Dlaczego dziecko tak ładnie pachnie?

Dziecięcy zapach uważany jest za piękny. Zachwycamy się nim niezależnie od szerokości geograficznej, wieku czy statusu społecznego. Lubimy przytulać się do maluszka, dotykać delikatnej skóry, a nawet jej wąchać.

W wielu krajach można kupić perfumy, których producenci „dziecięcy zapach” zamknęli w ozdobnym flakoniku i udostępniają klientom do zakupu. Chętnych nie brakuje, a kosmetyki z linii „baby” kosztują nierzadko dużo więcej niż ich „klasyczne” odpowiedniki.

Skąd popularność takich pomysłów? Z dążenia do pozostania „młodym”, a może istnieje inny powód? Dlaczego zapach niemowlaka jest dla nas słodki, a charakterystyczna woń unosząca się w pomieszczeniach, w których przebywają osoby w sędziwym wieku już bywa przygnębiająca? W jaki sposób Matka Natura przemawia na korzyść najmłodszych i jaką rolę w tym zakresie odgrywa zapach?

zapach dziecka

Zapach noworodka

Tuż po porodzie i po powitaniu nowego członka rodziny instynktownie głęboko wdychamy powietrze. W ten sposób odnotowujemy zapach niemowlaka – nie woń proszku do prania, zmiękczacza tkanin, ale skóry urodzonego dziecka i doświadczamy przyjemności podobnej do tej, która towarzyszy nam w trakcie jedzenia czegoś pysznego. To tłumaczy ma poziomie biologicznym uczucie „wielkiej miłości” niemal od pierwszego spojrzenia. Tak ogromnej, że bliskiej chęci zjedzenia rozkosznych fałdek i pięknego noska. I ma to wielki sens, co udało się udowodnić. Poczucie, że niejako „pochłania się” dziecko trzymane w ramionach ma ścisły związek z potrzebami bardzo pierwotnymi, zapisanymi w genach.

Naukowcy Frontiers of Psychology przeanalizowali aktywność mózgową 30 kobiet, podczas kontaktu z zapachem dziecka (pobranego wcześniej z piżamki). Połowa kobiet właśnie urodziła noworodka, druga połowa była bezdzietna. I co się okazało?

Niezależnie od tego, czy badana kobieta była matką, czy nie, zapach noworodka wywołał u niej konkretną reakcję biologiczną – wyrzut dopaminy. Pobudzony zostawał ośrodek odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności.

Naukowcy tym samym dowiedli, że zapach dziecka ma za zadanie wytworzenie więzi, opartej na swego rodzaju „uzależnieniu”. Jeden z naukowców zaangażowanych we wspomniane badanie dodał coś jeszcze – potwierdził, że podobny proces zachodzi również u mężczyzn.

We wnioskach badania znalazło się, między innymi stwierdzenie, że „zapach noworodków odgrywa rolę w rozwoju motywacyjnych i emocjonalnych reakcji między matką a dzieckiem przez wywoływanie funkcji matczynej opieki, takich jak karmienie piersią i ochrony maluszka poprzez sprawowanie nad nim opieki”. Innymi słowy piękny zapach buduje przywiązanie, ułatwia opiekę nad dzieckiem i karmienie go.

Skąd ten piękny zapach?

Niestety dotąd nie udało się ustalić ze 100% pewnością, czemu zawdzięczamy piękny zapach niemowlaka? Istnieją dwie równie ważne teorie. Jedna głosi, że słodki zapach noworodka pochodzi z substancji chemicznych wydzielanych z gruczołów potowych dziecka, co ma trwać tylko kilka tygodni i ma mieć związek ze zmianami metabolicznymi u maluszka.

Druga teoria głosi, że słodki zapach noworodka ma związek z obecnością mazi płodowej, która pokrywa skórę dziecka. Nawet po jej zmyciu piękna woń towarzyszy maluszkowi nadal, dzięki czemu budowane jest przywiązanie rodzica do dziecka.

Zapach to nie wszystko

Piękny zapach dziecka, który kojarzy nam się pozytywnie, nie jest jedyną cechą, w którą Matka Natura obdarzyła noworodki, żeby zwiększyć ich szanse na przetrwanie.

Dodatkowo dzieci nie bez przyczyny rodzą się z większymi oczami, małymi lekko zadartymi noskami, odpowiednimi proporcjami, ze zwiększoną zawartością tłuszczu, co czyni je atrakcyjnymi i niejako wymusza na poziomie biologicznym „zakochanie” się w dziecku i wytworzenie przywiązania, które pomaga niemowlakowi przetrwać. Matka Natura działa metodycznie. To, co jest dla nas piękne, ma być takie, ponieważ ma uruchamiać pewne reakcje i zachowania ułatwiające opiekę nad dzieckiem.

A dla Was, jak pachną niemowlaki? Z czym kojarzy Wam się ten zapach?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Judyta Judyta

    Dziecięcy płacz i miałczenie kociąt to podobno ta sama częstotliwość dźwięku, wywołująca zabawne reakcje w mózgu. Jak mniemam wszystkie młode ssaków wydają dźwięki o tej samej częstotliwości, żeby zakomunikować, że są głodne i chcą jedzenie TERAZ Emotikon smile