Czego nie kupować dziecku bez uzgodnienia z rodzicem?

Za drogie

Na zdjęciu kolekcja zabawek sprzedana za 194 tysiące dolarów

Na zdjęciu kolekcja zabawek sprzedana za 194 tysiące dolarów

Dzieci zazwyczaj najlepiej się bawią prostymi zabawkami, które pozwalają na kreatywne spędzenie czasu. Tymczasem najbliżsi chcąc sprawić im radość, często wybierają przedmioty, które według nich powinny być atrakcyjne. Tym samym zapełniają pokój maluchów zabawkami „grającymi, świecącymi, z wieloma opcjami”, często całkowicie nieprzystosowanymi do wieku dziecka.

Wiele z tych zabawek bardzo szybko męczy i po bliższym przyjrzeniu się im, okazuje się być mało ciekawymi. Ponadto wręczanie dzieciom kosztownych zabawek często niejako wymusza na rodzicach rekompensatę i stawia ich w niezręcznej sytuacji, bo mogą oni zwyczajnie nie mieć możliwości podarowania dzieciom darczyńców czegoś równie „ekstra”.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. HelowaMama HelowaMama

    Zgadzam się prawie ze wszystkim:) Dziwi mnie, wpakowanie do jednego worka lalki tańczącej na rurze i lalki sprzątającej po piesku. Pracowałam w szkole- polskie dzieciaki nie mają pojęcia o tym,że trzeba sprzątać po swoim zwierzaku, że jest się za niego odpowiedzialnym. Myślę,że taka zabawka nie powinna wzbudzać zdziwienia,ani szokować. Sprzątanie kup po psie powinno być tak samo normalne jak głaskanie i tulenie pupila. Bo przecież lalki tulącej psa nikt nie określiłby mianem-mało śmiesznej.

  2. mama Kasi mama Kasi

    zestawienie świetne…ja wysyłam link komu trzeba :) moze domysla sie o ktory punkt mi chodzI :D

  3. HelowaMama HelowaMama

    Tak sobie myślę,że do tego zestawienia pasowałby jeszcze jeden prezent. Pieniądze. Moja dwulatka jeszce nigdy nie ucieszyła się z takiego podarku. No i oczywiście
    – mało to eleganckie.