Czy karmiąc piersią, należy się zasłaniać?

Karmienie piersią publicznie nie jest zakazane. Rzadko się zdarza, że ktoś wprost nie akceptuje podawania piersi małym dzieciom i nakazuje zaprzestanie tej czynności poprzez schowanie się w ustronnym miejscu.

Częściej młode mamy doświadczają nieprzyjemnych komentarzy wypowiadanych po kątach, niesympatycznych spojrzeń, znaczących chrząknięć. Tym razem jednak atak na karmiącą mamę był jednoznaczny i wypowiedziany bez jakiejkolwiek wątpliwości. Trwał na tyle długo, że udało się go sfilmować.karmienie piersiaNieprzyjemna sytuacja spotkała Lucy Eades. Kobiecie zwrócono uwagę, że karmi 16-dniowe dziecko w centrum rekreacyjnym Burleson w Teksasie.

Młoda mama oczekująca na starsze dziecko, które odbierała z zajęć tanecznych, została poproszona o to, by się zakryła, zachowując minimum przyzwoitości.

Zszokowana Eades poinformowała, że nie łamie żadnego prawa, że podaje głodnemu dziecku mleko i nie ma zamiaru wychodzić z holu, ani zasłaniać piersi.

Sprzeczka trwała kilkadziesiąt sekund. Na koniec postanowił interweniować mąż kobiety, informując, że jeśli coś jej się nie podoba, powinna zadzwonić na policję.

W oficjalnym oświadczeniu City of Burleson napisał, że wspiera karmienie piersią i nie zakazuje podawania piersi maluszkom w swoich obiektach. Oświadczył, że matka ma prawo karmić piersią w każdym miejscu, w jakim się znajdzie i nikt nie ma prawa jej tego zakazać. Interwencję pracownika tłumaczy przebywaniem w obiekcie dzieci w wieku od 5 do 13 lat. Prośba o zasłonięcie piersi miała chronić przebywające w centrum maluchy.

Obejrzyjcie nagrany film z wydarzenia.

 

Zatem aż cisną się na usta pytania: czy kobiety karmiące piersią powinny robić to w dyskretny sposób? Czy można oczekiwać, że zasłonią piersi? Czy mogą karmić wszędzie i zawsze? Co o tym sądzicie?

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    Tak, niektóre kobiety „wywalają cycki”, bo one karmią. A innym to ma prawo przeszkadzać. Żeby była jasność, nie jestem przeciwnikiem karmienia piersią, ale uważam, że trzeba wszystko robić z głową i nie narzucać siebie innym.

    • Sheila Sheila

      Uwazam ze lepiej jest jak sie zaslania chociaz chustka podczas karmienia, co wiecej, nie wyobrazalam sobie ze ja moglabym to zrobic inaczej, az ktoregos dnia po prostu nie wzielam chustki…. Potem byla fala upalow i mlody chial pic co godzina…. Wtedy juz karmilam na lawkach i juz nie szukalam chusty, bylo mi wszystko jedno ;) masz w glowie jedna mysl, on jest glodny i musi dostac jesc/pic a reszta jest nie wazna i tyle ;) przestalam sie przejmowac;)

  2. Olka K. Olka K.

    Zgadzam się z xxx. Karmienie piersią to czynność siłą rzeczy intymna i nie warto z tym na siłę walczyć!!

  3. MalaLi MalaLi

    Bez sensu. Niech karmi, jaki problem? Paranoja!

  4. Belle Belle

    ” Prośba o zasłonięcie piersi miała chronić przebywające w centrum maluchy.” –

    Chronić?przed czym? przed widokiem innego malucha jedzącego z piersi matki? może chodzi o to by chronic te dzieci przed takim widokiem, żeby karmienie kojarzyło im sie wyłącznie z fastfoodowym mlekiem modyfikowanym, chore…
    W dodatku ta kobieta karmiła tyłem do dzieci.
    Ciekawe, że nikt nie chroni dzieci przed widokiem wszechobecnie wywalonych cyców czy wypiętych tyłków na reklamach… To jest własnie chore, że piersi kojarzą się ludziom z seksem, a nie z karmieniem, do czego zostały stworzone, a producenci MM ( mleka modyfikowanego) postępują podobnie jak kiedyś producenci papierosów, wmawiając wszystkim, że to jest dobre i super …

  5. Jagucha161 Jagucha161

    Ok ma prawo przeszkadzać to teraz niech te osoby takiemu maleństwu powiedza ” poczekaj aż wrócimy do domu”. Otóż ono nie poczeka i chce juz natychmiast teraz czy to dom, auto, ulica, sklep czy inne miejse publiczne. To co matka ma odmówić pokarmu dziecku które bardzo tego potrzebuje. Karmienie piersia jest rzecza naturalna tak zostaliśmy storzeni. W przyrodzie piersi nie służą jak to sobie człowiek umyślił do celów tylko i wyłącznie seksualnych. Obecnie mieszkam w Niemczech w okolicach Monachium. Tutaj nikt nie zwraca uwagi na kobiety karmiace piersia, nikt nie spojrzy nikt nie komentuje nikt nie krytykuje nikt nie czuje sie zgorszony takim widokiem. Tutaj to rzecz „NORMALNA”. Ja tutaj nie widze żeby matka narzucała siebie innym, po prostu zaspokajaja potrzeby swojej pociechy. Spełnia role nadana jej prez nature.

  6. matka 3-jeczki matka 3-jeczki

    Jak najbardziej jestem za karmieniem piersią nawet w miejscach publicznych – inaczej każda matka karmiąca matka musiałaby nie ruszać się z domu. Sama wykarmiłam swoje dzieci piersią jednakże zawsze robiłam to w sposób dyskretny. Nawet pijąc z koleżanką herbatkę w kawiarni wystarczy zakryć maluszka i pierś pieluszką. TO dla komfortu innych ale przede wszystkim swojego.

  7. milka milka

    pozwolę sobie zacytować tekst pewnego blogera…

    ” „Sa pewne rzeczy, z którymi nie należy się obnosić publicznie. Są intymną sprawą obywatela i nie ma najmniejszego powodu, żeby cały świat o tym informować.

    Jedną z takich rzeczy jest nadpobudliwość seksualna.

    Jak sobie ktoś nie radzi z kontrolowaniem własnych reakcji na widok tyłka kozy, kobiecych włosów, czy karmiącej matki, to powinien zgłosić się do specjalisty, a nie krzyczeć na cały świat, że karmić niemowlęta należy w kiblu, włosy kobiet należy zasłaniać, a kozy maja chodzić w majtkach i to przyzwoitych, a nie jakichś stringach dajmy na to.

    Tych dewiantów jest sporo(… ). ”

    Najwyraźniej ta pracownica miała właśnie taki problem, bo zobaczyła nagość tam gdzie jej nie było, pierś karmiącej była zasłonięta stanikiem, a matka karmiła tyłem do ludzi.

  8. ell ell

    Hymm nie mam nic przeciwko karmieniu malucha. To przecież żaden wstyd, czy coś obrzydliwego. W takim momencie kobieta jest matką a nie obiektem seksualnym. Kiedyś gdy byłam z noworodkiem u lekarza i maluch popłakiwał pediatra sama zaproponowała, żeby dać mu mleko. I co? Normalnie karmiłam, tak samo jak przyszła do mnie lekarz położna na wizytę patronażową. Przecież nie będę przerywała karmienia bo ktoś przyszedł i nie ważne czy obcy czy swój. Kiedyś wydawało mi sie to dziwne, jak siostry karmiły przy naszych rodzicach, kiedy ja urodziłam, również się nei szczypałam karmiłam przy rodzinie. Jeśli chodzi o miejsca publiczne to nie miałam nigdy takiej potrzeby, ale gdybym musiała, no cóż bym to zrobiła, ale wtedy bym delikatnie nakryła pieluszką pierś, żeby innych nie rozpraszać.

  9. Aga Aga

    Wobec tego niech zapewnią odpowiednie miejsce lub pomieszczenie do karmienia, wtedy zawsze można powiedzieć kobiecie, by sie tam udała. A tak to co, ma głodzić maluszka, który będzie płakał i tez może przeszkadzał obsłudze?

  10. MartaB MartaB

    Karmilam 7 miesiecy, nie bylo okazji, abym musiala karmic publicznie wiec ta kwestia nigdy bezposrednio mnie nie dotknela…ale generalnie po urodzeniu zupelnie inaczej postrzegalam „piersi”- nie mialam problemu , aby karmic malego nawet jak w pokoju przebywali inni ludzie- najwazniejsze bylo to aby maluch nie byl glodny , nie bardzo interesowala mnie czyjas opinia, wstyd zniknal…nie traktowalam biustu jako czesc ciala, ktora za wszelka cene powinnam schowac przed wzrokiem innych ludzi tylko jako „miejsce na mleko”-reczywiscie tok myslenia przeszedl wielka rewolucje, ale mysle, ze dotyka to kazda karmiaca mame-najwazniejsze jest dziecko….

  11. Agnieszka Agnieszka

    Jedynym miejscem (a karmie już prawie 16m-cy), gdzie zapytałam się, czy mogę „tu” karmić, czy gdzieś się schować, był ogród męskiego klasztoru, w którym byliśmy na grillu. Zakonnicy nigdy nie mieli nic do tego, że karmiłam Młodego przy nich (najczęściej tyłem/bokiem – tym bardziej, ze było to na początku, wiec karmienie było częste, a nie ograniczało nas w spotkaniach, wyjściach itd).
    Szczerze mówiąc na początku bardziej krępowało mnie karmienie przy bracie, tacie, dziadku. Chociaż to, że dziadek traktował karmienie zupełnie naturalnie zmieniło i moje podejście. Brata do tej pory krępuje, ale potrafi siedzieć ze mną/obok mnie i „nie widzieć” mojej piersi (jak powiedział Woody Allen „Jeśli ktoś czuje się urażony karmieniem piersią, to znaczy, że gapi się zdecydowanie za bardzo”)
    Przy znajomych facetach początkowo osłaniałam się/nas pieluszką – bardziej dla komfortu, bo mam spore piersi i ciężko mi karmić wyjmując jedynie brodawkę z otoczką, gdy stanik wrzyna sie w resztę piersi, a nie miałam jeszcze opanowanego w miarę dyskretnego przystawiania.

    Jednak uważam, że jedzenie, czy to przez dziecko mleka matki, czy przed dorosłego czegokolwiek, to jak najbardziej naturalna rzecz. Piersi zostały stowrzony/wykształciły się właśnie w tym celu – karmienia potomstwa. A że w procesie ewolucji, gdy jako gatunek wyprostowaliśmy się, nasi samcy zaczęli zwracać na nie uwagę na wzór pośladków, to jest dopiero niedawna naleciałość.
    Czemu wśród ludów Afryki, Indian itd odkryte piersi nie szokują?
    Czemu wiktoriańska Anglia z jej purytaryzmem nie tylko zezwalała karmiącej matce na odsłoniecie piersi, a nawet korzystając z nowej wtedy technologii, robiła zdjecia tej czynności (http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2340465/Bizarre-pictures-reveal-unlikely-trend-photographs-breastfeeding-mothers-Victorian-era-America.html)?
    Bo seks to seks a karmienie piersią to karmienie piersią…

  12. HelowaMama HelowaMama

    Pierś jako obiekt seksualny nie budzi tylu protestów, co pierś mlecza. Mnie zastanawia o co tu chodzi. Cycki krzyczą z bilbordów, reklam , filmów. Dopóki są otulone w seksowną koronkę, dopóki reklamują perfumy, bieliznę, czy cokolwiek innego, są w porządku i do zaakceptowania. Jako narząd do karmienia dzieci stają się brzydkie, niesmaczne i jakie tam jeszcze. Co się tyczy „wywalania cycków” nigdy nie byłam świadkiem takowej sytuacji. Cała pierś bywa widoczna jedynie podczas przystawiania i odstawiania maluszka- kilka sekund. Trzeba się porządnie przyglądać,żeby to uchwycić. Podczas karmienia zasłania ją głowa malca, widoczne zostaje jedynie to, co odkrywa przeciętny dekolt. I jeszce jedno- nikt nie chodzi karmić do miejsc publicznych bo to lubi. Dziecko karmi się wtedy, kiedy jest głodne. Co zrobić, jeśli dzieje się to w miejscach publicznych? Karmić malucha w toalecie? Trochę zdrowego rozsądku.

    • Agnieszka Agnieszka

      k: przy mnogości fajnych bluzek do karmienia, chust i innych gadżetów chyba nie trzeba się chować w toalecie . ;) U mnie jednak nawet wśród rodziny wypraszali mni ew pokoju gdy karmiłam albo sami ostentacyjnie wychodzili. Ech. Szkoda gadać.

  13. Anulex Anulex

    W Kanadzie, gdzie chwilowo mieszkam, prawo mówi wyraźnie, że jeśli kobieta ma prawo przebywać w jakimś miejscu, automatycznie ma też prawo tam karmić. Niejednokrotnie karmiłam publicznie i nie dlatego, że byłam zmuszona. Chciałam. Bo lubię wychodzić z domu, spotykać się ze znajomymi na mieście, wyskoczyć do kawiarni, biblioteki, muzeum. Bo taką mam filozofię wychowania – uważam, że z wielu względów przebywanie wśród ludzi, w różnych okolicznościach, pozytywnie wpływa na moje dziecko. I ze względów ideowych. Bo uważam, że sprzeciw wobec publicznego karmienia to spychanie młodych matek na margines i robienie z nich obywateli drugiej kategorii. Nie mam zamiaru się na to godzić. A już na pewno nie mam zamiaru trzymać dziecka na głodniaka, z powodu tego, że kogoś razi karmienie piersią.

    Warto karmić publicznie. Szczególnie że im więcej kobiet to robi, tym bardziej staje się to oczywiste. Nawet dla tych, dla których kiedyś stanowiło problem. Nie wiem, czy słyszałyście – papież Franciszek zachęcał kobiety do karmienia w Kaplicy Sykstyńskiej.

    • Dorota Dorota

      Tak, ale to się dopiero zmienia.

      Anulex, ja się cieszę, że Papież przekonywał do karmienia. To krok naprzód. Mam nadzieję, że pójdą za tym głosem inni.

  14. Elka Elka

    „Prośba o zakrycie piersi miała chronić 5-13 letnie dzieci”?
    Czy nikt tu nie dostrzega absurdu? Piersi służą do karmienia! Nakazując tej mamie zakrycie się „chroni się” je przed tą wiedzą. Bo przekaz jest taki że cycki są do macania kojarzą się z seksem a nie z karmieniem.
    Osobiście preferuję zakrywanie piersi albo wyjmowanie spod bluzki a nie z dekoltu bo niestety odbiór piersi jest dziś taki jak napisałam powyżej. Nigdy nie afiszowałam się z piersiami podczas karmienia bo mnie to krępuje ale myślę że nie powinno tak być.

Zobacz również