Czy na pewno all inclusive?

Wakacje to czas beztroskiego wypoczynku. Zarówno dla rodziców z małymi dziećmi, jak i wyjeżdżających nastolatków. Niestety ostatnie doniesienia medialne budzą wiele strachu. Dotąd uważany za pewny, opłacony wcześniej wyjazd z biurem podróży, nie daje gwarancji dotarcia do celu, a nawet może łączyć się z problemem powrotu do domu. Nie wspominając już o braku gwarancji zwrotu wydanych pieniędzy. Jak zaoszczędzić sobie stresu?

Upadki biur podróży

Ostatnie kilka tygodni zachwiały zaufaniem do biur podróży. Na rynku usług turystycznych pojawił się strach i niedowierzanie. Jeśli „za pewnych organizatorów” nie można uznać nawet gigantów, to zatem kogo? W 2010 roku na oczach klientów upadał Orbis Travel, a kilka tygodni temu Triada oraz Sky Club.

Skutek był łatwy do przewidzenia: zamykane drzwi do pokojów hotelowych, rozpaczliwe telefony do domów, strach oraz konieczność ściągnięcia do Polski tysięcy osób wypoczywających w różnych krajach na całym świecie. W tym oczywiście rodzin z małymi dziećmi i nastolatków wypoczywających na obozach i  koloniach.

Zanim zaplanujemy urlop

Planując urlop czy wakacje dla nastolatka oraz całych rodzin, warto, byśmy robili to w świadomy sposób. Po pierwsze dobrze sprawdzić sytuację finansową organizatora wycieczki w Krajowym Rejestrze Długów. Co nam to da? Niestety może nas nie uspokoić, bo okazuje się, że w KRD znajduje się aż 446 biur podróży. Jednak pozwoli uzyskać wiarygodną informację o kondycji firmy…Przypomnijmy mocno zadłużony Sky Club sprzedawał wycieczki do ostatniej chwili..

To nie wszystko. Bardzo ważne jest sprawdzenie informacji o ubezpieczeniach. Warto domagać się jasnych, rzetelnych i wiarygodnych danych. Gdy mamy wątpliwość, powinniśmy pytać, jakie mamy prawo do ubiegania się o zwrot poniesionych kosztów, jeśli biuro nie wywiąże się z umowy. Należy również sprawdzić, czy biuro ma pozwolenie na organizowanie wypoczynku w miejscach, do których wysyła klientów.

Wielu rodziców z racji ograniczonych funduszy podczas wyboru miejsca wypoczynku kieruje się przede wszystkim ceną. To jednak nie najlepszy sposób, tym bardziej biorąc pod uwagę ryzykowne sposoby manipulowania ofertami przez biura podróży. Na pierwszym miejscu powinniśmy zwracać uwagę na bezpieczeństwo, tym bardziej, jeśli na wakacje wysyłamy nastolatków. Zbyt niska cena powinna wzbudzić w nas podejrzenie, zwłaszcza jeśli dotyczy ofert niepromocyjnych. Dużo bezpieczniejsza jest także opcja last minute niż first minute, która jest często owocem ryzykownych kalkulacji.

Najlepiej zwrócić uwagę na historię biura (im dłużej firma istnieje na rynku, tym jest większe prawdopodobieństwo, że nie będziemy na nią narzekać). Dobrym sygnałem dla nas jako klientów będą też certyfikaty, nagrody biznesowe oraz członkostwo w zrzeszeniach.

Ponadto warto sprawdzić opinie, jakimi cieszy się biuro, pytając znajomych, przeglądając fora internetowe, itd. Wszystko to może wymagać sporo czasu i zaangażowania, ale warto, by już wyjeżdżając na wakacje, być spokojnym i myśleć jedynie o wypoczynku.

A może wypoczynek „na własną rękę”?

Czasami warto złamać schemat, zapomnieć o wakacjach all inclusive, które nie wymagają od nas wielkich przygotowań i zaplanować wypoczynek na własną rękę? Dzieci zazwyczaj z entuzjazmem odbierają możliwość wspólnego wytaczania tras oraz punktów postojowych, czy to w trakcie wycieczki po najbliższym regionie, czy dłuższej wyprawy za granicę.

Bardziej odważni, rodzice już starszych dzieci, często decydują się na mniej popularne kierunki. Poza znanymi kurortami wybierają też odległe państwa: Panamę na Karaibach, Ugandę w Afryce, czy Islandię na Oceanie Atlantyckim. Dużą popularnością cieszą się Bałkany: a zwłaszcza Albania i Macedonia.

Jak się przygotować do samodzielnie organizowanego wypoczynku?

Przede wszystkim należy się ubezpieczyć. Umowa powinna zawierać koszty ewentualnego leczenia za granicą, tak zwaną klauzulę OC, czyli klauzulę odpowiedzialności cywilnej przeznaczonej na szkody rzeczowe i osobowe, NNW: czyli następstw nieszczęśliwych wypadków. Dobrze jeśli w zapisie umowy z ubezpieczycielem znajduje się punkt zabezpieczający przed skutkami urazów powstałych w trakcie uprawiania sportów amatorskich.

Przed wyjazdem upewnijmy się, czy nasz operator telefonii posiada roaming w kraju, do którego się wybieramy. Uruchommy go przed wyjazdem oraz zapiszmy wszelkie niezbędne numery kierunkowe – na terenie danego kraju oraz przypomnijmy sobie, jak należy telefonować do kraju.

Warto również posiąść wiedzę o kraju, do jakiego się wybieramy. Podstawa to znajomość waluty. Dobrze znaleźć czas, by wymienić pieniądze (przynajmniej w części) przed wyjazdem. Na miejscu można przewalutować pozostałą sumę w zaufanym banku lub w bankomatach. Kantory mogą proponować wysokie marże, stąd często się ich nie poleca.

Ponadto bardzo ważna w trakcie podróży zagranicznych jest znajomość różnic kulturowych, zwyczajów, wierzeń. Często pomoże nam to uniknąć nieporozumień oraz niepotrzebnego stresu. Warto na ten temat porozmawiać także z dziećmi, dla których informacje te będą stanowić ciekawą lekcję.

Ponadto wskazane będzie znalezienie miejsc przyjaznych rodzinom. Dobrze także wykonać telefon do hotelu, w którym będziemy wypoczywać, by zapytać o wszelkie niezbędne akcesoria dla dzieci. Warto także uczulić dzieci, by nie piły wody nieznanego pochodzenia. Najbezpieczniej będzie wprowadzić zasadę picia wody butelkowej, nabytej wcześniej w sklepie. Pomocne jest również zabranie ze sobą najważniejszych leków, wykorzystywanych przy najczęściej pojawiających się chorobach w podróży.

Udanych i bezpiecznych wakacji!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Anna Anna

    A ja latam za granicę z rodziną co roku z różnymi biurami podróży i ZAWSZE ! w wersji all inclusive , szczególnie przy dzieciach jest to przydatne np. mamy jedzenie i picie (w tym owoce , ciasta itp.) za darmo na okrągło a przy zachciankach dzieci i zagranicznych cenach to zbawienie i szczerze polecam !!!

  2. mama kasi mama kasi

    A ja wolę sama organizować wypoczynek dzieciom. Wyjazdy z biurami podróży to nie jest to.

  3. vica vica

    A ja myślę, że wszystkoz zalezy od tego, gdzie, na ile i w jakim charakterze chcemy jechać/lecieć. Na Chorwację można wybrać sie samemu, samochodem z rodzinką, wynając katerę. W Egipcie/ Tunezji / Gracji lepiej all inclusice, bo – tak jak Anna pisze – jest wtedy kompleksowo i taniej, jezli chodzi i jedzenie, napoje, atrakcje.

  4. kinia kinia

    niby się zgadza, że all inclusive to wszystko mamy dane i zagwarantowane, ale czasami warto ruszyć głową i samemu coś wykombinować. tym bardziej, że za granicą jedzenie często jest dość ryzykowne, nawet takie w opcji all :)

  5. anusia12346 anusia12346

    fajna opcja i jak wyruszymy kiedyś za granicę napewno skorzystamy bo to są wakacje po co kombinować się denerwować jak mozemy wszytsko mieć bez ograniczeń

  6. Kobietka Kobietka

    Jak najbardziej popieram wycieczki organizowane na własną rękę. Faktem jest, że wiele biur podróży, chcąc miło zaskoczyć cenowo swoją ofertą, często nie spełnia wszystkich obietnic związanych z planem wycieczki i nie tylko… Na droższe propozycje często nas za to nie stać, dlatego z pewnością rady w powyższym artykule przydadzą się nie tylko mi w planowaniu własnego wypadu ;-)