Czy można jeść na porodówce?

Przeciwnie: wyniki badań jasno wskazują, że kobiety, które mogły zjeść lekki posiłek i napić się w trakcie porodu rodziły średnio o 90 minut krócej niż kobiety, które nie miały takiej możliwości. Rzadziej stosowano u nich oksytocynę przyspieszającą akcję porodową i leki przeciwbólowe.

National Birth Center w Stanach Zjednoczonych przeprowadził badanie. Wykazało ono, że wśród 11 814 kobiet, które mogły jeść i pić w trakcie porodu nie zanotowano ani jednego przypadku wystąpienia objawu Mendelsona. Wiadomość tę warto uzupełnić informacją, że  u 22% kobiet z badanej grupy poród zakończono cesarskim cięciem.

Od spożycia posiłków powinny się jednak powstrzymać kobiety z grup ryzyka, których ciąże nie rozwijały się do końca prawidłowo.

Uwaga! Obowiązujące od 7 kwietnia 2011 roku Rozporządzenie Ministra Zdrowia (zawierające standardy okołoporodowe) wskazuje, że rodząca może przyjmować przejrzyste płyny.

A Wy, mogłyście pić i jeść w trakcie porodu?

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    Nie mogłam jeść, umierałam z głodu, było mi słabo mialam wrazenie, ze zemdeleje. Tak na logike: kiedys kobiety jadly i rodzily latwiej, a teraz to juz zakazuja wszystkiego

  2. MartaB MartaB

    Ja nie moglam nawet napic sie wody :(

  3. Violianka Violianka

    Jeść mi się nie chciało, ale gdybym miała ochotę to pewnie mogłabym zjeść coś – miałam przygotowanego batonika w torbie do porodu. A pić mogłam i piłam, bo strasznie się pociłam i potrzebowałam wody. Dostałam w kubeczku przegotowaną, bo tą którą przyniosłam ze sobą, w butelce z dzióbkiem mąż wylał, a do butelki wlał gorącej, robił mi nią masaż krzyża….

  4. Wioleta Wioleta

    nie jadłam na porodówce, mimo iż spędziłam tam cały dzień. Nie była bym nawet w stanie nic zjeść z bólu i stresu. Natomiast pić mi się bardzo chciało, położna pozwalała mi zwilżać usta, natomiast gdy przyszła druga zmiana, następna położna pozwoliła mi pić ile chciałam, więc rzeczywiście różnie to bywa

  5. Dzika wózkowa Dzika wózkowa

    Mogłam tylko pić, nie mogłam nic zjeść mimo tego że byłam bardzo głodna i słabłam, poród zakończył się cc, bo opadłam z sil i nie byłam w stanie urodzić naturalnie.

  6. Paskuda Paskuda

    A ja nie zdążyłam :) Byłam już w szpitalu i skurcze obudziły mnie nad ranem, a niecałe 4 godziny później córcia już była na świecie:) Za to poprzedniego dnia jadłam wszystko :)

  7. HelowaMama HelowaMama

    Ja w ramach regeneracji sił dostałam herbatę osłodzoną tak,że smakowała jak syrop:)

  8. Sylwia Sylwia

    Ja zaś jeszcze nie rodziłam, ale będąc w szpitalu na wstępnej rozmowie dostałam do wypełnienia Plan Porodu (w formie ankiety) i jedną z opcji do zaznaczenia jest „Chciałabym móc jeść i pić podczas porodu”; proszą też o przyniesienie sobie butelki wody niegazowanej. Mam nadzieję, że naprawdę pozwolą skorzystać :)

  9. M M

    Mi niestety zjeść nie pozwolono. Ostatni posiłek zjadłam około dziewiątej rano, a córka urodziła się po północy.
    Jedna z położnych próbowała zabronić mi pić, ale nie posłuchałam jej. Tym bardziej, że aż pękały mi usta i miałam zupełnie suchy język.
    Córka urodziła się bardzo szybko, więc po raz kolejny widać, że nie ma reguły.