Czy ząbkowanie da się przetrwać bez smoczka?

Wśród pediatrów, przynajmniej tych należących do grona tradycjonalistów, panuje opinia, że podczas ząbkowania pomocny jest klasyczny smoczek, który w buzi dziecka w naturalny sposób masuje dziąsła oraz pozwala zmniejszyć odczucia bólowe. Z tego powodu można się spotkać ze szczerym wyrazem współczucia kierowanym do mam wychowujących dziecko bez smoczka. Czy to jednak aby na pewno prawda? Czy rodzice podczas ząbkowania skazani są na smoczek? A pozostali przeżywają proces wyrzynania zębów zdecydowanie gorzej?

Pytanie z tytułu artykułu może trochę zaskakiwać. Jednak gdy uświadomimy sobie, ile mitów, stereotypów i błędnych sądów towarzyszy wychowywaniu dzieci. To na problem spojrzymy trochę szerzej. Zacznijmy zatem od początku. Przyjrzyjmy się temu, czym jest ząbkowanie, kiedy się zaczyna i jak sobie z nim radzić.

Ząbkowanie nie takie straszne…

Ząbkowanie to niewątpliwie trudny czas w życiu każdego rodzica. Często połączony z płaczliwością i drażliwością oraz z nieprzespanymi nocami.

Kiedy zaczyna się ząbkowanie? Czy wtedy, kiedy wiele osób doszukuje się objawów, czyli około trzeciego miesiąca życia, czy może później? Według lekarzy, ząbkowanie, czyli wyrzynanie zębów mlecznych zazwyczaj zaczyna się około czwartego-szóstego miesiąca życia i trwa aż do drugiego-trzeciego roku życia. Na początku wychodzą dziecku zęby siekacze (osiem zębów), następnie pierwsze i drugie zęby trzonowe.

Panuje opinia, że najbardziej bolesny jest okres wyrzynania pierwszych zębów. Z czasem ząbkowanie ma być zdecydowanie łagodniejsze. Może dzieje się tak dlatego, że dziecko przyzwyczaja się do zmian zachodzących w jego jamie ustnej, a rodzice wiedzą, jak postępować w trudnych sytuacjach i są spokojniejsi?

Równie często można usłyszeć, że szczególnie bolesne jest wyrzynanie kłów u dzieci. Jednak każdorazowo wszystkie te opinie i sądy należy traktować bardzo indywidualnie. U każdego maluszka proces ząbkowania może przebiegać w różny sposób.

Objawy ząbkowania u niemowląt

Jak poznać, że dziecko zaczyna ząbkować? Najczęstszymi objawami są:

  • rozpulchnione dziąsła,
  • obfite ślinie się,
  • płaczliwość, rozdrażnienie, niepokój,
  • apatia,
  • mniejsza chęć do jedzenia – a u mam karmionych piersią częste i krótkie karmienie przerywane płaczem,
  • stan podgorączkowy,
  • apatia lub nadmierne pobudzenie,
  • luźniejsze, częstsze stolce (biegunka) lub wręcz przeciwnie:zaparcia
  • wymioty,
  • zmiany skórne podobne do alergii.

Wracając do smoczka…

Opinia niektórych pediatrów może wprowadzać w błąd. Wcale nie jest powiedziane, że dziecko ze smoczkiem w ustach łatwiej przejdzie ząbkowanie. Na rynku jest bowiem wiele różnych akcesoriów, które pomagają maluchowi, na przykład: gryzaków, zabawek o różnych wielkościach i o różnych fakturach. Dziecko można podać schłodzony w lodówce gryzaczek, ale również drewnianą łyżkę, czy tradycyjną już pochodzącą z dobrego źródła marchewkę.

Należy przy tym pamiętać o zachowaniu wysokiego stopnia higieny. Dziecku należy często myć rączki oraz wycierać wyciekającą ślinę, smarując kremem buzię, by nie dopuścić do rozwoju zapalenia jamy ustnej, czy do pojawienia się krostek na skórze.

Ząbkujemy: co robić?

Tutaj niestety nie ma złotej recepty. Najlepiej wypróbować różne metody. Niektóre dzieci uwielbiają masowanie dziąseł i z wdzięcznością przyjmują tego typu zabiegi wykonywane przez rodziców zaopatrzonych w specjalne nakładki na palec lub gaziki. Inne dzieci wręcz przeciwnie, pokazują niezadowolenie i brak przyzwolenia na takie zabiegi.

Jednym maluszkom pomagają żele łagodzące nakładane na dziąsła (niestety minus takich preparatów to fakt, że często rozpulchniają dodatkowo dziąsła, co sprawia, że gdy przestają działać, powodują jeszcze większy ból) oraz krótki czas uśmierzenia bólu, jakie zapewniają. W przypadku innych dzieci ulgę przynoszą herbatki kojące, preparaty przeciwbólowe, czy specjalne spraye o miejscowym działaniu uśmierzającym ból.

Niemal zawsze pomocne są zimne gryzaczki i zabawki podawane dziecku do gryzienia.

Higiena pierwszych zębów

Bardzo ważna jest higiena pierwszych zębów. Już jedynki wymagają szczególnej troskliwości. Należy je przemywać gazikiem zmoczonym w przegotowanej wodzie, co pozwoli przygotować malucha do zabiegów higienicznych, w tym zwłaszcza mycia zębów w przyszłości. Stomatolodzy przekonują, by z tego typu pielęgnacją nie czekać do dnia, w którym wyjdzie pierwszy ząbek, ale by zacząć wcześniej, właściwie od razu po urodzenia, przemywając bezzębne dziąsła gazikiem zamoczonym w przegotowanej wodzie lub w naparze z rumianku.

Gdy zębów jest więcej, a właściwie gdy pojawia się ich cztery, warto kupić szczoteczkę z miękkim włosiem, specjalnie zaprojektowaną dla małych dzieci i myć ząbki maluszkowi. Najlepiej po każdym większym posiłku i koniecznie przed snem wieczornym.

Kiedy wprowadzać pastę do zębów? Na rynku są już produkty dla niemowlaków, jednak większość stomatologów zaleca wprowadzanie pasty około pierwszych urodzin. Uwaga! Powinna to być pasta  z fluorem, bo tylko taka, według ostatnich doniesień, jest w stanie ochronić dzieci przed próchnicą.

Bolesne ząbkowanie dzieci - co stosować?

Bobodent, żel, 10 g, cena ok. 16zł

Substancją czynną żelu Bobodent jest chlorowodorek lidokainy. Poza tym zawiera on wyciąg suchy z rumianku, wyciąg suchy z tymianku  oraz  substancje pomocnicze.
Lidokaina – działa miejscowo znieczulająco.
Wyciągi: rumiankowy i tymiankowy – działają przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie.
Bobodent stosowany jest w stanach zapalnych dziąseł przy ząbkowaniu oraz przy wyrzynaniu się zębów mądrości, w stanach zapalnych błony śluzowej jamy ustnej i dziąseł.
Lek stosuje się zewnętrznie na błony śluzowe jamy ustnej. Kroplę żelu wielkości ziarna grochu należy wcierać w bolesne miejsce czystym palcem lub wacikiem. Zabieg powtarza się 3 razy na dobę (maksymalnie 6 razy), szczególnie po posiłkach i przed zaśnięciem.

Calgel, żel, 10g, cena ok. 12zł

Calgel jest lekiem złożonym o działaniu miejscowym. Zawiera chlorowodorek lidokainy oraz chlorek cetylopirydyniowy.

Lidokaina – działa miejscowo znieczulająco
Chlorek cetylopirydyniowy – ma niewielkie właściwości odkażające.

Stosowanie leku Calgel jest wskazane w stanach zapalnych podczas ząbkowania. Lek Calgel działa szybko, zmniejszając ból wywołany ząbkowaniem i łagodząc podrażnienie dziąseł niemowlęcia. Żelu Calgel nie należy stosować u niemowląt poniżej 3 miesiąca życia.

Niewielką ilość żelu (7,5 mm)  należy wycisnąć na czubek czystego palca i delikatnie wcierać w dziąsła w miejscu wyrzynania się zębów. Jeśli jest to konieczne, zabieg można powtarzać co 20 minut, ale maksymalnie do 6 razy na dobę.

Dentinox N, żel, 10 g, cena ok. 22zł

Dentinox zawiera wyciąg z rumianku, chlorowodorek lidokainy i eter laurylowy makrogolu.
Preparat wykorzystuje skojarzone działanie składników – przeciwzapalne i miejscowo znieczulające.
Niewielką ilość żelu (wielkości ziarna grochu) za pomocą czystego palca lub wacika, należy rozprowadzić i lekko wsmarować w bolące miejsca.
Zabieg powtarzać 2-3 razy dziennie, szczególnie po posiłkach i przed zaśnięciem (po wykonaniu u dziecka zabiegów higienicznych w jamie ustnej). Preparat może być stosowany aż do czasu wyrżnięcia się wszystkich zębów mlecznych, może być również stosowany podczas wyrzynania się zębów mądrości.

Camilia, roztwór doustny, 10 minimsów, cena ok. 20zł

Camilia to homeopatyczny produkt leczniczy.
Camilia zawiera 3 składniki o działaniu czynnym: rumianek pospolity, szkarłatka , rzewień
Jedyną substancją pomocniczą zastosowaną w Camilia jest woda.
Według producenta, preparat ma działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwbiegunkowe.
Wskazaniem do stosowania jest bolesne ząbkowanie u dzieci.
Preparat należy stosować 2-3 razy dziennie, wkraplać doustnie zawartość całego pojemniczka.

Izabela Glazamgr biotechnologii medycznej w trakcie studiów doktoranckich z zakresu farmakologii, farmaceutka Izabela Glaza

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Joanna Joanna

    Witam! Cóż za ‚gorący’ temat :-) My własnie po raz trzeci jestesmy na etapie zabkowania. Po kilku dniach moge przysiąśc na chwile przed komputerem, bo mala zasnela. Chcialabym mocno wierzyc, ze najbolesniej przychodza te pierwsze zabki. U nas niestety zabkowanie niesie za soba wszystkie nieprzyjemnosci jakie chyba tylko wymyslili na ten temat :-( Mala zawsze zlapie wczesniej jakas infekcje na skutek zmniejszonej odpornosci, wiec walczymy tak jak przy przeziebieniu, w nocy pobudka regularnie co godzine (gdzie juz przesypia cale noce), slinotok, biegunka, czerwona pupa, placz, drazliwosc, brak apetytu i co chyba najgorsze goraczka nie do zbicia przez dwa dni i dwie noce. Ostatnio malej wyszyly na raz cztery gorne zabki! I wtedy chyba bylo najciezej. Mala cierpi, my jestesmy juz wymeczeni, zasypiamy gdzies po katach z buziami otwartymi… I tylko czekamy konca. A jezeli chodzi o smoczek, to zawsze po takich ‚akcjach’ mala szybko sie do niego przyzwyczaja, domagajac sie go nawet w ciagu dnia. Tak normalnie to ze smoczkiem jedynie zasypia. W dzien lubie jak do mnie gada, wyraza swoje emocje poprzez krzyki :-) bez smoczka w buzi.

    • Dorota Dorota

      Joanno, witaj po dłuższej przerwie :) Nie mam takiego doświadczenia jak Ty (3 bąbli), ale jeszcze mam świeżo w pamięci początki ząbkowania…Co to się działo…Wierzę, że sen na wyczerpaniu i można zasnąć nad talerzem przy obiedzie. Ale z drugiej strony czego się nie robi i czego nie znosi dla dzieci :) A te emocje poprzez krzyki to jak? ;) bo u nas było tak kilka miesięcy temu, na pewno długo przed rokiem, że Młoda krzyczała dla zabawy :) Normalnie miała taki etap może z dwa tygodnie, uszy odpadały, a ona od rana do nocy pokrzykiwała, mając wyraźnie przy tym ubaw :) Nie tak od czasu do czasu, ale w sumie cały dzień ;) To były przeżycia. My „cii”, a ona głośniej. :) Nie wiem, co gorsze ząbkowanie czy te krzyki :D

      • Joanna Joanna

        Już pomału wychodzimy na prostą. Teraz tylko czekać na dole dwójeczki. Córka już dostaje dobry humor i coraz częściej się uśmiecha. Co do tych wykrzyczanych emocji… Nie wiem skąd one się biorą. Może dlatego,że od niemalże poczęcia mała miała kontakt z muzyką. Przykładałam do brzucha małe głośniczki i kiedy wypoczywałam leżąc, razem słuchałysmy sobie kojącej muzyczki. Mała zawsze kopała podwójnie i wierciła się rytmicznie w brzuchu.. :-) Jak jest teraz? Tak naprawdę nie wiem co to głużenie, gaworzenie! Wiem co to melodyjne krzyki. Krzyki radości, zachwytu, zdziwienia. Tak poki co mala funkcjonuje. Już chyba do tego przywykliśmy. Czasem tylko na spacerze ludzie sie dziwią. NIe tylko zresztą ludzie…. Zawsze przystanę wózkiem jak spotkamy po drodze ptaszka czy zwierzątko. Mala uwielbia przecież takie atrakcje, wiadomo poznaje przeciez swiat. Jak kończą sie takie spotkania? ;-) Ptaki uciekają spłoszone radosnymi krzykami mojej corki, psy z kolei zestresowane nie potrafią załatwić swojej potrzeby.. ;-) W ogole muzyka u nas króluje w domu. Mąz ma kilka wybranych swoich kawalków przy których tanczy z mała. Ona sama zreszta non stop buja sie do róznych rytmow. Nawet kiedy idziemy do łazienki umyć sliniak po obiedzie – tanczy. Odglos szorowania plam po marchewce wydaje jej sie melodią. Dobrze,ze jeszcze przy tym nie krzyczy ;-)
        Doroto, dla mnie zdecydowanie lżejsze w egzystencji są krzyki i okrzyki aniżeli ząbkowanie :-) pozdr.

        • Dorota Dorota

          Joanno, tak masz rację: lepsze krzyki niż ząbkowanie :)

  2. DoDo DoDo

    Ząbkowanie mojej córci wychowanej bez smoczka (jakoś patrząc na dzieci w wieku ok 3-4 lat ze smoczkiem na placu zabaw, odechciewało nam się podawania dziecku smoczka) przebiegało dość spokojnie… ;). Korzystaliśmy z żelu kojącego na dziąsła, dzięki któremu była możliwość spokojnego położenia córeczki spać. Teraz półtoraroczne dziecko przyzwyczajone do wieczornego i porannego mycia ząbków samo upomina się o szczoteczkę i nałożenie na nią pasty. Dlatego naprawdę warto jest pomyśleć o zrezygnowaniu ze smoczków i z pewnością też każdy sobie poradzi bez nich. A późniejsze mycie to tylko i wyłącznie kwestia własnego zaangażowania i własnej mobilizacji. Powodzenia dla tych osób, które mają jeszcze ząbkowanie przed sobą :)

  3. Ewa Ewa

    Witam Mamy :) U nas ząbkowanie się zaczyna… Póki co radzimy sobie gryzakami i żelem. Wychowujemy bez smoczka i wierzę, że tak też uda nam się przejść ząbkowanie. W artykule piszecie o herbatkach kojących, jakie to są? Gdzie można kupić, czy tylko w aptekach? A i powiedzcie mi proszę, czy odparzenie pupy ( przy bardzo częstych zmianach pieluchy) może mieć związek właśnie z ząbkowaniem? ( Joanna pisze o czerwonej pupie…)

    • Dorota Dorota

      Ewo, u nas właśnie podczas ząbkowania pupa była pod szczególnym nadzorem. Lekkie zaczerwienienia właśnie wtedy się pojawiały najczęściej…

  4. oleandra oleandra

    nam zel odradzono, pediatra powiedzial, ze bardziej chlodzi gardlo /jest polykany/ niz dziasla….

  5. oleandra oleandra

    a nam zel odradzono, pediatra powiedzial, ze bardziej chlodzi gardlo /jest polykany/ niz dziasla….coz…

    • Dorota Dorota

      Oleandro, tak, jest wiele opinii na temat żeli do ząbkowania. Nasz pediatra też nie był „za”

  6. Ewa Ewa

    to co zamiast zelu? Camilie? :)

    • Dorota Dorota

      Ewo, my stosowaliśmy Bobodent. Trochę pomagało, ale „szału” ten preparat też nie robi…

      • oleandra oleandra

        Znajoma ostatnio stosowala chlodzenie w zamrazalce zwyklych gryzakow /wodnych/,mala gryzac doznawala ulgi, jednoczesnir nie ziebiac gardl… domorosle, ale skuteczne!!!

  7. Klaudia Klaudia

    Temat ząbkowania akurat u nas na czasie, Malutkiemu idą jedynki, na moje oko- dwie równocześnie, ale mogę się mylić. Marudzi, popiskuje, chce noszenia. Pomocna okazuje się sucha skórka od chleba, wtedy- jakby dziecka nie było. Niebawem skończy 7 m-cy. Smaruję mu dziąsła calgel-em. apetyt na szczęście mu dopisuje.
    Mam jednak pytanie co do wysypki, czy występuje ona na buzi, czy również gdzie indziej. Dziecko jest obsypane szczególnie na ramionkach, ale po konsultacji z pediatrą okazuje się, że to wina upałów i są to potówki. I co z tym przemywaniem dziąseł wodą lub rumiankiem? Jak często w ciągu dnia stosować taki zabieg?

  8. anka484 anka484

    Ciekawy artykuł…wiele się dowiedziałam właśnie czeka nas ząbkowanie i się „troszkę” tego boimy. Damy rade z takimi radami jak tutaj z pewnością będzie łatwiej

  9. monika monika

    u nas niestety nie obeszło się bez wspomagania, podawaliśmy maluszkowi milifen ibuprofen w syropku żeby obniżyć gorączkę i złagodzic ból, nie mogłam patrzeć jak mały się męczył, żele niewiele pomagały

  10. Sowa Sowa

    U nas również nie obyło się bez wspomagaczy z apteki. Podaję dziecku dentibaby i jest ok., dziecko zadowolone i szczęśliwe :)

  11. hannaa hannaa

    z lekami to fakt, ostrożnie trzeba ): Fajnie się czyta komentarze, co i kiedy się u kogo wyrzynało i potem porównuje do obrazków-mapek. Widocznie ząbki mają własny plan :D A co do smoczków i gryzaczków to u nas jest gryzakośliniak do łapania i mamlania i zatrzymywania ślinotoku więc 3w1 (superro baby). Super się sprawdza. Trzymam za rodziców kciuki, niech szybko się kończy ten płaczoczas (:

  12. ANNA ANNA

    a ja mam pytanko – czy ktos stosował na ząbkowanie maść CHICCO?

  13. ewelina ewelina

    Mój synek zupełnie nie akceptował smoka, także w czasie ząbkowania. Więc jak go bolało, to dostawał schłodzonego gryzaka i na noc ibufen w syropie, żeby skutecznie ból złagodzić i żeby mógł spokojnie przespać noc.

    • Dorota Dorota

      Dobrze, że gryzł gryzaki, bo niektóre maluszki tak cierpią, że nawet tego nie chcą..

  14. jola jola

    Mój maluszek na początku nie chciał smoczka ale każda babcia mu go wpychała, teraz smoczek to najlepszy przyjaciel. U nas ząbki wyrzynały się po kilka na raz. Bez leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych się nie obyło – podawałam milifen – ibuprofen w syropku, ma truskawkowy smak, który odpowiadał mojemu dziecku. W ciągu dnia nie daje mu smoczka ale do spania niestety już tak.

  15. Agulak Agulak

    Ewidentnie brakuje mi w zestawieniu Viburcolu – pierwszy raz użyłam go 6 lat temu, a drugi 2,5 roku temu. Działał za każdym razem.

  16. Mitenka Mitenka

    Mam dwoje dzieci i ani jedno nie miało nigdy żadnego smoczka (nie licząc tego od butelki). Po co dawać dzieciom smoczki? Ani to dobre ani zdrowe dla dziecka i jego zgryzu! Podczas ząbkowania radę dawały schłodzone gryzaki, żel do smarowania dziąseł, a na noc dawałam Viburcol.

  17. Gazela Gazela

    Jak dziecko nie jest smoczkowe od poczatku, to dawanie smoczka bo zaczyna sie zabkowanie jest bez sensu. Lepiej miec w pogotowaniu zele na dziasla, leki przeciwbolowe, REKLAMA, gryzaczki.
    Ząbkowanie nie trwa wiecznie :))

Zobacz również