Dlaczego leżenie na brzuszku jest takie ważne?

Gdy tylko „odpadnie dziecku pępek”, możesz zacząć kłaść maluszka na brzuszek. W ciągu dnia powinnaś umożliwić malcowi kilka „sesji ćwiczeń w tej pozycji”. Młodsze niemowlę może początkowo protestować, jednak są na to sposoby (przeczytasz o nich niżej), natomiast starsze dziecko przyzwyczajone do tego ułożenia, szybko je zaakceptuje i polubi.

Dobre przyzwyczajenia zaprocentują w przyszłości. Między innymi zmniejszą ryzyko wystąpienia wad postawy i wielu chorób wieku podeszłego. Inne korzyści?

Od pierwszych dni życia

Crying babyWarto podkreślić: rzadko, które niemowlę od urodzenia lubi leżenie na brzuszku, zwłaszcza w pierwszych tygodniach życia, kiedy podniesienie głowy, stanowiącej ¼ wagi ciała, jest dla dziecka sporym wyzwaniem. „Rycie nosem” w macie lub kocu nie należy do przyjemności. Można to sprawdzić, choćby empirycznie, samodzielnie (jeśli potrzebujemy takiego testu, do zrozumienia małego dziecka).

Mimo to, jako rodzic, nie powinniśmy się poddawać. Trzeba próbować. Należy kłaść maluszka na brzuszek choćby na parę sekund aż do pierwszych oznak zniecierpliwienia czy protestów. To bardzo ważne!

Dziecko, które nie będzie leżało na brzuszku, nie nauczy się w tej pozycji funkcjonować, będzie miało problem ze sprawnym utrzymywaniem głowy, najprawdopodobniej nie zacznie raczkować i będzie mniej sprawne (przynajmniej na niektórych etapach rozwoju) od swoich rówieśników. Wielu specjalistów mówi również o innej konsekwencji: słabych mięśniach pleców, co może w przyszłości powodować nieprzyjemne bóle o różnym, czasem silnym, nasileniu.

Co robić, gdy dziecko nie chce leżeć na brzuszku?

  • Zamiast kładzenia dziecka na macie, można położyć maluszka w poprzek na swoich nogach. To bardzo wygodny sposób, bo nie potrzeba dodatkowych koców, miejsca na położenie dziecka. Takie ćwiczenia można wykonywać wszędzie: w domu, na zewnątrz, nawet w trakcie spaceru, gdy decydujemy się przenosić dziecko w chuście lub w nosidle i nie zabieramy ze sobą wózka.
  • Można również położyć malucha na klatce piersiowej osoby dorosłej, na początku przyjmując pozycję półleżącą podpierając plecy poduszką, a gdy dziecko do niej się przyzwyczai, kładąc się płasko na kanapę. Dziecko będzie miało dodatkową mobilizację do ćwiczenia podnoszenia głowy i mięśni grzbietu, gdy będzie mogło obserwować podziw w oczach rodzica i będzie zachęcane do wysiłku przez mamę lub tatę.
  • Gdy dziecko ma dwa miesiące, możemy próbować transportować je w pozycji na brzuszku, kładąc malucha na swoim przedramieniu. Maluszkowi zazwyczaj bardzo podoba się ta perspektywa i z chęcią podnosi głowę, obserwując otoczenie.

Leżenie na brzuszku: dlaczego to takie ważne?

  • Większość rozwoju fizycznego w pierwszym roku życia odbywa się na brzuchu.
  • Po szóstym miesiącu życia dziecko nie zdobywa żadnych nowych umiejętności w pozycji na plecach.
  • Ma to korzystny wpływ na rozwój stawów biodrowych.
  • Dziecko trenuje mięśnie karku, grzbietu i szyi.
  • Pozwala na uzyskanie ładnego kształtu główki.
  • Usprawnia pracę układu pokarmowego, pozwala na usunięcie nadmiaru gazów i przeciwdziała kolkom.
  • Niektóre badania sugerują, że raczkowanie ma bezpośredni wpływ na rozwój mowy. Tak daleki, że niektóre nowatorskie sposoby leczenia jąkania opierają się na umożliwieniu dorosłym ludziom czworakowania.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. MIra MIra

    To może głupio, ale mi nikt o tym nie powiedział, a sama jakoś specjalnie o to nie zadbałam…a szkoda, teraz byłabym mądrzejsza

  2. MartaB MartaB

    Moj synek 20. skonczy 11 miesiecy i nie raczkuje…wstaje , robi juz nawet kroczki, a raczkowac nie chce, ewentualnie porusza sie do tylu na kolankach. Jak tak siegam pamiecia wstecz to wydaje mi sie, ze moze rzeczywiscie za malo kladlam go na brzuchu, z drugiej strony w mojej rodzinie to nagminne , ze dzieciaki nie raczkuja. Konsultowalam sie z pediatra, uważa , ze wszystko jest w porzadku wiec poki co sie nie przejmuje.

    • Wioleta Wioleta

      mojej znajomej córka była typowym dzieckiem podłogowym, uwielbiała leżenie na brzuchu, pełzała ale też nie raczkowała, późno też usiadła, ale pamiętam, że w wieku 13 miesięcy sama zaczęła wstawać, więc nie ma co się przejmować, każde dziecko jest inne:)

  3. Marysia Marysia

    Kładłam dzieci od urodzenia i uważam, że za mało się o tym mówi. To bardzo dobre ćwiczenie dla całego ciała, pomaga w wypracowaniu wielu umiejętności

  4. Wioleta Wioleta

    U nas nie było problemu z leżeniem na brzuchu, od samego początku syn lubił, nigdy się nie buntował, a jak już sam był sprawniejszy to przekręcał się na brzuszek, zostało mu to do teraz bo chętnie śpi na brzuchu.

  5. Joanna Joanna

    Chyba odrobinę przesadzacie.
    „Dziecko, które nie jest kładzione na brzuszku, nie nauczy się w tej pozycji funkcjonować, nie będzie w stanie sprawnie utrzymywać głowy, nie zacznie raczkować i będzie mniej sprawne od swoich rówieśników.” – czyja to opinia?

    Nie kładłam swojego syna na siłę. W końcu sam to polubił i zaczął przekręcać się na brzuch. I żaden lekarz ni robił z tego problemu, który miał zaważyć na jego rozwoju.

    • sosrodzice sosrodzice

      To opinia wielu pediatrów, ortopedów i fizjoterapeutów: zwracających uwagę na to, by kłaść dziecko na brzuszku i nikt tu nie mówi, że trzeba to robić „na siłę”. raczej metodą małych kroczków. Zawsze są wyjątki od reguły. Pozdrawiamy!

  6. Monika Monika

    To prawda, dzisiaj rodzice często nie kłada na btrzuszku a potem na starosc tyle problemow z kregoslupem…co ja pisze na starość? juz w szkolach podstawowych!!

  7. Mynia Mynia

    Myślę, że trzeba przekonywać malucha do leżenia na brzuszku, a nie pozostawać przy tym, że nie lubi tej pozycji. Nie znam dziecka, które by lubiło od samego poczatku…to jak z warzywami, też pierwsze podania są trudne, zazwyczaj ;)

  8. Fizjoterapeuta Fizjoterapeuta

    „Dziecko, które nie jest kładzione na brzuszku, nie nauczy się w tej pozycji funkcjonować, nie będzie w stanie sprawnie utrzymywać głowy, nie zacznie raczkować i będzie mniej sprawne od swoich rówieśników.”

    to spora przesada, ale to nie pierwsza głupota na tej stronie niestety. Wiele dzieciaków bardzo nie lubi pozycji na brzuszku, ale w końcu się do niej przekonuje, prędzej czy później. Niektóre dzieci nie będą się bawić na brzuszku i koniec, inne zaś tylko w tej pozycji. Nie prawdą jest że dziecko będzie mniej sprawne, ze nie będzie w stanie utrzymać głowy. Mówię to jako fizjoterapeuta. Nie wiem skąd macie takie informacje, radzę najpierw sprawdzić u źródeł, zanim coś zostanie opublikowane.

    • Dorota Dorota

      Zdanie zostało doprecyzowane, żeby nie było wątpliwości, jaki jest jego sens.

      Z drugiej strony niestety sam Pan sobie przeczy. „Wiele dzieciaków bardzo nie lubi pozycji na brzuszku, ale w końcu się do niej przekonuje, prędzej czy później.” Właśnie: skoro się przekonuje, to jednak leży na brzuszku, prawda? I to właśnie leżenie na brzuszku, między innymi, pomaga w nauce utrzymywania główki. A jeśli uwzględnić wskazania WIĘKSZOŚCI fizjoterapeutów, by do około 4-5 miesiąca unikać noszenia dziecka w pionie, to TYLKO taka pozycja (na brzuszku) pozwala na prawidłową naukę utrzymywania główki. Trudno sobie wyobrazić, że dziecko nabywa tę umiejętność leżąc na plecach…Chyba, że sądzi Pan inaczej?

      Dziecko do pewnego etapu może zdobywać nowe umiejętności na plecach, ale później taka pozycja mu w NATURALNY sposób nie wystarcza. I jeśli nie będziemy dziecku przeszkadzać, ono tę pozycję samo zaakceptuje (co Pan sam zauważył). Rolą rodzica, o czym również wiadomo, jest nie tylko nieprzeszkadzanie, ale również WSPIERANIE rozwoju dziecka i o tym jest właśnie ten artykuł, by poprzez kładzenie na brzuszku wspierać rozwój dziecka (jakie są tego korzyści, tłumaczymy powyżej). To właśnie leżenie na brzuszku stymuluje do pracy mięśnie pleców oraz do poznawania świata w tej pozycji, co uważane jest przez WIĘKSZOŚĆ ekspertów za wzorcowy sposób.

      A co do pisania bzdur i sięganie do źródeł: to Pana opinia. Każdy artykuł na tej stronie jest starannie przemyślany i powstaje po konsultacjach. Pozdrawiamy serdecznie!

    • Jadwiga N Jadwiga N

      Fizjoterapeuto, negując zasadność kładzenia dziecka na brzuszku dajesz sobie sam świadectwo. Jestem mamą trójki dzieci. Za każdym razem po wizycie u lekarza, na kontroli bioderek otrzymywałam (od różnych lekarzy) jedno zalecenie: kłaść na brzuszek, jak najczęściej. jak dziecko będzie protestować, próbować. Wielokrotnie mnie zapewniano jak to jest istotne dla ich rozwoju. Wskazywano, że ma to znaczenie również z punktu widzenia schorzeń kręgosłupa w wieku podeszłym. Nie wspominając o prawidłowym rozwoju bioderek.
      Dlatego rodzice którzy zasłaniają się stwierdzeniem, że ich dziecko nie lubi, są po prostu wygodni lub za mało konsekwentni. Ani jedna ani druga ta cecha nie pomoże im w życiu. Wystarczy kilka miesięcy i pierwsze próby karmienia dziecka czymś innym niż mlekiem. Też bywa ciężko, dziecko odrzuca jedzenie, wypluwa, krzywi się. Nie znaczy to, że MAMY KARMIĆ na SIŁĘ, ale żeby próbować, bo dziecko się przekona. Podobnie jest z kładzeniem na brzuszek. Jestem zniesmaczona, że Pan tego nie wie i usprawiedliwia rodziców, którzy z niewiedzy lub z innych przyczyn o to nie zadbali, by ich dzieci leżały dużo na brzuszku.

      • A&A&A A&A&A

        Moje dziecko jest pod opieką różnych specjalistów (skrajny wcześniak, urodzony w zamartwicy, obustronne wylewy dokomorowe III stopnia, 4 komorowe wodogłowie pokrwotoczne, zapalenie opon mózgowych i wiele wiele innych). Tomografia komputerowa wykazała bardzo duże uszkodzenie mózgu, teoretycznie dziecko powinno być rośliną. Bardzo dużo czytałam o kładzeniu dziecka na brzuchu, więc kładłam je jeszcze w szpitalu, ale ponieważ nie była z tego powodu zadowolona od razu przybiegały pielęgniarki, mierzyły mnie wzrokiem i ją odwracały. Na całe szczęście ze szpitala wyszłyśmy w dniu terminu porodu także od samego początku było codzienne kładzenie na brzuchu. Potem zaczął się maraton po lekarzach, każdy lekarz pytał czy kładę ją na brzuchu, a jeśli nie to koniecznie mam zacząć to robić (mówiło tak 2 neurologów, pediatra, ortopeda). Kładę ją jak często się da i w tej chwili w wieku 5 miesięcy urodzeniowych, a 2 korygowanych pięknie trzyma główkę przez kilka sekund i z dnia na dzień wychodzi jej to coraz lepiej. Ponieważ często boli ją brzuszek to noszę ją też na rękach w pozycji na brzuchu. Jeszcze tydzień temu spokojnie sobie leżała, wczoraj podniosła głowę i tak ją trzymała bardzo długo i wysoko, że aż się wystraszyła ;) Dodam, że jeszcze nie rozpoczeliśmy rehabilitacji bo musi minąć 2 mce od ostatniej operacji, a już są takie postępy. Myślę, że gdybym nie kładła jej od samego początku na brzuch nadal byłaby tylko leżącym dzieckiem.

  9. ONA ONA

    Jak można pisać, że leżenie na brzuszku nie jest ważne? Co to za niby specjalista? Jakaś paranoja. Dziecko musi poczuć całe ciało, a leżenie na brzuszku pozwala mu poczuć przód swojego ciała: nogi, brzuch, klatkę piersiową!

  10. Justyna Justyna

    sporo kładłam mojego syna na brzuszku, na początku baaardzo się denerwował a teraz, mając 4 miesiące, bardzo to lubi :)

  11. Ilona Ilona

    K.
    Ja należę do tych 10% dzieci które nie raczkowaly. Ciekawe czy mój syn będzie?

Zobacz również