„Depresja. Jak pomóc sobie i bliskim?”

Zrozumieć depresję…To chyba klucz do sukcesu, pozwalający uporać się z tym, z czym tak trudno się dzisiaj zmierzyć. Tym bardziej, że depresja dotyka dzisiaj wielu osób, według WHO jest 4 w kolejności najpoważniejsza chorobą siejącą spustoszenie w społeczeństwie całego świat.

Choroba ta nie zna wieku, płci, wykształcenia, nie zwraca uwagi na zawartość portfela czy pozycję zawodową. Może zachorować na nią każdy: dorosły i dziecko, kobieta i mężczyzna, osoba będąca w związku i singiel. Choroba może „odwiedzać” chorego na kilkanaście dni w roku lub pozostawać z nim przez wiele miesięcy, a nawet lata. Często mylona jest z innymi dolegliwościami. Ukrywa się w powracającym bólu brzucha, głowy, kołataniu serca, złych wynikach podstawowych badań krwi. Dlatego jest trudna w zdiagnozowaniu.depresjaCzy to, co czuję to depresja? Jak rozpoznać „zwykły” smutek, pogorszenie nastroju spowodowane nawet bardzo nieprzyjemnymi sytuacjami w życiu od tego, co należałoby diagnozować jako choroba? W jaki sposób pomóc najbliższej osobie, kiedy pogrążona w depresji, wycofuje się z życia, nie jest w stanie funkcjonować w społeczeństwie? Kiedy sygnały wysyłane przez organizm są objawami depresji?

Na te pytania stara się odpowiedzieć Dorota Gromnicka. Robi to w szczegółowy sposób, analizując kilkanaście różnych przykładów, opisując przypadki chorobowe.

Nie ma tu miejsca na niejasności, niedopowiedzenia. Jest za to wiele wskazówek, które pozwalają motywować chorego adekwatnie do jego możliwości, wzmacniać chęci do życia, nieść pomoc w sprawach, które go przerastają, wspierać w podjęciu terapii. Autorka wyjaśnia, jak okazywać cierpliwość, dbać o zdrowie chorego, jak chwalić oraz jak rozmawiać, by nie zaszkodzić, a pomóc.

„Depresja. Jak pomóc sobie i bliskim?” to oczywiście nie jest poradnik, który ma leczyć z depresji. Dzięki niemu można jednak postawić ważny krok na drodze do odzyskania sił i radości życia.

Chcecie wygrać jeden z dwóch egzemplarzy tej książki? Napiszcie w komentarzu pod tym wpisem, jak radzicie sobie z chandrą i złym nastrojem. Dwie najciekawsze odpowiedzi nagrodzimy. Czekamy na Wasze odpowiedzi do 7 kwietnia.

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    Najlepiej działa mus malinowy i masowanie stóp…A potem regenerujący sen :)

  2. Kuba Kuba

    Sport! Od zawsze to mój sprawdzony i ulubiony sposób na zły humor bądź nieciekawe samopoczucie. Siłownia, basen, bieganie, spacer z psem – każdy powinien spróbować i wybrać dla siebie jakąś ulubioną aktywność. Raz, zapominamy o problemach i podłym nastroju, dwa, dbamy o zdrowie i dobrą formę :) Tym sposobem chandrze mówimy zdecydowanie „NIE”.

  3. Mama Mama

    Od jakiegoś czasu mamy w naszej rodzinie bardzo nerwowy okres w życiu. Brak własnego mieszkania, kłopoty zdrowotne, problemy wychowawcze z dzieciakami, ciągły brak pieniędzy- wszystko to nawarstwiło się i sprawiło, że przestałam sobie z tym radzić, pojawiły się napady duszności, w nerwach bóle brzucha- od problemów uciekałam w uspokajające tabletki, w płacz, w izolację i inne mało mądre sposoby na rozładowanie napięcia…
    Teraz choć nadal nie do końca wszystko się ułożyło i nadal sobie nie radzę to chociaż mój sposób na chandrę znalazłam mądrzejszy- a mianowicie- ćwiczenia. Staram się każdego dnia wyładować ćwicząc, męcząc się fizycznie, rozładowując całą kipiącą we mnie złość i agresję a przy okazji uwalniam przyjemną dawkę endorfin i czuję się szczęśliwsza :) a do tego również lepiej wyglądam, co również spowodowało, że moje samopoczucie poprawiło się, znów częściej się uśmiecham :).

  4. Beata Panterka Beata Panterka

    Bedac niegdys w depresji-pokonalam ja sama swoja wola i wsparciem ze strony rodziny… …Wtedy na zle dni stosowalam czekolade do zjedzenia ktora byla pochlaniana na maxa co wynikalo z braku magnezu zwlaczajacego stres ,muzyke relaksacyjna w ciszy,spacer przy odpowiedniej pogodzie w tym tulenie do drzewa-wspaniale pomaga, dobra kompiel z olejkami aromatycznymi w glebokiej ciszy,ziola jak melisa…Dzis wystarczy jedynie dobra spokojna muzyka ,gorace kakao,kojąca kompiel .

  5. Ewa Ewa

    Na zły nastrój najlepiej działa ciepła dłoń ukochanego – dzięki niej wszystkie troski odchodzą na dalszy plan, a serce wypełnia nieopisany spokój:)

  6. Fan-T Fan-T

    Depresja moim zdaniem jest to stan pogarszającego się złego już samopoczucia człowieka występuje często w kłopotach emocjonalnych, rozwahaniach moim rozwiązaniem tego stanu jest przede wszystkim zahamowanie jego postępów doprowadzenie do takiego stanu aby depresja się nie pogłębiała i nie napędzała się sama. Z góry powiem że nie mam ani wykształcenia ani doświadczenia medycznego związanego z depresja i rozwiązywaniem problemów związanych z nią bazuję na własnych doświadczeniach i przemyśleniach. Ja jeśli ma stany depresyjne a w tych czasach chyba wszyscy ludzie je mają, oby tylko najrzadziej występowały. Moje stany depresyjne próbuje rozwiązywać wprowadzając się w lepszy nastrój poprzez oglądanie filmów komedii, uprawianie sportu, spotykanie się z osobami które wprowadzają mnie w lepszy nastrój (nie spotykać się z osobami które dołują, ja ich nazywam: wysysaczami pozytywnej energii ). Spotkania z sympatycznymi miłymi osobami którym możemy się wyżalić i najważniejsze pośmiać się z nimi pożartować o pierdołach, wypić dobra kawę lub herbatkę, zjeść coś słodkiego lub jakąś pyszną przekąskę typu sery smakowe, brokuły, owoce egzotyczne, coś o czym możemy porozmawiać jak smakuje, czy jest dobre czy złe w smaku. Aby wyjść nawet na chwile z depresji trzeba oderwać się od dotychczasowych problemów i zapomnieć o nich na chwilę ale pamiętając o tym że jeśli zapomniemy o problemach to one nie znikną pomyśleć i zaplanować co trzeba będzie zrobić aby te problemy rozwiązać a przynajmniej zniwelować w jakimś stopniu. Sport to jest to co wykonuje aby zawalczyć w stanach depresyjnych i to się sprawdza to takie oderwanie i tu sprawdza się rower wycieczki rowerowe można je połączyć z przejażdżka z osoba która pomoże nam przewalczyć stan depresyjny poprzez wspólne zabawne spędzanie czasu. Nie zapominajmy żeby nie przesadzać z naszym narzekaniem jeśli to będzie za częste to osoby odsuną się od nas więc nie przesadzajmy. Rower, bieganie, tenis, piłka i porzucanie do kosza, pokopanie piłką o ścianę, wyskok na basen i popływanie, przejechanie na basen z jacuzzi albo masarze wodne. Trzeba się przełamać żeby wyjść gdzieś i zmienić miejsce nie zamykać się samemu w domu. Każdy ma kłopoty mniejsze lub większe trzeba się tylko nauczyć żyć w tych stanach depresyjnych i umieć im zapobiegać, wychodzić z nich.

  7. Agnieszka W. Agnieszka W.

    Sport na depresję,stres i zły nastrój.
    Sport pozwala mi odpocząć.Kiedy mam gorsze dni jadę na basen.Zakładam dres,pakuję torbę i wyruszyła w swoją podróż.Takie godzinne pływanie wyzwala we mnie energię ,kocham pływać,zmęczyć się do utraty tchu.Wtedy czuję,że kłopoty dnia codziennego spływają z każdą kroplą potu.Nic się wtedy nie liczy,nie myślę o problemach,niezapłaconych rachunkach.Jestem mega zmęczona ale szczęśliwa.Basen to taka chwila dla mnie kiedy mam wolne ręce,wolną głowę i swobodę poruszania się.Oddycham atmosferą luzu.
    Taka chwila dla siebie jest mi bardzo potrzebna aby odetchnąć i zregenerować siły,które są mi niezbędne ,abym mogła pracować,opiekować sie dziećmi,sprostać codziennym problemom i obowiązkom…..

  8. karolina karolina

    dom,rodzina,milosc

  9. Angelika Angelika

    Moim sposobem na tzw. „doła” jest kubek gorącego kakaa i włączenie ulubionej muzyki . Oderwiesz się od całego świata i nabierzesz pozytywnej energii.

  10. monmal monmal

    Myślę, że najlepszym sposobem jest otoczyć się mnóstwem ciepłych kolorów oraz przełamać się i wyjść do ludzi, najlepiej do bliskich Ci ludzi, pozytywnie nastawionych do życia i po prostu na nich popatrzeć. Trzeba nauczyć się cieszyć z małych rzeczy, kiedy zdamy sobie sprawę jakie mamy szczęście, że mamy to co mamy, wtedy problemy staną się mniej straszne, a życie, tak zwyczajnie, piękniejsze :)

  11. marli marli

    depresja i nerwica są najgorszą chorobą jaką mogą spotkać człowieka,nikt jej nie zrozumie.Osoby które nie doświadczyły tego nigdy nie zrozumieją jak potrafi wykończy człowieka,i do jakiego stanu go doprowadzić! mnie dopadła po wypadku samochodowym,doznałam urazu kręgosłupa szyjnego,wybicie zębów itd,była to najgorsza chwila w moim życiu jaką przeżyłam,uczęszczałam na wizyty u psychologów,brałam ciężkie leki,nie wychodziłam z domu,bałam się wsiąść do auta,przejść przez przejście dla pieszych,bałam się ciemności,w nocy miałam koszmary i drgawki,żaden lek mi nie pomógł tylko pogarszał,czułam sie okropnie,pozniej przeszłam ciężki zabieg ginekologiczny i nerwica się wrociła z okropną siłą,działy się ze mną nie samowite,okropne rzeczy.Nerwicy nie zwalczysz niczym jak sam sobie nie pomożesz !! no właśnie tak jest,w nerwicy nie można się poddać,teraz już to wiem,spacery,słuchanie muzyki oczywiście wesołej,no i dobry wyjazd na kilka dni np.w góry.Ja tak właśnie zrobiłam,pojechałam z chłopakiem aby wszystko sobie ułożyć,przemyśleć,odpocząć i pomaga!!! czuję się już bardzo dobrze,nie mam już tak mocnych ataków,jeśli czuję że już atak się nasila,wychodzę z domu,idę do znajomych,imprezę,obojętnie jak się czuję,nie wolno zamykać sie w 4 ścianach!!!!!! . chętnie przeczytała bym te książki,ponieważ czasem doprowadzam bliskich do (szału) i nie umiem tego wytłumaczyć co to znaczy NERWICA !.
    kochani jeśli cierpicie na to to nie poddawajcie się !!!!! myślę że dobry wyjazd pomoże !!!!!!

  12. Natalia Natalia

    Mimo, że jestem młodą dziewczyną bardzo często mam gorsze dni. Wiele w życiu przeszłam i często napadają mnie straszne myśli.. Oczywiście życie jest zbyt piękne aby je kończyć. W gorszych chwilach włączam głośno muzykę, a moje złe, smutne myśli próbuję zamienić na piękne i śmieszne wspomnienia. Przy tym jem duże ilości czekolady. A kiedy to nie wystarcza szukam pocieszenia w bliskiej osobie. Rozmowa z kimś bliskim podczas chandry jest bardzo pomocna.

  13. Agata Agata

    Kiedy dopadają mnie smuteczki pozwalam im czasem chwilkę ze mną pobyć – bo to także ważne uczucia. Jednak kiedy zaczynają męczyć i jest ich zbyt wiele zabieram ukochanego psa na dłuuugi spacer, bawimy się piłką, wygłupiamy a po powrocie robię robię sobie gorącą czekoladę na poprawę nastroju, zagryzam ją bananem i odpoczywam z zabawną książką w ręku i pieskiem wtulonym w moje nogi :)

  14. Agia Agia

    Długo szukałam sposobu na pokonanie złych myśli i chandry.
    Nie poddałam się i znalazłam swój złoty środek.
    W momentach kiedy czuję,że nadchodzi ten zły czas szybko wyszukuję w internecie/telefonie jakaś grę logiczna zajmując tym samym umysł.
    Później dostarczam swojemu organizmowi niezbędnych składników w postaci soku owocowego lub drobnej słodkiej przekąski.
    Jeżeli pozwala mi na to czas staram się spotykać z przyjaciółmi.
    Najważniejsze jednak to zrozumienie swojego stanu i uświadomienie sobie,że choroba przykrywa prawdziwe piękno świata fundując nam oszukany przerażający obraz.

  15. Gladys59 Gladys59

    Od trzech lat mam niezastąpioną metodę na chandrę. Ma cztery łapy i na imię Kulka. Gdy dopada mnie chandra idę z nią na długi spacer z dala od miejsc i sytuacji stresujących. Mogę się jej wyżalić, wypłakać, ona nigdy mnie nie zdradzi, nie wypapla jak niejedna koleżanka. Bez względu na to, co czynię, co mówię Kulka kocha mnie taką, jaką po prostu jestem. A do tego wesoło merda ogonkiem! I jak tu mieć chandrę mając swego prywatnego pieska!

  16. Aliniwa Aliniwa

    Depresja to skutek ludzkiego egoizmu i skupiania się na swoim ooogrooomnym problemie… a może by tak wreszcie wyjść „do ludzi” i starać się im pomagać ? Wtedy nasze problemy wydadzą się wiele razy mniejsze…

  17. Mery Mery

    Moim sposobem na depresję jest muzyka!!! Uspokajająca wszelkie obawy i lęki, która nakłania do przemyśleń nad własnym życiem i poznaniem najlepszego rozwiązania naszego problemu… Dobrze jest też się wypłakać do ramion najbliższej osoby ;)) polecam również wieczorny spacer i telefon zaufania (http://stopdepresji.pl/kontakt) jeśli temat jest dla nas bardzo intymny.
    Wesołych Świąt życze wszystkim!!!;)

    • Brigit Brigit

      Sprawdzony sposób na chandrę to przyjaciel, który poda kubek aromatycznej czarnej herbaty, skoczy do cukierni po największe ciastko jakie wyprodukowano i włączy jakiś lekki film, przy którym można pośmiać się i na chwilę oderwać od rzeczywistości.

  18. monika06 monika06

    na gorszy dzien zawsze pomaga mi mega sprzatanie domu, podworka, ogrodu co sie da, nawet te najgorsze zakamarki blyszcza;) lepiej sie wyzyc na czyms pozytecznym niz zatruwac zycie bliskim;) oczywiscie sa bardzo potrzebni lecz czasami lepiej pobyc samej;)
    kilka lat temu pomoglam tesciowej-ktora do dzis mi dziekuje-wygrzebac sie z depresji, zamknieta w domu,w ciemnosci,pijaca wode i palaca papierosa jeden za drugim-tak wygladala;(pomogla jej rozmowa czasami w sumie o niczym ale jednak,po kilku dniach zabralam ja do psychologa-najpierw sama tam poszlam,wytlumaczylam co i jak, pozniej chodzolysmy razem bo tak razniej, malymi kroczkami dochodzilysmy do normalnosci ale sie udalo.dzis jest dobrze, choc czsami nadal ma leki,obawy wtedy rozmawiamy lub tylko wspolnie milczymy ale i to pomaga;)
    wystarczy czasami chciec pomoc a jak to samo nam przyjdzie do glowy;)

  19. toful toful

    Na chandrę tylko jeden sposób – przytulenie się twarzą do karku mojego męża. Uwielbiam jego zapach, przytulając się do niego w ten sposób czuję się bezpieczna i zrelaksowana. Zapominam o wszystkim, bo wiem, że jest obok.

  20. Marta Marta

    Kiedy towarzyszy mi zły nastrój, stosuję się do podstawowych zasad:
    1. Staram się złe myśli zastępować dobrymi.
    2. Ważne jest zagospodarowanie czasu pracą lub relaksem, który pomaga oderwać się od złych myśli.
    3. Herbatka z dziurawca pomaga w złym nastroju. Regularne piję herbatkę ziołową z dziurawca, już po tygodniu daje poprawę nastroju.
    4. Bardzo pomaga mi oglądanie filmów komediowych, które dodają humoru.

  21. Bartek Bartek

    Dużo czekolady lub ewentualnie jeszcze więcej czekolady. W ostateczności czekoladowa dieta i jako wisienka na torcie buty na stopy, dres na nogi, mp3 w kieszeni i poranne bieganie o wschodzie słońca. Z takim zestawem nawet najdłuższa zima ciągnąca się do września nie jest mi straszna. Pozdrawiam!

  22. anusia12346 anusia12346

    często bywa tak że właśnie sobie nie radzę zamykam sie w pokoju włączam piosenki smutasy biorę czekoladę i rycze w poduchę ;/ i to czasem mi pomaga wywalam swoje złe emocje i troche mi lepiej:)
    zakupy czasem pomagają nawet i internetowe :) a czasem uśmiech synów i słowa ,, kociam Cię,, zaleznie od tego jakie to problemy i chandry :) staram się we wszystkim widzieć dobre strony :) czasem mam wszystkiego dosyć i poprostu sobie nie radzę

  23. Agnieszka Agnieszka

    Gdy depresja człowieka dopada,
    to w zły nastrój on popada.
    Ja takiego stanu bardzo nie lubię,
    dlatego pewnym sposobem się tutaj chlubię.
    O zdrowie strasznie dbam,
    więc na próby go nie wystawiam.
    Nic tak bardzo nastroju mi nie poprawi, jak dobre jedzenie,
    bo gdy nie jestem głodna – wszystko mi radość sprawia i mam powodzenie.
    Warzywa i owoce zajadam
    i wcale z ich ilością nie przesadzam.
    Do tego spacery codzienne muszą być,
    aby lepiej chciało się żyć.
    Aktywność na świeżym powietrzu wigoru dodaje
    i choroba do organizmu się nie dostaje.
    Wszystkim polecam odpowiednie żywienie
    i do swojego zdrowia poważne podchodzenie.

  24. Miros56 Miros56

    Nieodpowiedni nastrój – trudna to sprawa
    tutaj pomoże tylko aktywność i zabawa.
    Myślę więc o tym, że weekend się zbliża,
    a on przecież zawsze radość na mej twarzy przybliża.
    Aktywny odpoczynek się szykuje,
    bo lubię sportowe życie i w te dni wcale nie próżnuje.
    Basen, lodowisko, długie spacery,
    to mój plan szczery.
    Takie zestawienie zdrowia mi doda
    i poprawi się także moja uroda.
    Bowiem, kiedy dobrze się czuje
    to na mojej twarzy uśmiech króluje.
    Odpoczywajmy zatem aktywnie nie tylko w weekend każdy,
    a nie pojawi się wówczas grymas żadny.
    Zdrowie będzie wspaniałe,
    a samopoczucie doskonałe.

  25. Emilka Emilka

    Kiedy mam naprawdę zły nastrój i wszystko widzę w czarnych barwach staram się zrozumieć co tak naprawdę mnie przygnębia, czy rzeczywiście stało się co złego, smutnego czy to po prostu gorszy dzień. Jeśli coś się stało – staram się wymyślić rozwiązanie problemu – nie zawsze oczywiście jest to możliwe, ale przeważnie z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, które chociaż trochę ją poprawi. Jeśli głębiej zastanowię się nad moim problemem, przeważnie okazuje się, że nie jest to koniec świata jak mi się wcześniej wydawało. Powoli zaczynam widzieć dobre strony życia, życzliwych mi ludzi i przyszłość, która przecież będzie kolorowa, a nie tak czarna jak obecnie może mi się wydawać otaczający mnie świat. Głowa do góry :)

  26. mulinka5656 mulinka5656

    Mam sprawdzony sposób na chandrę i zły nastrój. Gdy dopada mnie chandra jadę do sklepu po moją ulubioną chałwę. Następnie nalewam sobie lampkę czerwonego wina i zanurzam się w kąpieli w wannie. Spędzam w niej ok 2 godzin . Często też towarzyszy mi w tej chwili relaksu jakaś dobra książka. Po kąpieli np oglądamy jakaś fajną komedię z całą moją rodzinką lub jeżeli nadal mam zły humor oglądam ,, I, że Cię nie opuszczę „. Ten film jest bardzo bliski mojemu sercu i mogła bym go oglądać codziennie.

  27. _Saszka_ _Saszka_

    Każdy z nas ma czasem gorsze dni, każdego dopadają problemy, a kiedy się nawarstwiają, przestajemy sobie z nimi radzić. Najważniejsze dla mnie, to nie dopuścić do narastania problemów, jeśli tylko się da, rozwiązywać je od razu. Oczywiście, nie zawsze to jest zależne od nas – ja w takich sytuacjach, kiedy czuję bezsilność, jestem bardziej sfrustrowana, niż wtedy, kiedy dane rozwiązanie zależy ode mnie. Co wtedy robię – idę się wyszaleć, rozładować napięcie. Dla mnie najlepsza jest zumba, samba albo jazda na rowerze. Taniec w rytm muzyki dostarcza mi endorfin, a jazda na rowerze po lesie albo po łąkach, byle jak najdalej od miasta, pozwala złapać zdrowy dystans. Po powrocie, kiedy już ułożę sobie problem w głowie, czas na rozmowę z bliskimi osobami – czasem z narzeczonym, czasem z mamą, a czasem z przyjaciółkami – zależy od tego, czego dotyczy mój problem i komu mam ochotę się wygadać. Usłyszenie ciepłych słów od bliskich zawsze mnie podbudowuje. Niekiedy mam tendencje do rozstrząsania problemów – coś już się wydarzyło, nie mogę tego zmienić, ale wciąż przerabiam w główce, co mogłam zrobić inaczej – wtedy wyciągam planszówki albo puzzle i pochłaniam się nimi bez reszty. Drugim sposobem na ucieczkę są dla mnie zakupy, niestety niezdrowe dla mojego portfela ;)
    Na mega duże problemy mam mega sposoby – ekstremalne przeżycia. Wiosną park linowy i zjazdy na linie, zimą snowboard.
    Myślę, że samemu sobie łatwiej jest pomóc, niż bliskiej osobie. Chcielibyśmy udzielić jej wsparcia, bo są sytuacje, w których nie wystarczy tylko „być”. Ciężko natomiast stwierdzić, czy zmartwionej bliskiej nam osobie bardziej pomoże rozmowa, czy wspólny rajd rowerowy. Rozmowa nigdy nie zaszkodzi, ale pod warunkiem, że nie jest zbyt natarczywa.

  28. mika19 mika19

    (motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES

  29. bozena62 bozena62

    Nie jest łatwo poradzic sobie z takimi emocjami. To zależy na jakim podłożu wyrosła ta chandra i zły nastrój – jeśli dotyczy to spraw poza rodzinnych to jest mi łatwiej bo pocieszam się zdrowiem, zgodą i radoscią rodzinna. Gorzej gdy to właśnie dotyczy rodziny. Wtedy jest problem. Ale generalnie pomaga mi dobra zielona herbata czy yerba mate, robienie porządków w szufladach, przekąszenie czegos słodkiego,obejreznie filmu z ulubionym aktorem, sen (jesli uda sie zasnąć) i rozmowa ze sobą i wytłumaczenie sobie zaistniałych problemów i utwierdzaniu sie w przekonaniu, że jest się silnym czowiekiem i sie przetrwa wszystko.

  30. Myszulka Myszulka

    A ja odpowiem … zagadką :) Jeśli jesteś łakomczuszkiem, znajdziesz mnie w małej paczuszce. Jestem w skorupce, tak powiem po krótce. Raz jestem zielona – wyciągnij mnie a się przekonasz! Naturalna, środowisku przyjazna.. i dbam o naszą planetę, choć traktują mnie raczej jak wybuchową kometę. Gdy wyciągniesz mnie niebieską, jestem chmurką pozaziemską. Otulę Cię smakiem raju, wcale sobie mnie nie żałuj! Czasem przybieram też skórkę pomarańczową, gdy mnie pogryziesz, to daję słowo, że ja w zamian za takie traktowanie, połaskoczę Cię rozkosznym w buzi Twej chrupaniem. Aż będziesz musiał sięgnąć po następne me oblicze- żółte tym razem, już ich nie zliczę! Gdy będziesz się smakiem mym rozkoszował, miód w sercu poczujesz, nie będziesz żałował. Ani żartował, że jestem ostatni, bo jeszcze jeden chce w ręce Twe wpaść.
    Rumieńcem oblany, zaczarowany, Twoje uznanie i serce chce skraść. Że on jest najlepszy, najbardziej słodkawy, zakasasz rękawy i będziesz go jadł. Musisz jednak wiedzieć łasuszku kochany, że środek zostaje zawsze ten sam. Nie wiesz na kogo masz największy smaczek? Przecież jadłeś mnie już nie raz. Podpowiem Ci więc, trochę doradzę, byś rozkosz odczuwał szybko jak się da. Otwórz swą paczkę, gdzie ja się znajduję, zamknij oczy – otwórz buzię.
    Wsyp wszystko jednym ruchem, i tak wiem, że jesteś łakomczuchem! Na koniec tylko szepnę Ci na uszko, że radzę Ci mieć mnie zawsze w kieszeni. Dobrze mieć kogoś, kto zły humor w mig odmieni! :) Pozdrawiają, na półkach w sklepach czekają, do kieszeni się same wślizgują, Wasze serca prędzej czy później zwojują– nieWinne M&M’s!
    Tak zwalczam swoją chandrę :) Spróbujcie!!

  31. JO JO

    Są takie dni kiedy niczego się mi nie chce i dopada mnie smutek, ratuje mnie wtedy przebywanie z bliskimi. Na szczęście wokół mnie jest wiele osób które potrafią poprawić mi nastrój, pomagają mi również spacery do pobliskiego lasu a czasem kąpiel w pełnej pianie wannie. Niekiedy jednak nie wiele pomaga takie dni staram się po prostu przetrwać bo wiem, że są nieodłącznym składnikiem życia.

  32. Monika Monika

    Żyję ze świadomością, że nie jestem w stanie skonstruować świata spełnionych baśni. Nie wypełnię utkanej z pustki mapy marzeń i tęsknot w ułamku sekundy promieniami niekończącej się radości. Jesteśmy uformowani w taki sposób, że nawet oczekując zmiany na lepsze i usilnie do niej dążąc, wplątujemy się w pewnym momencie życia w świat chaosu doprowadzający do granic refleksji. Życie składa się zarówno z pięknych momentów, jak i tych zadających cios. Popełniając błędy i czując na własnej skórze konsekwencje wynikające z moich nieprzemyślanych decyzji, zdobywam doświadczenie i wiedzę, która staje się moją tarczą w czasie porażki. W związku z tym staram się nie ulegać toksycznym emocjom i każdego dnia bezwolnie dryfuję po oceanie niewyjaśnionych zdarzeń poszukując pod zamkniętymi powiekami nurtu spokoju i głębi najskrytszych snów, ciesząc się błyskiem w oczach mojej bratniej duszy i serdecznością bliskich mi osób, mając na uwadze, że są blisko mnie dobrzy ludzie, którzy zawsze mną wstrząsną bym się nie poddawała. Kiedy podgryzają mnie smutki zbawienny wpływ ma na mnie spacer, warto odetchnąć świeżym powietrzem i rozejrzeć się wokół, kolekcjonując najcudniejsze marzenia do zrealizowania i zbierając iskierki pozytywnej energii.

  33. Marta Marta

    Kiedy mam zły nastrój słucham muzyki która poprawia mi humor, albo biorę do ręki dobrą książkę i przenoszę się w zupełnie inny świat, zapominając tym samym o tym co mnie gryzie:)

    • sosrodzice sosrodzice

      Dziękujemy wszystkim za udział w konkursie. Nagrodzone odpowiedzi zostały wyróżnione. Gratulujemy i zapraszamy do udziału w kolejnych konkursach:)

  34. Janusz Janusz

    Ja ostatnio szukałem informacji i depresji, ale wszędzie jest kilka zdań o nich. Nic konkretnego. Na SOS Rodzicie również nie wiele znajduje się na temat depresji.

Zobacz również