Dieta podczas karmienia piersią

Ile pić?

Wiele źródeł podaje, że podczas karmienia piersią trzeba zwiększać ilość spożywanych napojów. Jaka jest prawda?

Warto słuchać swoich potrzeb i pić tak, by nie czuć pragnienia i nie dopuścić do odwodnienia.

Jak sprawdzić, czy dostarczasz odpowiednią ilość płynów? Najprostszy test to przyjrzenie się kolorowi moczu – mocno zabarwiony na żółto może sygnalizować odwodnienie. Prawidłowy mocz powinien mieć kolor jasnożółty, słomkowy.

Dieta podczas karmienia piersią – więcej kalorii

Wiele mam karmiących „ciągle odczuwa głód”. Nie jest to pozbawione sensu. Twój organizm pracuje w każdej sekundzie, by wyprodukować mleko niezbędne do wykarmienia maluszka. Dlatego nie odnawiaj sobie jedzenia – sięgaj jednak po zdrowe przekąski. Być może będzie trudno oprzeć się szybkim i łatwym kęsom, ale naprawdę warto to zrobić, zawczasu starając się myśleć o tym, by mieć pod ręką zawsze coś smacznego i zdrowego.

Jak duże porcje powinnaś jeść?

Trudno powiedzieć, ile kalorii potrzebuje młoda mama karmiąca piersią – sporo zależy od tempa metabolizmu, wagi, aktywności i tego, jak często karmisz piersią. Mówi się o pewnej średniej – 500 kalorii – tyle przeciętnie więcej potrzebuje mama karmiąca naturalnie. Zazwyczaj wystarczająca ilość to 2000-2500 kalorii na dzień.

Warto posłuchać swojego ciała i zaspokajać jego potrzeby, dostarczając zdrowych i pełnowartościowych posiłków w okresie karmienia piersią, nie martwiąc się tym, że brzuch burczy częściej niż zwykle.

Odchudzanie a karmienie piersią

To naturalne, że młode mamy chcą szybko wrócić do kondycji sprzed ciąży, ale dla dobra dziecka i swojego lepiej się nie spieszyć. Warto odczekać co najmniej dwa miesiące, by pomału spróbować zredukować kaloryczność posiłków. Wcześniejsze działania w tym kierunku mogą negatywnie wpłynąć na jakość i ilość produkowanego mleka.

Witaminy w trakcie karmienia piersią

Podczas karmienia piersią warto rozważyć suplementację witaminą D. Coraz więcej ekspertów wskazuje, że witaminę tę powinny łykać nie tylko niemowlaki, ale również dzieci w każdym wieku i dorośli. Witamina D ma bowiem wpływ nie tylko na rozwój kości, ale prawidłowe funkcjonowanie, przede wszystkim odpowiada za odporność i zapobiega chorobom – nadciśnieniu tętniczemu, osteoporozie, cukrzycy czy chorobom autoimmunologicznym.

Suplementację witaminą D należy prowadzić na dwóch poziomach – bezpośrednio u niemowlaka karmionego piersią i u mamy karmiącej.

Warto również zastanowić się nad suplementacją DHA – szczególnie jeśli młoda mama nie je zbyt dużo ryb, które są ważnym źródłem tego składnika.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Marta Marta

    Tak, ale nie ma co zakldac ze cos uczuli. Dophero jesli faktycznie tak sie stanie trzeba zastorowac diete, powoli wprowadzac produkty i obserwowac. Karmilam obie corki i jadlam wszystko co chcialam,w miare mozliwosci wedlug zasad zdrowegnw i racjonalnego zywienia. A fakt jest faktem ze w skuzbie zdrowia, mam na mysli szczegolnie pielegniarkh, spotkalam takie dinozaury ze az strach. Trzeba sporo rozsadku, dystansu do dobrych rad. Powodzenia przyszlym mamom

  2. Katarzyna Katarzyna

    Ja niestety trzymała się szpitalnej diety i po miesiącu straciła pokarm… Przy moim drugim dziecku już nie będę tej diety brać pod uwagr

  3. Magdalena Magdalena

    Jest jeden problem. Jak dieta jest bardzo urozmaicona to trudno się zorientować co tak naprawdę uczula dziecko…

  4. Kama Kama

    Dokładnie dwa razy już tak zrobiłam – karmiłam i jadłam wszystko to co lubię. Moim chłopakom wogóle to nie przeszkadzało. Teraz będę miała córkę i ciekawe jak to będzie. ..

  5. Justyna Justyna

    Po urodzeniu wcześniaka, chodziłam w szpitalu na zajęcia dla rodziców. Jedno spotkanie było z panią od laktacji. Jedyną zasadą ” diety mamy karmiącej” była: eliminacja rzeczy, które uczulaką maluszka, ale tylko wtedy gdy rzeczywiście zauważy się alergię. Oczywiście unikanie fast foodów, tłustego, ciężko strawnego czy surowizny, ale o tym każdy chyba wie. Mit o kurczaku gotowanym z ryżem i marchewką został obalony Emotikon wink obecnie jestem mamą już trójki dziewczyn i alergii u nich nie było.

  6. Marta Marta

    Moze to glupie ale skoro trzeba uwazac na diete po porodzie bo z mlekiem sobie poleci cytrus itp co dziecko absolutnie nie moze spozywac to w takim razie podczas ciazy tez powinno sie tego unikac bo a noz tez poplynie sobie do bobasa… Rozumiem ze gdybysmy karmily jak pingwiny tzn po przez wymiotowanie tresci zoladka do buzi dziecka no to wtedy moze by mozna bylo patrzec na diete ale tak to jest przeciez juz przetworzone… Zle mysle??

  7. Sylwia Sylwia

    Jak ja czytam, ze ostatnim bastionem tych mitow jest szpital, a potem widze zjecia z hashtagiem dalamzycieumrezglodu, to gorzki smiech mnie ogarnia. Jesli dziecku cos rzeczywiscie szkodzi, to mozna to eliminowac. Ale eliminowanie np truskawek, bo ktos kiedys rozpuscil plote, ze sa be nie ma sensu wiekszego

  8. Kala Kala

    wszystko prawda to co napisaliscie – restrykcyjna dieta na wyrost jest bez sensu…nic nie daje a tylko oslabia