Dieta matki karmiącej – jak podejść do tematu rozsądnie?

Dieta matki karmiącej – czego na pewno unikać?

Wielu ekspertów spiera się, jak powinna naprawdę wyglądać dieta matki karmiącej – na przykład na ile trzeba z niej usuwać potencjalne alergenne składniki – cytrusy, mleko, kakao. Coraz częściej mówi się, że kobieta powinna jeść „normalnie”, ponieważ dieta eliminacyjna nie pomaga uchronić maluszka od problemów z akceptacją alergennych składników.

Na pewno nie ma wątpliwości, że dieta matki karmiącej powinna wykluczać:

  • alkohol – nie ma informacji, ile „alkoholu” we krwi jest bezpieczna dla dziecka. Każda ilość przenika bowiem do mleka i nawet minimalna będzie niekorzystna, dlatego eksperci zalecają unikać alkoholu w trakcie karmienia piersią. Niektóre mamy jednak piją lampkę wina od czasu do czasu, zwłaszcza w przypadku karmienia starszych maluchów, kiedy karmią rzadziej.
  • kofeina – należy unikać picia więcej niż 2-3 filiżanek na dzień. Kofeina w mleku mamy może rozdrażniać maluszka i utrudniać mu zasypianie,
  • ryby bogate w rtęć – niestety wiele gatunków ryb jest skażonych rtęcią, która może dostawać się z mlekiem do dziecka i źle wpływać na rozwój układu nerwowego dziecka. Ryby są jednak też cennym źródłem białka i kwasów omega 3, dlatego nie warto ich eliminować w pełni. Przeczytaj, jakich gatunków unikać.

Dieta matki karmiącej – a alergia

Niektóre pokarmy lub napoje w diecie karmiącej matki mogą źle wpływać na dziecko:

  • utrudniać zasypianie,
  • wywoływać rozdrażnienie,
  • wysypki,
  • pokrzywki,
  • ulewanie,
  • biegunka.

Postaraj się prowadzić dziennik tego, co jesz. Zapisuj wszystko i obserwuj reakcje dziecka. Jeśli chcesz sprawdzić, czy dany produkt wywołuje uczulenie, wyeliminuj go na minimum tydzień i zobacz, czy to coś da. Postaraj się eliminować produkty pojedynczo.

Najczęściej uczulają:

  • produkty mleczne,
  • soja,
  • pszenica,
  • orzeszki,
  • dodatki do żywności – konserwanty.

Niemowlaki niekiedy gorzej się czują po ostrych i gazowanych produktach. Na podejrzanej liście są również cebula i kapusta.

Pamiętaj – nie ma żadnych korzyści z przechodzenia na eliminacyjną dietę na wszelki wypadek. Dopiero, gdy pojawią się ewentualne problemy, skonsultuj się z lekarzem i zacznij baczniej obserwować reakcję dziecka.

Dieta matki karmiącej – niezbędna witamina D

Jeśli nie spożywasz na co dzień produktów wzbogaconych w witaminę D, najpewniej dostarczasz tego składnika w niewystarczającej ilości. Niedobory witaminy D są bardzo często spotykane, dlatego zaleca się stałą suplementację (od której można odejść w miesiącach słonecznych).

Witamina D jest potrzebna dziecku do prawidłowej absorpcji fosforu i wapnia. Zbyt mała ilość witaminy D prowadzi do krzywicy i zmiękczenia kości. Przeanalizuj z lekarzem – jakie dawki witaminy D będą niezbędne dla Ciebie i dziecka.

Przeczytaj wszystko, co warto wiedzieć o suplementacji witaminą D.

Dieta matki karmiącej – gdy młoda mama nie je mięsa

Mama karmiąca piersią może zdrowo wykarmić swoje maleństwo, nawet, gdy jest na diecie eliminacyjnej. Nie jest prawdą, że wegetarianizm stanowi tu problem. Osoba, która od jakiegoś czasu nie spożywa mięsa, na pewno wie, jak go zastąpić w diecie i co robić, by nie doszło do niedoborów.

Na pewno wskazane będzie dostarczanie produktów bogatych w żelazo, białko i wapń. Dobrym źródłem tych składników będzie soczewica, produkty pełnoziarniste, wzbogacone płatki śniadaniowe (możliwie z małą zawartością cukru), groch, ciemne zielone warzywa, suszone owoce. Substytutem ważnych składników odżywczych będą również nasiona i orzechy. Aby zwiększać przyswajanie cennych składników należy jeść pokarmy bogate w witaminę C – np. owoce cytrusowe.

Problemem może być niedobór witaminy B12, która znajduje się właściwie tylko w mięsie. Lekarz, by zadbać o to, żeby dieta matki karmiącej, była kompletna, może zalecić suplementację. To ważne, bo witamina ta jest niezbędna  do prawidłowego rozwoju mózgu dziecka.

Dieta matki karmiącej – gdy młoda mama jest na diecie bezmlecznej

Gdy młoda mama jest na diecie bezmlecznej, należy zadbać o wprowadzenie wapnia do menu. Może go brakować. Znajdziemy go w soi i produktach sojowych, na przykład mleku, w napojach roślinnych – owsianych, ryżowych, jaglanym, migdałowym.

Przeczytaj więcej w artykule – klik.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Marta Marta

    Karmiac jadłam właściwie normalnie, tak jak zawsze, starałam się włączyć więcej warzyw…nic poza tym, nic nam nie było, zadnych alergii problemow

  2. Jolka Jolka

    Ja wykluczyłam alkohol i kawa do minimum, reszta ok, w szpitalu jadłam cytrusy – położne patrzyły krzywo, ale w sumie nic dzieciom (mam dwójkę) nie było