbada noworodka i sprawdzi, czy rozwija się on prawidłowo. Następnie obejrzy Twoją ranę po cięciu cesarskim lub po nacięciu krocza. Ważne jest bowiem, żeby sprawdzić, czy w ranach nie rozwija się proces zapalny. Położna sprawdzi również, czy macica obkurcza się prawidłowo, a także wypyta Cię o ilość i kolor odchodów połogowych. Kolejnym punktem wizyty będzie ocena Twoich piersi. Położna pomoże Ci w radzeniu sobie np. z nawałem mlecznym.

Położna najprawdopodobniej poprosi Cię o rozebranie dziecka, przebranie pieluszki i wykonanie podstawowych czynności pielęgnacyjnych, a w razie jakichkolwiek problemów, pokaże jak właściwie przebierać malucha. Podczas badania położna zwróci uwagę na kikut pępowinowy ( sprawdzi, czy zasusza się prawidłowo i czy nie rozwija się w nim proces zapalny).
Kolejnym ważnym elementem wizyty patronażowej jest ocena karmienia. Zostaniesz wiec poproszona o przystawienie dziecka do piersi i o nakarmienie go. Położna pomoże Ci właściwie przystawić dziecko do piersi, a także pokaże ci wygodne pozycje do karmienia piersią. Bądź przygotowana na kilka pytań dotyczących karmienia takich jak: Jak często Pani karmi? Jak długo trwa karmienie? Jak długie są przerwy między karmieniami w dzień i w nocy? Odpowiedzi na te pytania mogą wyjaśnić wiele niejasności i problemów takich jak: nadmierny spadek masy ciała, częste wstawanie w nocy itp.

Położna najprawdopodobniej omówi z Tobą kalendarz szczepień i suplementację witaminową noworodka.  

Zadaniem położnej jest też opieka nad rodziną i Twoim zdrowiem psychicznym. Upewni się więc, jak radzicie sobie w nowej roli- rodziców. W razie potrzeby wyjaśni również Twoje pytania związane z powrotem płodności po porodzie.

Przed wizytą zapisz sobie wszystkie nurtujące Ciebie pytania- podczas wizyty możesz o nich zapomnieć. Pamiętaj, że dla położnej niektóre rzeczy mogą wydawać się oczywiste i z tego powodu może zapomnieć wyjaśnić Ci kilku spraw. Nie wstydź się więc pytać. Położna środowiskowa jest od tego, żeby pomóc Ci w nowej sytuacji i wytłumaczyć Tobie wszystkie niejasności. Jeżeli niepokoją cię zmiany na skórze noworodka- pokaż je, jeżeli nie podoba się Tobie stolec dziecka, schowaj pieluszkę i pokaż ją położnej.

Wizyty położnej w ciąży

Warto wiedzieć o tym, że każdej kobiecie od 26 tygodnia ciąży przysługują nie więcej niż 2 wizyty położnej środowiskowej w tygodniu. W związku z tym jeżeli jesteś w ciąży i masz pytania czy wątpliwości, warto zadzwonić do swojej położnej. Zakład Opieki zdrowotnej zobowiązany jest do prowadzenia tego typu świadczeń (rozporządzeniem Prezesa NFZ nr 105 z dn.5.11.2008). Zadaniem położnej jest więc głównie edukacja kobiet w ciąży. Jeżeli masz wątpliwości co do porodu, chciałabyś dowiedzieć się jak się przygotować i co robić, zadzwoń i zapytaj. Warto znać swoje prawa i korzystać z nich!

Pamiętaj o tym, że położna nie jest osobą która ma sprawdzać i kontrolować- nie jest inspektorem! Położna jest od tego, aby Tobie pomóc , odpowiedzieć na Twoje pytania, lub rozpoznać stany wymagające pomocy lekarskiej.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Paulina- jestem studentka 3 roku położnictwa na Collegium Medicum w Bydgoszczy. Kierunek wybrałam z przypadku, ale zanim się zorientowałam, położnictwo stało się moją pasją. W przyszłości chciałabym pracować na sali porodowej. Moim marzeniem jest, aby każda kobieta traktowała swój poród i macierzyństwo jako najpiękniejszy okres w swoim życiu. Mam nadzieje, ze napisane przeze mnie artykuły pomogą przyszłym i młodym mamom, poradzić sobie z nową sytuacją, w której się znalazły.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Julia Julia

    To już wiem co kryje się pod tajemniczo brzmiącym hasłem „wizyta patronażowa”. Niestety jednak moje obie wizyty (przy I i II córce) wyglądały skrajnie inaczej:
    Cała wizyta od „dzień dobry” do „do widzenia” trwała może 15 minut. W trakcie Pani usiadła przy stole, spisała informacje z mojej karty szpitalnej, obejrzała książeczkę zdrowia dziecka i.. koniec.
    Żadnego oglądania krocza, żadnego oglądania piersi, żadnego patrzenia na noworodka, czy moje czynności przy nim. Ani słowa o suplementacji diety ani pozycjach do karmienia. NIC z wymienionych w artykule. Dodam, że pojawiła się jak dziecko miało już 2 tygodnie, a o wizycie poinformowała SMS wysłanym do mnie o 9 rano („informuję, że pojawię się dziś o 16..”), a w progu podsunęła mężowi karteczkę, że rezygnuję z kolejnych wizyt…
    Czy taką PANIĄ można nazwać Położną, a jej wizytę Wizytą Patronażową?

    • Dorota Dorota

      Hmm…to u nas było wszystko: oglądanie krocza, na każdej wizycie, potem ta sama położna zdejmowała mi szwy. Wizyty na pewno nie trwały godzinę, ale tak z pół na pewno…Teraz z perspektywy czasu: na pewno ze wszystkim się nie zgadzam, co przekazała mi Położna, jednak summa summarum wizyty na plus. Położna oglądała malutką, kikut. Pytała czy kładziemy na brzuszku, jak sobie radzimy, jak się czuję, itd. „Sprawdzała” piersi, pytała o karmienie. Zawsze umawiała się, kiedy przyjdzie i ogólnie naprawdę wzięła swoje obowiązki do serca…Wcześniej Babki nie znałam. Wybrana właściwie trochę przypadkiem, a jednak nie narzekam.

    • Iga Iga

      Trzeba było się zainteresować tym kto dk Ciebie przyjdzie..może emerytka dorabiajaca sobie…i wybrać położną. Do lekarza jedziecie do innego miasta i płacicie ciężkie pieniądze a nie interesuje was kto przyjdzie do waszego domu zabadac was u wasze dziecko…pozniej narzekacie. To właśnie przez waszą ignorancje tak jest -położne nie chcą pracować w środowisku bo są olewane.. wiec taka emerytka się zatrudni..co więcej -przychodni zależy na najmniejszych kosztach i nie pozwalają położnym robić więcej wizyt, nie płacą im za benzyne i za wizytę wiecej raxy niż pozwolili…a na pewno nie za dodatkowe godz pracy więc jak mają dużo pacjentek i się nie wyrabiaja to wizyty są „po łebkach”. Standardy opieki sa całkiem niezle tylko ich realizacja koszmarna, położną wykorzystuje sie do odwalenia minimum? Nie mają one możliwości pracy w zawodzie w pl…

      • Iga Iga

        Dodam, ze zauważalne jest to iż w przychodni gdzie pacjentki chętnie zapisuja się do położnej to kierownictwo się bardziej „ugina” i zgadza na jej warunki,.wtedy polozna ustala zasady, przychodnia nie przeciwstawia się tak bardzo bo zależy jej bardziej na reputacji i pozwala takiej położnej działać…wieksze możliwości położnej = lepsza opieka ..i tak to koło się kręci. Znam położną która ma b.dużo pacjentek ale i ona jest zadowolona bo przychodnia ją ceni, ona ustala zasady i nie ograniczają jej np w ten sposób zr ma robic tyle czy tyle wizyt..pacjentki chętnie ją zapraszają, przychodzą w kolejnych ciazach i kontaktuja się nawet same ze już urodziły… dla takich ludzi można pracować

  2. NINA NINA

    Potwierdzam, że u nas to było podobnie jak u Julii…Niestety nic a nic położna nam nie pomogła, a szkoda, bo naprawdę było w czym…

  3. Olka K Olka K

    Przyszła i poszła…Tyle.

  4. ewanka ewanka

    No tego nie wiedziałam że już w ciąży można je „wykorzystać” ale u nas w przychodni była walka o każdą ciężarną, ledwo co weszłam do poczekalnia pani wyskoczyła z gabinetu przygotowana, tak jakby mnie wyglądała o.O i tak każdą inna ciężarną łapała.
    Co do wizyty po porodzie za trzecim razem już nie dzwoniłam by przyszła, wszystko już wiedziałam w końcu to trzecie dziecko było.

    • Marta Marta

      „Je”, „wykorzystać” ?!
      Najpierw się kultury naucz.

  5. Agawa Agawa

    Mam podobne doświadczenia jak Julia, również wizyta trwała kilkanaście minut, pani położna obejrzała mieszkanie i książki na półkach, potem wypełniła swoje formularze, orzekła, że dam sobie radę i z tego co pamiętam, wpisała sobie, że była na trzech wizytach..inaczej było 20 lat wcześniej, przy pierwszym dziecku. Wtedy położna obejrzała i dziecko i krocze i była u nas co najmniej 2 razy. Teraz to chyba jest fikcja a nie wizyta patronażowa..

  6. OlkaG OlkaG

    Jak już pisałam na FB miałam cudowną położną, która po obu porodach odwiedzała nas często aż do 6 tygodnia, pomagała, tłumaczyła. Niesamowita kobieta z powołaniem! To dzięki niej właściwie dowiedziałam się, że synek ma gronkowca i znaleźliśmy się w szpitalu. A po powrocie do domu po 2 tygodniach zaraz była u nas. Każdemu życzę takiej położnej!

  7. Wioleta Wioleta

    Ja nie mam co narzekać, położna była chyba z 4 razy, pierwsza wizyta trwała ok godziny, doradzała w kwestii karmienia i pielęgnacji małego, oglądała krocze, mój brzuch, na ostaniej wizycie zdjęła szwy. Oczywiście spisywała nasze warunki mieszkaniowe, ale też pobierała z palca stopy syna krew do badania jakieś choroby – teraz nie pamiętam co to było. Polożna przyszła bo mąż dwa dni po porodzie zglosił syna do przychodni, a położna przyszła drugiego dnia gdy byliśmy już w domu. Gdy była odtatni raz pytała czy potrzebujemy jeszcze jej pomocy, bo bez probleu może przychodzić. Po tygodniu spedzonym w domu odwiedzila nas też pediatra, zbadała malego, obejrzała pępuszek.

  8. wioa wioa

    u nas położna wogóle nie przyszła..po kilku próbach telefonicznego umówienia spotkania nie odbieała telefonu, p czym mąż zadzwonił z nnego nr i o dziwo odebrała za pierwszym razem beztrosko tłuaczac że przecież ona już u nas była…tzn odchaczyła sobie wizte będac u nas na oddziale zanim wypisano mnie po porodzie do domu…skandal..po grożbie skargi łaskawie sie pofatygowała ale wizyt twła 10 min nie było oglądania krocza ani dziecka nie mówiąc juz o karmirniu porażka na całej lini…tak wygląda opieka we Wrocławiu na Brochowie

    • Izabela Izabela

      Dzięki za ostrzeżenie. Też jestem z Wrocławia, więc informacja jest dla mnie bardzo pomocna.

  9. Paula Paula

    Okazuje się, ze bardzo dużo nie wiedziałam…Pomysły NFZ jak zwykle jednak pozostaje w sferze teorii…podobnie jak prawo ciężarnych nieubezpieczonych do korzystania z podstawowej opieki w czasie ciąży (PRZYCHODNIE NIE REALIZUJĄ TYCH PRZEPISÓW). Rodzaje wizyt w zależności od płci – zadziwiające pomysły… U mnie co prawda położna była, spędziła pół godziny, dała parę wskazówek, krocza i piersi mi nie oglądała, tylko brzuch pomacała, bo to lekarka ma mi obejrzeć. Po czym stwierdziła, że nie ma sensu mnie więcej nawiedzać, bo nie jesteśmy rodziną patologiczną…Ale mogę oczywiście zadzwonić w każdym momencie itp. Julia, Tobie i tak trafił się luksus, że kontakt SMSowy, bo moja oznajmiła, że nie będzie do mnie dzwonić, bo nie dzwonią w przychodni na komórki…Jedyny kontakt z nią to przez przychodnie i żeby przełożyć wizytę patronażową musiałam 3 dni wydzwaniać, żeby ją zastać, nie zastałam, więc osobiście musiałam się stawić i ją poinformować. Ogólnie ŻENADA.

  10. monika monika

    ja z wizyty jestem bardzo zadowolona położna z powołania sprawdziła wszystko piersi krocze usunęła szwy pokazała kąpiel córeczek udzieliła wskazówek na temat pielęgnacji pępka diety zawsze mogę zadzwonić służy radą pierwsza wizyta trwała około 3 godzin ja urodziłam trojaczki . następne wizyty około 1.5 godziny a było ich sześć dziewczynki miały 2.5 miesiąca zadzwoniłam też przyszła pomogła super kobieta w razie potrzeby polecam danuta przybyłko przychodnia dąbrowa górnicza skibińskiego

  11. tora tora

    czy KONIECZNY jest wybór położnej patronażowej? ja np. wogóle bym takiej osoby nie chciała i nie życzyła sobie…

    • \sylwia \sylwia

      Kochana mnie nikt nie powiedział o czymś takim ani tez nigdzie nie doczytałam „o wizytach położnych” więc po porodzie synka żyłam sobie w nieświadomości i nie miałam wizyt położnej w domu – nikt mnie nie ścigał za to :) …dałam sobie radę a nacięcie po cc obejrzał ginekolog…
      Tak więc nie masz obowiązku korzystania z ich „usług” – to jest przywilej

    • Megi Megi

      To do lekarza też nie idz w ciąży tylko jak coś Cię zabiepokoi…po co biegasz co miesiąc? Aaaaa zapomnialam ze polki są mądrzejsze od specjalistów, same się diagnozują i idą jak ich coś niepokoi….;) zapomniałam tex ze madre polki nie wiedzą kim jest położna, zagranicą się z polek śmieją ze poza doktorem za 200zl za 5 min wizyty świata nie widza. Polozne uczą lekarzy młodych porody odbierać ale nic tak nie działa jak widok doktora ;)

  12. położna położna

    Witam, ten artykuł jakkolwiek godny uwagi każdej MAMY, wymaga sprostowania. Drogie MAMY, w ciąży już od 21 tygodnia przysługują bezpłatne spotkania z położną rodzinną i do 31 tygodnia ciąży jest to max 1 wizyta w tygodniu, natomiast od 32 tygodnia ciąży aż do rozwiązania tych wizyt może być już 2 w tygodniu. Druga kwestia, która wymaga korekty to fakt iż wizyty patronażowe nie są obowiązkowe. Nie do końca jest to prawda. O ile MAMA może zrezygnować z poporodowej opieki jaką oferuje w domu położna, o tyle położna jest zobowiązana (wypełniając obowiązek jako urzędnik państwowy) do potwierdzenia obecności noworodka pod adresem jaki zadeklarowała MAMA. Wygląda więc to tak, że po prostu położna naocznie stwierdza obecność noworodka w domu, MAMA podpisuje oświadczenie o rezygnacji z opieki i sprawa się kończy. Nigdy nie może to być nie bo nie i tyle. Dla MAM, które nie chcą mieć żadnego kontaktu z położną – aby tak było, należy nie składać deklaracji na położną. Ale szpital w którym się urodzi może bez tego nie wypisać do domu (ma do tego prawo, ale ze znajomością przepisów bywa kiepsko), ponieważ w Polsce mamy ustawowy obowiązek zapewnienia pacjentce i jej dziecku tzw „ciągłości opieki”. Jestem położną rodzinną z wieloletnim doświadczeniem w zawodzie, jak również wykładowcą na jednym z uniwersytetów medycznych w Polsce oraz aktywnie uczestniczę w tworzeniu przepisów, ustaw i rozporządzeń i to bardzo smucące, że w naszym kraju są takie niedouczone, niezaangażowane położne, które jak panie piszecie, nie realizują opieki nad Wami i Waszymi maluszkami w domu w sposób prawidłowy. Serdecznie pozdrawiam i życzę samych położnych z powołania na Waszej drodze

    • aleksandra aleksandra

      Właśnie chciałam napisać, że udało mi się znaleźć cudowną położną ale sądząc po wpisie to chyba już się tu odezwała :)

    • Agn Agn

      Ja tam nie czuję potrzeby by położna mnie odwiedzała po porodzie. Nie czuję też potrzeby, by mnie kontrolowano, czy umiem dziecko przebrać, ani by oglądano mi krocze. Sama widzę, czy coś jest nie tak i zgłoszę się, jeśli będzie mnie niepokoić.

  13. wioleta wioleta

    Nasłuchałam się też od koleżanek o położnych, które lekceważą swoją funkcję, ale dziewczyny pamiętajcie, że nawet najbardziej rozleniwiona położna z pewnością odpowie na wasze pytania i troski, jeśli się o to upomniecie. Wiem że to nic przyjemnego żebrać o to co niby nam przysługuje, ale w momencie powiększenia rodziny dbamy już nie tylko o siebie ale i o maleństwo, wiec nie wstydźmy się tego. Ja położną miałam ok, bo odwiedzała mnie w ciąży, słuchałyśmy serduszka, dzwoniła do mnie w celu umówienia- mówiła kiedy ona ma czas do dyspozycji, ale prosiła o potwierdzenie że w tym czasie i dla mnie również będzie odpwiadało itp. Po porodzie oprócz papierków miała czas i na rozmowę i na obejrzenie dzieciaczka, pytała jak krocze sie goi i mówiła, że jeśli coś mnie niepokoi to może obejrzec. Poza tym kazała dzwonic w razie jakichs pytan, czy problemów, także pytajcie znajomych a napewno, któraś trafiła na jakąś ludzką kobitę i do niej się zapisujcie :-) ja jestem w 3 ciąży i położnej napewno nie zmienię . Życzę wszystkim szczęścia zarówno w kwestii położnej środowiskowej, jak i tych które będą przyjmowały poród bo od nich wiele zależy. Powodzenia

    • Dorota Dorota

      Wioleta dzięki za ten komentarz, wszystkiego dobrego dla Ciebie i Dzieci.

  14. ania ania

    U mnie położna przyszla 1 dzień po zgloszeniu urodzenia dziecka. Obejrzala mój brzuch i piersi, opowiadala co robić w razie zastojow, jak o piersi i ranę po cięciu dbac. Jak o siebie dbać. Obejrzala dokladnie dziecko i kazala przystawic, doradzala z pozycjami. Wszysko jak powinno byc. Odpowiedziala na tysiac moich pytan. W razie czego mam dzwonic nawet w nocy. Potem przyszla po 2 dniach i po kolejnym tygodniu, na czwarta wizyte juz tez sie umowila. Dla mnie przy pierwszym dziecku to ogromna pomoc, zwlaszcza ze upewnila mnie, ze wszytsko robie dobrze, ze mala sie najada i rozwija sie wzorowo. A do tego kobieta jest ciepla i sympatyczna.
    Tak wiec polecam polozną w przychodni zoz warszawa praga polnoc na dąbrowszczaków

    • Dorota Dorota

      Aniu, taka położna to skarb :) Tak, jak piszesz, położna powinna pomóc młodej mamie :)

Zobacz również