Jak wychowywać córkę, czyli czego mama powinna nauczyć małą dziewczynkę?

Identyfikacji z własną płcią

Ciekawie opisał to Wojciech Eichelberger: „W rodzinie, która ma niefortunne dziedzictwo, matka cierpi z powodu braku poczucia tożsamości i identyfikacji z własną płcią, ponieważ matka tej matki nie była w stanie zaoferować córce pozytywnego wzoru kobiecości i naprawdę jej pokochać. W rezultacie taka matka bardzo przywiązuje się do roli matki i w specyficzny sposób, nieświadomie, manipuluje uczuciami dziecka. To, co wydaje się jej miłością do niego, w istocie służy przede wszystkim spełnieniu jej własnych, niezaspokojonych w dzieciństwie potrzeb emocjonalnych. Próbuje określić swoją tożsamość przez bycie wreszcie kimś najważniejszym dla kogoś. Tym kimś staje się własne dziecko, które musi zostać silnie uzależnione, aby choć w najmniejszym stopniu mogło tę potrzebę matki zaspokoić.

Innymi słowy – matka wchodzi w rolę swojego dziecka, wchodzi dziecku na kolana. Ponieważ nie jest pogodzona ze swoją płcią, czuje się nobilitowana przez fakt urodzenia syna. Deprecjonuje jednocześnie córkę, która z reguły dowiaduje się od niej, że nie jest ważna lub że jest mniej ważna od innych. Mniej ważna niż ojciec, mniej ważna niż bracia, a później mniej ważna niż zięć czy partner córki. W świecie kreowanym przez matkę kobieta ma prawo istnieć wyłącznie ze względu na syna, męża – mężczyznę. Córki uczą się od matki, że ich rola jest podrzędna, że ich szczęście zależy tylko od tego, czy i jakiego mężczyznę spotkają, że popędowość i seksualność kobiety są podejrzane. Uczą się nie ufać sobie, swoim uczuciom, odczuciom i potrzebom. W nieustającej walce przeciw sobie tracą kontakt z sobą, z własnym ciałem.
Z drugiej strony mamy w rodzinie ojca. Z reguły w dzieciństwie niedocenionego przez własnego ojca i zepsutego przez matkę. Ojcowska miłość nieosiągalna, matczyna zbyt łatwa i zbyt zaborcza. Chce być kochany i uważa, że zdobędzie miłość, kiedy będzie kimś nadzwyczajnym.” (Wojciech Eichelberger w rozmowie z Anną Mieszczanek, Agencja Wydawnicza „Tu”, Warszawa 1997)

Wniosek? Kobieta dumna z tego, że jest kobietą, nietraktująca „mężczyzn jako lepszych, mądrzejszych, ważniejszych” ma dużą szansę wychować dziewczynkę na pewną siebie kobietę, gotową stawić czoła codziennym trudnościom.

Uwaga, identyfikacja z własną płcią nie oznacza, że dziewczynka nie może grać w piłkę czy bawić się zestawem majsterkowicza. Sztywny podział na role męskie i żeńskie jest już dawno przeszłością, a dziecko niezależnie od płci, powinno mieć dostęp do różnych zabawek i mieć szansę spędzić czas w gronie osób tej samej płci i odmiennej.

Nie gódź się na stereotypy i nie powielaj ich własną postawą. Pokazuj, że dziewczynka może osiągnąć wszystko także w zawodach zdominowanych przez mężczyzn.

 Szacunek do siebie i zadowolenie z ciała

„Jak ja koszmarnie wyglądam”, „Oj…znowu przytyłam, jak ja się pokażę jutro na przyjęciu…”, „Mam koszmarne strąki, a moja skóra jest fatalna” – gdy takie komunikaty mała dziewczynka słyszy z ust matki codziennie, sama zaczyna na siebie spoglądać z dezaprobatą. Skoro bowiem mama, która dla małej dziewczynki jest niemal aniołem tak źle mówi o sobie, to jak ona, taka mała, może być ładna.

Przeczytaj ten wzruszający list córki do mamy i zastanów się, zanim drugi raz powiesz, że jesteś gruba…Zapraszamy tutaj.

Szacunek do ciała wyłania się również poprzez dbałość o nie oraz z przygotowania na zmiany, które w nim następują. Dlatego każda mama powinna w odpowiednim czasie uświadomić córkę. Gdy dziecko ma 2-3 lata i w naturalny sposób interesuje się swoją budową ciała, rolą rodzica jest poinformowanie, co „tam” się znajduje, kto może oglądać miejsce intymne dziewczynki, w jakich sytuacjach można je pokazywać. Z czasem przychodzi moment na uświadomienie córki – czym jest miesiączka i nauczenie tego, o czym wiele kobiet zapomina – regularnych badań piersi.

Bez-nazwy-2

Asertywności

Ucz córkę, w jaki sposób przyjmować komplementy („dziękuję, miło to słyszeć”, a nie – „oj to stara sukienka”), pokazuj jak reagować na agresję słowną („nie podoba mi się to, co mówisz” w miejscu „głupia jesteś”), jak odmawiać i jak wyrażać swoje myśli, nie raniąc innych. Niech córka wie, że proszenie to nie poniżanie się, a że przepraszanie to oznaka dojrzałości i siły charakteru.

A na koniec tych rozważań wzruszająca reklama. Koniecznie zobaczcie!

 

Post użytkownika Dr. Fábio Augusto.

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Marzena Marzena

    Bardzo trafnie i bardzo mądrze!

  2. xxx xxx

    Pięknie napisane :)

  3. Berenika Berenika

    Piękne słowa

  4. matka chłopców matka chłopców

    Czekam na artykuł o chłopcach ;) Pani Doroto :)

  5. mama mama

    mam 8 letnia corke i 6 letniego syna .syn niczego sie nie boi ani nie wstydzi (chodzi mi o adoptowanie sie w nowych srodowiskach) natomiast corka kompletnie nie potrafi sie przebic wsrod rowiesnikow. przenioslam ja njawet do innenj klasy bo njie chciala chodzic do szkoly i myslalam ze jest lepiej ale gdy dzisiaj ja zobaczylam siedzacom sama pod klasa a wszystkie dziewczynki razem trajkotaly to myslam ze serce mi peknie widok mojej samotnjej corki mnjie rozwalil a opisunje te sytuacnje poniewaz monje dzieci sa otoczone najwieksza miloscia jaka mozna ofiarowac ,wiec co ja mam jeszcze zrobic ,zeby wyrobic w mojej corce pewnosc siebie i odwage?

  6. Aga Aga

    A jak wychować córkę gdy nie ma wsparcia ze strony ojca…?

  7. Lexi Lexi

    A jak jeśli mogę spytać można wychować córkę samotnie?