Znacie hipoalergiczne listki do prania Dizolve (produkowane w Kanadzie)?
Ja dowiedziałam się o nich stosunkowo niedawno, gdy otrzymaliśmy propozycję przetestowania produktu. Zgodziłam się z przyjemnością, ciekawa, jak produkt sprawdzi się w praktyce.
Pierwsze wrażenie – „o, zajmuje niewiele miejsca”, świetne do zabrania w podróż, nic się nie rozsypie, można stosować w pralkach oraz podczas prania ręcznego. Proste, a jednocześnie genialne – takie kompaktowe rozwiązanie bardzo mi odpowiada (1 listek o wadze 3 g skutecznością odpowiada 40 g skoncentrowanego proszku do prania).
Listki są niewielkie i delikatne, łatwo można je podzielić na mniejsze części. Świeżo, a jednocześnie delikatnie pachną.
Przede wszystkim są hipoalergiczne, dlatego doskonale sprawdzają się w przypadku wrażliwej skóry. Nie zawierają fosforanów i 1,4 dioksanu. Dobrze rozpuszczają się w wodzie, nie osadzają się w pralce ani na odzieży.
W opakowaniu znajduje się 12 listków. Na jedno pranie poleca się zużyć od pół do 2 listków, w zależności od stopnia zabrudzenia odzieży.
Przy pierwszym praniu porwałam jeden listek, który świetnie poradził sobie z niewielkimi zabrudzeniami, ale nie dał sobie rady z większą plamą. Dodanie kolejnego listka nie pozwoliło doprać prania, w przypadku jednej z plam musiałam użyć odplamiacza. Podobnie jednak muszę postępować w przypadku wiodących marek proszków do prania, dlatego to nie zarzut w stosunku do listków do prania.
Najważniejsze jest jednak to, jak wyglądało pranie, gdy wyschło.
Odzież była miękka i delikatnie pachniała. To bardzo ważne, bo wiele środków hipoalergicznych stosowanych w naszym domu pozostawia ubrania szorstkie i nieprzyjemne w dotyku. W przypadku listków efekt był świetny i to bez użycia płynów do płukania!
Cena około 23 złote za 12 listków.




Proszek do prania hipoalergiczny Biały Jeleń
Bebi płatki mydlane
Crayola flamastry zmywalne
T-shirt ciążowy Pszczółka na liściu MyTummy
Domek dla lalek Wader
„Latanie z dzieckiem to wyraz egoizmu rodzica! Trzeba tego zabronić”
Leszek Peszek i sezon na kichanie+ wyniki konkursu
„Jak poradziłam sobie z atakami histerii u dziecka?” LIST CZYTELNICZKI
widziałam na jakiś blogu recenzję, myślę, że jak wy piszecie, że są ok, to się skuszę ;)
nieraz było tu niepochlebnie na temat jakiegoś produktu, zatem można wam zaufać
Wyglądają jak opłatki Bożonarodzeniowe ;)
Fajna sprawa
Gdyby nie ta cena…
Mnie cena nie odrzuca z checia bym tez przetestowala
Biały jeleń i dzidziuś – moje typy kto wie moze sie przekonam
Też lubię dzidziusia, w ogóle polskie firmy a tu kanada
no cóż ;) recenzja pozytywna wiec chyba sie skusze
No niestety za hipoalergiczność się płaci.
To prawda, za bezpieczeństwo i jakość się płaci.
O coś dla nas atopików
Dzięki za tę recenzję
Bardzo mi się podoba takie rozwiązanie
Może proszki przejdą do przeszłości? :)
Podoba mi się ten produkt, dzięki za cynk
kupiłam i są swietne. polecam wszystkim niezdecyeowanym
Mam i polecam :) Bardzo wydajne :)