Do czego przedszkolakom potrzebny jest spacer?

Jest wielu rodziców, dla których naturalnym i oczywistym sposobem na spędzanie wolnego czasu z dzieckiem jest aktywność sportowa. Dzieci w takich rodzinach „od kołyski” łapią bakcyla na zdrowy styl życia (bez tego trudno mówić o sporcie) i często taką pasją zarażają rówieśników.

Niestety, znajda się i tacy dorośli, którzy mając wyjść z kilkulatkiem na dwór, znajdą naprawdę sporo powodów, by tego nie robić (mówimy tutaj o sytuacji mieszkania w mieście, na przykład w bloku).

Jest także wiele przedszkoli i miejsc oferujących opiekę nad pociechą, w których aktywność dzieci na świeżym powietrzu jest bardzo skromnie „dawkowana” i nie odbywa się codziennie. Dlaczego tak się dzieje? Przyjrzyjmy się najbardziej popularnym wytłumaczeniom.

Powód zasadniczy nazywa się… LEŃ

SAM_2645O ile w przypadku maluszka, którego możemy ułożyć w wózku i przechadzać się z nim po parku czy skwerku, przysiadając na ławkach, by poczytać czy poSMSować sprawa jest prosta, tak w przypadku energicznego przedszkolaka, który chciałby poznawać świat, chłonąć go wszystkimi zmysłami – już tak łatwo nie jest. Wyjście z nim na spacer wymaga czasem odrobiny wysiłku, na który nie zawsze każdemu łatwo jest się zdobyć. Znajdą się punkty opieki nad dziećmi, w których opiekunki zamiast logistycznie „kłopotliwej” (mimo, iż krótkiej) wycieczki zaproponują maluchom łatwe w realizacji puszczenie bajki. Znajdą się i rodzice gotowi tłumaczyć, że przecież dziecko było z nimi w sklepie i „przewietrzyło się” w trakcie powrotu do domu. Niestety, to trochę za mało.

Dzieci przedszkolne charakteryzuje silna potrzeba ruchu (tzw. „głód ruchu”, stanowiący podstawę ich ogromnej ruchliwości). A eksplorowanie świata przez ruchliwego brzdąca nierzadko ma swoje konsekwencje. Czasami ceną są brudne ręce i obłocone buciki, dziura w spodniach czy zadraśnięte kolano. Za małym odkrywcą, który chciałby pomieszać wodę w kałuży czy przekonać się, jaki jest widok w trakcie zwisania głową w dół na drabinkach ciągle trzeba podążać i nie można spuszczać go z oczu, często odpowiadając przy tym na mnóstwo kłopotliwych pytań. Do tego sama czynność ubierania kilkulatka, który lubi sam decydować o wyborze ubrania, trenując przy tym trudną umiejętność argumentacji i obrony własnego zdania bywa dla opiekuna prawdziwym wyzwaniem. Zwłaszcza, gdy nie przewiduje on, by na czynności związane z przygotowaniem się do wyjścia poświecić więcej, niż kilka minut. A wyobraźmy sobie przygotowanie do wyjścia kilkudziesięciu przedszkolnych dzieci… No i… pogoda na takie wyjście. Musi być idealna: nie za ciepło, ale i nie za zimno. Bezwietrznie, oczywiście bez deszczu czy choćby zachmurzenia, bo przecież deszcz w każdej chwili może nas zaskoczyć. Tylko ile dni takiej „idealnej” pogody mamy w roku?

SAM_2655W krajach skandynawskich dzieci w placówkach przedszkolnych spędzają na świeżym powietrzu sporą część dnia. Nie mówiąc już o coraz bardziej popularnych na Zachodzie „leśnych przedszkolach”, w których maluchy jedynie w trakcie deszczu czy zimna chowają się w namiocie czy idą do muzeum, bo cały czas spacerują po lesie, nawet w lesie odbywają się lekcje. Tam popularne jest powiedzenie, że „nie ma złej pogody, można mieć jedynie nieodpowiednie ubranie”…

Mimo, że kalosze czy okrycia przeciwdeszczowe nie są w naszym kraju towarem „deficytowym”, zdarzają się dzieci, które nie mają ich w swoich garderobach. Mają za to całe mnóstwo wymyślnych zabawek, elektronicznych gier oraz płyt (czy innych nośników pamięci) z kreskówkami, które można włączyć dziecku, samemu w tym czasie zająć się czymś innym. Popularne jest także przekonanie, że aktywność na świeżym powietrzu = sport, a sport wymaga inwestycji. Inwestycji sportowych czyli markowych, a na marki nas nie stać – to świetne alibi, by sportu nie uprawiać w ogóle…

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

dyplomowany nauczyciel wychowania przedszkolnego oraz edukacji wczesnoszkolnej, animator kultury. Mama 2,5-letniej Zuzanny oraz kilkumiesięcznego Bartka. Dyrektor Punktu Przedszkolnego Przyjaciele Żyrafy .

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Polecane tematy