Czy Tobie też grozi wypalenie? Gdy rodzicowi brakuje sił…

Unikaj wszystkiego, co zakłóca twój spokój (poza mężem i dzieckiem). Jeżeli magazyny o modzie budzą w tobie depresję, bo nie wyglądasz jak przedtem, przestań je czytać. Wyrzuć prosto do kosza katalogi pełne rzeczy, na które cię nie stać.

Wskazówki pomagające zatroszczyć się o siebie: wiele matek odkryło, że otrzymywanie troski tego samego rodzaju, jaki zapewniają swoim dzieciom, chroni je przed emocjonalnym wyczerpaniem. Zapytaj sama siebie, „W jaki sposób się troszczę?”. Matka noworodka nosi go niemal bez przerwy, często go karmi, spogląda w jego oczy i daje mu mnóstwo zachęty, uśmiechu i współczucia. Ta matka może też potrzebować przytulenia (bez presji seksu), masażu stóp, gorącej kąpieli, chwili przerwy w hamaku. Na pewno potrzebuje mieć w domu dużo pysznego, pożywnego jedzenia, które łatwo może dla siebie przyrządzić. Przydałaby się jej obecność zadowolonych i wspierających przyjaciół, którzy nie wymagają od niej zaspokojenia ich potrzeb. Spacer lub słuchanie spokojnej muzyki mogą podziałać na nią uspokajająco

Od czasu do czasu zrób coś dla siebie. Nie pozwól, by cały dzień obracał się wokół dziecka, zabierz je ze sobą do muzeum, obejrzyj z nim film albo zrób coś innego, na co TY masz ochotę.

Chodzi o to, by ciągle dolewać do twojego emocjonalnego baku, aby się całkiem nie opróżnił. Codziennie upewnij się, że masz dość zasobów, aby zajmować się dzieckiem przez cały ten dzień.

Wiedza o granicach swoich możliwości jest kolejnym aspektem troszczenia się o siebie. Będzie to niezbędne zwłaszcza dla matek wymagających dzieci. Dodatkowy płacz, noszenie, karmienie, wszystko może cię łatwo doprowadzić do momentu, kiedy chcesz rwać włosy z głowy. Być może to znowu kwestia dawania przekraczającego możliwości. To ważne, abyś była w stanie zauważyć, kiedy sprawy zachodzą za daleko, i zainterweniować. Spróbuj zachować dystans.

Wskazówki pomagające radzić sobie z żalem wynikającym z niespełnionych oczekiwań: uraza jest bardzo niezdrowym uczuciem, ponieważ tylko cię męczy i nic nie daje, poza wywoływaniem jeszcze większej urazy. Może dojść do etapu, w którym spowoduje fizyczne objawy, takie jak bóle pleców i ramion, bóle brzucha albo coś jeszcze gorszego. Staje się częścią błędnego koła, a jedynym sposobem na wydostanie się zeń jest zrobienie kroku w tył. Pozbądź się źródeł urazy przez odkrycie, jakie to oczekiwania nie zostały spełnione. Kolejnym oczywistym krokiem jest pozbycie się tych oczekiwań.

Możesz znaleźć swoje niespełnione oczekiwania przez zapytanie samej siebie: „Co mnie denerwuje?” albo „Dlaczego czuję się zirytowana?”. Potem zapytaj: „Czy to oczekiwanie jest realistyczne w mojej sytuacji?”.

Jak całkowicie uniknąć wypalenia?

Możesz w większości lub nawet całkowicie uniknąć wypalenia, jeśli będziesz gotowa do wprowadzenia znaczących zmian w swoim codziennym życiu. Kilka sugestii pomoże ci w prowadzeniu zdrowego, ustabilizowanego trybu życia:

Planuj z wyprzedzeniem. Przygotuj się na zmartwienia i niespełnione oczekiwania przez budowanie mocnego systemu wsparcia. Przebywaj w otoczeniu zadowolonych, doświadczonych matek. Zawsze miej kilka planów awaryjnych, w razie gdyby coś nie poszło po twojej myśli; na przykład: jeśli w dzień umówionego spotkania nie masz dostępu do samochodu, zaplanuj inny sposób dostania się na miejsce albo pomyśl o innym sposobie spędzenia tego czasu. Twoje plany powinny być proste. Zastanów się nad czymś miłym dla siebie, żeby wynagrodzić sobie nieuniknione nieprzyjemne doświadczenia. Pamiętaj też, by podczas planowania dać sobie dwa razy więcej czasu niż przed narodzinami dziecka na zrobienie czegokolwiek.

Bądź dla siebie wyrozumiała. Wykreśl ze swojego słownika słowa „powinnam” i „muszę” i zastąp je przez „mogłabym” i „chyba”. Wstań rano z łóżka i spróbuj odnaleźć wewnętrzny spokój. Potem zapytaj siebie: „Co sprawiłoby mi dzisiaj radość?” albo „Co wywołuje we mnie dziś uczucie entuzjazmu?”. Następnie to zrób. To ty jesteś najważniejszym elementem otoczenia twojego dziecka. Dbając o siebie, inwestujesz też w emocjonalny, fizyczny i duchowy dobrostan dziecka.

Kiedy o siebie dbasz, inwestujesz w dobre samopoczucie całej rodziny i ułatwiasz start przyszłym pokoleniom. Tak więc bądź dla siebie naprawdę wyrozumiała. Twoje dziecko zasługuje na zadowoloną matkę, a nie taką, która jest ciągle wyczerpana. Wypalona matka nie może kochać ani siebie, ani dziecka. Oboje zasługujecie na coś lepszego.

ksiega
Fragment pochodzi z książki „Księga wymagającego dziecka” William Sears, Martha Sears, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2015, www.mamania.pl

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Majka Majka

    super wpis, bardzo życiowy do uwagi każdego rodzica

  2. iza iza

    ja też czuję się zmęczona, szczęśliwa, ale jednak potwornie zmęczona
    czasami widze, że to to wszystko mnie przerasta

  3. Katarzyna Katarzyna

    Myślę, że każdemu grozi wypalenie jeśli o siebie nie dba, jeśli nie jest choć trochę egoistą