Czego nie kupować dziecku bez uzgodnienia z rodzicem?

Prezenty, które mają przynosić radość, często są kłopotliwe, a niekiedy bywają przyczyną łez. Rodzice małych dzieci bywa, że narzekają na to, że ich bliscy wybierają nieodpowiednie upominki. Zazwyczaj rozmawiają między sobą, nie mając odwagi powiedzieć dziadkom czy ciociom, że mogli dokonać lepszego wyboru.

Czego lepiej nie kupować maluchowi?

„Żywe zabawki”

szczeniak

To chyba jeden z najgorszych prezentów, jakie można podarować, bez konsultacji z rodzicem. Prezentowanie „żywych zabawek”, jakkolwiek to źle brzmi, jest nie na miejscu. Tymczasem zdarza się, że dziadkowie czy ciocie, w dobrej wierze, przynoszą małe pieski, kotki, króliczki, czy chomiczki, by sprawić maluchowi przyjemność. Tymczasem nawet rybka w kuli może być powodem niezadowolenia…Także dlatego, że, według wielu, ona po prostu cierpi zamknięta na niewielkiej przestrzeni.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. HelowaMama HelowaMama

    Zgadzam się prawie ze wszystkim:) Dziwi mnie, wpakowanie do jednego worka lalki tańczącej na rurze i lalki sprzątającej po piesku. Pracowałam w szkole- polskie dzieciaki nie mają pojęcia o tym,że trzeba sprzątać po swoim zwierzaku, że jest się za niego odpowiedzialnym. Myślę,że taka zabawka nie powinna wzbudzać zdziwienia,ani szokować. Sprzątanie kup po psie powinno być tak samo normalne jak głaskanie i tulenie pupila. Bo przecież lalki tulącej psa nikt nie określiłby mianem-mało śmiesznej.

  2. mama Kasi mama Kasi

    zestawienie świetne…ja wysyłam link komu trzeba :) moze domysla sie o ktory punkt mi chodzI :D

  3. HelowaMama HelowaMama

    Tak sobie myślę,że do tego zestawienia pasowałby jeszcze jeden prezent. Pieniądze. Moja dwulatka jeszce nigdy nie ucieszyła się z takiego podarku. No i oczywiście
    – mało to eleganckie.