Dieta poporodowa

Gratulacje!!!! Masz już obok siebie oczekiwanego malucha. Całą ciążę odżywiałaś się zgodnie z zaleceniami dla kobiet w ciąży i teraz marzysz, by sięgnąć po wszystko, co było zakazane. A może jesteś w grupie tych mam, które przybrały zbyt dużo podczas ciąży i teraz nie myślą o niczym innym, jak o nowej super diecie, dzięki której szybko pozbędą się nadmiarów.
Bez względu na to, do której grupy należysz, dobra wiadomość jest taka, że dieta w połogu zezwala na dużo większą swobodę.

Dieta po porodzie

Jeśli karmisz piersią, potrzebujesz nawet więcej kcal, niż wtedy, gdy byłaś w ciąży. Twoje zapotrzebowanie obliczysz, dodając 500 kcal do tej wartości zapotrzebowania energetycznego, którą potrzebowałaś, by utrzymywałaś przedciążową wagę. Jeśli po 6 tygodniach od porodu nie zauważyłaś spadku masy ciała, możesz ograniczyć kcal do 1800 kcal, lecz zdecydowanie nie mniej. Jeśli nie karmisz piersią, dni twojego większego zapotrzebowania na kcal skończyły się i czas wziąć się za złotą trójkę: dieta, ruch, regeneracja.

Nadal i tak naprawdę zawsze obowiązują Cię zasady zdrowego odżywiania:

  • Węglowodany: są podstawą dobrej diety, pochodzić powinny z pełnoziarnistych produktów jak pieczywo, kasze, makarony, ryż.
  • Ograniczaj tłuste mięsa oraz tłuste produkty nabiałowe, źródło tłuszczu niech stanowią orzechy, nasiona, oliwa z oliwek oraz oleje roślinne.
  • Białko niezbędny składnik budulcowy – sięgaj po chudy nabiał, chude mięso oraz rośliny strączkowe.
  • Warzywa i owoce jako najlepsze źródło witamin i mikroelementów spożywaj codziennie.
  • Pij wodę, około 8 szklanek dziennie.

 Czas na aktywność fizyczną, narodziny dziecka bywają trudnym czasem dla młodych matek. Obciążone nowymi obowiązkami czasem źle reagują, czują spadek nastroju lub jego wahanie. Sport  jest tu doskonałym sprzymierzeńcem: mózg reaguje na niego wzrostem poziomu endorfin odpowiadających za dobry nastrój. Może więc zamiast batonika: spacer (Twój mózg odbierze to w taki sam sposób, a figura zdecydowanie zyska na spacerze).

Pokarm a kolki

Często mamy do czynienia z mitami odnośnie  wpływu pokarmów na występowanie u dziecka kolek lub alergii. Przyjrzyjmy się, ile w nich jest prawdy.

  • Czy jedzenie fasoli i innych produktów wydymających ma wpływ na powstawanie kolki u dziecka?

NIE, gazy powstają w jelitach nie można ich przekazać dziecku z pokarmem. Naukowcy nie znaleźli jak dotąd żadnych dowodów na wpływ jedzenia przez matki pokarmów wydymających na wystąpienie kolki u ich dzieci.
Po dwóch  do sześciu godzin od zjedzenia potrawy może ona mieć wpływ na zapach czy smak pokarmu, jeśli po tym czasie Twoje dziecko odmawia ssania piersi, grymasi, ulewa mu się czy dostało kolkę, warto zastanowić się nad wyeliminowaniem danego produktu z menu i obserwować przez kilka dni czy rzeczywiście objawy ustąpią.

  • Gdy męczy kolka, należy odstawić produkty mleczne.

Większość przypadków kolki u dzieci nie jest powiązane z dietą ich matek.
Niestety nie wszystko, co jesz będzie dobrze wpływać na brzuszek dziecka. Niemowlęta nie mają uczulenia na pokarm, ich mamy czasem jednak mogą wykazać alergię na składnik jej diety. Do najczęstszych alergenów należą: krowie mleko (możesz zastąpić je kozim lub roślinnym), jaja, ryby, owoce cytrusowe, orzechy i pszenica (jednak nie dotyczy to pszenicy orkisz zwykłą mąkę możesz więc zastąpić orkiszową). Czy Twoje dziecko ma alergię na dany pokarm, możesz sprawdzić, eliminując pojedynczo produkty alergizujące i obserwować czy objawy ustąpią po jego odrzuceniu. Jeśli tak się zadziało, znalazłaś winowajcę.

  • Czego unikać w trakcie karmienia piersią?

 

  1. Alkoholu, nie ma określonej dawki bezpiecznej dla kobiet karmiących. Część naukowców twierdzi, że już wypicie jednego kieliszka wina może spowolnić tymczasowo rozwój motoryczny dziecka.
  2. Ziół, choć naturalne nie zawsze są bezpieczne, mogą wykazywać działanie toksyczne, a zawarte w nich składniki chemiczne mogą przenikać do pokarmu.
  3. Zamienników cukru – nie znamy długoterminowego wpływu tego typu składników na organizm, stąd nie odchodźmy od tego, co sprawdzone.

Dla wszystkich chcących jak najszybciej dojść do figury sprzed ciąży, uzbrójcie się w cierpliwość. Pracowałyście na przyrost wagi przez 9 miesięcy dajcie sobie tyle samo na jej zrzucenie. Nie ma nic lepszego jak spokojne dochodzenie do wagi sprzed ciąży dzięki ruchowi, dobrze dobranej diecie oraz czasowi jaki poświęcisz na regenerację po trudach porodu.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Z wykształcenia technolog żywności, dietetyk i diet coach. Z zamiłowania propagatorka zdrowej kuchni i slow foods. Z połączenia wykształcenia i pasji stworzyła Gabinet Dietetyczny Fit & You gdzie przekazuję swoją wiedzę wraz z pozytywną energią. Prywatnie mama fantastycznego młodego mężczyzny (rocznik 2000).

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Julia Julia

    Chciałabym się dowiedzieć jak to jest z koprem włoskim? Pediatrzy zwłaszcza zalecają picie naparu z kopru wedle zasady „koperek na wiaterek” jako profilaktyka właśnie kolkowa u dziecka. Ile w tym jest prawdy?
    I jeszcze kwestia naparu z anyżu. Podobno dobrze wpływa na ilość i jakość pokarmu. Czy to choć trochę leżało obok prawdy?

    • Magdalena Kubik Magdalena Kubik

      Witam,
      koper włoski łagodzi niestrawności żołądkowe, usuwa gazy w związku z tym rzeczywiście może mieć dobry wpływ na pracę jelit. Jednak jeśli kolki u dziecka są częste dużo korzystniejsze wydaje się zdiagnozowanie przyczyny kolek dzięki diecie eliminacyjnej u mamy a następnie unikanie produktów odpowiedzialnych za powstawanie problemu. Mamy wówczas profilaktykę zamiast działań doraźnych.
      Co do anyżu nie minęła się Pani z prawdą ma on właściwości mlekopędne oraz dodatkowo rozkurczowe (to w kwestii działania doraźnego w kolkach).

      • Julia Julia

        Super, czyli nie piłam tego paskudztwa na darmo :) Dziękuję za odpowiedź!

  2. oleandra oleandra

    Nie karmilam piersia, stosowalam rozsadna diete, a nadal waze za duzo, to chyba hormony… kazda mloda mama to odrebny przypadek:-)

  3. Klaudia Klaudia

    Tuż po porodzie zniknęła mi większość kilogramów, które przybrałam w czasie ciąży. Jakoś nie martwiłam się kilogramami, ale denerwowało mnie to, że tego, czy tamtego jeść nie mogę. nie chodzi mi tu bynajmniej o jakieś tłuste potrawy, ale odżywiałam się „bardzo lekko”, wszystko delikatne i chodziłam głodna. Po porodzie został mi jedynie wystający nieco brzuszek, pewnie nieco tłuszczyku i skóra. No cóż, taki to urok ciąży ;-)

  4. alicyjka alicyjka

    urodziłam bardzo dużego syna ( 60cm i 4,kg) i pani pediatra powiedziała mi że przy tak dużym dziecku mogą wystąpić kolki dlatego powinnam ograniczyć nabiał, a żeby nie stracic zbyt duzo wapnia to pic co drugi dzien wapno rozpuszczalne. Syn konczy niedlugo 4 miesiace i nie mial kolek wiec mysle ze jednak ograniczenie nabialu dalo dobre rezultaty.
    Jeśli chodzi o diete to ten artykul zaprzecza mojemu przypadkowi: w ciazy moglam jesc wszystko co chcialam natomiast od urodzenia dziecka bardzo uwazam na to co jem, bo syn czesto dostawal wysypki na twarzy jak tylko probowalam nowych produktow. Z tego powodu wszystkim dziewczynom w ciazy radze jesc to na co maja ochote, bo potem mamy karmiace piersia musza sie nastawic na wiecej ograniczen z powodu maluszka. Pamietajcie jednak ze produkty uczulajace nie musza byc calkowicie wyeliminowane z diety, jesli w ciagu dnia zjecie np. dwie truskawki (wybierajcie te najwieksze! ;) to nie bedzie wam przykro ze musicie sie wyrzekac sezonowych owocow a do pokarmu i tak zmian nie bedzie. Zamierzam karmic piersia jeszcze 3 miesiace dlatego postanowilam zamrozic niektore owoce, z których teraz musze zrezygnowac i za jakis czas bede przygotowywac z nich lody