Daj dziecku to, co najlepsze. Petitki Lubisie na śniadanie

Reklamy to jeden z największych wrogów rodziców. Nie odkryłam Ameryki. Można by było na tym poprzestać, określając je jako KITY i nie wchodzić w szczegóły. Jednak z roku na rok w tym temacie jest coraz gorzej. Niewielkie grzeszki przeradzają się w manipulacje, które każą przecierać oczy ze zdumienia: robić zdziwione miny i nie dowierzać.  To, co prezentują nam niektórzy spece od marketingu zakrawa o pomstę do nieba. Już zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że Nutella to pożywne śniadanie i do przekonywania usilnie, że pod kalorycznym, słodkim kremem pełnym pustych kalorii ma kryć się wszystko to, co najlepsze, gdy w najlepsze prezentuje się rodzicom reklamę ciastek Lubisiów. Włos się na głowie jeży…

Teoria jest prosta w zrozumieniu. Pierwsze lata kształtują nawyki żywieniowe na całe życie. To, co je dziecko, będzie mu towarzyszyć przez całą dorosłość. Nie tylko dlatego, że w ten sposób kształtuje się smak, ale dlatego, że poprzez jedzenie ustalamy sobie własny kanon bezpieczeństwa, który każe nam wracać do posiłków, które znamy ze swoich domów. Dlatego dzieci, które rzadko jadły warzywa, mają tak duży problem, by przestawić się jako dorosłe osoby na zdrowe odżywianie.

Teoretycznie wiemy, że każdego dnia powinniśmy jeść pięć posiłków, że wśród nich nie powinno zabraknąć owoców i warzyw. Wiemy, że dla naszych dzieci bardzo ważne jest śniadanie, które daje siły na cały dzień. Tymczasem w reklamie Lubisiów na talerzu nie ląduje ciemne pieczywo z sałatą, serkiem i pomidorkiem. Mama kładzie na niego ciasteczko. Słodkie, kaloryczne i dalekie od tego, co powszechnie uznaje się za zdrowe śniadanie.

Jest mleczna kanapka z Nutellą, to dlaczego nie może być Lubiś, który nie potrzebuje nawet świeżego pieczywa? Wystarczy wyciągnąć z opakowania i położyć na talerz. Jaka oszczędność czasu dla mamy. Bez zakupów, gotowania, krojenia i wcześniejszego wstawania. Wystarczy zrobić zapasy ciastek, by mieć śniadania zapewnione na tygodnie…

Czy ktoś poda Lubisia na śniadanie dziecku? Nie mamy wątpliwości. Mimo to wierzymy, że są rodzice, którzy zastanowią się, zanim to zrobią. My ciastkom zamiast śniadania mówimy NIE.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. kinia kinia

    te reklamy to mega przegięcie…

  2. Ewa Ewa

    Jak ciastko może być pełnowartościowym posiłkiem zaczynającym dzień? Przecież dziecko potrzebuje zjeść na śniadanie trochę „zdrowych kalorii” by móc cały dzień funkcjonować! Ewentualnie mogłabym się zgodzić, aby Lubiś był dodatkiem do drugiego śniadania np. do szkoły – jako słodka przekąska, ale nigdy zamiast śniadania! A najgorsze jest to, że takie już kilkuletnie dziecko naogląda się takich „mądrych” reklam i później patrzy na rodziców jak na wariatów gdy Ci każą mu zjeść kanapkę i warzywka na śniadanie, bo przecież chłopiec/dziewczynka w reklamie jedli ciacho….

  3. flower_84 flower_84

    Ja jak widzę tą reklamę to za każdym razem sobie myślę…trzeba być kompletnym i……… żeby podać swojemu dziecku takie „piękne” śniadanie. No ale czego nie robi się dla reklamy. My stanowczo nie stosujemy się do takich reklam.

    • Dorota Dorota

      Flower_84, niestety są też osoby, które kupią i będą zadowolone…

      • Ewa Ewa

        Biedne dzieci…

        • Dorota Dorota

          Oj biedne, a najgorsze, że mają poczucie, że biedne nie są. Taki pychotki na śniadanie..;/

          • Ewa Ewa

            Zrozumieją to, gdy w wieku 40lat będą nosić sztuczną szczękę i cierpieć na osteoporozę lub inne przypadłości… ;/

  4. ewanka ewanka

    Wygoda co po niektórych rodziców sięga dna głupoty, mam jeden przykład w rodzinie gdzie kochana mamusia z lenistwa nie chciało jej się gotować grysiku dziecku, tylko dwa danonki upchała do butelki rozrzedziła ciepła wodą i tak podawała przez pewien czas i to dziecku 1,5 rocznemu :-/

    • Dorota Dorota

      Ewanka, padłam!

    • Wioleta Wioleta

      ewanka wierzę, że są tacy rodzice. Ja sama będąc na urlopie spotkałam matke( jak twierdziła tylko na czas wyjazdu) karmiła 14 miesieczne dziecko caly dzien bananami, mlekiem i wodą z cukrem. Nie wiem jak dlugo to trwało, ja widziałam to na wlasne oczy przez 3 dni i biada temu, ktory próbował jej zwrócic uwagę.

      • Rodzynek Rodzynek

        Fakt, że taka dieta to przegięcie. Ale ja na przykład korzystam z gotowych obiadków w słoikach, Danonków, czy czasem parówek. Nie mam możliwości codziennie pichcić wszystkich posiłków w domu.

  5. Wioleta Wioleta

    Ojj mnie aż krew zalewa jak widzę te reklamę. A najgorsze jest to, że cierpią na tym dzieci. Nie wyobrażam sobie dać dziecku slodkiego lubisia na sniadanie ba nawet sama bym owego nie zjadła. Za to ostatnio dziadkowie synka bardzo często kupują Lubisia bo niby zdowy itp Pewnego dnia usłyszałam, ze teraz to my matki mamy latwiej bo nie musimy przyżądzać zupy mlecznej na śniadanie dziecku wystarczy Lubiś i kubuś Play do popicia bo przecież wszyscy tak zalecają bo to zdrowe. Grrrr Lubiś ciasteczko , które w ogole nie smakuje jak ciasteczko, nadziany połową tablicy Mendelejewa i kubuś play uchowany pod marką kubusia soku – zwykły napój z kompletem barwników i innych świństw za które trzeba jeszcze słono zapłacić.

  6. Rodzynek Rodzynek

    Spróbowałyśmy tego Lubisia – i ja i Nadia. Na szczęście obu nam nie posmakowało :) Ale nie narzekajcie na te reklamy. Przecież wiadomo, o co w nich chodzi. Raczej nie powinnyśmy się już nabierać.

  7. mama Amelki mama Amelki

    Nie powiem, że nie ;) bo czasem kupię Amelce Lubisia, ale nigdy sama nie wpadłabym na pomysł (telewizji nie oglądam;)) by dać jej to zamiast śniadania….

  8. Mark Mark

    Przykłady „pysznych i zdrowych” potraw na śniadanie są dość mocne, tym niemniej i tak najbardziej mnie „wzrusza” Coca-Cola do obiadu

Zobacz również