Czego ludzie żałują w chwili śmierci? 5 najczęstsze odpowiedzi

Urodzenie dziecka to moment przełomowy. Takich chwil jest jeszcze wiele. Każda uczy życia, testuje nas i weryfikuje marzenia. Niestety często z fatalnym skutkiem.

Dlatego gdy przychodzi chwila rozstania się z rzeczywistością, zaczynamy żałować tego, czego nie zrobiliśmy, na co nie mieliśmy odwagi. Zauważamy to, co zasłoniło nam drogę do szczęścia.

iStock_000022277564LargeNiemiecka pracownica hospicjum spisała najczęściej wypowiadane zdania przez osoby, które umarły w placówce, w jakiej pracowała. W ten sposób powstała lista rzeczy, których najczęściej żałują umierający.

  1. Żałuję, że nie prowadziłam/em takiego życia, jakiego chciałem, ale takie, jakiego oczekiwali ode mnie inni. Często robimy nie to, czego pragniemy, ale to, czego oczekują od nas inni. Z obawy przed tym, co „ludzie powiedzą”, co „pomyślą  i jak nas ocenią”. Nie jesteśmy szczerzy nawet sami przed sobą, tłumimy w sobie pragnienia, nie sięgamy po marzenia. Autorka listy podkreśliła, że większość umierających, z jakimi rozmawiała, nie próbowała spełnić nawet połowy swoich marzeń.
  2. Żałuję, że tak dużo pracowałem. Takie zdanie, według autorki zestawienia, padało z ust każdego pacjenta płci męskiej. Głównie dlatego, że większość z nich należała do wcześniejszego pokolenia, w którym to właśnie mężczyźni zajmowali się zarabianiem na rodzinę.
  3. Żałuję, że zabrakło mi odwagi, by wyrazić swoje uczucia. Niewypowiedziane uczucia, nieujawnione żale, duszone w sobie uwagi są przyczyną wielu stresów. Nie pozwalają na szczerość w relacjach, burzą spokój oraz poczucie szczęścia. Od uczucia goryczy i oburzenia krótka droga do gorszego samopoczucia i chorób.
  4. Żałuję, że nie utrzymywałem relacji z przyjaciółmi. Przyjaciele, zwłaszcza ci najwierniejsi, często nie są doceniani. Można być do nich tak przywiązanym, że ich obecność i gotowość do pomocy uważana jest za oczywistą i trwałą. Co w konsekwencji prowadzi do tego, że często zaniedbuje się relacje, które należy pielęgnować, by mogły przetrwać.
  5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwym. Niemal każdy obawia się zmian. Jednak tylko niektórych zmiany paraliżują i nie pozwalają na zrobienie kolejnego kroku. To właśnie oni, w zestawieniu pracownicy hospicjum, narzekali na to, że z własnej winy nie mogli czuć się szczęśliwi.

Co sądzicie o tym zestawieniu?

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    większość z nas nie żyje, ale biegnie. nie ma czas na to, by się zatrzymać i pomyśleć, na szczęście dzieci na chwilę nas zmuszają do tego, by żyć naprawdę

  2. JOLA JOLA

    Sama prawda, samo życie

  3. MYSZAK MYSZAK

    Dzisiaj świat nie sprzyja niczemu: posiadaniu dziecka, celebrowaniu świąt, cieszeniu się chwilą. gonimy i tracimy z oczu to, co ważne. skutki widać gołym okiem. dzieci bez rodziców, rodzice zagubieni w nałogach, przemęczeni, zestresowani, chorowici…aż strach myśleć o przyszłości, jaką szykujemy dla własnych dzieci.

  4. MartaB MartaB

    Czasem nachodza takie mysli , czlowiek chcialby cofnac czas, zrobic pewne rzeczy inaczej, uniknac bledow, byc w pewnym okresie zycia bogatszym o dzisiejsze doswiadczenie…ale z drugiej strony…wszystko co wydarzylo sie w naszym życiu doprowadzilo nas do obecnego momentu, jezeli cokolwiek bysmy zmienili moze nie bylibysmy teraz w tym miejscu …a skoro jestesmy szczesliwi, jestesmy rozicami, mamy cudowne dzieciaki…:-) Moja konkluzja takich przemyslen przewaznie jest taka, ze mimo wszystko jestem zadowolona ze swojego zycia:)

  5. krola krola

    W kontekście Zaduszek i wspomnień, bardzo dobre.